pelasia32 08.09.08, 15:18 zaintrygowała mnie dyskusja na pewnym blogu (zahasłowanym). czy kobietę która dobrowolnie zostaje w domu i rezygnuje z pracy otrzymując pieniądze na wszystko od męża można nazwać PASOŻYTEM? jak sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
g.r.a.f.z.e.r.o Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 15:45 Ja bym ją nazwał motylicą wątrobową. Taka ładna, poetycka nazwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ravenheart1 Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 15:49 jeżeli faktycznie zajmuje sie domem to nie, a jeśli tylko udaje to ... wiadomo ... Odpowiedz Link Zgłoś
mona_bez_ogona Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 16:13 Moim zdaniem jest pasożytem. Odpowiedz Link Zgłoś
clementinne Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 16:20 pelasia32 napisała: > czy kobietę która dobrowolnie zostaje w domu i rezygnuje z pracy otrzymując > pieniądze na wszystko od męża można nazwać PASOŻYTEM? > jak sądzicie? Hm... Temu, co sądzi, że jest pasożytem, radzę na tydzień się zamienić i prać, sprzątać, gotować, opiekować się jednym albo dwójką małych dzieci, panować nad finansami i dosłownie wszystkim innym. Zapewniam, że będzie chciał szybko wracać do swojej zwykłej pracy. A druga sprawa, że jest też dużo kobiet z gatunku "leżę i pachnę". No to jest pasożytnictwo w czystej postaci :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona_bez_ogona Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 16:51 Taaaa, jasne... Wtedy nie byłoby osób pracujących zawodowo, bo przecież wszyscy mamy do wykonania domowe obowiązki. Z punktu widzenia kobiety pracującej oświadczam iż moim zdaniem osoba niepracująca zawodowo niezależnie od płci jest pasożytem. Odpowiedz Link Zgłoś
amhali Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 17:13 "Z punktu widzenia kobiety pracującej oświadczam iż moim zdaniem osoba niepracująca zawodowo niezależnie od płci jest pasożytem." Jak ja lubie takie okreslenia ogolne :) Czyli jak ktos pracowal np. lat 20, oszczedzil i teraz zyje z oszczednosci, czy z zarobku z lokat np - nie pracujac zawodowo w chwili obecnej to posozyt pelna para ;) Niemniej zakladam ze to stwierdzenie jednak dotyczy tylko przedstawionego przykladu...;P Pasozytnictwo to pasozytnictwo. Jesli strona utrzymujaca wspolmalzonka jest z tego powodu szczesliwa i np. sama tego chce (sa ludzie ktorzy nie chca aby wspolmalzonek pracowal) to bynajmniej nie jest to pasozytnictwo. Co do obowiazkow domowych - jedni robia wiecej inni mniej. Mozna max. 30 min dziennie na wszystko poswiecic, a mozna pare godzin. Czy sie ma mala kawalerke czy wielki dom. Tak samo z praca - niektorzy "pracuja" - a ich praca to pojscie do pracy na pare godzin, posiedzenie przy komputerze i granie/serfowanie po sieci czy cokolwiek na co tam maja ochote. A inni pracuja po nascie godzin dziennie ;) Z praca tez roznie bywa ;) Wg mnie w tak kategorycznych osadach w przypadku tak niewielu danych typu "ona/on nie pracuje zawodowo" (poza tym nic nie wiemy, moze udziela sie charytatywnie? a moze nie moze pracowac z jakiegos powodu? a moze....) = pasożyt, jest sporo przesady badz zawisci. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 17:15 tylko że Twoja ocena liczy się tylko i wyłącznie przy wyznaczaniu zasad panujących w Twoim związku. to czy pani X jest pasożytem dla pana Y, mogą ocenić tylko oni sami. pan Y może na przykład cenić sobie wypieszczony dom z siódemką zadbanych dzieci, a pani X może mu to zagwarantować. jeśli obojgu układ odpowiada to czemu np. taka mona_bez_ogona się wtrąca? równość płci nie ma z tym nic wspólnego Odpowiedz Link Zgłoś
mona_bez_ogona Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 17:17 Mona_bez_ogona się nie wtrąca. Nie nakazuje pani zajmującej się domem podjąć pracę zawodową. Nie nawraca ją na jedyną słuszną drogę. Mona_bez_ogona uważa jedynie, że ta pani jest pasożytem. Dla niej, nie dla męża pani niepracującej. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 17:42 chodzi właśnie o to że w definicji pasożyta jest wykorzystywanie. jeśli pan Y nie jest wykorzystywany to nie ma mowy o pasożytnictwie, a Ty równie dobrze mogłabyś oskarżyć panią X o nazizm Odpowiedz Link Zgłoś
mona_bez_ogona Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 18:53 Waniliowa, chodziło mi o pasożytnictwo na społeczeństwie a nie na mężu. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: kobiety - pasożyty????? 10.09.08, 00:08 mona_bez_ogona napisała: Z punktu > widzenia kobiety pracującej oświadczam iż moim zdaniem osoba > niepracująca zawodowo niezależnie od płci jest pasożytem. Z punktu widzenia kobiety pracującej oświadczam, że osoba niepracująca zawodowo niezależnie od płci NIE jest pasożytem! I kto wygrywa? Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 22:52 clementinne napisała: > pelasia32 napisała: > > > czy kobietę która dobrowolnie zostaje w domu i rezygnuje z pracy > otrzymując > > pieniądze na wszystko od męża można nazwać PASOŻYTEM? > > jak sądzicie? > > Hm... Temu, co sądzi, że jest pasożytem, radzę na tydzień się > zamienić i prać, sprzątać, gotować, opiekować się jednym albo dwójką > małych dzieci, panować nad finansami i dosłownie wszystkim innym. > Zapewniam, że będzie chciał szybko wracać do swojej zwykłej pracy. > a myślisz, ze jak chodzimy do pracy u nam się dzieci same wychowują i mieszkanie sprząta??? Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 23:49 ursyda napisała: > clementinne napisała: > > > pelasia32 napisała: > > > > > czy kobietę która dobrowolnie zostaje w domu i rezygnuje z pracy > > otrzymując > > > pieniądze na wszystko od męża można nazwać PASOŻYTEM? > > > jak sądzicie? > > > > Hm... Temu, co sądzi, że jest pasożytem, radzę na tydzień się > > zamienić i prać, sprzątać, gotować, opiekować się jednym albo > dwójką > > małych dzieci, panować nad finansami i dosłownie wszystkim innym. > > Zapewniam, że będzie chciał szybko wracać do swojej zwykłej pracy. > > > > a myślisz, ze jak chodzimy do pracy u nam się dzieci same wychowują > i mieszkanie sprząta??? przynajmniej masz kilka godzin wytchnienia a kiedy przychodzisz po pracy do domu, to nie wszystko jest na twojej głowie, tylko (zakładając, że tworzysz partnerski związek)dzielisz się z mężem obiązkami i jest ci o połowę łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
stary.komuch81 To co ty, cały blok sprzątasz? 11.09.08, 14:43 Kompletne wysprzątanie mojego mieszkania (~70m2) zajmuje mi raz na tydzień 3 godziny, rozumiem też, że pierzesz w piwnicy/na strychu ręcznie, od kilkudziesięciu lat inni ludzie korzystają z urządzenia zwanego pralką, wrzucasz ciuchy, programujesz i zostawiasz. Nie rób z siebie takiej już ofiary, naprawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 16:25 dawno nie było tu takiego wątku Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 16:33 e, na samej pierwszej stronie są dwa wątki o tych nieszczęsnych pasożytach :) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 17:05 No ale założone może ze dwa dni temu :-) Niektórym najwyraźniej nigdy nie dość i muszą mieć pewność, że dotrą ze swoimi opiniami do każdego użytkownika forum ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 17:11 taki chyba jest żywot forum, kiedyś był wysyp tematów o karmieniu piersią, teraz jest o pasożytach.. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 17:33 Zarówno karmienie piersią, jak i pasożytnictwo, pojawiają się regularnie. Co rok to prorok ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 16:27 pelasia32 napisała: > zaintrygowała mnie dyskusja na pewnym blogu (zahasłowanym). > czy kobietę która dobrowolnie zostaje w domu i rezygnuje z pracy otrzymując > pieniądze na wszystko od męża można nazwać PASOŻYTEM? > jak sądzicie? Absolutnie nie. Zadaniem mężczyzny jest utrzymywanie rodziny, - kobiety - wspieranie męża i nic ponadto. Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 16:30 Ja sadze, ze nie powinno sie czynic przedmiotem dyskusji decyzji prywatnych ludzi dotyczacych ich zwiazku. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 17:07 znowuwzyciuminiewyszlo napisała: > Ja sadze, ze nie powinno sie czynic przedmiotem dyskusji decyzji prywatnych > ludzi dotyczacych ich zwiazku. Popieram. Ilu ludzi tyle opinii. Nie przekona sie nikogo do zmiany zdania w tym temacie. Nazywanie kogos pasozytem czy tez pracusiem nie zmieni nastawienia innych osob. Jesli Pan X uwaza kobiety pracujace w domu za pasozyty to niech tak uwaza. I zyje sobie tak jak chce zyc. A jesli Pan Y tak uwazac nie bedzie to i nie musi i tak samo jak Pan X niech sobie zyje tak jak chce zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_lisek Ja bym ją nazwała ryzykantką 08.09.08, 17:29 i to taką do kwadratu. Moim zdaniem takie rozwiązanie ma tylko minusy. A co jeśli mąż odejdzie, umrze, ciężko zachoruje, straci pracę? Co ma zrobić 40-letnia wdowa, załóżmy z 2 dzieci, i zerowym okresem pracy? Myślę, że nawet dla męża jest lepiej jeśli ma świadomość, że jego choroba czy utrata pracy nie jest totalnym krachem rodzinnego budżetu i że on też może na kogoś liczyć. Poza tym takie rozwiązanie odbiera kobiecie wolność. Jeśli będzie chciała odejść od męża to bez pracy raczej będzie tkwiła w nieudanym związku niż go zostawi. Już nie mówiąc o tym że zarabiając będzie bardziej niezależna. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 17:40 Pasożyt to stworzenie, które wykorzystuje inne stworzenie wbrew jego woli. Żonę się poślubia dobrowolnie i finansuje się ją też dobrowolnie , gdzie tu pasożytnictwo ? Poza tym kobieta zawsze tyle samo a często i więcej 'oddaje' - wychowując dzieci, zajmując się domem, albo czasem poświęcając mnóstwo czasu i wysiłku aby być wspaniałą ozdobą swojego męża. Odpowiedz Link Zgłoś
wyssana.z.palca Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 18:41 > Pasożyt to stworzenie, które wykorzystuje inne stworzenie wbrew jego woli dokladnie. i jeszcze pasozytnictwo polega na tym, ze tylko jedna strona czerpie z tego korzysci. a z ukladu zona w domu, maz pracuje korzysci badz co badz czerpia obie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 23:24 wyssana.z.palca napisała: > > Pasożyt to stworzenie, które wykorzystuje inne stworzenie wbrew > jego woli > > dokladnie. i jeszcze pasozytnictwo polega na tym, ze tylko jedna > strona czerpie z tego korzysci. a z ukladu zona w domu, maz pracuje > korzysci badz co badz czerpia obie strony. Nawet powiedziałabym, że mężczyzna czerpie więcej korzyści, gdy ma w domu żonę. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 22:55 zeberdee24 napisał: > Pasożyt to stworzenie, które wykorzystuje inne stworzenie wbrew jego woli. Żonę > się poślubia dobrowolnie i finansuje się ją też dobrowolnie , gdzie tu > pasożytnictwo ? no właśnie - to nie pasożytnictwo jeno sponsoring:/ Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 23:35 ursyda napisała: > zeberdee24 napisał: > > > Pasożyt to stworzenie, które wykorzystuje inne stworzenie wbrew > jego woli. Żonę > > się poślubia dobrowolnie i finansuje się ją też dobrowolnie , > gdzie tu > > pasożytnictwo ? > > no właśnie - to nie pasożytnictwo jeno sponsoring:/ Prawdziwy mężczyzna sponsoruje, ile tylko może. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: kobiety - pasożyty????? 09.09.08, 20:25 fomalhaut-2 napisała: > ursyda napisała: > > > > Prawdziwy mężczyzna sponsoruje, ile tylko może. a prawdziwa kobieta robi tak, żeby mógł jak najmniej Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 10.09.08, 01:26 ursyda napisała: > fomalhaut-2 napisała: > > > ursyda napisała: > > > > > > Prawdziwy mężczyzna sponsoruje, ile tylko może. > > a prawdziwa kobieta robi tak, żeby mógł jak najmniej Śmieszna jesteś. Prawdziwa kobieta układa sobie życie tak, by było jej jak najwygodniej a tymasz bardzo materialne podejście do życia, z resztą, jak - widać- większość forumowiczek. Wartość człowieka szacujesz w jego zdolnościach do zdobywania pieniędzy, bardzo ci współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: kobiety - pasożyty????? 10.09.08, 21:13 Być może jestem śmieszna, być może mam materialne podejście do życia, ale wiesz co? żaden facet nigdy w życiu mi nie powie, że mnie utrzymywał a i ja po 25 latach małżeństwa w przypadku gdyby mąż wybrał jednak młodszą i ładniejszą to nie obudzę się z ręką w nocniku i nie zacznę szukać nowego sponsora, bo nie będę musiała. Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 11.09.08, 16:54 ursyda napisała: > Być może jestem śmieszna, być może mam materialne podejście do > życia, ale wiesz co? żaden facet nigdy w życiu mi nie powie, że mnie > utrzymywał a i ja po 25 latach małżeństwa w przypadku gdyby mąż > wybrał jednak młodszą i ładniejszą to nie obudzę się z ręką w > nocniku i nie zacznę szukać nowego sponsora, bo nie będę musiała. a skąd wiesz, jak długo będziesz mogła pracować. Oczywiście życzę, abyś nie musiała narzekać na zdrowie do późnej starości, ale z tym jest różnie. Dla mnie atrakcyjni są mężczyźni, którzy cenią i dbają o to, na czym im zależy. A może ty masz jakieś kompleksy ? - Uważasz, że na kogoś, kto byłby w stanie zapewnić ci wszystko - nie zasługujesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: kobiety - pasożyty????? 14.09.08, 11:20 fomalhaut-2 napisała: a skąd wiesz, jak długo będziesz mogła pracować. acha, to zafunduję sobie faceta ze 28 lat młodszego - to będzie mógł dłużej pracować:/ Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 11.09.08, 17:02 ursyda napisała: > Być może jestem śmieszna, być może mam materialne podejście do > życia, ale wiesz co? żaden facet nigdy w życiu mi nie powie, że mnie > utrzymywał a i ja po 25 latach małżeństwa w przypadku gdyby mąż > wybrał jednak młodszą i ładniejszą to nie obudzę się z ręką w > nocniku i nie zacznę szukać nowego sponsora, bo nie będę musiała. Wcale nie "być może", tylko tak właśnie jest. ...a ja zacznę i to nie będzie uwłaczało mojej godności. Poza tym tak naprawdę słowo: sponsor ma tylko negatywny wydźwięk w odniesieniu do prostytutek. Człowiek kochający i będący w związku nie zasługuje, by ograniczeni ludzie wyrażali niepochlebne opinie na temat modelu jego rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: kobiety - pasożyty????? 14.09.08, 11:23 fomalhaut-2 napisała: > Wcale nie "być może", tylko tak właśnie jest. > ...a ja zacznę i to nie będzie uwłaczało mojej godności. Poza tym tak naprawdę > słowo: sponsor ma tylko negatywny wydźwięk w odniesieniu do prostytutek. > Człowiek kochający i będący w związku nie zasługuje, by ograniczeni ludzie > wyrażali niepochlebne opinie na temat modelu jego rodziny. a nie powinno do diabła działać to w dwie strony? Pisząc tak, sama twierdzisz, że jesteś ograniczona bo wyrazasz się niepochlebnie o innym modelu rodziny! poza tym gadasz jak Frytka u Cejrowskiego - "nie jestem dziwką tylko kobietą wyzwoloną" można i tak - pozdrawiam i bez odbioru Odpowiedz Link Zgłoś
foamclene Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 19:26 A gdie spotkac takiego faceta? Takiego,ktory zgodzi sie na to pasozytowanie na nim ;)? Sa jeszcze tacy? I gdzie :) bo to bardzo wazne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sabriel Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 19:59 Jeśli tylko leży i pachnie to na pewno można ją tak nazwać. Ale jeśli zajmuje się domem,tj. sprząta,gotuje,pierze,prasuje,chodzi na zakupy,zajmuje się dziećmi,zwierzakami itd... to pasożytem nie jest. Praca w domu niestety jest niewdzięczna i niedoceniana,dlatego uważam, że kobieta dla własnego dobra nie powinna się ograniczać tylko do tego. Dla mnie najlepsze rozwiązanie to praca zawodowa + obowiązki domowe do podziału. Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 23:41 sabriel napisała: > Jeśli tylko leży i pachnie to na pewno można ją tak nazwać. > Ale jeśli zajmuje się domem,tj. sprząta,gotuje,pierze,prasuje,chodzi na > zakupy,zajmuje się dziećmi,zwierzakami itd... to pasożytem nie jest. > Praca w domu niestety jest niewdzięczna i niedoceniana,dlatego uważam, że > kobieta dla własnego dobra nie powinna się ograniczać tylko do tego. > Dla mnie najlepsze rozwiązanie to praca zawodowa + obowiązki domowe do podziału > . Myślisz, ze te, które siedzą w domu, zajmują się tym wszystkim ? Chyba tylko głupie. Każdy sam sobie powinien prać ubrania, nie wyobrażam sobie innej opcji, tak samo dźwigania ciężkich zakupów, od tego jest mężczyzna. Samo sprzątanie i gotowanie zabiera więcej energii niż (często bezczynne) siedzenie za biurkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: kobiety - pasożyty????? 10.09.08, 00:17 > Myślisz, ze te, które siedzą w domu, zajmują się tym wszystkim ? Chyba tylko > głupie. Każdy sam sobie powinien prać ubrania, nie wyobrażam sobie innej opcji, > tak samo dźwigania ciężkich zakupów, od tego jest mężczyzna. Samo sprzątanie i > gotowanie zabiera więcej energii niż (często bezczynne) siedzenie za biurkiem. Ja pracuję ale krócej niż mąż w związku z tym gotuję obiad, robię zakupy (tak, tak - żeby zrobić ten obiad)! Widać, że jestem bardzo, bardzo głupia, bo powinnam siedzieć na d... aż on wracając z pracy przyniesie zakupy i obiad jeść w związku z tym po 20tej..... czy ty aby na pewno żyjesz w związku na swoim czy może nadal z mamą, bo trochę nieżyciowe masz pomysły?! aha, a pierze pralka! Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: kobiety - pasożyty????? 10.09.08, 21:20 myślę, że nadal z mamą bo żaden facet jeszcze nie okazał się takim jak ten z jej wizytówki Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 11.09.08, 17:29 ursyda napisała: > myślę, że nadal z mamą bo żaden facet jeszcze nie okazał się takim > jak ten z jej wizytówki zapewniam cię, że tacy mężczyźni istnieją i zostali stworzeni specjalnie na potrzeby szanujących się kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 11.09.08, 17:26 justysialek napisała: > > Myślisz, ze te, które siedzą w domu, zajmują się tym wszystkim ? > Chyba tylko > > głupie. Każdy sam sobie powinien prać ubrania, nie wyobrażam sobie > innej opcji, > > tak samo dźwigania ciężkich zakupów, od tego jest mężczyzna. Samo > sprzątanie i > > gotowanie zabiera więcej energii niż (często bezczynne) siedzenie > za biurkiem. > > Ja pracuję ale krócej niż mąż w związku z tym gotuję obiad, robię > zakupy (tak, tak - żeby zrobić ten obiad)! Widać, że jestem bardzo, > bardzo głupia, bo powinnam siedzieć na d... aż on wracając z pracy > przyniesie zakupy i obiad jeść w związku z tym po 20tej..... czy ty > aby na pewno żyjesz w związku na swoim czy może nadal z mamą, bo > trochę nieżyciowe masz pomysły?! > > aha, a pierze pralka! nie podobała się moja odpowiedź ? to jeszcze raz: jesteś za smarkata żeby mieć męża, no chyba, że on oczu nie ma. Prawdziwe kobiety cenią się i nie dźwigają ciężkich siat z wywieszonym jęzorem, ponieważ kochany mężczyzna może je wyręczyć. a jeżeli swoje ciuchy pierzesz wyłącznie w pralce, to wolę nawet nie wyobrażać sobie, w czym chodzisz........ Ja nie mam siły nosić ciężkich rzeczy i wcale nie muszę jej mieć. Jednak dziewczyna od chłopaka ma prawo czymś się różnić. Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: kobiety - pasożyty????? 12.09.08, 16:14 Nie miałam nic wspólnego z usunięciem twojego postu. Moja odp też zniknęła. Jesteś agresywna, obrażasz rozmówców, twoja odpowiedź nia ma nic wspólnego z dyskusją - zamiast agumentów używasz inwektyw, dlatego uważam, że nie ma sensu z tobą rozmawiać dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: kobiety - pasożyty????? 14.09.08, 11:25 o rany jakie argumenty!:D A co ma do dyskusji dzwiganie siat??? Odpowiedz Link Zgłoś
jakas_kobietka Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 20:25 nie nazwałabym tego pasożytnictwem, raczej mutualizmem, czy symbiozą, jeśli już mówimy tak 'biologicznie':) bo przecież oba organizmy odnoszą korzyści, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 23:45 jakas_kobietka napisała: > nie nazwałabym tego pasożytnictwem, raczej mutualizmem, czy symbiozą, jeśli już > mówimy tak 'biologicznie':) bo przecież oba organizmy odnoszą korzyści, prawda? Mężczyzna ma więcej korzyści, gdyż to on jako prosty człowiek daje sobie przyzwolenie za zarządzanie budżetem i dyktowanie warunków...a kobieta jest po prostu od niego (na ogół) całkowicie zależna. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina81 Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 20:51 No ja generalnie jestem taką osobą. To znaczy pracuję, ale to co zarabiam przeznaczam na swoje przyjemności, pracuję ok4-6h dziennie, resztę czasu wykorzystuję na bimbanie i imprezy:D Nie wiem, czemu miałoby to oznaczać, że pasożytuję na społeczeństwie? A gdzie się znajduje takich facetów? ja na ten przykład znalazłam w internecie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
youruichi Re: kobiety - pasożyty????? 08.09.08, 22:48 hmmm... też tak myślę, ile ludzi, tyle opinii osobiście wizja kupek, zupek, dziecka 24/7 i sprzątania mnie przeraża, w życiu bym sie nie zgodziła na taki układ, Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 10.09.08, 02:02 youruichi napisała: > hmmm... też tak myślę, ile ludzi, tyle opinii > osobiście wizja kupek, zupek, dziecka 24/7 i sprzątania mnie przeraża, w życiu > bym sie nie zgodziła na taki układ, > takie rozwiązanie za dobre, pod warunkiem, że nie ma dzieci, jednakże uważam, że dobra matka opiekuje się małolatami 24 godz na dobę i nie wyręczają jej żadne opiekunki. Podejmowanie bardzo absorbujące pracy zawodowej, gdy dziecko wymaga największej uwagi, świadczy o przeciętnej odpowiedzialności, trosce i miłości kobiety względem jej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: kobiety - pasożyty????? 09.09.08, 18:42 Pasożytem to raz. Ale przede wszystkim nieodpowiedzialną osobą. Odpowiedz Link Zgłoś
juliadruzylla Re: kobiety - pasożyty????? 09.09.08, 22:24 Raczej niezbyt bystrą ryzykantką. Jeśli ciężko pracujący mąż zaliczy zawał przed czterdziestką albo nagle zacznie przeżywać drugą młodość z fascynującą koleżanką z pracy matka Polka zostanie na lodzie z cv na pół strony i z dziećmi stanie w kolejce po zupę w caritasie. Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 11.09.08, 17:10 juliadruzylla napisała: > Raczej niezbyt bystrą ryzykantką. Jeśli ciężko pracujący mąż zaliczy > zawał przed czterdziestką albo nagle zacznie przeżywać drugą młodość > z fascynującą koleżanką z pracy matka Polka zostanie na lodzie z cv > na pół strony i z dziećmi stanie w kolejce po zupę w caritasie. po części zgodzę się... Tylko wiesz, żeby jedna osoba nie musiała pracować, druga powinna naprawdę nieźle zarabiać. Żeby nie zostać zupełnie na lodzie, po orzeczeniu winy za rozpad związku, można ubiegać się o należące alimenty. Teoretycznie kobieta, która w końcu ponosi straty m.in. moralne, zasługuje na to, by żyć na tym samym poziomie...No i za pieniądze z podzielonego majątku też można wyżyć, jak jest się zaradnym. Odpowiedz Link Zgłoś
marina111 Re: kobiety - pasożyty????? 11.09.08, 17:07 A gacie to się same piorą???? Obiadek sam gouje??? Co to za pasozytowanie? A jak facet nie chce takiego pasozyta to niech zarabia tyle zeby starczyło na gosposie, opiekunke itp Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: kobiety - pasożyty????? 11.09.08, 17:11 marina111 napisała: > A gacie to się same piorą???? Obiadek sam gouje??? Co to za > pasozytowanie? A jak facet nie chce takiego pasozyta to niech > zarabia tyle zeby starczyło na gosposie, opiekunke itp to jest ciężka harówa, ale jak już napisałam, dzisiaj największą wartość ma pieniądz, nie sam człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
mikronn Re: kobiety - pasożyty????? 11.09.08, 17:11 Mam firmę i dobrze zarabiam, ale nie chciałbym mieć niepracującej żony. Może zarabiać i najniższą krajową pensję, albo może nawet wcale nie zarabiać, ale ważne jest, żeby pracowała, ponieważ moją żoną mogłaby zostać tylko kobieta inteligentna, samodzielnie myśląca i ambitna, z pasją, z jakimś własnym życiem poza mną,która poradzi sobie w każdej sytuacji - inna sprawa, że już ją znalazłem. Nie chciałbym kobiety bluszcza ani nudnej kury domowej. A osoba która nie potrafi pogodzić życia zawodowego z domowym nie jest moim zdaniem inteligentna. Odpowiedz Link Zgłoś
astra21 Re: kobiety - pasożyty????? 13.09.08, 14:06 A jak nazwać kobiete która po studiach poszła do pracy ale była od zawsze finsnowana przez rodziców i to co dostała na początek w pracy nie starcza jej na wydatki podczas gdy innym musi wystarczyć , zarabia ale dalej ciągnie kasę od rodziców i facetach i nie widzi w tym nic złego, zero krępacji. Odpowiedz Link Zgłoś
inwigilowana Re: kobiety - pasożyty????? 14.09.08, 16:06 Nazwałabym jedną z pokolenia 1200 pln brutto. Myślę, że bilet do Anglii ma już w kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: kobiety - pasożyty????? 14.09.08, 14:59 jesli nie przeszkadza jej mezowi i jej rodzinie to dlaczego mialoby przeszkadzac tobie? m.s. Odpowiedz Link Zgłoś
astra21 Re: kobiety - pasożyty????? 14.09.08, 16:52 mathias_sammer napisał: > jesli nie przeszkadza jej mezowi i jej rodzinie to dlaczego mialoby > przeszkadzac tobie? > m.s. Dostała 1800 na rękę, jej pierwsza praca, to raczej z tych co musi miec wszystko z wysokiej pólki, narazie ma faceta to nie jest jej mąż.Mi to nie przeszkadza ale jest miedzy nami duza róznica ja zarabiam na siebie sama i nie mam no kogo liczyć a ona nie liczy się z kosztami bo wie że i tak dostanie bezzwrotne wspomafgani9 Odpowiedz Link Zgłoś
rijselman12.0 Re: kobiety - pasożyty????? 14.09.08, 18:53 Jestem,po prostu,oburzony samym tytulem pseudodyskusji...- Kobieta,ktora kocham i szanuje,urodzila i wychowala trojke dzieci,a wykonuje bardzo ciezka prace...-jest Pania Domu.-Fajnie jest byc facetem,ktory "zasuwa" na ciezka kasiore.-Nie przejmuje sie praniem,gotowaniem,wszelkimi zakupami,domowa ksiegowoscia,sprzataniem i calym domowym harmiderem...-mam,od tego,"PASOZYTA"... Odpowiedz Link Zgłoś
inwigilowana Re: kobiety - pasożyty????? 15.09.08, 00:34 a to spoko loko ja pisałam o tym relaz.pl/magazyn,pokolenie-1200-zl-brutto,465 Odpowiedz Link Zgłoś
gunik2000 Re: kobiety - pasożyty????? 15.09.08, 00:48 Pasożyt to ma fajne życie. Zero wysiłku, a żywiciel dostarcza czego potrzeba. Czyli tak sobie leży i pachnie a gołąbki same wpadają do gąbki :-) Ale jeśli chodzi o panią, która musi obsłużyć całą familię to z tym leżeniem chyba nie jest tak różowo? A jak to robi z własnej nie przymuszonej woli to już ciekawie. Tak już pomijam zupełnie motywacje choć temat ciekawy-ale co może taka osoba przekazać dzieciom? Czy nauczy dzieci partnerskich układów z żonami/mężami? czy tylko tego, że kobieta spełniać ma funkcję usługową w stosunku do księcia Małżonka i potomstwa? pelasia32 napisała: > zaintrygowała mnie dyskusja na pewnym blogu (zahasłowanym). > czy kobietę która dobrowolnie zostaje w domu i rezygnuje z pracy otrzymując > pieniądze na wszystko od męża można nazwać PASOŻYTEM? > jak sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
kacper777777 Re: kobiety - pasożyty????? 17.09.08, 08:11 Kredka,kredka, kredka ,czy ten temat nalezy do Twoich wypocin intelektualnych? Tragiczne. Odpowiedz Link Zgłoś