Dodaj do ulubionych

Wpadka na randce

10.09.08, 11:21
Byłam z facetem, z którym spotykam się od tygodnia na kolacji. Było super,
restauracja, dobre wino, super klimat cały czas nam się ekstra rozmawiało. Już
wychodziliśmy. A ja musiałam puścić pawia! Rozumiecie? Po prostu mi się odbiło
i wszystko co zjadłam wyrzygałam! Nie no jestem w szoku. Odbijało mi się do
tej pory tak, że mi wszystko do gardła podchodziło ale to jest jakaś masakra.
Puściłam pawia przed tym facetem, bo nie zdarzyłam do kibla. To jakaś
kompletna żenada. On powiedział, że mnie odwiezie i w ogóle ale ja
powiedziałam, żeby już poszedł. I nie zadzwonił dziś!!! Czy tylko mi się coś
takie zdarza? Jak można rzucić pawia przed facetem? Załamka…Myślicie, że mam
do niego zadzwonić?
Obserwuj wątek
    • jerze Re: Wpadka na randce 10.09.08, 11:49
      mhm tylko tobie się to zdarza to fakt…
    • iris.iris Re: Wpadka na randce 10.09.08, 11:55
      trzeba było połknąć i nie byłoby problemu..........
      • kr_ka_11 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 12:19
        nie przejmuj sie.. w south park taki jeden mial to notorycznie ;)
    • irina.pa Re: Wpadka na randce 10.09.08, 12:46
      Nie wierzę, że to napisałaś na forum. Jeśli zdarzają mi się żenujące momenty w
      życiu, to staram się je ukrywać przed światem, a nie je wszystkim rozgłaszać.
      • jerze Re: Wpadka na randce 10.09.08, 12:59
        przestalam się już zastanawiać nad takimi rzeczami dziewczyna się musiala
        wygadac i już;)
    • lubie_gazete Re: Wpadka na randce 10.09.08, 12:49
      Moja eks zwymiotowała na klatce (po sylwestrze),przynajmniej tyle dobrze,że nie
      na moim pietrze,więc nie było na mnie.
      Inna pierdnęła w czasie randki,a innym razem na walentynki podarowała mi
      bokserki za 7 zł z Tesco.
      • dziadek_54 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 12:54
        lubie_gazete napisał:

        a innym razem na walentynki podarowała mi
        > bokserki za 7 zł z Tesco.

        To ja juz zdecydowanie wole tego pawia :DDDDD
        • marjori ale o co 10.09.08, 13:05
          wam chodzi?No wlasnie nie powiedziałam tego ani znajomym ani nikomu a tu nikt
          nie wie ze to ja.
          • riki_i Re: ale o co 10.09.08, 13:14
            Trzeba było tyle nie żreć, albo tyle nie chlać. Przy normalnej konsumpcji u
            zdrowego człowieka raczej nie zdarza się puszczanie pawia, w dodatku
            niekontrolowanego. A moźe na codzień zmagasz się z bulimią?
          • dziadek_54 Re: ale o co 10.09.08, 13:19
            Przepraszam , zartowalismy.
            a powaznie to uwazam ,ze nie ma zadnego problemu. To sie moze
            kazdemu zdarzyc .w takich sytuacjach normalnie sie dzwoni i
            udaje ,ze nic nie zaistniało . Jesli człowiek ma jakis zasob
            kultury , tez uda ,ze nie pamieta. Jesli nie ma , to nie ma czego
            zalowac, niech spada.
            Inna sprawa ,ze moze udac ,ze nic sie nie stalo ,ale stracic do
            Ciebie "serce" .Na to jednak nic nie mozesz poradzic .
            • wyssana.z.palca Re: ale o co 10.09.08, 22:10
              >To sie moze
              > kazdemu zdarzyc


              mowisz?
          • worlen Re: ale o co 10.09.08, 21:51
            A zastanowiłaś się co będzie jak ten gość tu wejdzie i to przeczyta? Ja bym go
            zostawiła w spokoju. Już chyba chłopak miał za dużo wrażeń.
    • sadosia75 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:16
      Ahahahahaha o matko dziewczyno i Ty sie tym przejmujesz? za jakis czas bedziesz
      siedziala i sie z tego smiala.nie zadzwonil? pff niech nie dzwoni :) znajdzie
      sie inny :)
      • krakoma Re: Wpadka na randce 10.09.08, 21:56
        ta odpowiedz mi sie podoba :)
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:20
      Jezeli to nie prowokacja, to zglos sie do lekarza.
      Do osob ktore sie z tego nabijaja - sami nie wiecie kiedy moze Was cos takiego
      spotkac. Ja dostalam kiedys na ulicy takiego ataku kaszlu, ze tez sie zrzygalam
      na srodku chodnika. Takie rzeczy sie zdarzaja i naprawde nie ma sie z czego smiac.
      • sadosia75 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:22
        Ale powinnismy sie z tego smiac! dlaczego mamy podchodzic do tego jakby sie
        jakas tragedia stala? No wlasnie sa osoby, ktore maja podobne problemy. i nie
        jest to zadna tragedia. ok dzis sie wydaje, ze to wstyd itp. ale za jakis czas
        bedzie sie z tego dziewczyna smiala.
        zamiast bidowac, ze cos takiego sie stalo lepiej ( jak na moj rozum ) podejsc do
        tego z humorem
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:25
          'trzeba bylo polknac', 'trzeba bylo tyle nie zrec i nie chlac' - naprawde te
          osoby moglby sobie darowac takie komentarze - oni one smieszne ani pomocne.
          • dziadek_54 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:26
            to po prostu ich nie "zauwazaj" :)
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:28
              nie widze powodu zeby przymykac oko na chamstwo.
              • dziadek_54 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:32
                kiedys tez tak uwazalem i w realu nadal tak uwazam. Ale w necie tego
                nie przewalczysz, bo nikt nie ponosi odpowiedzialnosci za swoje
                słowa , kazdy moze bezkarnie obrazac .
          • sadosia75 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:29
            Tak tu masz racje. nie sa smieszne ale chamskie.
            Z drugiej strony uwazam, ze lepiej takie sytuacje zamienic w cos smiesznego niz
            uzalac sie bo cos takiego sie stalo. mnie na pierwszej randce z moim mezem
            odbilo sie po wypiciu piwa i zjedzeniu wielkiego kawalka miecha z grila.
            zaczelam sie smiac z tego bo mnie to po prostu smieszylo :) Smiac sie mozna
            nawet trzeba, ale smiech nie moze byc chamski czy ponizajacy.
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:31
              wiesz, pomiedzy zbekaniem sie a zrzyganiem widze powazna roznice. oczywiscie nie
              ma co rozpaczac, ale chyba nie wmowisz dziewczynie ze to co ja spotkalo bylo
              zabawne.
              • sadosia75 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:33
                Nie bylo, bo fakt, ze czuje sie po tym tak jak sie czuje. jest jej wstyd i jest
                zazenowana. ale za jakis czas bedzie sie z tego smiala. uwazam, ze trzeba miec
                dystans do siebie i podchodzic do wielu rzeczy z usmiechem na ustach.
      • baba67 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:26
        Popieram-jesli nie wpuszczasz nas w maliny to cos jest nie tak z Twoim przewodem
        pokarmowym.
        jesli facet nie zadzwoni, nie zaluj go-widzial ze nie bylas pijana, moze to
        szok po romantycznej kolacji, ale jesli bylby rozsadnym, wspolczujacym
        czlowiekiem toby chociaz zadzwonil spytac jak sie czujesz.
    • cala_w_kwiatkach Re: Wpadka na randce 10.09.08, 13:38
      rzeczywiscie kiespka sytuacja, ale zdarza sie ze ludziom cos moze
      zaszkodzic i nagle wychodza takie kwiatki
      facet dobrze zaproponowal, ze Cie odwiezie jesli zle sie czujesz,
      mysle ze odezwie sie jeszcze - kazdemu moglo sie zdarzyc

      ja kiedys zwymiotowalam na fajna bluze fajnego faceta (na szczescie
      nie mial jej na sobie)...i byl bardzo wrozumialy;)
      • mijo81 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 14:42
        A wyprałaś ją?
        • cala_w_kwiatkach Re: Wpadka na randce 10.09.08, 19:45
          mijo81 napisał:

          > A wyprałaś ją?

          tak
    • kalina81 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 14:50
      Jeśli dotychczas podczas odbijania miłaś wrażenie, że zawartość żołądka
      podchodzi Ci do gardła, to może oznaczać, że masz refluks i właśnie nasilają Ci
      się objawy, idź jak najprędzej do lekarza, bo uszkodzisz sobie śluzówkę kwasem
      solnym z żołądka.
    • chooligan Re: Wpadka na randce 10.09.08, 14:51
      marjori napisał:

      > do niego zadzwonić?

      To jest asumpt do seksu po pierwszej randce.
      Zbliża i powoduje że nawet jak byś zrobiła przypadkiem
      kupę w trakcie jakiejś pedalskiej potańcówki
      - nie zrobi problemu.
    • iberia.pl Re: Wpadka na randce ? podpuchą 10.09.08, 15:25
      pachnie z kilometra a wy sie nabieracie...no ale coz jakie forum
      tacy forumowicze.
      • dziadek_54 Re: Wpadka na randce ? podpuchą 10.09.08, 15:33
        A jesli nawet i podpucha , to co ?
        Czy sytuacja hipotetyczna nie moze byc "zalążkiem" dyskusji?
        • iberia.pl Re: Wpadka na randce ? podpuchą 10.09.08, 15:36
          dziadek_54 napisał:

          > A jesli nawet i podpucha , to co ?

          to, ze karmicie trolla...

          > Czy sytuacja hipotetyczna nie moze byc "zalążkiem" dyskusji?

          moze, pod warunkiem, ze jest to na jakims poziomie, nisko upadliscie.
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Wpadka na randce ? podpuchą 10.09.08, 15:38
            to po co sama karmisz? po co wogole zagladasz na to forum dla przyglupow?
            • iberia.pl Re: Wpadka na randce ? podpuchą 10.09.08, 16:57
              znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

              > to po co sama karmisz? po co wogole zagladasz na to forum dla
              przyglupow?


              tez sie nad tym zastanawiam, chyba z przyzwyczajenia :-DDDalbo dla
              ubawu :-DDD
          • dziadek_54 Re: Wpadka na randce ? podpuchą 10.09.08, 15:39
            Trudno :(
            Tacy tez muszą żyć , nie wszyscy moga wysoko latac .
            • iberia.pl Re: Wpadka na randce ? podpuchą 10.09.08, 16:57
              dziadek_54 napisał:

              > Trudno :(
              > Tacy tez muszą żyć , nie wszyscy moga wysoko latac .

              masz racje, poza tym nie dziwi Cie, ze autorka watku zamilkla ?
              • dziadek_54 Re: Wpadka na randce ? podpuchą 10.09.08, 17:21
                Nie zastanawiam sie nad tym , nie traktuje forum tak powaznie , by
                poddawać je głebszej analizie.
                To dla mnie forma raczej zabawy słowem , niz dyskusji.
    • margarita86 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 15:25
      Co sie stało to sie nie odstanie.Po tej sytuacji przynajmniej mozna
      poznac jako tako faceta.Jesli jest w porządku to powinien sie Toba
      zając, odwieźć do domu, zapytac czy nic Ci nie potrzeba czy może
      chcesz usiąść i odpocząć itp. Jeśli ot tak sobie pojechał do domu i
      Cie zostawił na środku ulicy, a teraz nawet nie dzwoni żrey zapytac
      jak sie czujesz to ten facet jest nic nie wart.Nie masz sie co
      przejmować.
      • alajna85 Re: Wpadka na randce 10.09.08, 20:28
        Nie dzwoń już do niego, nie pogrążaj się;) Nie, ale tak serio, daj mu ochłonąć:)
        Jeśli gość jest w porządku, jest Tobą zainteresowany i ma odrobinę poczucia
        humoru, to obróci to w żart i nie będzie to dla niego powodem, by już się z Tobą
        nie spotykać:)
    • krakoma Re: Wpadka na randce 10.09.08, 21:58
      spoooko, ja raz zwymiotowalam do lozka kumpla.
      i co? wybaczyl mi. ale ja nadal nie moge mu spojrzec w oczy ;)
    • kuklinska_0 Re: Wpadka na randce 11.09.08, 15:21
      Hmmm…nie wiem może jakaś dziwna jestem ale czy nikogo nie zastanawia czemu ona
      zwymiotowała, bo tak naprawdę tylko to przykuło moją uwagę w gruncie rzeczy;) I
      ja bym poszła to leczyć jak najszybciej, a nie zastanawiałabym się czy zadzwonić
      do tego mężczyzny. Często tak masz, że wymiotujesz po jedzeniu?
      • jerze Re: Wpadka na randce 11.09.08, 16:19
        a ja tam mam ubaw po pachy wlasnie z tego ze ona się nad tym zastanawia
      • marjori Re: Wpadka na randce 12.09.08, 11:03
        Nie no niezbyt często mam tak , że przed kims żygam….. Mam tak że mi często
        podchodzi do gradła żyg ale nie wymiotuje. On jeszcze nie zadzwonił.
        • sadosia75 Re: Wpadka na randce 12.09.08, 11:50
          Chyba nie zrozumialam :/
          Przejmujesz sie tym, ze nie zadzwonil zamiast zaczac przejmowac sie tym, ze
          pokarm sie cofa i powoduje wymioty?
        • kuklinska_0 Re: Wpadka na randce 12.09.08, 18:19
          Wiesz, co a masz często zgagę?Zapytam jako ciocia dobra rada?
    • marina111 Re: Wpadka na randce 11.09.08, 17:02
      Idz do lekaza bo takie cofanie ise pokarmu nie jest normalne. Nie
      dzwon do niego. jak on zadzwoni to spoko ale po co ise bardziej
      upokazac. Strasznie Ci wspołczuje :)
    • powiernia W sumie jak go nie obryzgalo 11.09.08, 18:48
      to nie mysle ze to duzy problem.
    • kopytkaa Re: Wpadka na randce 12.09.08, 11:47
      hahaha skonalam ze smiechu nie ma co historia roku... ale ty wez dziewczyno idz
      ty lepiej z tym do lekarza bo jeszcze cos ci jest...ale historia boska...
      • ulli75 Re: Wpadka na randce 12.09.08, 13:47
        Czas umierać.
    • wyssana.z.palca Re: Wpadka na randce 12.09.08, 18:31
      a na moje opowaidanie takich hitorii, zawsze sa urywana w najlepszym
      momencie! jestem ciekawa co sie stalo wlasnie po tym
      zwymiotowaniu :D przybiegla pani kelnerka i zaczela sprzatac, czy
      wyszlas i sobie poszlas, czy co :) no nie moge sobie wyobrazic
      sytuacji :D
      • marjori Re: Wpadka na randce 15.09.08, 12:36
        Ale co ma zgaga do rzeczy tutaj??
        • marjori Re: Wpadka na randce 15.09.08, 12:37
          Nie zadzwoniłam do niego. A co do Twojej wiadomości to sprzątnęła pani kelnerka.
          Ja nie rozumiem, czemu wszyscy tak po mnie jedziecie?
          • kopytkaa Re: Wpadka na randce 15.09.08, 12:45
            wiesz moze niestranowsci sie nabawialas....
          • porla Re: Wpadka na randce 15.09.08, 13:33
            taaa ale wez moze jednak do niego zadzwoń do niego i powiedz „kochanie obiecuje,
            że na ciebie się nie zrzygam” beczka śmiechu
          • dziadek_54 Re: Wpadka na randce 15.09.08, 13:40
            Sprecyzuj "wszyscy"!!
          • kuklinska_0 Re: Wpadka na randce 15.09.08, 15:25
            Wiesz, bo moja siostra ma refluks i ma dokładnie to samo. To znaczy teraz już
            coraz mniej jej to wszystko dokucza, ale wcześniej. Było jeszcze gorzej.
            Zwymiotowała tuż po przespaniu się z mężczyzną – myślę, że jednak rzecz jeszcze
            gorsza i bardziej wstydliwa, ale co zrobić. Myślę, że z Twoją chorobą może być
            jeszcze gorzej jak nie zaczniesz w końcu czegoś robić, więc radzę udać się do
            lekarza. Pozdrawiam.
          • hel.lena Re: Wpadka na randce 15.09.08, 16:11
            Ja się wtrące.

            Po pierwsze: daruj sobie pisanie do niego. I nie, nie mam zamiaru po Tobie
            "jechać" jak to okresliłaś.

            Po drugie życzę Ci żeby to była niestrawność

            Po drugie idź do lekarza, skoro jest już tak źle z Tobą to nie warto czekać. Ja
            mam refluks i to nie jest przyjemna choroba. Pamiętam jak się potwornie z tym
            wszystkim męczyłam..non-stop zgaga i cały czas chciało mi się „ulać” poza tym
            ból żołądka nie do zniesienia. Ale to na szczęście można leczyć. Teraz biorę
            głównie polprazol i jest dobrze, bo odpukać od 6 miesięcy nie miałam nawrotów.
            Ale to co się działo zanim dostałam leki. Horror więc lepiej zadbaj o siebie.
            • kuklinska_0 Re: Wpadka na randce 15.09.08, 17:35
              Moja siostra też to brała, jak pamiętam. I też go sobie chwali. Teraz ma na
              razie zaleczony, ale na wszelki wypadek zawsze nosi przy sobie. Może puszczające
              pawia dziewczyny też powinny. W ogóle to z tego może być coś poważnego a nie
              rzyganie na randce...
              • marjori Re: Wpadka na randce 15.09.08, 18:09
                O ja pierdziele od razu do lekarza??? Ja tylko chciałam się zapytac czy do niego
                dzwonić…A nie czy mam isc do jakiegos lekarza? Ze niby co mi ten konowal da? E tam..
                • kuklinska_0 Re: Wpadka na randce 15.09.08, 18:47
                  W takim razie ja nie wiem dziewczyno czego Ty własciwie chcesz. Do niemiłego.
                  Zobaczysz co się będzie działo póxniej.
    • n.michal Re: Wpadka na randce 15.09.08, 13:48
      faktycznie sytuacja tragicznie komiczna, ale kazdemu moze sie
      przytrafic nic starsznego. ja raczej bym sie przejol Twoim stanem
      zdrowia i napewno nie zostawił na pastwe zniesmaczonej kelnerki z
      mopem.
      niestety nie umowilbym sie z Toba 2 raz, ale to z zupelnie innego
      powodu. dziewczyna/kobieta, ktora uzywa slowa "kibel" odpada.
      kiedys fajna z pozoru (jak sie pozniej okazalo) dziewczyna na 1
      randce uzyla slowa po ktorym juz nic nie jest takie samo jak
      kiedys... przez reszte randki myslalem tylko o tym zeby jak
      najszybciej odstawic ja do domu.
    • cioccolato_bianco Re: Wpadka na randce 15.09.08, 15:40
      gdyby byl wart twojej uwagi, to by zostal, niezaleznie co mowilas ty
      i sie o ciebie zatroszczyl. w tej sytuacji nie masz co sie
      przejmowac, a juz z pewnoscia nie dzwonic...
      to jest nieprzyjemna sytuacja, ale choroba to ludzka rzecz.
      a poza tym to powinnas isc do lekarza, bo taka sytuacja nie jest
      normalna (mowie o problemach z przewodem pokarmowym).
    • tygrysio_misio Re: Wpadka na randce 15.09.08, 19:08
      piekna prowokacja...w stylu tych wczorajszych...takim samym jezykiem...pieknie
      poprostu
    • cala_w_kwiatkach a mnie zastanawia 16.09.08, 00:54
      jak mozna narobic syfu i nie sprzatnac po sobie??? Najpierw zastanow
      sie nad swoim zachowaniem a potem mysl, czy facet zadzwoni. Mysle ze
      bardziej odstraszylo go to ze zostawilas kelnerce watpliwy 'napiwek'
      niz ze przytrafil Ci sie ten przykry wypadek (coz fizjologia,
      kazdemu moze sie zdarzyc).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka