agakoziorowska
16.08.08, 19:13
Eh chyba sie musze wyzalic...
1.Mam niecale trzy lata mlodszego faceta co samo w sobie nie jest bynajmniej
ani wada ani zaleta
2.Sama jestem samodzielna, po studiach i naprawde niezle zarabiajaca
3.Utrzymuje go w efekcie, choc ponoc mu to ciazy...nie pracuje bo nie ma
prawka(jezdzi dobrze ale prawko mu zabrali swego czasu za predkosc) zaplacilam
mu ostatnio za kurs i mam nadzieje ze w koncu je zrobi i zacznie pracowac.
Narazie wszystko na mojej glowie, lacznie z oplaceniem jego studiow
4.Nie mieszkamy razem bo on nie zarabia (oboje tego chcemy). Ja zyje w
zawieszeniu - nie moge sie zdecydowac na kredyt mimo ze moglabym, moglabym
wynajmowac dla nas sama ale na to nie pozwala On bo twierdzi ze i tak ode mnie
ciagnie..chyba potrzebuje tu wsparcia drugiej osoby..samemu jest jakos
niefajnie..narazie mieszkam ze wspollokatorem (kolega absolutny ale pech che
ze to moj byly i moj obecny nie chce go nigdy widziec-nigdy sie dotad nie
spotkali)
5.Jestem z nim szczesliwa. Przynajmniej na ogol..ogladamy razem spadajace
gwiazdy itd Fajne klimaty, ogniska...jestesmy bardzo podobni-z rozbitych
rodzin, nerwowi, uparci. Z nikim sie nigdy tak nie smialam, nikt o mnie tyle
nie wiedzial, nikomu tak nie ufalam, z nikim nie mialam tak udanego sexu (po
prostu full akceptacja, swietne pomysly - czysta przyjemnosc). Ale cos mi nie
gra do konca...czasami sie tak klocimy ze pierze leci. Nikt mnie nigdy tak
mocno nie potrafil zranic...z mojej perspektywy bez ostrzezenia...pewnie robie
czasami to samo bo aniolkiem nie jestem
6. Ja bardzo chce wlasnego domu, rodziny, stabilizacji...wiem ze z nim to
potrwa...wiem ze warto czekac ale czasami czuje sie nieszczesliwa i sa momenty
ze mam tego wszystkiego dosc-czuje sie sama jedyna odpowiedzialna. chcialabym
czasem zeby to mna sie ktos opiekowal, zebym sie nie musiala o nic martwic
7. On o tym wszystkim wie i sie stara na swoj sposob
8. czasami sie zachowuje jak dzieciak i lubi nowe zabawki
9. Jak lezalam chora (b.kiepksie zatrucie) opiekowal sie mna wspollokator
10. Kocham Go a On mnie, zwiazek tworzymy od +/- 10 msc
Czy to sie uda czy jestem idealistka ze milosc wystarczy? Znajomi radza mi
poszukac kogos innego ale tak naprawde tego nie chce...
Czasami sama nie wiem co o tym wszystkim myslec. Pocieszcie