Precz z palaczami!

06.10.03, 12:09
Mam już dosyć dymu papierosowego, na który jestem skazana przez niekulturalnych
palaczy. Na przystankach komunikacji miejskiej muszę wdychać ten smród, a na
moje spokojne uwagi "przepraszam, tutaj nie powinno się palić" odpowiedzią jest
najcząściej wzruszenie ramion lub ostre: "palę gdzie chcę". Kolejna sprawa to
palacze w restauracjach, kawiarniach i pubach. Wystarczy wejść do takiego pubu
i od razu trafiasz w obłok trującego dymu. Niby są wydzielone miejsca dla
palaczy, ale co to za pomysł postawić kanapę dla palaczy w rogu lokalu?
Przecież dym rozprzestrzenia się po całej sali... Zauważałam, że palacze w
swoim nałogu bywają bezczelni. W pociągach najczęściej palą w korytarzach (nie
reagują na znak przekreślonego papierosa, a konduktor-palacz też udaje, że nie
widzi), a nie w miejscach do tego przeznaczonych (wagony dla palących). A tylko
zwrócić im uwagę! Wtedy wysłuchuję litanii, że on/ona nie palili już 2 godziny,
bądź są bardziej "bezpośredni"...
Dlaczego mam się męczyć i truć z waszego, palacze, powodu? Czy mam sobie
wytatuować na czole, że choruję na astmę i dym papierosowy nasila jej objawy?
    • lahliq Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 12:15
      Temat już poruszany kilkakrotnie...
      Rady nie znaleziono żadnej. Wszystko zależy od kultury palacza. Jedni palą, ale
      nie narażają innych na wdychanie. Innych to nic a nic nie obchodzi. :(
      Przystanki - w którymś mieście wprowadzono zakaz, nie wiem czy jest
      egzekwowany? Jakie rezultaty?
      • atlantis75 Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 12:28
        lahliq napisała:

        > Temat już poruszany kilkakrotnie...

        Jak wszystkie tutaj tematy.


        > Rady nie znaleziono żadnej. Wszystko zależy od kultury palacza. Jedni palą, ale
        > nie narażają innych na wdychanie. Innych to nic a nic nie obchodzi. :(
        > Przystanki - w którymś mieście wprowadzono zakaz, nie wiem czy jest
        > egzekwowany? Jakie rezultaty?

        Straż miejska woli wypisywać mandaty za brak opłaty za parkowanie niż pilnować,
        czy na przystanku ktoś pali...
        • lahliq Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 12:33
          atlantis75 napisała:

          > lahliq napisała:
          >
          > > Temat już poruszany kilkakrotnie...
          >
          > Jak wszystkie tutaj tematy.

          Ok, miałam raczej na myśli to, że zawsze podobnie się rozwijał. ;) Wątek
          dzielił się na tych co nie palą i na tych co palą, ale palą tak by innym nie
          przeszkadzać. ;) Winowajcy nie odzywali się. ;)
          >
          >
          > > Rady nie znaleziono żadnej. Wszystko zależy od kultury palacza. Jedni palą
          > , ale
          > > nie narażają innych na wdychanie. Innych to nic a nic nie obchodzi. :(
          > > Przystanki - w którymś mieście wprowadzono zakaz, nie wiem czy jest
          > > egzekwowany? Jakie rezultaty?
          >
          > Straż miejska woli wypisywać mandaty za brak opłaty za parkowanie niż
          pilnować,czy na przystanku ktoś pali...

          Ta sama sytuacja co z psimi odchodami. :( Prawo nie do wyegzekwowania niemal. :(
          Kwestia li tylko kultury...

          >
          >
    • tralalumpek Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 12:17
      atlantis75 napisała:

      > Mam już dosyć dymu papierosowego, na który jestem skazana przez
      niekulturalnych
      >
      > palaczy. Na przystankach komunikacji miejskiej muszę wdychać ten smród, a na
      > moje spokojne uwagi "przepraszam, tutaj nie powinno się palić" odpowiedzią
      jest
      >
      > najcząściej wzruszenie ramion lub ostre: "palę gdzie chcę". Kolejna sprawa
      to
      > palacze w restauracjach, kawiarniach i pubach. Wystarczy wejść do takiego
      pubu
      > i od razu trafiasz w obłok trującego dymu. Niby są wydzielone miejsca dla
      > palaczy, ale co to za pomysł postawić kanapę dla palaczy w rogu lokalu?
      > Przecież dym rozprzestrzenia się po całej sali... Zauważałam, że palacze w
      > swoim nałogu bywają bezczelni. W pociągach najczęściej palą w korytarzach
      (nie
      > reagują na znak przekreślonego papierosa, a konduktor-palacz też udaje, że
      nie
      > widzi), a nie w miejscach do tego przeznaczonych (wagony dla palących). A
      tylko
      >
      > zwrócić im uwagę! Wtedy wysłuchuję litanii, że on/ona nie palili już 2
      godziny,
      >
      > bądź są bardziej "bezpośredni"...
      > Dlaczego mam się męczyć i truć z waszego, palacze, powodu? Czy mam sobie
      > wytatuować na czole, że choruję na astmę i dym papierosowy nasila jej objawy?
      >
      >
      >Nie posłuchają palacze. Zaraz się tutaj na ciebie rzucą. Ja zawsze
      powatarzam, że jak się ktoś codziennie chce truć akloholem, to jego problem.
      Szkodzi sam sobie ale jak ktos się papierosem truje to nie tylko jego problem,
      bo mnie to też szkodzi. A ja nie mam zamiaru byc dotruwana.
      Dodatkowo palacze to straszne śmieciarze. pełne polielniczki, fruwające pety
      wszędzie, czyli inaczej gdzie stoi tam .....
      • Gość: Ewa Re: Precz z palaczami! IP: *.purmo.pl 10.10.03, 14:29
        Jestem palaczem. Nie jestem śmieciarzem, nie śmierdzę i nie śmiecę.Nie jestem
        chamem w przeciwieństwie do Ciebie. Proponuję czasami zastanowić się nad
        własnymi słowami i życzę więcej kultury. Powodzenia!
        • tralalumpek Ewcia 10.10.03, 14:33
          Gość portalu: Ewa napisał(a):

          > Jestem palaczem. Nie jestem śmieciarzem, nie śmierdzę i nie śmiecę.Nie
          jestem
          > chamem w przeciwieństwie do Ciebie. Proponuję czasami zastanowić się nad
          > własnymi słowami i życzę więcej kultury. Powodzenia!



          chamowi? wiecej kultury? a jak to mozliwe?
        • aguszak Re: Precz z palaczami! 10.10.03, 14:35
          Gość portalu: Ewa napisał(a):

          > Jestem palaczem. Nie jestem śmieciarzem, nie śmierdzę i nie śmiecę.Nie jestem
          > chamem w przeciwieństwie do Ciebie. Proponuję czasami zastanowić się nad
          > własnymi słowami i życzę więcej kultury. Powodzenia!

          Ubodło????
          • tralalumpek Re: Precz z palaczami! 10.10.03, 14:48
            aguszak napisała:

            >
            > Ubodło????
            >


            mnie nie, ja sie tylko ubawialam (ale nie wiem czy do mnie bylo to pytanie
            skierowane)
            • aguszak Re: Precz z palaczami! 10.10.03, 14:49
              tralalumpek napisała:

              > aguszak napisała:
              >
              > >
              > > Ubodło????
              > >
              >
              >
              > mnie nie, ja sie tylko ubawialam (ale nie wiem czy do mnie bylo to pytanie
              > skierowane)


              Wyraźnie nie do Ciebie... :) Zobacz kogo cytowałam...
            • tralalumpek ps 10.10.03, 14:50
              tralalumpek napisała:

              > aguszak napisała:
              >
              > >
              > > Ubodło????
              > >
              >
              >

              czaszka mi dzisiaj dymi niemilosiernie, chyba rzeczywiscie to nie bylo do mnie
              ide zaraz do domu bo eb mi dzisiaj nie mysli
        • atlantis75 Re: Precz z palaczami! 10.10.03, 15:09
          Gość portalu: Ewa napisał(a):

          > Jestem palaczem. Nie jestem śmieciarzem, nie śmierdzę i nie śmiecę.Nie jestem
          > chamem w przeciwieństwie do Ciebie. Proponuję czasami zastanowić się nad
          > własnymi słowami i życzę więcej kultury. Powodzenia!


          Zemsta ma to do siebie, droga Pajdeczko, że trzeba ją precyzyjnie zaplanować.
          Życzę powodzenia następnym razem.
        • magnusg Przykro mi,ale smierdzisz 06.11.13, 14:57
          Tyle,ze tego juz nie czujesz.Kazdy palacz smierdzi smrodem papierochow.
    • aguszak Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 12:18
      Tak... Pozostaje nam chyba tylko zmasowany atak... Mnie już opadły ręce i...
      płuca ;)
      Pozdrowionka
      P.S. Dodam tylko, że często to niepalący są uważani za nietolerancyjnych -
      słusznie, bo nie ma tolerancji, kiedy chodzi o własne zdrowie.
    • Gość: lola Re: Precz z palaczami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 12:28
      To wołanie w puszczy.Do palacza nie dociera.
      Najpierw truł mnie ojciec , przez 20 lat.Potem uciekałam z korytarzy uczelni,
      nastepnie w pracy- tragedia.
      Teraz mam lepiej bo w moim domu sie nie pali i najbardziej zagorzali palacze
      wedruja na balkon, nawet w mróz jak nie moga juz wytrzymac. Najbardziej zas
      wkurzaja mnie osoby palace na placach zabaw gdzie bawia sie dzieci, zakopują
      te resztki w piasku, skad nastepnie dzieci je wygrzebuja.No i moi sasiedzi
      którzy rzucaja pety nie tylko na klatce schodowej, ale i na mój balkon.Przy
      czym obrazili sie na mnie gdy zwróciłam uwage i twierdza ze to nie oni. Dziwne
      o tyle ze tylko oni mieszkaja nade mną.
      • lastka Re: No to ja mogę się pochwalić :)))) 06.10.03, 12:46
        Właśnie zdałam sobie z tego sprawę, że w listopadzie tego roku minie równo
        roczek jak przestałam palić te wstrętne śmierdzące papierochy i jestem z tego
        powodu bardzo szczęśliwa, czuję się lepiej :)))
        A i na zdrowie to wyszło bo teraz jestem w ciąży i bym truła te swoje maleństwo
        a ono by tam w brzuchu siedziało i kaszlało :((
        • atlantis75 Re: No to ja mogę się pochwalić :)))) 06.10.03, 13:07
          lastka napisała:

          > Właśnie zdałam sobie z tego sprawę, że w listopadzie tego roku minie równo
          > roczek jak przestałam palić te wstrętne śmierdzące papierochy i jestem z tego
          > powodu bardzo szczęśliwa, czuję się lepiej :)))

          Aaaa, to gratulacje :)


          > A i na zdrowie to wyszło bo teraz jestem w ciąży i bym truła te swoje maleństwo
          > a ono by tam w brzuchu siedziało i kaszlało :((

          Aaaaa, to podwójne gratulacje :))
          P.S. W którym miesiącu? :)))
          • lastka Re: No to ja mogę się pochwalić :)))) 06.10.03, 13:11
            atlantis75 napisała:

            > lastka napisała:
            >
            > > Właśnie zdałam sobie z tego sprawę, że w listopadzie tego roku minie równo
            >
            > > roczek jak przestałam palić te wstrętne śmierdzące papierochy i jestem z t
            > ego
            > > powodu bardzo szczęśliwa, czuję się lepiej :)))
            >
            > Aaaa, to gratulacje :)

            Dziękuję, dziękuję :)))


            >
            >
            > > A i na zdrowie to wyszło bo teraz jestem w ciąży i bym truła te swoje male
            > ństwo
            > > a ono by tam w brzuchu siedziało i kaszlało :((
            >
            > Aaaaa, to podwójne gratulacje :))
            > P.S. W którym miesiącu? :)))
            >
            >

            Zaraz będzie zaczynam połowę czwartego :)))
            • lastka Re: errata :)))) 06.10.03, 13:12
              lastka napisała:

              > atlantis75 napisała:
              >
              > > lastka napisała:
              > >
              > > > Właśnie zdałam sobie z tego sprawę, że w listopadzie tego roku minie
              > równo
              > >
              > > > roczek jak przestałam palić te wstrętne śmierdzące papierochy i jeste
              > m z t
              > > ego
              > > > powodu bardzo szczęśliwa, czuję się lepiej :)))
              > >
              > > Aaaa, to gratulacje :)
              >
              > Dziękuję, dziękuję :)))
              >
              >
              > >
              > >
              > > > A i na zdrowie to wyszło bo teraz jestem w ciąży i bym truła te swoje
              > male
              > > ństwo
              > > > a ono by tam w brzuchu siedziało i kaszlało :((
              > >
              > > Aaaaa, to podwójne gratulacje :))
              > > P.S. W którym miesiącu? :)))
              > >
              > >
              >
              > Zaraz będzie zaczynam połowę czwartego :)))

              Nie czwartego ino piatego 18 tydzień :) czyli prawie 4,5 miecha :)))
            • atlantis75 Nie dotyczy tematu posta 06.10.03, 13:13
              lastka napisała:

              > Zaraz będzie zaczynam połowę czwartego :)))

              My właśnie zaczynamy się z mężem starać... :)
              • lastka Re: Nie dotyczy tematu posta 06.10.03, 13:16
                atlantis75 napisała:

                > lastka napisała:
                >
                > > Zaraz będzie zaczynam połowę czwartego :)))
                >
                > My właśnie zaczynamy się z mężem starać... :)
                >
                >
                >
                >

                No to życzę powodzenia :))))
                A no i za bardzo nie wierz testom, pierwszy wyszedł mi negatywny dopiero po
                dwóch tygodniach wyszedł pozytywny :)))I to był chyba nasz jeden z
                najszczęśliwszych dni w życiu :))) Te piękne dwie krechy :)) Aż nie mogłam w to
                uwierzyć :))
              • aguszak Atlantis :) 06.10.03, 13:18
                atlantis75 napisała:

                > lastka napisała:
                >
                > > Zaraz będzie zaczynam połowę czwartego :)))
                >
                > My właśnie zaczynamy się z mężem starać... :)

                No to sztama, moja rówieśnico :) Ciekawe, która pierwsza ;)
                • lastka Re: Atlantis :) 06.10.03, 13:23
                  aguszak napisała:

                  >
                  > No to sztama, moja rówieśnico :) Ciekawe, która pierwsza ;)
                  >


                  No a My będziemy trzymać za Was dziewczyny kochane kciuki żeby Wam się udało
                  już za pierwszym razem albo i drugim ale jka najszybciej :)))
                • atlantis75 Aguszak :) 06.10.03, 13:27
                  aguszak napisała:

                  > No to sztama, moja rówieśnico :) Ciekawe, która pierwsza ;)

                  Na razie zaczynamy starać się bez presji :) Właśnie odstawiłam pigułki. Nie robię
                  żadnych wyliczeń i obserwacji. Doszliśmy do wniosku, że to by nas stresowało:
                  "Kochanie, dziś mam dzień płodny, więc będziemy się kochać". Jak będzie,
                  zobaczymy... Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :) I u ciebie, i u mnie :)
                  Powodzenia!
                  Pozdrawiam. Atlantis :)
                  • lastka Re: Dziewczyny :) 06.10.03, 13:29
                    My też nie wyliczaliśmy sobie dni, kochaliśmy się wtedy kiedy mieliśmy na to
                    ochotę, tylko wcale nam nie pomagało moje obsesyjne myślenie :))
                  • aguszak Re: Aguszak :) 06.10.03, 13:29
                    atlantis75 napisała:

                    > aguszak napisała:
                    >
                    > > No to sztama, moja rówieśnico :) Ciekawe, która pierwsza ;)
                    >
                    > Na razie zaczynamy starać się bez presji :) Właśnie odstawiłam pigułki. Nie
                    rob
                    > ię
                    > żadnych wyliczeń i obserwacji. Doszliśmy do wniosku, że to by nas stresowało:
                    > "Kochanie, dziś mam dzień płodny, więc będziemy się kochać". Jak będzie,
                    > zobaczymy... Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :) I u ciebie, i u
                    mnie :)
                    > Powodzenia!
                    > Pozdrawiam. Atlantis :)

                    My też raczej liczymy na szczęście i niespodziankę, a nie na wyliczenia.
                    Dopiero, jak to zawiedzie, to podejdziemy bardziej "naukowo".
                    Pozdrowionka :)
                    • lastka Re: Kurcze już nie mogę się doczekać :) 06.10.03, 13:35
                      Nie będę w takim stanie sama, a potem się zacznie to jest takie cudowne, pomimo
                      mdłości, zmęczenia, senności, "ciągania" przy myciu zębów (najlepiej to myć je
                      na czczo), wstrętu do ulubionych perfum i swoich i meza u mnie doszło do tego,
                      ze mąż wychodząc do pracy pryskał się prefumami na klatce a ja pół godziny
                      wychodząc czułam ten wstrętny zapach, ale i tak najlepsze są zachcianki
                      kulinarne :)))
                      Arbuz ze skwarkami, ciasto kremowe i ogórki małosolne, sledzie i misiaczki albo
                      np, tak jak ostatnio pyszny tort i śledzie w pomidorach, wiecie jak to smakuje
                      i nic nie szkodzi, no może niezupełni bo moje dziecko szczególnie jest
                      wymagające i kiedy wczoraj o ósmej rano zachciało mi się śledzi i się ich
                      najdałm na pusty żołądek to poetm cały dzień miałam dolegliwości żołądkowe :)))
                      ale minęło :))
                      • atlantis75 Re: Kurcze już nie mogę się doczekać :) 06.10.03, 13:39
                        lastka napisała:

                        > Arbuz ze skwarkami, ciasto kremowe i ogórki małosolne, sledzie i misiaczki albo
                        > np, tak jak ostatnio pyszny tort i śledzie w pomidorach...


                        ;0 Boshe, co za połączenia! ;)
                        • lastka Re: Kurcze już nie mogę się doczekać :) 06.10.03, 13:41
                          atlantis75 napisała:

                          > lastka napisała:
                          >
                          > > Arbuz ze skwarkami, ciasto kremowe i ogórki małosolne, sledzie i misiaczki
                          > albo
                          > > np, tak jak ostatnio pyszny tort i śledzie w pomidorach...
                          >
                          >
                          > ;0 Boshe, co za połączenia! ;)
                          >
                          >

                          Normalnie też bym tego nie zjadła mój mąż się wykrzywiał jak patrzył na mnie
                          ale mnie tam smakowało i co najważniejsze nie szkodziło :)))
                          • hamerykanka Re: Kurcze już nie mogę się doczekać :) 05.11.13, 01:57
                            Heh, ja przez miesiac jadlam solona suszona rybe i lody waniliowe. Tylko:) Wszystko inne mi smierdzialo :(
    • capa_negra Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 12:56
      Bardzo ci wspólczuje.
      Nie cierpie zadymionych pomieszczeń i petów w popielniczce.
      Dla jasności sytuacji - PALĘ
      ale... w pracy tylko w wyznaczonym miejscu,
      w domu tylko na balkonie, w zimie w kuchni przy właczonym pochłaniaczu
      nie pale w miejscach publicznych bo byłoby mi wstyd paradowac z petem po
      ulicy..itd...
      Dziwna jestem??
      • atlantis75 Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 13:10
        capa_negra napisała:

        > Bardzo ci wspólczuje.
        > Nie cierpie zadymionych pomieszczeń i petów w popielniczce.
        > Dla jasności sytuacji - PALĘ
        > ale... w pracy tylko w wyznaczonym miejscu,
        > w domu tylko na balkonie, w zimie w kuchni przy właczonym pochłaniaczu
        > nie pale w miejscach publicznych bo byłoby mi wstyd paradowac z petem po
        > ulicy..itd...
        > Dziwna jestem??

        Na tle niekulturalnych śmierdziuszków jesteś białym krukiem :)
        Widzisz, Capa, to świadczy o twojej kulturze.
        • capa_negra Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 13:19
          Milo usłyszec coś miłego :-)
          Ale ja faktycznie jestem jakas dziwna z tym paleniem.
          Pale bo lubię, autentycznie mi smakuje - jednocześnie nie nawidze smrodu wiec
          na porządku dziennym oprócz palenia w wyznaczonych miejscach sa kadzidełka ,
          kominki , wietrzenie etc.
          Najgorzej nie lubie jak na świerzym powietrzu oddycham pełna piersią , a ktos
          idący przede mną pali .....
          Dlatego naprawdę cie rozumiem i właściwie nie wybroażam sobie jakie sa twoje
          odczucia nie palacza, skoro moje palacza sa takie a nie inne.
          Zrerszt a wszyscy znajomi znają moje dziwactwa i "karnie " chodza palic tam
          gdzie ich zagonie :-)
          Pomijam teksty - Nie wszyscy naraz - pojedyńczo prosze :-)
        • goga.74 Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 16:39
          > Na tle niekulturalnych śmierdziuszków jesteś białym krukiem :)
          > Widzisz, Capa, to świadczy o twojej kulturze.
          >
          Uwazaj, zaraz sie ktos obrazi za "smierdziuszka" :-)
      • aguszak Capuś :))) 06.10.03, 13:21
        capa_negra napisała:

        > Bardzo ci wspólczuje.
        > Nie cierpie zadymionych pomieszczeń i petów w popielniczce.
        > Dla jasności sytuacji - PALĘ
        > ale... w pracy tylko w wyznaczonym miejscu,
        > w domu tylko na balkonie, w zimie w kuchni przy właczonym pochłaniaczu
        > nie pale w miejscach publicznych bo byłoby mi wstyd paradowac z petem po
        > ulicy..itd...
        > Dziwna jestem??
        >

        Uwielbiam takich "dziwaków", jak Ty :)))
      • anulex Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 15:40
        Milo z Twojej strony :) Tylko z balkonem jest pewien problem. Moja sasiadka z
        dolu, w cieple dni pali wlasnie tam. Sama na czas palenia zamyka drzwi, wiec u
        niej w domu nie smierdzi, ale za to u mnie tak. Mama zawsze szalu dostaje, bo
        ona wrecz nienawidzi dymu papierosowego, a w ten sposob nie moze go uniknac
        nawet we wlasnym mieszkaniu.
        • Gość: kaska Re: Precz z palaczami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 16:21
          ja pale. Jak komus przeszkadza - z kim mam sie spotkac - to moge nie palic
          albo ten ktos nie musi ze mna przebywac. Przymusu nie ma. Draznia mnie w
          ludziach rozne rzeczy, niekoniecznie palenie. I co? Powiem pani na przystanku
          autobusowym, ze drazni mnie i szkodzi mi na serce jej mina? Nie powiem.
          A w pubach sie pali. Jak komus przeszkadza, nie powinien do pubow chodzic. Tak
          mi sie wydaje.
          • anulex Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 16:34
            Moze wystarczy sie do niej usmiechnac i jej mina sie zmieni? Albo sprobowac
            popracowac nad soba, zeby nie stresowac sie byle glupstwem - po co?
            • Gość: kaska Re: Precz z palaczami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 17:06
              no wlasnie! Przydaloby sie to powiedziec takiej pani na przystanku, ktora
              najczesciej mam mine, no ale coz, ludzie rzadko usmiechaja sie do siebie,
              niestety.
              • magnusg Re: Precz z palaczami! 06.11.13, 15:00
                A jak Pan na przystanku napluje ci w twarz to jak zareagujesz?bedziesz tolerancyjna,jak my mamy byc dla palaczy czy sie oburzysz?
          • atlantis75 Re: Precz z palaczami! 07.10.03, 10:23
            Gość portalu: kaska napisał(a):

            > ja pale. Jak komus przeszkadza - z kim mam sie spotkac - to moge nie palic
            > albo ten ktos nie musi ze mna przebywac. Przymusu nie ma. Draznia mnie w
            > ludziach rozne rzeczy, niekoniecznie palenie.

            Mnie także drażnią inne rzeczy, np. brak kultury. I ten brak kultury zauważyłam u
            niektórych palaczy, stąd wątek.


            I co? Powiem pani na przystanku
            > autobusowym, ze drazni mnie i szkodzi mi na serce jej mina?

            Porównanie na wyrost. Krzywa mina nikomu nie szkodzi tak jak papierosy. I to nie
            tylko z tego względu, że powodują raka i pozostałe ble ble ble, tylko dlatego, że
            dym po prostu dusi i męczy. Dla mnie to szczególna sprawa, bo mam astmę.


            Nie powiem.
            > A w pubach sie pali. Jak komus przeszkadza, nie powinien do pubow chodzic. Tak
            > mi sie wydaje.

            A mi się wydaje, że powinny być całkiem oddzielne sale dla palaczy i niepalących.
            Żeby każdy mógł sobie posiedzieć tam gdzie mu przyjemnie.
            • anulex Re: Precz z palaczami! 07.10.03, 22:09
              Jesli ktos otwiera SWOJ pub i nie chce tam zakazac palenia (to zmniejsza zyski
              czesto) - nie mozna go zmusic. Mozna conajwyzej wybrac sobie inne miejsce do
              spedzania czasu.
          • nanette75 Re: Precz z palaczami! 07.10.03, 21:51
            Gość portalu: kaska napisał(a):

            > A w pubach sie pali. Jak komus przeszkadza, nie powinien do pubow chodzic.
            Tak mi sie wydaje.

            Puby sa miejscem w których powinno się miło spędzac czas. Jak ktos lubi palić
            to powinien się zamknąć we własnym domu i tam truć siebie i swoją rodzinę.
        • capa_negra Re: Precz z palaczami! 07.10.03, 14:42
          "szczęsliwie" sąsiedzi u góry tez palą - zreszta u mnie to jest raczej taras
          niz balkonik wiec mam wrażenie że i tak się "rozchodzi po drodze"
          "nieszczęśliwie" sąsiedzi wyrzucali pety za okno - prosto w moje róze ....
          Nie będe szczegółowo opowiadać wystarczy że w napadzie szału zaproponowałam im
          opróznianie popielniczki w sypialni przy łózku - nie odzywali sie 2 dni, ale
          pety w rózach sie skończyły...
        • sweet_pink Re: Precz z palaczami! 05.11.13, 20:30
          Ja bym się nie obzieleniała z taką sąsiadką z dołu. Jak prośby nie pomogą to szklanka czystej letniej wody i chlups na sąsiadkę za każdym razem jak poczujesz zapaszek.
    • goga.74 Re: Precz z palaczami! 06.10.03, 16:29
      Pozrowienia od alergika :-). Niestety tez czuje sie bezsilna.
    • Gość: ania A jak mu pomoc rzucic? IP: *.chello.pl 06.10.03, 17:00
      Moj chlopak pali jak smok, co tam jak smok, jak piec smokow. Kiedy go poznalam
      tez palilam, ale nie mozna tego nazwac nalogiem. Ot, nagle mnie naszlo na
      palenie i przeszlo... On wypala 1,5 paczki w dzien:(! Niestety jedna proba
      rzucenia, oczywiscie nie powiodla sie...
      Jak go zachecic do rzucenia...?!
      • Gość: kaska Re: A jak mu pomoc rzucic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 17:08
        sek w tym, ze poki lubi sie palic, poty sie pali. Moja babcia rzucila palenie
        po 45 latach, bo dostala ciezkiej astmy. Ja pale, bo lubie. Moj maz takze.
        Trudno wiec zachecac do rzucania czego, co sie libi. Do tego musi - tak mi sie
        wydaje - kazdy sam dojsc, do tego, ze ma dosc.
        • Gość: ania Re: A jak mu pomoc rzucic? IP: *.chello.pl 06.10.03, 17:16
          Do tego musi - tak mi sie
          > wydaje - kazdy sam dojsc, do tego, ze ma dosc.

          Wiem o tym, ale moze ktos mial taka sytuacje, moze by doradzil...??
          Truje siebie i truje mnie...
          • diab.lica Re: A jak mu pomoc rzucic? 06.10.03, 17:18
            > Wiem o tym, ale moze ktos mial taka sytuacje, moze by doradzil...??
            > Truje siebie i truje mnie...

            ja mialam. nie zabranialam mu palic. przeciwnie, mowilam mu, pal ile chcesz
            tylko ja sie nie bede potem z toba calowac. rzucil, bez zadnych naciskow z
            mojej strony.
            • Gość: ania Re: A jak mu pomoc rzucic? IP: *.chello.pl 06.10.03, 17:23
              > ja mialam. nie zabranialam mu palic. przeciwnie, mowilam mu, pal ile chcesz
              > tylko ja sie nie bede potem z toba calowac. rzucil, bez zadnych naciskow z
              > mojej strony.


              Niestety na mojego to nie dziala...
              • Gość: ania Re: A jak mu pomoc rzucic? IP: *.chello.pl 06.10.03, 17:24
                > Niestety na mojego to nie dziala...

                Dodam, ze zrobilam taki wybieg, jak chodzilo o dentyste, wreszcie poszedl...
                Ale teraz, jesli chodzi o pety, to nie przejdzie...
                Moze jakies inne rady??
                • Gość: ania Chcialam doniesc, IP: *.chello.pl 08.10.03, 09:33
                  ze moj chlopak w tym samym dniu, kiedy napisalam w tym watku postanowil rzucic
                  palenie. Bez porozumienia ze mna:)))! Szumne slowo rzucic, ale wczoraj wypalil
                  tylko dwa papierosy, kiedy jego dzienna stawka wynosi 30. Oczywiscie ma za soba
                  chwile zalamania i chce mu sie palic, ale moze wytrzyma z miesiac...
            • beauty-gosiek Re: A jak mu pomoc rzucic? 07.11.13, 21:49
              diab.lica napisała:

              > > Wiem o tym, ale moze ktos mial taka sytuacje, moze by doradzil...??
              > > Truje siebie i truje mnie...
              >
              > ja mialam. nie zabranialam mu palic. przeciwnie, mowilam mu, pal ile chcesz
              > tylko ja sie nie bede potem z toba calowac. rzucil, bez zadnych naciskow z
              > mojej strony.

              mój mąż po czymś takim przeszedł na elektroniczne... :)
    • Gość: Triss Merigold Re: Precz z palaczami! IP: *.acn.waw.pl 07.10.03, 22:16
      Palę tam gdzie jest to dozwolone. W towarzystwie osoby niepalącej w miejscu
      publicznym - kawiarnia, pub, lub u niej w domu mogę się powstrzymać. We własnym
      domu mogę to robić gdzie mi się żywnie podoba (i tak najczęściej palę w kuchni
      przy oknie) i osoba niepaląca albo to zniesie albo po prostu nie musimy się
      spotykać. Nie mam znajomych chorych na astmę ani koleżanek w ciąży, bo w takim
      wypadku na pewno odpuściłabym sobie ten dymek. Do knajp z zakazem palenia jak
      np. "Cafe Brama" nie chodzę, nie palę na przystankach, na ulicy, w pociągu
      (chyba, że w przedziale dla palących). Mam wrażenie, że chcielibyście
      wprowadzić taki terror wobec palaczy jak w USA gdzie nie wolno zapalić w
      restauracji czy klubie nocnym.
      • atlantis75 Re: Precz z palaczami! 08.10.03, 10:48
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Palę tam gdzie jest to dozwolone. W towarzystwie osoby niepalącej w miejscu
        > publicznym - kawiarnia, pub, lub u niej w domu mogę się powstrzymać. We własnym
        >
        > domu mogę to robić gdzie mi się żywnie podoba (i tak najczęściej palę w kuchni
        > przy oknie) i osoba niepaląca albo to zniesie albo po prostu nie musimy się
        > spotykać. Nie mam znajomych chorych na astmę ani koleżanek w ciąży, bo w takim
        > wypadku na pewno odpuściłabym sobie ten dymek. Do knajp z zakazem palenia jak
        > np. "Cafe Brama" nie chodzę, nie palę na przystankach, na ulicy, w pociągu
        > (chyba, że w przedziale dla palących).

        Jestem pełna podziwu :)


        Mam wrażenie, że chcielibyście
        > wprowadzić taki terror wobec palaczy jak w USA gdzie nie wolno zapalić w
        > restauracji czy klubie nocnym.

        Odnosisz mylne wrażenie. Mnie się marzy kulturalny palacz, który nie dmucha mi w
        nos.
        • Gość: gsg9 Re: Precz z palaczami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 15:25
          atlantis75 napisała:

          > Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):
          >
          > Mam wrażenie, że chcielibyście
          > > wprowadzić taki terror wobec palaczy jak w USA gdzie nie wolno zapalić w
          > > restauracji czy klubie nocnym.
          >
          > Odnosisz mylne wrażenie.

          Ja też odnoszę takie wrażenie, tytuł wątku to sugeruje. Staram się być
          kulturalnym palaczem ale jak słyszę "Precz [...]" to się zjeżam.
          • six_a Re: Precz z palaczami! 04.11.13, 23:32
            niektóre stare wątki to całkiem prorocze były;)


            > Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):
            >
            > Mam wrażenie, że chcielibyście
            > > wprowadzić taki terror wobec palaczy jak w USA gdzie nie wolno zapalić w
            > > restauracji czy klubie nocnym.
    • pajdeczka Re: Precz z palantami! 10.10.03, 14:40
      To tak przy okazji, moja mała zemsta:)))
    • willow44 Re: Precz z palaczami! 04.11.13, 22:55
      Hej Sympatyczna Koleżanko,
      Sama nic nie zdziałasz. Pomóż mi założyć stowarzyszenie na rzecz naszych praw..a potem może i partię polityczną w której będziemy liderami bo niepalacze to 75 procent polskiego społeczeństwa.
      Palacze mają już swoje "Stowarzyszenia ochrony praw palaczy",
      Zostałem dwukrotnie pobity bo zwróciłem palaczowi uwagę, że tu się nie pali..
      Miałem pół roku zwolnienia lekarskiego i operację na złamaną mi przez palacza nogę, a prokuratura nie wykryła sprawcy bo olewa sprawę..
      Jedynym rozwiązaniem jest nasze stowarzyszenie - obrony praw ludzi niepalących..
      gwarantują nam to ustawy olewane przez rząd..
      , policję i prokuraturę...bo jednostkę można olać bez konsekwencji.
      Ktoś nam powinien też zapłacić odszkodowanie a szkody na zdrowiu?
      Co z tego, że mamy rację - jak nie potrafimy się połączyć w działaniach?
      Zapraszam do współpracy..maila znasz.
      Cieplutko. Antypalacz.
    • man_sapiens Re: Precz z palaczami! 04.11.13, 23:28
      Ja sam nie palę, ale palaczki i palaczy toleruję a nawet czasem lubię. Co nie zmienia faktu, że nikt choćby w miarę kulturalny nie zapali w sytuacji, kiedy zmusi to do wdychiwania dymu niepalaczy jako że bywają wśród nich np. astmatycy.
      Z drugiej strony marudzenie na palących na przystanku to przesada bo ustawienie się tak, żeby nie znaleźć się w smudze dymu to nie jest wielki wysiłek. Co innego pomieszczenia zamknięte w tym pociągi, plaża itp. Mam wrażenie, że co najmniej 90% narzekania na palaczy nie bierze się z jakiejś nadwrażliwości organizmu, ale z wrodzonej upierdliwości i zamiłowania do robienia innym na złość - a palacze stali się ostatnio łatwo zwierzyną.
      Palenie w restauracji to chamstwo, bo zapach dymu odbiera smak. Ale bar czy pub bez papierosowego dymu traci cały urok (albo mówiąc wprost jest do d...).
      • sweet_pink Re: Precz z palaczami! 05.11.13, 20:25
        Wiesz to nie jest ani nadwrażliwość ani czepialstwo. Sama nie palę, ale paliła moja mama, popalał chłopak, jacyś znajomi, jakoś zawsze ten dym w okolicy był. Mama rzuciła, większość znajomych też, z chłopakiem zerwałam i od ok. 2 lat praktycznie nie mam w ogóle kontaktu z dymem papierosowym...i dopiero zaczął się problem. Efekt tego jest taki, że jak raz na miesiąc mi ktoś zasmrodzi na przystanku/ulicy to od razu zaczyna mi się robić niedobrze...a jestem zdrowa osobą, wiec nie wyobrażam sobie jakie problemy musza mieć astmatycy czy np kobieta w ciąży która ma wyczulony węch. Polecam odstawić kontakt z dymem i później zobaczyć o co chodzi.
    • aardwolf_ge Re: Precz z palaczami! 05.11.13, 11:41
      Zwracanie uwagi palaczom nie ma sensu.
      na przystanku zadzwonił bym na policję, w pociągu szedł do konduktora i gdyby mu sie nie chciało to zarzuciłbym mu niespełnianie obowiązków.
      Ale trzeba by trochę poczytać prawo.
      Z drugiej strony takich zachowań w Polsce nie obserwuje.
      Często widziałem to w Niemczech, ale tam prawo tego nie zabrania.
      kilka dni temu widziałem mężczyznę czekającego na przystanku na autobus, w pewnej chwili odszedł od przystanku na kilkanaście metrów, wypalił i dopiero wrócił.
    • sl.13 Re: Precz z palaczami! 05.11.13, 11:50
      Najgorsi są neofici - jako osoba w ogóle niepalącą od prawie dwóch lat, chyba jestem jeszcze mniej tolerancyjna, niż tacy, którzy nigdy nie palili.:/
    • maitresse.d.un.francais Przemysł i motoryzacja ci nie przeszkadzają? 05.11.13, 17:55
      Rozumiem, wytwarzają czysty tlen. Nie, nie palę, niestety, nie można się do mnie przyczepić. :-P
      • maitresse.d.un.francais Źródła zanieczyszczeń w Warszawie 05.11.13, 17:58
        sojp.wios.warszawa.pl/index.php?page=Charakterystyka_monitorowanych_substancji
        Jakoś o palaczach nic nie ma. Przeoczenie? :-PPP
      • aardwolf_ge Re: Przemysł i motoryzacja ci nie przeszkadzają? 05.11.13, 19:18
        Przemysł i motoryzacja są legalne.
        Palenie w miejscach gdzie nie jest to legalne jest nielegalne.
        • maitresse.d.un.francais Re: Przemysł i motoryzacja ci nie przeszkadzają? 05.11.13, 19:26
          aardwolf_ge napisał:

          > Przemysł i motoryzacja są legalne.

          Autorce chodzi o prawo? Bo ja myślałam, że o czyste powietrze.

          A propos legalności, krótki cytat:

          Cysarz tak ozwie się surowo:
          «Czemuś iest zbóycą morskim, bracie?»
          Aż tamten, mało robiąc głową:
          Czemu mnie zbóycą nazywacie?
          Dlatego, że na iedney łodzi?
          Gdybych miał statków choć ze dwieście
          Nie byłbych, iako iestem, złodziey,
          Lecz cysarz, iako wy iesteście»
          • aardwolf_ge Re: Przemysł i motoryzacja ci nie przeszkadzają? 05.11.13, 19:33
            ja zrozumiałem że chodzi o łamanie prawa czego skutkiem jest zanieczyszczone powietrze

            zaś co do wierszyka odpowiedź cesarza byłaby prosta: ale nie masz.
            • maitresse.d.un.francais Re: Przemysł i motoryzacja ci nie przeszkadzają? 05.11.13, 19:39
              aardwolf_ge napisał:

              > ja zrozumiałem że chodzi o łamanie prawa czego skutkiem jest zanieczyszczone po
              > wietrze

              bo powietrze zanieczyszczone wskutek genialnych działań jest fajniejsze :-PPP

              > zaś co do wierszyka odpowiedź cesarza byłaby prosta: ale nie masz.

              to jest fragment o źródłach władzy, prawa i legalności - gdybyś przypadkiem nie zauważył, jak widać

              "wierszyka"? hehe


              • aardwolf_ge Re: Przemysł i motoryzacja ci nie przeszkadzają? 05.11.13, 19:46
                >>gdybyś przypadkiem nie zauważył, jak widać

                Znów bez sensu złamałem zasadę, żeby nie dyskutować z czystą głupota ponieważ ją to niepotrzebnie nobilituje.
        • maitresse.d.un.francais Re: Przemysł i motoryzacja ci nie przeszkadzają? 05.11.13, 19:27
          aardwolf_ge napisał:

          > Przemysł i motoryzacja są legalne.

          Aaaa, rozumiem, są legalne, legalnie trują, wszystko jest cacy.
          • aardwolf_ge Re: Przemysł i motoryzacja ci nie przeszkadzają? 05.11.13, 19:34
            odpowiedź w stylu a u was murzynów biją
            • maitresse.d.un.francais Re: Przemysł i motoryzacja ci nie przeszkadzają? 05.11.13, 19:41
              aardwolf_ge napisał:

              > odpowiedź w stylu a u was murzynów biją

              To zależy, na co odpowiedź. Bo jeśli 99% zanieczyszczeń pochodzi z przemysłu i motoryzacji, a 1% od palaczy, to w istocie "Murzyni" stanowią ważniejszą kwestię.
    • sweet_pink Re: Precz z palaczami! 05.11.13, 20:17
      Aż się zastanawiam gdzie Ty chodzisz/mieszkasz?
      Ja jak trafię na palacza na przystanku autobusowym raz na miesiąc (jeżdżę codziennie) to jest maks. W restauracji w której wolno było palić nie byłam od kilku lat a chodzę często i do różnych. W kawiarni to samo, jedynie puby być może są jakimś problemem, ale akurat piwa obecnie można się napić wszędzie i można omijać.
      A co do zwracania uwagi to nie zwracaj uwagi tylko od razu trzymając telefon uprzejmie pytaj "Zgasi pan papierosa czy mam na straż miejską/policję dzwonić" "Panie konduktorze dopilnuje Pan respektowania zakazu, czy mogę od razu pisać skargę?".
      Btw na litanie, że ktoś nie palił już 2 godziny to ja bym na taką osobę napluła i powiedziała "och bardzo przepraszam, ale nie plułam już 2 godziny"
      Jestem cięta na palaczy, ale nigdy nie mam z nimi problemu wnoszę wiec że prawdopodobnie jesteś zbyt uprzejma.
    • magnusg Dialog z narkomannami jest trudny 06.11.13, 14:55
      Tu moga pomoc tylko ostre zakazy i wysokie kary, zeby plytkomyslacych,ktorzy placa za trucie sie wychowac na ludzi.
      W Europie Zachodniej sa juz nawet zakazy palenie we wlasnym mieszkaniu,jesli sasiedzi uwazaja to za zbyt uciazliwe dla siebie.To moze przesada,ale w miejscach publicznych narkomanow trzeba bezwzglednie tepic.Niech sie truja sami,ale nie mnie.
    • paco_lopez Re: Precz z palaczami! 06.11.13, 15:27
      ciekawe , ze ludzie mają tak dziwne doświadczenia. ja juz nie pamietam, żeby mi czyjś dym jakoś przeszkadzał. ostatnio nawet wyszedłem z palaczami na dwór, bo fajna ekipa z nich. dla towarzystwa udawałem , ze pale.
      • six_a Re: Precz z palaczami! 06.11.13, 17:44
        >ja juz nie pamietam, żeby m i czyjś dym jakoś przeszkadzał.

        nic dziwnego, że nie pamiętasz, wątek ma 10 (słownie: dziesięć) lat :)
        • maly.jasio milosc nie zna granic. 06.11.13, 17:47
          six_a napisała:
          > nic dziwnego, że nie pamiętasz, wątek ma 10 (słownie: dziesięć) lat :)

          milosc nie zna granic
          tlumacze Ci to tyle lat.
          Maryche zapale z Toba zawsze.
          pod whiskey.
    • obrotowy laska nebeska - ja tam palaczy popieram 06.11.13, 15:27
      placa spore podatki od fajek (rosnace z roku na rok...)
      i zyja srednio kilka lat krocej...

      slowem: - pracuja mi na moja rente...
    • truskawka2013 Re: Precz z palaczami! 06.11.13, 17:38
      Ja uważam, ze powinien byc kategoryczny zakaz palenia w miejscu publicznym. Żadnych wydzielonych miejsc !!!! To palacze powinny szukać miejsc, w których mogliby palić ( nie wiem... własne mieszkanie, podwórko) a nie ludzie niepalący, chcący oddychac normalnym zdrowym powietrzem uciekać i chować się po kątach :/ Jestem za surowymi karami dla palaczy !! To samolubne, że nie zwracają uwagi czy stoi koło nich np. kobieta w ciąży- kopcą bez opamiętania udając, ze nic nie widzą. Całe szczęście nie jeżdżę komunikacją miejską :/ Puby mijam z daleka.
    • molly_wither palacze to chamy 06.11.13, 19:50
      w Swieto Zmarlych na zwrocona uwage palaczowi (stalam na przystanku, palacz obok mnie) zeby poszedl 15 m dalej , odpowiedzial,ze tu nie jest przystanek (byl ustawiony na okres Swiat Zmarlych,ale byl)odpoiwedzialam,ze zadzwonie po Straz Miejska, na co Palacz: "to dzwon kofidencie, donosicielko!". Coz moglam zrobic? Sama odeszlam 15 metrow dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja