Dodaj do ulubionych

Po 3 latach zostalam singlem...

15.09.08, 22:16
...i jest mi z tym okropnie...

Nie wyobrażam sobie nowych spotkań z potencjalnymi partnerami...

Nawet nie wiem gdzie spotkać tego jedynego...

Załamka.
Obserwuj wątek
    • asocial Re: Po 3 latach zostalam singlem... 15.09.08, 22:18
      nie rozumiem tego pedu do poznania'tego jedynego'.
      wlasnie zakonczlas zwiazek, rozkoszuj sie byciem sama, wlasnym towarzystwem,
      wykorzystaj te momenty, a milosc przyjdzie na pewno.
    • cala_w_kwiatkach Re: Po 3 latach zostalam singlem... 15.09.08, 22:19
      Ale juz szukasz? Szybkas! :D
      skup sie na sobie, bo to Ty jestes najwazniejsza, a kandydaci sie
      pojawia.
      Ja wlasnie zmieniam prace i partnera - jak ja lubie takie rewolucje
      zyciowe, daja kopa i nowa energie :)
      I na pewno kupie sobie cos nowego do wyposazenia domu ;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Po 3 latach zostalam singlem... 15.09.08, 22:44
      Szukać potencjalnego partnera, spotkać tego jedynego?
      Co z Ciebie za singiel? Ty jesteś samotną kobietą a nie singlem :)
      • jajecznicka Re: Po 3 latach zostalam singlem... 16.09.08, 07:15
        :) najwidoczniej tak...

        może rzeczywiście nie powinnam o tym jeszcze myśleć i dać sobie trochę czasu ale
        przychodzi mi to tak jakoś automatycznie.

        Muszę się wziąć w garść.
        • cich-awoda Re: Po 3 latach zostalam singlem... 16.09.08, 13:15
          pewnie ciężko Ci z innego powodu - nie potrafisz sama spędzać czasu
          i to naturalne po długim związku. ale wykorzystaj teraz ten czas
          wolności, kiedy nie musisz brać nikogo pod uwagę - bo pewnie już
          niedługo znw kogoś poznasz i przepadniesz:)
      • mijo81 Re: Po 3 latach zostalam singlem... 19.09.08, 22:07
        Prawie wszystkie single płci żeńskiej to po prostu samotne
        kobiety...ale sigiel brzmi bardziej trendy
    • kaska175 Re: Po 3 latach zostalam singlem... 16.09.08, 15:22
      Do góry uszy to i pupa ruszy, wywal nos na wiatr moze cos
      wywietrzysz!
    • ryko Re: Po 3 latach zostalam singlem... 16.09.08, 15:32
      Tego kwiatu jest pół światu.

      Także spox zawsze coś da się wybrać :D
      Bo czy ktoś powiedział, że musi to być super lux i na całe życie ??
      Ciesz się każdym dniem i każdą chwilą... tak szybko przemijają :(((
    • narannja Re: Po 3 latach zostalam singlem... 16.09.08, 18:48
      Nawet nie wiem gdzie spotkać tego jedynego...>
      łooooł,szybka jestes:)
      • jajecznicka Re: Po 3 latach zostalam singlem... 16.09.08, 19:16
        Po prostu trudno jest mi być samej kiedy w sumie większość czasu byłam z
        kimś...a tu teraz taka sama...

        Nadchodzi zima, wczesne wieczory ... i kiedy chciałoby się spędzać wieczór z
        ukochanym oglądając fajny film...ja będę siedzieć sama przed komputerem.

        Poza tym ja już jestem stara :) Mam 23 lata i trudno mi kogoś spotkać.

        Jak chodziłam do szkoły to było jakoś łatwiej, a teraz kończę studia na których
        nikogo ciekawego nie ma.
        • narannja Re: Po 3 latach zostalam singlem... 16.09.08, 19:34
          Mam 23 lata i trudno mi kogoś spotkać.>
          no to ja juz sie powinnam chyba zaczac martwic,ze zostane stara panna:DDD
          • jajecznicka Re: Po 3 latach zostalam singlem... 16.09.08, 19:48
            :)

            Ja się o to martwię :)

            W sumie to odkąd pamiętam zawsze miałam takie obawy. Chyba coś ze mną nie tak :)
            • pijawka_lekarska Re: Po 3 latach zostalam singlem... 17.09.08, 10:09
              23 lata i stara? Ciekawe, co powiesz za 10(15, 20 ect.) lat ;)
              będziesz się wtedy śmiała, wspominając swoje słowa sprzed lat.

              A tak serio - zajmij sie sobą, swoim rozwojem, hobby, zapisz się na
              jakiś kurs, przygarnij bezdomne kocię, skomponuj piosenkę itp. A gdy
              poczujesz, że dopadają cię popnure mysli, nie siedź w czterech
              ścianach, uciekaj do ludzi, spotykaj się ze znajomymi, odśwież stare
              kontakty. A połówka sama się znajdzie, nawet nie zauważysz :)
            • reniatoja Re: Po 3 latach zostalam singlem... 17.09.08, 14:45
              Jajecznica, czy to ty ostatnio pisalas, ze twoj facet jest
              narkomanem? jesli go puscilas luzem, to moge ci jedynie
              pogratulowac. Na spotkania z potencjalnymi kandydatami przyjdzie
              jeszcze czas, na razie sobie nie wyobrazasz, a ja mysle, ze
              wyobrazisz sobie szybciej niz ci sie wydaje. Niestety, mimo, ze Cie
              nie znam, jest we mnie jakas obawa, ze kolejny twoj partner bedzie
              rownie wartosciowym czlowiekiem jak ten narkoman.

              P.S. jelsi to nie ty pisalas o narkomanie, to zignoruj tego posta,
              widac pomylilam Cie z kims innym.
              • jajecznicka Re: Po 3 latach zostalam singlem... 17.09.08, 21:07
                To ja pisałam :)

                Mam nadzieję że trafię na kogoś wiele lepszego. Przynajmniej będę uważała od
                samego początku.
        • sadosia75 Re: Po 3 latach zostalam singlem... 17.09.08, 10:13
          jajecznicka napisała:

          >
          > Poza tym ja już jestem stara :) Mam 23 lata i trudno mi kogoś spotkać.
          >
          > Jak chodziłam do szkoły to było jakoś łatwiej, a teraz kończę studia na których
          > nikogo ciekawego nie ma.


          O luuuudzie. No niech mnie ktos trzyma. Dziewczyno 23 lata a Ty rozpaczasz, ze
          jestes sama? Konczysz studia zaczyna sie nowy etap w Twoim zyciu i bida bo
          faceta nie ma? A co bez faceta czujesz sie gorsza?
          To co ja mam powiedziec? 30 mi juz stuknelo. Jak Ty jestes stara to ja chyba juz
          musze trumienne zbierac. A co maja zrobic starsze?
          Rozpaczasz nad glupotami.
          Ale chyba lepiej miec taki glupi problem niz powazniejsze. A facet sie znajdzie
          zawsze jesli tylko zajdzie taka potrzeba.
    • antoska1980 Re: Po 3 latach zostalam singlem... 17.09.08, 12:27
      Posłuchaj jeszcze 3 tyg temu, miałam to samo, tylko ze 9 lat zwiąku, adzis
      jestem najszczesliwsza osoba i spotkałam go w pracy...
      • jajecznicka Re: Po 3 latach zostalam singlem... 17.09.08, 21:09
        :)

        To super. Ja po 9 latach chyba nie wyobrażałabym sobie rozstania.

        Ale cieszę się, że Tobie się udało i mam w takim razie nadzieję że mi też się uda.
    • mahadeva Re: Po 3 latach zostalam singlem... 17.09.08, 21:11
      zupelnie nie wiem, o co chodzi w tym watku
      to chcesz miec faceta, czy nie chcesz sie z nimi spotykac?? poza tym
      nigdy nie wiadomo, kto okaze sie tym jedynym...
      • jajecznicka Re: Po 3 latach zostalam singlem... 18.09.08, 17:27
        Chciałabym mieć...kogoś z kim będę szczęśliwa.

        W tej chwili ciągle tęsknię za moim byłym chłopakiem...bardzo jest mi go brak
        ale wiem że lepiej dla mnie jak już się nie zejdziemy...

        Ale dziś to dosłownie nie mogę oddychać...z tęsknoty.
        • kitek_maly Re: Po 3 latach zostalam singlem... 18.09.08, 17:40

          > Ale dziś to dosłownie nie mogę oddychać...z tęsknoty.

          To w jaki sposób dożyłaś do 17.27? :-)
          • jajecznicka Re: Po 3 latach zostalam singlem... 18.09.08, 21:53
            :) z trudem.
            • kitek_maly Re: Po 3 latach zostalam singlem... 18.09.08, 22:05

              Ale do 21.30 to już pewnie z pomocą aparatu tlenowego? ;-)
              • jajecznicka Re: Po 3 latach zostalam singlem... 19.09.08, 17:31
                :)
    • jezeli.tylko.ja Re: Po 3 latach zostalam singlem... 19.09.08, 12:23
      Po 1. nie szukaj. Ja wiem, ze latwo mowic, bo w srodku sie wszystko przewala, ze
      nie chce sie byc samemu i generalnie jest pusto i do d. Ja zostalam singielka po
      5 latach zwiazku i jestem nia 3 lata... Szybko po rozstaniu z facetem zaczelam
      wsciekle poszukiwania faceta...efekt?? Troche lepsze wersje ex - z wygladau
      podobni "ale lepsi" itd. Porazka za porazka...

      W koncu stwierdzilam, ze mam czas dla samej siebie, na to zeby poukladac sobie
      wszystko w glowie, wygladam zupelnie inaczej - bo po raz pierwszy tak jak Ja
      chcialam, okazalo sie, ze lubie inna muzyke, innejedzenie... okazalo sie, ze to
      co bralam "za swoje" bylo tylko wypadkowa zwiazku. Po 3 latach udalo mi sie
      wszystko tak poukladac, ze wiem, ze teraz bylabym gotowa z kims sie zwiazac,
      przestalam ciagnac za soba balast tamtego zwiazku... ale nie szukam, po prostu
      zyje, jestem juz przyzwyczajona do bycia samej wiec nie skacze od razu w nowe
      znajomosci jak w ogien...

      Daj sobie czas, sama poczujesz kiedy bedziesz gotowa... A teraz, rozkoszuj sie
      swoim czasem :)) [wiem, ze trudno...ale postaraj sie]
      • jajecznicka Re: Po 3 latach zostalam singlem... 19.09.08, 17:32
        Wiem, że nie powinnam szukać bo przynosi to zupełnie odmienne efekty...

        Chyba rzeczywiście zrobię sobie przerwę bo w głębi duszy czuję, że jestem
        wypalona i zmęczona.
        • f.l.y Re: Po 3 latach zostalam singlem... 19.09.08, 19:57
          23 lata i jesteś stara????
          :)
          no proszę Cię.....

          mam 41 lat, po rozwodzie (porozumienie stron), koniec końcem wybrałam związek
          partnerski, czasem pomieszkuję u niego, czasem u siebie - czuję się wolną
          kobietą, nie samotną, bo w parze - ale oddzielne mieszkanie od czasu do czasu
          dobrze mi robi :)

          nie wiem co będzie dalej, na późniejsze starsze lata..
          na pewno dobrze jest być z kimś, mieć zagrzane łóżko i z kim wypić herbatę albo
          nawet pomilczeć..- non stop mam w tym temacie ambiwalentne odczucia..

          • jajecznicka Re: Po 3 latach zostalam singlem... 19.09.08, 20:53
            Po prostu w wieku 23 lat chciałoby się już być ustabilizowanym emocjonalnie.

            A teraz...zanim dobrze kogoś poznam to miną kolejne 3 lata, czy choćby te 2...

            Ja miałam zamiar po studiach już układać sobie z nim życie...myślałam że może
            zamieszkamy wspólnie itp itd.

            A jeśli chodzi o Twoją sytuację to czasami mieszkanie osobno jest lepsze niż
            razem. Dobrze że nie jesteście na ścieżce wojennej, a może kiedyś zrozumiecie że
            to właśnie to i na starość znowu zamieszkacie razem.
    • klaudia993011 Re: Po 3 latach zostalam singlem... 19.09.08, 13:05
      jajecznica, ale zrób sobie rachunek sumienia i powiedz proszę czy nie ulżyło Ci?
      Wiadomo 3 lata innego życia- wspólnie spędzony czas, filmy, itp, ale nie czujesz
      czegoś takiego, że uwolniłaś sie od faceta, który mógłby Ci w przyszłości robić
      krzywdę? Ranić Cię. Teraz jest najgorszy moment, wiem co czujesz bo ja niedawno
      tez sie rozstałam z chłopakiem po 2 latach. Doskonale Cie rozumiem, ale mnie też
      facet zawiódł i mimo ze go kocham wiem ze nie moge z nim być.
      • jajecznicka Re: Po 3 latach zostalam singlem... 19.09.08, 17:31
        Przyznaję że czuję pewną ulgę...na pewno jakbym do niego wróciła to miałabym
        wyrzuty sumienia, że znowu wracam do tego samego, zamiast dać sobie szansę na
        lepsze życie.

        W sumie to i tak nie mam wyboru, bo od czasu rozstania on nic się nie odezwał,a
        ja nie zrobię tego tym bardziej. zawsze to robiłam i dlatego miałam to, co miałam.

        Mam nadzieję, że czas naprawdę leczy rany.
    • carla.bruni Re: Po 3 latach zostalam singlem... 19.09.08, 20:01
      jajecznicka napisała:

      > ...i jest mi z tym okropnie...
      >
      > Nie wyobrażam sobie nowych spotkań z potencjalnymi partnerami...
      >
      > Nawet nie wiem gdzie spotkać tego jedynego...
      > dobrze, ze nie po 30;). tak na powaznie to pomysl sobie, ze jak go nie znalas to tez zylas!! wiem, ze to nie latwe, ale wierz mi - wykonalne;). pozdrawiam;).
      > Załamka.
    • 83kimi Re: Po 3 latach zostalam singlem... 20.09.08, 17:58
      Byłam w podobnej sytuacji, a teraz jestem z kimś, z kim jest mi
      cudownie. Także głowa do góry, rozstanie się to nie koniec, ale
      początek nowego życia.
      • madai Re: Po 3 latach zostalam singlem... 21.09.08, 20:27
        dokladnie! Ja tez bylam z kims 2 lata, rozstalismy sie i bylo
        ciezko, ale szybko poznalam kogos innego, przypadek po prostu i
        jestem najszczesliwsza na swiecie!!! Takze, glowa do gory, zajmij
        sie soba, a milosc sama przyjdzie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka