summerwine 20.09.08, 18:37 Od niedawna jeżdżę i sprawia mi to frajdę, jak przychodzi dzień, że nie muszę ruszać się z domu to mi czegoś brakuje, a wy lubicie jeżdźić ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mathias_sammer Re: Jestem uzależniona od samochodu 20.09.08, 18:59 lubie, ale juz jestem na etapie- jade, gdy musze. osobiscie uzywam metra, gdy jestem w miescie- szybciej, bezstresowo, bezkorokow, gazete mozna poczytac, bule z serem zjesc, dziewczyny mlode obejrzec. same eko rzysci. m.s. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: Jestem uzależniona od samochodu 20.09.08, 19:05 Generalnie to tak średnio, np. z uczelni muszę wrócić do domu samochodem, i tak jadę po te 120 km w jedną stronę co sobotę i niedzielę, łącznie prawie 500 km. Szczerze mówiąc to już mnie mdli oglądanie tej trasy - pamiętam już wszystkie domy które mijam po drodze, ostatnio jest tam duży remont więc mam atrakcję z oglądania postępu robót. Kiepską sprawą jest też to że nie można po zajęciach napić się piwa ani zapalić zielska z kolegami. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Jestem uzależniona od samochodu 20.09.08, 20:07 mi jazda sprawia ogromna przyjemnosc, niestety dostalam juz sporo punktow i czekam na przesylki z fotoradarow i znow bede musiala zdawac... codzinnie jezdze rano do pracy, metra nie lubie Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 19:17 > mi jazda sprawia ogromna przyjemnosc, niestety dostalam juz sporo > punktow i czekam na przesylki z fotoradarow i znow bede musiala > zdawac... Przyda Ci sie, bo ewidentnie nie umiesz jezdzic. Mam nadzieje, ze sie splukasz na mandatach. Puknij sie w glowe i lepiej poprzestan na metrze. Odpowiedz Link Zgłoś
diamondbeach Re: Jestem uzależniona od samochodu 20.09.08, 20:14 nie mam nawet prawa jazdy. Mam za to chorobę lokomocyjna Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Jestem uzależniona od samochodu 21.09.08, 15:22 diamondbeach napisała: > nie mam nawet prawa jazdy. > Mam za to chorobę lokomocyjna To najlepszy sposób zrobic prawko. Znam parę osob, które majac chorobe lokomocyjną prowadzą bez problemów - nie mogą sie jednak przesiadac na miejsce pasażera. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata_n Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 12:06 Potwierdzam - prowadząc samochód tak skupiasz się na jeździe (przynajmniej na początku kariery kierowcy ;)), że na pewno nie odczujesz choroby lokomocyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 12:39 Nie tylko na początku. Jeżdżę codziennie od 4 lat, chorobę lokomocyjną mam koszmarną, a nigdy nie mam przykrych objawów gdy sama prowadzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ksin Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 20:27 a oto ja wiecyyn dzieciak w odpowiednim pryedyiale wieku :;) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Jestem uzależniona od samochodu 21.09.08, 10:50 uzależniony całkowicie od 20 lat moge nie miec na chleb ale na benzyne musze :) Odpowiedz Link Zgłoś
wyssana.z.palca Re: Jestem uzależniona od samochodu 21.09.08, 11:46 uwieeeeelbiam :D a uwielbiam naprawde niewiele rzeczy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmaattiiaass Re: Jestem uzależniona od samochodu 21.09.08, 16:06 Ja uwielbiam jeżdzić samochodem. Jak mam doła albo ktoś mnie mocno wkurzy wśiadam do samochodu włączam ulubioną muzykę i jadę przed siebie. Chyba też jestem uzależniona od samochodu. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
simple_woman Re: Jestem uzależniona od samochodu 21.09.08, 16:14 A jak mnie wkurzą to biorę walkmana i idę na długi spacer. Zdrowsze i bardziej ekologiczne od smrodzącego pudła. Odpowiedz Link Zgłoś
madai Re: Jestem uzależniona od samochodu 21.09.08, 20:23 Ja 3/4 mojego czasu spedzam w samochodzie. Praca - samochod, po pracy - wisadam w samochod, do sklepu, ktory jest 500 metrow dalej. Do faceta - samochodem itd. Ostatni raz tramwajem jechalam w marcu. Kocham samochody, prawko mam od 6 lat, wiec to nie jakas fascynacja na chwile. Uwielbiam jezdzic, pucowac, naprawiac [co umiem i moge], to moj zywiol. Odpowiedz Link Zgłoś
simple_woman Re: Jestem uzależniona od samochodu 21.09.08, 23:29 madai napisała: > wisadam w samochod, do sklepu, ktory jest 500 metrow dalej. Jak dla mnie patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
ksin Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 20:43 i duyo beypiecyniejsye dla otoczenia, nikogo racyje rozpedyona spacrowiczka nie zabije... Odpowiedz Link Zgłoś
winomusujace Re: Jestem uzależniona od samochodu 21.09.08, 20:56 bardzo lubię :) I na codzień po mieście pomimo korków i poza gdzieś w trasę. Uwielbiam też słuchać muzyki w samochodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
uasiczka Re: Jestem uzależniona od samochodu 21.09.08, 21:02 lubię jeździć samochodem, spędzam w nim dużo czasu ale ostatnio przeraża mnie fakt, że nawet do rodziny, która mieszka na tym samym osiedlu (10 minut spacerem) jadę samochodem, Odpowiedz Link Zgłoś
antypisiorek jeździć to wy może i umiecie ale nie kierować... 21.09.08, 21:55 żal, jak się czyta i widzi na ulicach takie persony...już lepiej ugotujcie coś dobrego byle z torebki fix...o mores o tempores Odpowiedz Link Zgłoś
gunik2000 Re: jeździć to wy może i umiecie ale nie kierować 21.09.08, 22:03 Żal to oglądać takich wszystkowiedzących "kierowców nauczycieli". Albo takich facecików, co to jadą byle samochodzikiem, ale koniecznie chcą udowodnić jacy z nich chojracy. To jest śmiech dopiero. antypisiorek napisał: > żal, jak się czyta i widzi na ulicach takie persony...już lepiej > ugotujcie coś dobrego byle z torebki fix...o mores o tempores Odpowiedz Link Zgłoś
antypisiorek Re: jeździć to wy może i umiecie ale nie kierować 21.09.08, 22:06 ooocho kompleksiki wychodzą widzę hihihihi, kiedy robiłaś kopertę? :) Odpowiedz Link Zgłoś
gunik2000 Re: jeździć to wy może i umiecie ale nie kierować 21.09.08, 22:19 16 lat temu jak zdawałam egzamin na prawo jazdy (dla jasności jest to także tyle lat codziennego poruszania poruszania się po polskich i niepolskich drogach). Szczerze: nawet nie pamiętam robienia koperty. A z kompleksików takich z koziej d... kierowców płci obojga to już się spokojnie mogę ponaśmiewać. Najgorsze przygłupy moim zdaniem: a. strasznie się spieszy swoim (tu wstaw markę) więc da długimi po oczach wszystkim na jego/jej pasie, niech spadają bo king nadjeżdża b. kolo przed naszym bohaterem za wolno jedzie, ale przecież king nie zjedzie na pas obok mimo, że pusty. Pojedziemy chwilę ofierze na ogonie, potem zajedzie drogę i da po hamulcach. Najwyżej sobie zęby powybija, ale do kinga szacuneczek będzie c. Widać tylko kierunkowskaz, zawodnika ciężko uchwycić bo robi slalom. d. jest korek, są dwa pasy, jeden się kończy ale przecież nie wpuścimy tych z kończącego się pasa. Bo jeszcze by się korek rozładował i parę jeszcze innych, ale już mi się nie chce pisać. Zauważyłam, ze na ogół (choć nie zawsze) king to facet w cokolwiek średniej klasy samochodzie. Ot co. antypisiorek napisał: > ooocho kompleksiki wychodzą widzę hihihihi, kiedy robiłaś kopertę? :) Odpowiedz Link Zgłoś
antypisiorek Re: jeździć to wy może i umiecie ale nie kierować 22.09.08, 10:53 echm co do paru rzeczy się zgadzam, ale... niech zgadnę kto może się turlać lewym pasem na dwupasmowej jezdni z prędkością powiedzmy około 70-80 w terenie niezabudowanym? kto może na prostej grzać ile fabryka dała a jak jest jakikolwiek łuczek czy zakręt dawać po heblach? kto może skręcając w lewo zamiast ustawić się przy osi jezdni stanąć na środku jezdni? itd. itp. co do punktu D, jeśli oba pasy są w jednym kierunku i po prostu się schodzą to należy stosować zasadę zamka, jeżeli natomiast jeden z nich jest kierunkowy to...sorry cwaniaczku, stój i czekaj, ale i tak niestety ktoś na ogół taki okaz wpuści... a zmierzam do tego by w końcu obalić mit o tym że niewiasty jeżdżą bezpieczniej...to se ne wrati Odpowiedz Link Zgłoś
ksin Re: jeździć to wy może i umiecie ale nie kierować 22.09.08, 20:53 cyzli piszsez o sobie bravisimo.... jedz prosye na te zagraniczne drogi... u nas bedzie bezpiczniej.... Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 09:03 Uwielbiam jezdzic, jezdze duzo. Nie mam ani jednego mandatu a dwie kolizje jakie mialam byly z winy kierowcow -facetow, ktorzy swiecie twierdzili, ze to ja nie potrafie jezdzic :) jezdze codziennie, wczesniej jezdzilam znacznie wiecej. po polskich i "zagramanicznych" drogach. i jezdzi sie znacznie "ciekawiej" w polsce gdzie pelno kretynow " panow i wladcow polskich autostrad" popy;ajacycj w swoich autkach tunning auto patoki z naklejkami z bravo sport :) Odpowiedz Link Zgłoś
infinity51 Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 11:37 powiem szczerze, ze nie odczuwam takiej potrzeby zeby jezdzic :-) Pomimo, ze tu gdzie mieszkam warunki sa nadzwyczaj sprzyjajace do jazdy samochodem to i tak srednio mnie ciagnie. Chodze pieszo praktycznie wszedzie - do pracy, do centrum na zakupy (no ok,w jedna strone, potem wracam metrem ;-) Bardzo sie ciesze, ze mam taka mozliwosc i nie musze sie telepac ani samochodem, ani autobusami. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata_n Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 12:07 Uwielbiam prowadzić samochód i w tym momencie życia byłoby mi bardzo trudno z niego zrezygnować... Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.optymista Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 12:09 No ba, uwielbiam jeździć, ja nawet jak ma do przejścia 200 metrów do sklepu do ładuję się do mojego lanosa. Skoro to sprawia przyjemność to czemu sobie jej odmawiać?;)) ------------------------ Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ksin Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 21:00 no to sprobuj wzleczyc ie z kretynizmu,... zdrowiej dla tfgo lustego dupska i otoczenia, pewnie i tak nie pajmiesz..... amerykanskizit jednym slowem Odpowiedz Link Zgłoś
turbo_wesz Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 12:27 uzależnienie to będzie, kiedy poza samochodem będziesz nieznośna. z twojego opisu wynika, że to raczej hobby/pasja Odpowiedz Link Zgłoś
wsuwak Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 12:33 summerwine napisała: > Od niedawna jeżdżę i sprawia mi to frajdę, jak przychodzi dzień, że nie muszę > ruszać się z domu to mi czegoś brakuje, a wy lubicie jeżdźić ? zacznij jeździć np. 50tys. km rocznie, pogadamy wtedy Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 13:04 wsuwak napisał: > zacznij jeździć np. 50tys. km rocznie, pogadamy wtedy No owszem, wszystko sobie (i innym) można obrzydzić. Ale po co? Chyba nie na tym życie polega, żeby je spędzić obrzydliwie i tandetnie? Choć rozglądając się wokół tracę pewność siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
leptosom Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 17:10 babaqba napisała: > wsuwak napisał: > zacznij jeździć np. 50tys. km rocznie, pogadamy > wtedy > > No owszem, wszystko sobie (i innym) można obrzydzić. Ale po co? Chyba > nie na tym życie polega, żeby je spędzić obrzydliwie i tandetnie? Choć > rozglądając się wokół tracę pewność siebie... obrzydliwego brudu, tandety wokół dostarczamy "sami"...:(( Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 14:14 Tez tak miałam na początku. To przechodzi i zamienia się w niechęć do jazdy:-) Tylko trzeba troche pojeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
annika.h jak ci kręgosłup wysiądzie to ci przejdzie 22.09.08, 14:21 problemy z odcinkiem szyjnym kręgosłupa (i nie tylko) się zaczną i zauroczenie przejdzie ci jak ręką odjął. Odpowiedz Link Zgłoś
leptosom Re: jak ci kręgosłup wysiądzie to ci przejdzie 22.09.08, 17:11 annika.h napisała: > problemy z odcinkiem szyjnym kręgosłupa (i nie tylko) się zaczną i zauroczenie > przejdzie ci jak ręką odjął. reumatyzm, żylaki, serce... Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 15:15 lubie jezdzic, nie lubie parkowac i srednio mi to wychodzi po zarysowaniu auta podczas parkowania mam do dzis traume ;) nie rozumiem ludzi, co to 200m do sklepu musza podjechac autem, a potem narzekaja na spaliny i nieczyste powietrze:/ Odpowiedz Link Zgłoś
a_lucka na uzaleznienia: 22.09.08, 15:58 i inne dolegliwosci psychiczne czy fizyczne: kurs-ebook z www.dobrametoda.com Odpowiedz Link Zgłoś
zabers Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 19:53 ... tak... rowerem :) Odpowiedz Link Zgłoś
madai Re: Jestem uzależniona od samochodu 22.09.08, 20:55 Ja mimo, ze lubie jezdzic, mialam dwie stluczki z mojej winy i kilka nie z mojej, ale i tak uwazam, ze nie jest zle, bo dziennie robie setki kilometrow, miesiecznie okolo 10 tys. Rowniez uwazam za patologie jazde do sklepu 500 metrow. Coz, przyzwyczajenie, lenistwo i brak towarzysza, ktory by mi potachal do domu zakupy:) Odpowiedz Link Zgłoś