Dodaj do ulubionych

facet bez pracy

25.08.08, 17:42
Mam problem ze swoim facetem.Ma 26 lat,rok temu skończył studia i do
tej pory nie pracuje(poza bardzo drobnymi pracami dorywczymi).Jest
praktycznie na utzymaniu rodziców.Wiedziałam,że jest osobą mało
aktywną i leniwą,ale nie aż tak!Do tego przyłapałam go,że sobie
coraz częściej piwkuje...Ja studiuje i dodatkowo pracuje.Mam takie
pytanie do dziewczyn.Czy wiązałbyście się z takim facetem na moim
miejscu?Czy w wieku 26 lat może jeszcze zmienić podejście do życia i
zacząć poważniej traktować życie;Poprostu czasami się zastanawiam
czy go nie zostawić,bo to już jest ponad moje siły....Błagam o
jakieś rady
Obserwuj wątek
    • trypel Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:48
      My sie nie zmieniamy, Wy sie nie zmieniacie. Liczenie że ktoś sie zmieni póxniej
      jest naiwnoscią która potem z reguły daje nam w d*pe
      • dzika_monika Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:51
        i tu się murze zgodzić z kolega z którym zazwyczaj się nie zgadzam bo jeździ na
        motorynce jak wariat z 40 km/h
        • trypel Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:52
          42 jak jest górka i wiatr w plecy
          • dzika_monika Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:53
            i jak przez przypadek masz na paliwko:)
            • trypel Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:58
              nigdy nie mam,
              sciągam sąsiadom z baków nocą... zawsze ze 2-3 litry sie uda
              • dzika_monika Re: facet bez pracy 25.08.08, 18:01
                a i tu Cie mam - masz biednych sąsiadów i jeszcze im podkradasz!
                (pytanie dlaczego biednych) dla Ynteligentów w 1 szym pokoleniu
                • trypel Re: facet bez pracy 25.08.08, 18:14
                  a co to ja Janosik żeby podkradać innym a sąsiadom dolewać?

                  na pytanie nie odpowiem bo tamten temat gupi ;P
                  • dzika_monika Re: facet bez pracy 26.08.08, 17:25
                    z nowych nie ściągniesz :)
        • zlybanan Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:55
          i tu się z wami nie zgadzam. podstawowa metamorfoza u każdego faceta to moment w
          którym pojawia się potomek. kompletnie nowy rodzaj myślenia i nowe priorytety.
          wierzę również że takich bodźców może być wiele choć jeśli ktoś jest dupk.em to
          często trudno to zmienić, pzdr
          • dzika_monika dla hazardzistek polecane tylko 25.08.08, 17:57
            i tu pułapka gotowa:
            Wszystkie babcie/mamy powiadają "będzie dziecko on się zmieni" a tu nic on się
            zmienia ........ale na gorsze:(

            dla hazardzistek polecane tylko

            • zlybanan Re: dla hazardzistek polecane tylko 25.08.08, 18:06
              oj nie rozumiemy sie ~ nie twierdzę że tędy droga ale sam będąc facetem
              obserwuję co dzieje się z kolegami - zmieniają się diametralnie, choćby właśnie
              pod wpływem dziecka. więc niech mi nikt tutaj kitu nie wciska że facet jest jak
              głaz, kapito?
              kwestia właściwego bodźca czy iskry jest bardzo złożona i zależy od siły tarcia,
              porcji tlenu i palności materiału z jakiego delikwent jest wykonany. oczywiście
              czym zdążył nasiąknąć gdy mu kiełkowało prącie jest też bardzo istotne, pzdr
              • dzika_monika Re: dla hazardzistek polecane tylko 25.08.08, 18:09
                a nie uważasz że to ryzykowne spłodzić dziecko i patrzeć co będzie - pracuś czy
                pijak?
                • zlybanan Re: dla hazardzistek polecane tylko 25.08.08, 18:14
                  jeszcze raz powtórzę: nie sugeruję dziecka jako rozwiązanie - to tylko przykład,
                  że silny bodziec/kop/iskra czy jak to sobie nazwiesz, potrafi zmienić
                  biegunowość niejednego kretyna.
                  • dzika_monika Re: dla hazardzistek polecane tylko 26.08.08, 11:05
                    zgadzam sie można zacząć natomiast od innych bodźców np 220 volt:)
        • malgosia403 Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:55
          MURZE???? GRATULACJE.
          • dzika_monika Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:58
            r z s a co ? nie widziałaś motorynki na musze?
        • niespodziana Re: facet bez pracy 25.08.08, 18:02
          niech sie rozejrzy za jakas robota
          co skonczyl ? jakie studia ?
          • ewelinka23.dwa Re: facet bez pracy 25.08.08, 18:04
            Skończył administracje ale niezbyt renomwanej uczelni delikatnie
            mówiąc..na studiach tez raczej do nauk się nie przykadał(typ
            imprezowicza)....
            • dzika_monika Re: facet bez pracy 25.08.08, 18:07
              to dlaczego został Twoim Faciem?

              widać wiedziałaś nie zmienił się po samych studiach Administracja na prywatnej
              fabryce bezrobotnych widać że nie orzeł

              miał fajne BMWiiiiiiiiiiiuuuuuuuuuuu?
        • vandikia Re: facet bez pracy 25.08.08, 21:09
          A ja sie nie zgadzam. Czlowiek jest sie w stanie zmienic. Najbardziej wyrazistym
          przykladem sa chyba nałogowcy, którzy pokonali nałóg.
          Znalezienie pracy, zmienienie trybu życia to przy tym pikuś.
          Nie można tylko bezgranicznie ufać drugiemu człowiekowi i być łasym na piękne
          słówka, ale nie można też nikogo przekreślać.
    • dzika_monika nie nie nie 25.08.08, 17:50
      możesz z nim sobie pobawić się ale ustatkowanie się uwierz jak zobaczysz nigdy w
      słowa rok bez pracy jego wartość rynkowa spadła ok 30% za rok będzie duży
      problem chęci i przestawienia się itp.

      Na poważnie wybieramy Facetów a do jaj chłopców nie mylić bo można się zatruć.
    • zlybanan Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:51
      to zaskocz go i pokaż że masz jakąś alternatywę!
      jeśli mu naprawdę zależy to powinien szybko zacząć działać i.. słowo stanie się
      ciałem, jednym ;)
      Cała ta zabawa może wydać się bardzo przyjemna i nie wiadomo czy naprawdę nie
      poznasz kogoś ciekawszego. Masz 26 lat i skoro narzekasz na brak zainteresowania
      to nie bój się flirtów na boku! skorzystaj z faktu, że spędzasz dużo czasu w
      innym otoczeniu. Rozglądaj się za alternatywą i powoli go uświadamiaj. na
      początku możesz troszkę blefować ale nie bój się pokazać że dobrze bawisz się
      bez niego w obcym mu otoczeniu. wierz mi że szybko zrozumie co się święci i
      jeśli to zlekceważy to usuń go na bocznicę. ciesz się życiem bo masz 26 lat !!!
    • marzeka1 Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:51
      "Czy wiązałbyście się z takim facetem na moim
      miejscu?"- a co? Zamiast być w życiu szcześliwą z sensownym facetem planujesz doświadczenia ekstremalne??: utrzymywanie, wymówki dlaczego nie pracuje i dlaczego pije??? Ludzie muszą dostać niezłego kopa od życia, by zechcieli się zmienić lub zechcieli coś zmienić w swoim życiu. Moim zdaniem - szkoda życia na takiego faceta.
      Niech zgadnę: ma milion sto wymówek?
      • ewelinka23.dwa Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:55
        Tak zawsze ma 100wymówek,żeby nie pracować.To za daleko i trzeba
        wcześnie wstawać i płacić za dojazd,to za mało płacą...Na rozmowy
        kwalifikacyjne chodzi w jeansach i koszulce z krótkim rękawem,a 1
        pytanie jakie zadaje to ile będzie zarabiał...
        • dzika_monika Re: facet bez pracy 25.08.08, 17:59
          Pogratulować facet nie ma co !
          Ja bym go spisała na straty , po co Ci to po co?
    • niespodziana Re: facet bez pracy 25.08.08, 18:01
      w sumie ja przepracowalam tylko 4 godziny
      ale zawsze to cos
      %-)
    • avital84 Re: facet bez pracy 25.08.08, 18:02
      A wiesz dlaczego nie pracuje?
      Może nie potrafi znaleźć lepszej pracy niż dorywcza w Waszym mieście.
      Orientujesz się czy ma szanse na rynku pracy? Zupełnie inaczej to wygląda na
      studiach, a zupełnie inaczej się takie sprawy ocenia jak się już skończy szkołę
      i widzi, że perspektywy wcale nie są tak kolorowe.
      Jaki ma zawód i gdzie mieszkacie?
      A może ma depresje? Rozmawiacie o tym dlaczego nie podejmuje pracy?
      • dzika_monika Re: facet bez pracy 25.08.08, 18:05
        > A może ma depresje? Rozmawiacie o tym dlaczego nie podejmuje pracy?

        nie ważne że lewus i pije ważne żebyście się rozumieli - jak to powiada nasz
        Cudowny Tusk Słońce Peru
        • ewelinka23.dwa Re: facet bez pracy 25.08.08, 18:07
          Nie wiem czy ma depresję...Ale facet powinien wykazywać jakąś
          inicjatywę a on nic...Na depresje raczej mnie nie nabierze...
          • dzika_monika z przydziału czy losowania? 25.08.08, 18:08
            z jednej strony myślisz logicznie, ambitna jesteś a z drugiej strony pytam:

            dlaczego został twoim faciem? z przydziału czy losowania?
            • ewelinka23.dwa Re: z przydziału czy losowania? 25.08.08, 18:10
              podobno przeciwieństwa się przyciągają(ale na krótką metę)...ja
              jestem ambitna pracowita zaradna...a on nie....
              • dzika_monika Re: z przydziału czy losowania? 25.08.08, 18:11
                > podobno :)

                > jestem ambitna pracowita zaradna...a on nie....

                sama sobie odpowiedz
              • silic Re: z przydziału czy losowania? 26.08.08, 01:31
                > ja jestem ambitna pracowita zaradna...

                Oraz blabla i inteligentna...
          • avital84 Re: facet bez pracy 25.08.08, 18:14
            Ja właśnie skończyłam studia i szukam pracy i uwierz mi,że nie jest łatwo. Mimo,
            że mam dwa fakultety, zagraniczne praktyki to jednak nie mogę znaleźć
            interesującej oferty. I ktoś też może myśleć, że jestem obibokiem.

            Z własnego doświadczenia on raczej potrzebuje wsparcia, a nie krytyki. Łatwiej
            jest podejmować pewne decyzje, kiedy widzi się w czymś cel i ma się ludzi,
            którzy pomogą duchowo.

            A Ty studiujesz dziennie i pracujesz i mieszkasz sama?
            Jeżeli tak to jesteś bardzo zaradna. Gratuluję Ci. :)
            Ale uwierz, Twój chłopak jak pójdzie nawet teraz do dobrej pracy to nie zarobi
            od razu tyle, by kupić sobie mieszkanie i w pełni się usamodzielnić.

            Może potrzebujesz kogoś dojrzalszego.
            Poza tym jestem zdania,że w życiu trzeba liczyć na siebie.
            Czy bycie z nim to jakaś kalkulacja? Z jakich powodów z nim jesteś i zaczęłaś z
            nim być?
            • dzika_monika ja tak myslę 26.08.08, 11:04
              > Ja właśnie skończyłam studia i szukam pracy i uwierz mi,że nie jest łatwo. Mimo
              > ,
              > że mam dwa fakultety, zagraniczne praktyki to jednak nie mogę znaleźć
              > interesującej oferty. I ktoś też może myśleć, że jestem obibokiem.

              ja myślę z e jesteś obibokiem bo pewnie skończyłaś "szkoły płatne" u mnie na
              roku od 4 reoku wiekszość ludzi pracowała już i to było normą na dobrych
              studiach - dziennych na 5 roku to jednostki -bogate z domu nic nie robiły tylko


              ?mam dwa fakultety, zagraniczne praktyki to jednak nie mogę znaleźć
              > interesującej oferty

              no poprostu książkowy przykład lalci po studiach
              - a ja mam pytanie co umiesz robić?
              • avital84 Re: ja tak myslę 26.08.08, 19:25
                Mam dwa kierunki dzienne na Uniwersytecie Łódzkim.

                Znam się na statystyce i ekonometrii. Umiem sporządzać biznesplany, znam się na
                finansach i funduszach europejskich i znam się na gospodarce przestrzennej.

                A większość ofert pracy to akwizycja i przedstawicielstwo handlowe co mnie nie
                interesuje.

                A i śpiewać umiem. ;D

                A Ty w czym jesteś dobra poza pyskówkami? :)
                • avital84 Re: ja tak myslę 26.08.08, 19:30
                  Poza tym pracowałam w czasie studiów. Nigdzie nie pisałam, że nie.
                • jan-w Re: ja tak myslę 26.08.08, 20:14
                  Nie myślałaś o przeprowadzce do Warszawy? Sporo osób z takim wykształceniem tak
                  robi i świetnie dają sobie radę.
                  Nawet jeżeli nie potrafią śpiewać ;-)
                  • avital84 Re: ja tak myslę 27.08.08, 00:43
                    Właśnie myślę. :) Znaczy no chyba tak będę musiała zrobić. I tak nie wiążę
                    przyszłości z Łodzią, bo mój chłopak jest z innego miasta.

                    Trochę się szczerze mówiąc boję, bo nikogo nie znam w Warszawie poza
                    forumowiczami, ale chyba to jedyne racjonalne rozwiązanie. :)
                    • wawak1 Re: ja tak myslę 30.08.08, 18:39
                      Z Twoimi kwalifikacjami sam chętnie wziąłbym Ciebie do projektu z którym
                      startujemy (jeśli wygramy konkurs). Pamiętam,że pisałaś o innowacyjności,tyle,że
                      od strony makro, ale tak czy siak, nie ma tak wielu ekonometrów specjalizujących
                      sie w tej tematyce.

                      A nie próbowałaś w consultingu?
          • silic Re: facet bez pracy 26.08.08, 01:33
            >Ale facet powinien wykazywać jakąś inicjatywę a on nic...

            A to jakie prawo natury czy przeczytałas o tym w Cosmo ? Każdy może robić co mu
            się podoba.
      • hell Re: facet bez pracy 25.08.08, 18:14
        ,,A może ma depresje? Rozmawiacie o tym dlaczego nie podejmuje pracy?" a moze jest za zimno? za cieplo? za daleko? miliony wymówek. Nie wiem jak u ciebie bedzie ale powiem ci że u mojej znajomej skończylo sie to rozwodem, facet na początku usprawiedliwiał siebie szukając 1000 usprawiedliwień potem kazde jej pytanie o prace kończylo sie fochami i awanturami bo ,,ona go atakuje" Naprawde są jednostki które są nierobami i nic na to sie tak naprawde nie poradzi.
        • ewelinka23.dwa Re: facet bez pracy 25.08.08, 19:07
          no u mnie jest to samo...1000wymówek..On nawet nie wie jak na
          rozmowie kwalifikacyjnej się zachować....Najgorsze,że wszystko u
          niego kończy się na dobrych chęciach...Może on po tak długim czasie
          nie nadaje się wogóle do pracy?Słyszałam,że osoby które tak długo
          pozostają na bezrobociu,nawet jak znajdą pracę to bardzo szybko ją
          tracą,bo nie potrafią się dostosować.Poza tym zawsze był osobą którą
          ciągle trzeba było "ciągnąć za uszy",którego non stop trzeb
          motywować,pilnować żeby coś zrobił,a ja już poprostu nie mam siły...
          • ewelinka23.dwa Re: facet bez pracy 25.08.08, 19:15
            Poprostu nie wierze że on się zmieni..........
        • vandikia Re: facet bez pracy 25.08.08, 22:38
          sie wtrace jeszcze
          depresja, to nie wymówka i abstrahując od tego chłopaka i tej sytuacji, nie
          stawiaj depresji na równi z pierdołami
    • littlequeen Re: facet bez pracy 25.08.08, 19:37
      Zapewne zostanie to źle odebrane,ale facet który mając 26 lat nadal jest na
      utrzymaniu rodziców i się leni nie potrafiłby wzbudzić we mnie ani pożądania ani
      chęci związku. Rozumiem że rozmawialiście o tym? Jak on reaguje na Twoje
      niezadowolenie?
      • wbita_w_jego_cien Re: facet bez pracy 25.08.08, 19:44
        Ultimatum albo zmieni swoje zycie, znajdzie pracy albo koniec z nami. Sprawiam w
        takich sytuacjach sprawe na ostrzu noza, nie mam zamiaru pasozyta potem na
        reszte zycia hodowac.
      • kolczuga Re: facet bez pracy 26.08.08, 10:55
        Dlaczego źle odebrane? Ja równiez tak uważam, jest to
        zdroworozsądkowe podejście. Niestety w ostatnim czasie tylko takie
        kobiety poznaję, na utrzymaniu rodziców, mało zaradne, niepracujące
        ("szukam dobrej pracy") albo pracujące za grosze w budżetówce
        (urzędniczki, nauczycielki) nie mające żadnych większych ambicji.
        Ja osobiście nie zamierzam być wołem harującym na dom i rodzinę, bo
        Jaśnie Księżniczka "wygląda"...

        Leniom mówię NIE!!!
        • mamagapka Re: facet bez pracy 27.08.08, 10:42
          uwaga, jestem nauczycielką. to do gamonia (pieszczotliwie) który
          pisze o nauczycielkach że są pozbawione ambicji: informuję że kasa
          nie jest w życiu najważniejsza, choć oczywiście liczy się, liczy...
          a już na pewno to ile ktoś zarabia nie jest wyznacznikiem tego na
          ile jest ambitny. współczuję partnerce albo przyszłej małżonce oraz
          nauczycielkom/lom którzy będą uczyć twoje dzieci i życze takich
          którzy na korkach będą ciągnąć z twoich dzieci= z ciebie grubą kasę,
          bo wtedy, dużo zarabiając, zasłużą na twój szacunek.
          i gratuluję podejścia typowego buraka.

          do autorki wątku: co robił na studiach twój facet? angażował się czy
          próbował prześlizgnąć? jeśli to chwilowy zastój, spróbuj motywować
          ale jesli to trwa dłużej ja bym nie liczyła że się zmieni,
          niestety...
          • kolczuga Re: facet bez pracy 27.08.08, 11:40
            Kasa nie jest najważniejsza, zgadzam się w 100% ani nie jest
            wyznacznikiem ambicji (choć korelacja dodatnia występuje, na pewno
            mi nie wmówisz, że zarobki wśród ogółu osób amibtnych i
            nieambitnych są identyczne)
            Co do nauczycielek pozbawionych ambicji, to po 1 odnosiłem to do
            konkretnych osób, które ostatnimi czasy poznałem a po 2 jest to
            uogólnienie jeśli chodzi o populację nauczycielek w Polsce (skoro
            nią jesteś i znasz branżę wiesz doskonale, że prawdziwe) a po 3
            była to koniunkcja. Niestety świetnego nauczyciela, przykładającego
            się do swoich obowiązków, mającego dobry kontakt z dziećmi i
            lubiącego swoją pracę (który nie odejdzie ze szkoły jak jakaś firma
            zaproponuje mu 3-krotnie większe wynagrodzenie) trudno znaleźć...
            Większość nauczycieli to frustraci, narzekający tylko na niskie
            pensje i żyjący nadzieją, że do emerytury w szkole nie będą... Co
            najdziwniejsze, wielu z nich po prostu NIE LUBI dzieci!!! Czyż nie
            jest tak? Nie słyszałaś o selekcji negatywnej do zawodu??
            Jeśli moja przyszła małżonka będzie dobrą, ambitną nauczycielką,
            która lubi szkołę, ABSOLUTNIE nie mam zamiaru wypominać jej ile
            zarabia ani zachęcać do zmiany pracy, ale mieć w domu frustratkę,
            która nie zmienia pracy tylko dlatego, że nikt inny nie chce
            zatrudnić, to wybacz, ale ja dziękuję!! Zresztą jestem orędownikiem
            podnoszenia płac w tym zawodzie, z uwzgl. oczywiście możliwości
            budżetowych. Chociaż uważam, że nie tylko pieniądze przyczyniają
            się do takiego a nie innego stanu rzeczy.

            Dzięki za współczucie, bo na dzień dzisiejszy w wielu polskich
            szkołach sytuacja wygląda rzeczywiście tragicznie, na sporach
            nauczyciele – rząd traci tylko i wyłącznie niewinny uczeń... Może
            jak moje przyszłe dziecko będzie w wieku szkolnym, sytuacja się
            poprawi...

            Typowy burak?;-) w tym kraju to komplement chyba... I tak go
            traktuję.
            pozdrawiam
    • amuga Re: facet bez pracy 25.08.08, 20:02
      Czy wiązałbyście się z takim facetem na moim
      > miejscu?

      Nie! Po co? Zeby ulzyc rodzicom. Masz swoich to im pomagaj.

      "Czy w wieku 26 lat może jeszcze zmienić podejście do życia "

      Tak, moze zmienic sie na gorsze! W koncu jak ktos decyduje sie na
      bycie z leniem swiadomie to jaki jest biznes dla lenia by sie
      zmieniac? Przeciez on nie oszukuje cie, zatem nie bedziesz miec
      prawa zadac od niego czegokolwiek.
      • moonbp Re: facet bez pracy 25.08.08, 20:43
        A tak na marginesie pisząc - zbyt pochopnie utożsamiacie bezrobocie
        z lenistwem. Bezrobotny nie musi być leniwy - wręcz przeciwnie,
        może być bardzo pracowity - może na przykład być utalentowanym
        rzeźbiarzem, który pracuje bardzo ciężko - ciężej od pracujących
        zawodowo - nad pięknym arcydziełem, które w przyszłości zapewni mu
        sławę i bogactwo, okupione początkowym brakiem pracy zawodowej. Ale
        to właśnie ten brak daje mu czas - czas, bez którego nie storzyłby
        swego arcydziełam i nie zaczął na nim zarabiać:) I co?:) Zbyt
        pochopnie ferujecie wyroki, nie mówię o tym konkretnym człowieku,
        tyko pokazuje Wam, iż wasze super-szybkie-osądy mogą być
        przedwczesne. Bardzo łatwo osądzacie wszystkich i wszystko,
        grupowo, biorowo, i bez zadumy... Nigdy nie wiadomo co taki
        bezrobotny szykuje!:) Może zarobić tak, że Wy wszyscy razem wzięci
        mu nie dorównacie:) Bezrobotny i leń to nie są synonimy:)
        • amuga Re: facet bez pracy 25.08.08, 20:48
          Bazuje sie na tym co napisze ten co tworzy post a ona nic nie
          wspominala zeby byl artysta a procz tego niech by byl i drugim
          Piccaso a ja bym go nie chciala utrzymywac bo utrzymujac druga
          osobe poswiecamy nasza kariere kosztem tego "artysty". A nie kazdy
          to chce.
          • silic Re: facet bez pracy 26.08.08, 01:41
            >a ja bym go nie chciala utrzymywac bo utrzymujac druga osobe poswiecamy nasza
            kariere kosztem tego "artysty"

            Ciekawe co będzie jak ze swoim ewentualnym mężem postanowisz mieć dziecko a
            wtedy on ciebie jako szkodzącą jego karierze wystawi za drzwi. Może filozofia
            przestawi ci się na bliższą życiu ?

            > A nie kazdy to chce.

            Tego chce.
        • cloclo80 Re: facet bez pracy 25.08.08, 21:01
          Żeby rozum ci sie nie przegrzał przyjmij, ze autorce wątku chodzi o to ze ów
          facet nie ma własnoręcznie wypracowanych dochodów.
    • smith78 Re: facet bez pracy 25.08.08, 20:48
      Zmiana jest możliwa. Na przykład ja się tak zmieniłem a miałem więcej niż 26.
      Tylko trzeba najpierw dostać kopa w dupę, potem popracować z psychologiem. Więc
      raczej jestem wyjątkiem. Na żadnego kopa mu się nie zanosi, jak go rodzice w
      końcu wypchną to się do Ciebie przyssie. Dziwię się dlaczego tyle lasek wchodzi
      w związki z facetami tylko dlatego że maja fajną bajerę i się z nimi dobrze
      imprezuje:P Widziały gały co brały a i tak potem płacz na FK ;)
      • dzika_monika ja też się dziwię 26.08.08, 11:06
        >Dziwię się dlaczego tyle lasek wchodzi
        > w związki z facetami tylko dlatego że maja fajną bajerę i się z nimi dobrze
        > imprezuje:P Widziały gały co brały a i tak potem płacz na FK ;)

        też mnie takie myśli nachodzą że baby to są jednak głupie...
    • vandikia Re: facet bez pracy 25.08.08, 21:07
      Można zmienić podejście, ale trzeba chcieć.
      Koleżanka postawiła sprawę na ostrzu...miała podobnie jak Ty. 5 lat byli razem i
      rozstali sie na pol roku, bo on mial tylko prace dorywcze i nie myslal o niczym
      stalym. Rozstanie bylo z jej strony powazne, bo zadnego kontaktu nie mieli,
      nawet zyczen swiatecznych sobie nie zlozyli. No i podzialalo.. Prawie rok
      chlopak pracuje, aktualnie mieszkaja razem.
      • ewelinka23.dwa Re: facet bez pracy 25.08.08, 22:04
        Ale ja już przestaje wierzyć że on może się zmienić....Człowiek w
        wieku26 lat powinien mieć skonkretyzowaną wizję przyszłości...Poza
        tym uważam,że nie da się nikogo zmusić do pracy,jeżeli komuś się nie
        chce to i tak pracował nie będzie...Poza tym przeraż mnie że zaczyna
        popijać(w tgodniu piwko1,2 dziennie,w weekendy jest
        ostrzej....zawsze wróci w piątek albo sobote solidnie podpity)
        • vandikia Re: facet bez pracy 25.08.08, 22:09
          To od Ciebie zalezy czy dasz mu szanse czy nie. Ludzie dojrzewają w roznym
          wieku, faceci zdecydowanie pozniej. Nie kazy ma to szczescie, ze majac 26 lat ma
          sprecyzowane plany na przyszlosc i wie co chce robic.
          Zwiazki sa super jak jest wszystko dobrze, a jak sie zaczyna walic, to juz jest
          gorzej.
          Jesli go kochasz, to dasz mu szanse (ukierunkuj go, postaw sprawe jasno).
      • dzika_monika Re: facet bez pracy 26.08.08, 11:07
        terapia szokowa się nazywa

        jak mu zależy to sobie poradzi jak nie to znajdzie inną głupią
    • kamelia04.08.2007 Re: facet bez pracy 25.08.08, 22:09
      ewelinka23.dwa napisała:

      > Czy wiązałbyście się z takim facetem na moim
      > miejscu?

      NIE, NIE, NIE i jeszcze raz NIE


      > Czy w wieku 26 lat może jeszcze zmienić podejście do życia


      tak, na bardziej lekkomyslne i nieodpowiedzialne.

      Zwiążesz się z nim, ty bedziesz pracowac na trzech etatach,
      wychodzic z siebie, by utrzymac rodzine, a on bedzie leżał na
      wersalce i popijal piwo przed telewizorem.
    • amuga Re: facet bez pracy 25.08.08, 22:17
      Uwierz mi! Facet 26 letni raczej sie nie zmienia, chyba ze na
      gorsze. Jeszcze jakbym mogla miec nadzieje ze jak znajdzie prace to
      bedzie pracowal ale picie? Tego tak latwo nie zmienisz.
      Dwie najwieksze wady u faceta i ty myslisz ze sie zmieni?
      Nie oszukuj siebie i nie trac czasu.
      Albo tak jak ktos wczesniej wspominal, daj mu ulimatum pol roku i
      jak sie nic nie zmieni to chyba to wreszcie dotrze do ciebie.
      Mozliwe ze nie ma zadnej motywacji ale czy chcesz ciagnac go przez
      cale zycie za raczke. Dojda dzieci i sil i czasu zabraknie i
      jeszcze bedziesz musiala go prosic i moze placic by sie wyniosl z
      twojego zycia. A i zadnych alimentow od niego nie uzyskasz bo
      przeciez niepracowanie to jego specjalnosc.
      • ewelinka23.dwa Re: facet bez pracy 25.08.08, 22:32
        No właśnie najbardziej przerażający jest ten brak motywacji i
        inicjatywy,on zawsze miał wszystko podane na tacy od rodziców,gdyby
        nie oni i ja to nawet studiów by nie skończył....poprostu nie
        wyobrażam sobie prowadzić za rączke dorosłego faceta.Jeżeli chce tak
        żyć,proszę bardzo ma prwo tak żyć,jego sprawa...ale już chyba beze
        mnie..
        • amuga Re: facet bez pracy 25.08.08, 22:46
          On nie musi byc zlym czlowiekiem ale jest po prostu slabym
          mezczyzna.
          Nie ma powodu bys poswiecala sie i swiadomie skazywala na ciezkie
          zycie i siebie i twoje dzieci.
          Sa mezczyzni ktorzy nigdy nie dojrzeja do roli jaka jest im dana.
          • silic Re: facet bez pracy 26.08.08, 01:39
            > Sa mezczyzni ktorzy nigdy nie dojrzeja do roli jaka jest im dana.

            Skąd ty bierzesz takie stwierdzenia ? Rolę to sobie każdy sam ustala.
            • amuga Re: facet bez pracy 26.08.08, 19:00
              silic napisał:

              > > Sa mezczyzni ktorzy nigdy nie dojrzeja do roli jaka jest im
              dana.
              >
              > Skąd ty bierzesz takie stwierdzenia ?

              Z zycia. Mnostwo tego naokolo.


              silic napisał:
              "Rolę to sobie każdy sam ustala"

              Bez przesady. Chodzi o role meza i ojca nie wspominajac o roli syna
              w czym tez nie jest najlepszy.
              Wyraznie on sie takze z tym nie zgadza uwazajac ze jego rola jest
              BYC na czyims utrzymaniu. Ale to bym zaliczyla do "wyzszych" celow
              i jedynie czego bym mu zyczyla to by mu sie nie powiodlo i nie
              znalazl dziewczyny ktora by mu w tym pomagala bo szkoda dziewczyn.
              A i szkoda dzieci bo jest prawdopodobienstwo ze ktores moze przejac
              jego cechy i w ten sposob mnoza sie "nieudane" osobniki.
              • melindap Re: facet bez pracy 26.08.08, 19:02
                A jaka to jest rola męża i ojca?
                • amuga Re: facet bez pracy 26.08.08, 19:04
                  Spytaj taty.
                  • melindap Re: facet bez pracy 26.08.08, 19:05
                    Nie ma go w pobliżu?
              • melindap Re: facet bez pracy 26.08.08, 19:14
                Najgłośniej facetów na utrzymaniu innych osób krytykują utrzymanki
                płci żeńskiej vel kury domowe. Zażdrość ściska czy bojaźń
                konkurencji?
    • rarely amerykanie mowia 25.08.08, 23:26
      ze po 6 miesiecach bez pracy potrzebna jest terapia zeby dac sobie rade z
      dalszym szukaniem nowej i poradzeniem w niej

      jego picie jest mocno niepokojace i moze byc uzaleznieniem

      • ewelinka23.dwa Re: amerykanie mowia 26.08.08, 16:25
        No właśnie to mnie przeraża,że nawet jeżeli by znalazł jakimś cudem
        pracę to poprostu długo w niej miejsca nie zagrzeje,bo on poprostu
        nie potrafi się do niczego ani nikogo dostosować;przecież w pracy
        nikt go za rączke nie będzie prowadził;poprostu on ma taki już
        charakter,zawsze był leniwy i czekał aż wszyscy za niego coś zrobią
        (jak studiował to pisałam mu wszystkie referaty...) i jeżeli sam nie
        będzie chciał zmienić swoich wad(raczej nie będzie chciał bo to
        wymaga olbrzymiego nakładu pracy) to poprostu nikt tu nic nie
        zdziała...
        • king_rat Re: amerykanie mowia 26.08.08, 17:11
          Skoro nawet na studiach był leniwy, to czego Ty się spodziewałaś? Co Ty w ogóle
          w nim widziałaś? Potrafił najwięcej wypić na imprezie czy najlepiej tańczył??
          • dzika_monika Re: amerykanie mowia 26.08.08, 17:25
            > w nim widziałaś? Potrafił najwięcej wypić na imprezie czy najlepiej tańczył??

            BMW ma z tuningiem?
            • king_rat Re: amerykanie mowia 26.08.08, 19:12
              > BMW ma z tuningiem?

              Taa, to nic, że dwudziestoletnie ;P
              • dzika_monika Re: amerykanie mowia 27.08.08, 11:42
                > > BMW ma z tuningiem?
                >
                > Taa, to nic, że dwudziestoletnie ;P

                a kto czepia co do 2 letniego:)

                wiadomo ze min 20 lat - blondi obok i wiiiiiiiiiiuuuuuuuuuu
                to jest facet !
    • mondaything Re: facet bez pracy 27.08.08, 20:20
      Jakbym czytala o mojej szwagierce...
      Daj chlopakowi spokoj, niech sobie uklada zycie sam.
      • lidka73 Re: facet bez pracy 27.08.08, 23:19
        Ja byłam na tyle głupia,że za takiego faceta wyszłam. Pozew rozwodowy złożyłam
        w 4 rocznicę ślubu. Tyle wytrzymałam w roli jedynego żywiciela rodziny. Nie
        popełnij mojego błędu i nie lekceważ oznak nieudacznictwa życiowego bo to
        nieuleczalne.
    • klejcun55 Re: facet bez pracy 27.08.08, 23:45
      hehe ja pracuje jako mechanik
      • ewelinka23.dwa Re: facet bez pracy 29.08.08, 13:28
        Cche jeszcze wrócić do mojego wątku....Wczoraj znowu był na rozmpwie
        i nic z tego znowu.Dałam mu warunek albo zmieni podejście do życia
        (znajdzie prace,choć nie mam gwarancji,że jak ją znajdzie to ją
        utrzyma przez dłuższy okres czasu,bo wątpie w to...) i przestanie
        piwkować albo koniec z nami.Najgorsze,że nie mam wsparcia od jego
        rodziców,oni jakby zaakceptowali tę sytuacje(uważam,że także ponoszą
        część odpowiedzialności za to,że wychowali go na lenia i
        lesera.Wątpie czy on się zmieni nawet jak od niego odejdę to pogrąży
        się już chyba całkowicie....
        • dzikoozka Re: facet bez pracy 29.08.08, 13:37
          Rodzice przyzwyczaili go, że na niego pracują.
          Ludzie w jego wieku uczą się I doatkowo pracuja, a on??
          I Ty pisałaś mu referaty!!! PO CO??? Sama go przyzwyczaiłaś, robiłaś
          za niego, teraz on sądzi, ze wszystko mu sie należy.
    • nonoa Re: facet bez pracy 29.08.08, 13:37
      "Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał". Zycie jest zbyt krótkie na
      czekanie aż ktoś się zmieni. Nie licz na to...
    • delayla Re: facet bez pracy 29.08.08, 14:19
      Pff, on przynajmniej COŚ ma i może mieć!
      Mój brat: 25 lat - 0 studiów, 0 języków (prócz angielskiego), 0 ambicji i 0
      planów... i narzeka, że żadna go nie chce (dlatego umawia się z
      maturzystkami)... mam nadzieję, że jeszcze go zgarną do woja
      • ewelinka23.dwa Re: facet bez pracy 29.08.08, 16:39
        Mój też jak coś wypije to zaczyna wyrywać w klubie jakieś młode
        gó..ary(czasami na niego lecą nawet....)Gdy go pytają niektóre czym
        się zajmuje odpowiada,że rozkręca własny biznes....Uważa,że
        dziewczyn w moim wieku zbyt wiele wymagają od
        facetów....Zauważyłam,że jak jest trzeźwy w towarzystwie do nawet
        kontaktu nie potrafi nawiązać z drugim człowiekiem(może stąd te jego
        problemy z pracą?)Gdy strzeli sobie 2,3 piwka staje się duszą
        towarzystwa.....to mnie przeraża....
        • ewelinka23.dwa Re: facet bez pracy 29.08.08, 16:46
          Delayla a on co ma?Studia na byle jakiej uczelni,język zero
          praktycznie,doświadczenie jakieś dwa staż w urzędzie 2 lata
          temu,wiedza ze studiów marna bo zbytnio się nie przykładał,do wojska
          nie pójdzie bo załatwił sobie zmiane kategorii(kombinował coś z
          kręgosłupem).Takiemu człowiekowi się już nie zmieni...
          • delayla Re: facet bez pracy 30.08.08, 10:20
            Ale miał przynajmniej ambicji by chociaż te marne studia skończyć!...
            Ale z resztą też cienko:/... tragedia...
            Skoro nawet Twoje słowa do niego nie docierają to..po co to wszystko?
            • ewelinka23.dwa Re: facet bez pracy 31.08.08, 17:10
              No właśnie ja zaobserwowałam,że wielu facetów niestety w ten sposób
              podchcodzi do życia(znam jeszcze kilku takich jak mój).Moja
              koleżanka też mi mówi żebym sobie dała spokój z nim,że na lenistwo i
              brak ambicji poprostu nie ma lekarstwa;Przecież jak go do niczego
              nie mogę zmusić;Co ja mam a niego pracy szukać?Zaprowadzić go za
              rączke do pracodawcy?Koleżanka mu załatwiła robote jako
              przedstawiciel handlowy to był w niej 4dni....Zero jakichkolwiek
              wynikówi chęci,Stwierdziła,że poprostu się nie nadaje i nie
              podpisała z nim umowy,a mi było wstd za niego...
        • dzika_monika Re: facet bez pracy 29.08.08, 17:13
          A Ty to przepraszam za karę z nim jesteś? strasznie musiałaś nagrzeszyć
    • ameliaxl Re: facet bez pracy 30.08.08, 18:16
      Absolutnie NIE. Odpuść sobie takiego faceta. Ja utrzymuję mojego męża od 6 lat
      (on niby pracuje, ale zarabia w porywach 1300,00 zł, który ma dwie lewe ręce do
      pracy. Mam serdecznie dość bycia facetem w tym związku! Uwierz mi, on się nie
      ocknie, a ty będziesz tylko czekać.
      • vandikia Re: facet bez pracy 30.08.08, 18:49
        a skad wiesz, ze sie nie ocknie? czy wszyscy sa tacy sami? czy wszyscy to Twoj maz?
        sorry, ale takie doradzanie kazdemu (nie mowie tylko o Tobie) rzuc go, rzuc
        prace, rzuc gaciami na ulicy.. do czego to prowadzi? kolejny facet tez bedzie
        mial wady i zamiast pracowac z nim rzuci go tak? i co pozniej? ehh
    • paul55 Re: facet bez pracy 30.08.08, 20:03
      Zostaw go - i poszukaj jakiegos zaradnego!
    • mgla_1 Re: facet bez pracy 30.08.08, 22:16
      ewelinka23.dwa napisała:

      > Mam problem ze swoim facetem.Ma 26 lat,rok temu skończył studia i do
      > tej pory nie pracuje(poza bardzo drobnymi pracami dorywczymi).Jest
      > praktycznie na utzymaniu rodziców.Wiedziałam,że jest osobą mało
      > aktywną i leniwą,ale nie aż tak!Do tego przyłapałam go,że sobie
      > coraz częściej piwkuje...Ja studiuje i dodatkowo pracuje.Mam takie
      > pytanie do dziewczyn.Czy wiązałbyście się z takim facetem na moim
      > miejscu?Czy w wieku 26 lat może jeszcze zmienić podejście do życia i
      > zacząć poważniej traktować życie;Poprostu czasami się zastanawiam
      > czy go nie zostawić,bo to już jest ponad moje siły....Błagam o
      > jakieś rady

      Jeżeli dość dobrze zarabiasz, nie widzę problemu, mogłabyś go utrzymywać.
    • kora3 Zmienic się moze każdy człowiek 30.08.08, 23:34
      najtrudniej jest osobie uzależnionej, ale to na razie zostawmy.

      JAk w tytule postu - moze, ale nie przewidzisz kiedy i pod wpływem
      jakeigo impulsu.
      Wg mnie facet nic nie robi, bo ...mu tak dobrze. Gdyby rodzice
      przestali nieroba finansować, ewentualnie nie mieli na tioo
      zwyzcajnie to nawet megaleń szukałby jakiejś pracy :)
      Nie musi, nie szuka. Kompletnie nie ma bodxca w postaci ambicji
      zawwodowych, ale ludzi pracujących neszczególnie ambitnych w tej
      matetii sa miliony. On tak robi bo jak pisałąm nic nie musi robić.
      Rodzice go utrzymują, laskę ma :) życ a nie umierac :)

      Trudno przewidzeić, by chcial te sytuację zmieniać. NA pewno nie
      wiazałabym sie z takim kimś. Po prostu malo ambitni zawodowo lyudzie
      bez względu na płeć mnie nie pociągają. To raz, a dwa, ze nie
      ukrywam bralabym pod uwagę aspekt ekonomiczny i futyrystyczny, ze
      tak powiem ..
      Moze byc tak, ze nie bedzie chetny do roboty wcale :) i co? Bedziesz
      go urzymywała?
      Pomijam już czy chcesz, ale tearz moze dalabyś rae gdybyś chciala, a
      co potem?
      ozdicew nieskończonosc pomagac nie beda, moze się pojawi zdiecko i
      co? A jesli nie daj bóg zachorujesz?

      JEśli zależy ci na tym leniuchu to dostarcz mu pierwszego bodxca -
      "albo miły szukasz pracy, albo się rozstajemy"
      Jesli jemu zależy - bedzie szukał - proste. Jesli nie, poszuka
      sobie, ale innejjuz kobitki, która zaakceptuje jego lenistwo.
      Niewielka strata.
    • kasia_cz8 Re: facet bez pracy 30.08.08, 23:59
      Bardzo bym się na Twoim miejscu zastanowiła. Na razie jest ok, ale
      co będzie w przyszłości? Mieszkanie, dzieci, urlop, codzienne
      wydatki - chcesz sama na wszystko zarabiać?
      Ja jestem już na dalszym etapie życia i dla mnie taki facet odpada.
      Ty jesteś dużo młodsza, ale też zaczynasz o tym myśleć, i dobrze!
      Porozmawiaj z nim może troszkę na temat pracy i zorientuj się co
      myśli na ten temat. W mojej opinii problem jest. Myśl o tym teraz, a
      nie jak już będzie za późno.
      • mijo81 Re: facet bez pracy 31.08.08, 19:39
        A co, facet ma zawsze na rodzinę tyrać?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka