Dodaj do ulubionych

dumna Polka

16.10.03, 22:45
oglądam właśnie bardzo ciekawy program o Papieżu, kolejny w ostatnich dniach
na yachodnich stacjach, wspaniełe komentarze i widomości
i tak się dumą uniosłam...
Obserwuj wątek
    • wasza_bogini Re: dumna Polka 16.10.03, 22:52


      > oglądam właśnie bardzo ciekawy program o Papieżu, kolejny w ostatnich dniach
      > na yachodnich stacjach,


      to chyba nic dziwnego jesli mieszkasz w Austrii. >
      • tralalumpek Re: dumna Polka 16.10.03, 22:57
        wasza_bogini napisała:

        >
        >
        > > oglądam właśnie bardzo ciekawy program o Papieżu, kolejny w ostatnich dnia
        > ch
        > > na yachodnich stacjach,
        >
        >
        > to chyba nic dziwnego jesli mieszkasz w Austrii. >
        >
        >
        program był akurat niemiecki ale na nieaustriackim kanale
        nie to jednak ważne, podobało mi się przedstawienie Wojtyły w historii Europy
        • wasza_bogini Re: dumna Polka 16.10.03, 22:59
          szkoda, ze zdanie o innych Polakach jest gorsze. w e Wloszech popularne jest
          twierdzenie,z e poLki to prostytutki i czesto bierze sie Polki do tego samego
          wora co Bulgarki i Rumunki.
          • Gość: melmire Re: dumna Polka IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 17.10.03, 09:25
            Moze przestana tak myslec kiedy MY przestaniemy uwazac wszystkie bulgarki i
            rumunki za prostytutki, jak wynika z twojego postu :/
            • Gość: ania Re: dumna Polka IP: *.chello.pl 17.10.03, 12:54
              Gość portalu: melmire napisał(a):

              > Moze przestana tak myslec kiedy MY przestaniemy uwazac wszystkie bulgarki i
              > rumunki za prostytutki, jak wynika z twojego postu :/

              Mialam kiedys kolezanke, ktora zarzucila komus w towarzystwie, ze jest rasista.
              Po czym wypowiedziala pewne zdanie:"Ja nie jestem rasistka, ale wszystkie
              Azjatki to k...!". :O
            • wasza_bogini Re: dumna Polka 17.10.03, 18:59
              no wlasnie chcialam powiedziec na odwrot niz ty zrozumialas. my traktujemy tak
              Bulgarki i Rumunki, nie zdajac sobie sprawy, ze inni traktuja tak nas. niestety.
              • rose2 Re: dumna Polka 17.10.03, 19:18
                w tej opinii to cos jest, znam takie szalone 40tki co co roku jezdza na wakacje
                do wloch na sex (autentyk)
                w austrii natomias mamy opinie czarnorynkowych handlarzy, pijakow i zlodzieji
                • Gość: uuuuuuuuuuuuuu Re: dumna Polka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.10.03, 19:41
                  ja myslę że gdyby nie było popytu ( w tej italii ) to pewnikiem i podaż by
                  zanikła. Wnioski ?????????
                  • rose2 Re: dumna Polka 17.10.03, 19:43
                    nie przejmujmy sie glupimi opiniami wiesniakow...
                    • wasza_bogini Re: dumna Polka 17.10.03, 19:47
                      rose2 napisała:

                      > nie przejmujmy sie glupimi opiniami wiesniakow...

                      my nie ale klasy polityczne powinny sie w koncu przejac co robia w kraju i jaki
                      to ma oddzwiek poza naszymi pieknymi granicami.
                      • rose2 Re: dumna Polka 17.10.03, 19:50
                        oj ale my sobie taka opinie wyrabiamy od lat, w kazdym kraju inna... a klasa
                        polityczna i tak sie tym nie zainteresuje, bo niby po co.
    • tutu3000 Re: dumna Polka 16.10.03, 22:56
      ...mysmy ogladali transmisje z Watykanu.Bardzo sie wzruszylismy.Tak, mozemy byc
      dumni z naszego Ojca Swietego. 8))
    • Gość: GI Lumpek dumna z Papieza lo my God IP: *.dialsprint.net 16.10.03, 22:59
      .
      • tralalumpek Re: Lumpek dumna z Papieza lo my God 16.10.03, 23:04
        Gość portalu: GI napisał(a):

        > .

        gott sei dank, ich kann solche äußerungen mit gelassenheit nehmen.
        • betty-bt Re: Lumpek dumna z Papieza lo my God 17.10.03, 00:08
          tralalumpek napisała:

          > gott sei dank, ich kann solche äußerungen mit gelassenheit nehmen.


          überhaupt nicht drauf achten. dieser forum zeht leider auch perwerse angeber
          ein :)
    • raszefka Re: dumna Polka 17.10.03, 08:34
      Trochę żałuję, że nie mogłam poczuć tej dumy, kiedy Polak papieżem został ;(
      Spędzałam wtedy ostatnie dni w wodach płodowych :)))
      • Gość: uuuuuuuu Re: dumna Polka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.10.03, 19:12
        Raszefko, ale jak juz cie te wody ODSTĄPIŁY to pewnie miałaś jakiś czas na
        refleksje - przez te 25 lat.
        • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 17.10.03, 22:35
          Zwykły człowiek, wybrany na Papieża, kolejnego w historii i tyle. A że Polak,
          okej, fajnie, ale żeby zaraz puszyć sie z dumy. Tak naprawdę on nic nie zrobił
          ani dla pokoju ani dla zmian w polityce. Nie łudzcie się ze jest inaczej.
          Politycy się z nim nie liczą, nie liczą się z nim Ci którzy rozpętują wojny. To
          nie Papież wypędził Polski komunizm. On opływając w dostatki zapomniał co to
          głod, bieda, nie wie co to zimno i wojny. Jeździ tylko po świecie i głosi
          kazania. Nie ma pojęcia co się naprawdę dzieje. Nawołuje do rzeczy
          niemożliwych. U nas w Polsce jest straszna papohisteria. Traktują Papieża jak
          małpkę - obwoża go- ledwozipiącego, papież powie, oni klaszczą, piszczą.Szok.
          Jak małpkę w Zoo. A teraz obwożą biednego schorowanego człowieka jak kukłę. Wg.
          to powinno obrażać uczucia religijne, a nie to co np. ja teraz piszę... Nic do
          niego nie mam - jest mądrym starszym panem,ale ludzie bez przesady.
          • tralalumpek Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 17.10.03, 22:48
            18lipiec napisała:

            ....,ale ludzie bez przesady.



            to nie przesadzaj, idz sie wyspij moze ci sie rozumek pouklada
            • wasza_bogini Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 17.10.03, 22:57

              > to nie przesadzaj, idz sie wyspij moze ci sie rozumek pouklada


              tralalalu, musisz byc troche bardziej tolerancyjna. wielu ludzi mysli tak jak
              autor poprzedniego posta.
              • tralalumpek Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 17.10.03, 23:06
                wasza_bogini napisała:


                >
                > tralalalu, musisz byc troche bardziej tolerancyjna. wielu ludzi mysli tak
                jak
                > autor poprzedniego posta.
                >
                >

                nie jestem tralalala to po jeden a po dwa napisalam ze ogladam program o
                wkladzie papieza w historie europy, takie sobie fakty historyczne, jestem
                osoba tolerancyjna, nie mieszkajac w polsce moge swobodniej spojrzec na wiele
                rzeczy zwiazanych z kosciolem ale glupoty nie lubie
                koles pisze:
                .."Tak naprawdę on nic nie zrobił
                ani dla pokoju ani dla zmian w polityce. .."

                nawet mi sie nie chce wiecej tego komentowac....
                • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 10:57
                  Nie jesteś tolerancyjna, ale przyzwyczaiłam się do tego żyjąc w naszym kraju
                  wśród katolików i papofilów. Ludzie Ci na moje argumenty od razu podnoszą
                  dziki wrzask a ty taka owaka, głupia, bez rozumu, zero tolerancji. Tralalumpku -
                  tak się składa że głupia nie jestem, wysypiać się też nie musiałam, jestem
                  osobą myślącą, kończę studia politologicze więc jako takie pojęcie o historii
                  mam , pracuję wsród mądrych ludzi więc nie pisz takich rzeczy. Ty jesteś dumna -
                  masz swoje argumety ok. Ja nie jestem - mam swoje - mam prawo. Co do wkładu
                  papieża do historii nie będę się wypowiadać bo takowego nie ma. I nie jestem
                  kolesiem- jestem kobietą. I nie pisz mi że jestem głupia bo to że mam inne
                  poglądy tak nie znaczy. Skoro jesteś pewna papieskiego wkładu w historię to
                  podaj mi jeden fakt Co On zrobił ? Może podyskutujemy a nie od razu -
                  "głupia"....? I powiedz mi w jakim kraju mieszkasz?
                  • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 11:01
                    Przepraszam błąd - powinno byc politologiczne.
                  • tralalumpek Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 11:03
                    18lipiec napisała:

                    >...I powiedz mi w jakim kraju mieszkasz?




                    pozwól, że jednak zwątpię w twoją błyskotliwość
                    dobrego dnia
                    • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 11:10
                      czyli z dyskusji nici, boisz się czy wolisz tak po prostu wyzywać?
                      • kochanica_francuza Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 11:17
                        Nie ma argumentów.
                        • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 11:41
                          też tak sądzę, a szkoda...
                          • beemka1 Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 17:24
                            Argumenty ma, tylko ze jak ktos nie widzi oczywistej prawdy, to znaczy, ze
                            jest zaslepiony nienawiscia. Żałosne to. Poza tym Twoj nick ma koszmarny blad
                            gramatyczny.
                            • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 20:37
                              Nie jestem zaślepiona nienawiścią, napisałam gdzieś że nienawidzę Papieża czy
                              coś podobnego? Napisałam tylko że pewne rzeczy są dla mnie nie do przyjęcia i
                              nie zgadzam sie z nimi. Nie ma we mnie cienia nienawiści do świata- skąd taki
                              sąd od Ciebie. A Ty jakie znasz oczywiste fakty czy prawdę? I skąd je znasz ?
                              Z Telewizji, od rodziców, z religii ? Nie sądzisz że to stronnicze ? Ja również
                              znam fakty, tylko że tutaj nikt nawet nie chce ze mną dyskutować, oskarżając
                              mnie bezpodstawnie o głupotę, nienawiść i niewiedzę. Co jest prawdą dla Ciebie
                              nie musi być prawdą dla mnie.Co do mojego nicka - nie wiesz co on oznacza a
                              oceniasz.Zapytałaś się co on oznacza? Może wtedy mnie dopiero posądzaj o błędy
                              gramatyczne....Ja również mogę wyciągnać pewne wnioski z Twojego nicka, a tego
                              nie robię.
                              • beemka1 Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 22:15
                                Tak dla pewnosci, zebys zrozumiala moj post, wklejam Twoj wczesniejszy.

                                "Zwykły człowiek, wybrany na Papieża, kolejnego w historii i tyle. A że Polak,
                                okej, fajnie, ale żeby zaraz puszyć sie z dumy. Tak naprawdę on nic nie zrobił
                                ani dla pokoju ani dla zmian w polityce. Nie łudzcie się ze jest inaczej.
                                Politycy się z nim nie liczą, nie liczą się z nim Ci którzy rozpętują wojny.
                                To
                                nie Papież wypędził Polski komunizm. On opływając w dostatki zapomniał co to
                                głod, bieda, nie wie co to zimno i wojny. Jeździ tylko po świecie i głosi
                                kazania. Nie ma pojęcia co się naprawdę dzieje. Nawołuje do rzeczy
                                niemożliwych. U nas w Polsce jest straszna papohisteria. Traktują Papieża jak
                                małpkę - obwoża go- ledwozipiącego, papież powie, oni klaszczą, piszczą.Szok.
                                Jak małpkę w Zoo. A teraz obwożą biednego schorowanego człowieka jak kukłę.
                                Wg.
                                to powinno obrażać uczucia religijne, a nie to co np. ja teraz piszę... Nic do
                                niego nie mam - jest mądrym starszym panem,ale ludzie bez przesady."

                                Wiesz, jest w nim duzo pogardy i ignoracji.(Tak na marginesie, gdzie
                                napisalam, ze czujesz nienawisc do swiata???) Twoje skrzywienie antykoscielne
                                jest tak idiotyczne, jak wywody ojca redaktora, tylko w druga strone. Tylko
                                czlowiek, ktory nie ma pojecia o wspolczesnym swiecie moze twierdzic, ze
                                Papiez nie przyczynil sie do obalenia komunizmu i ustalania pokoju na ziemi.
                                Skoro nikt sie z nim nie liczy, to dlaczego tylu wiernych gromadzi sie, kiedy
                                Papiez przyjezdza z pielgrzymka? Co ty wiesz o jego pontyfikacie, co wiesz o
                                zmianach w zyciu Kosciola? Z tego co piszesz wynika, ze NIC. Szkoda slow,
                                skoro trzeba tlumaczyc tak podstawowe sprawy. Nie wypowiadaj sie na tematy, o
                                ktorych nie masz pojecia, nie popisuj sie swoja niewiedza, bo nie ma czym. Bez
                                odbioru. (Tak, tak, zaraz napiszesz, ze nie mam argumentow, wiec uciekam od
                                dyskusji. Mysl sobie co chcesz)

                                PS. Co do nicka - bez komentarza, skoro do bledu tez nie umiesz sie przyznac.
                                • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 22:32
                                  Wiesz, jest w nim duzo pogardy i ignoracji.(Tak na marginesie, gdzie
                                  napisalam, ze czujesz nienawisc do swiata???) Dlaczego jest idiotyczne moje
                                  skrzywienie antykościelne - bo nie lubię Kościoła i to mówię głośno. To żadne
                                  skrzywienie. To po prostu inne myślenie. Twoje skrzywienie antykoscielne
                                  jest tak idiotyczne, jak wywody ojca redaktora, tylko w druga strone. Tylko
                                  czlowiek, ktory nie ma pojecia o wspolczesnym swiecie moze twierdzic, ze
                                  Papiez nie przyczynil sie do obalenia komunizmu i ustalania pokoju na ziemi.
                                  Skoro nikt sie z nim nie liczy, to dlaczego tylu wiernych gromadzi sie, kiedy
                                  Papiez przyjezdza z pielgrzymka? Co ty wiesz o jego pontyfikacie, co wiesz o
                                  zmianach w zyciu Kosciola? Z tego co piszesz wynika, ze NIC. Szkoda slow,
                                  skoro trzeba tlumaczyc tak podstawowe sprawy. Nie wypowiadaj sie na tematy, o
                                  ktorych nie masz pojecia, nie popisuj sie swoja niewiedza, bo nie ma czym. Bez
                                  odbioru. (Tak, tak, zaraz napiszesz, ze nie mam argumentow, wiec uciekam od
                                  dyskusji. Mysl sobie co chcesz)

                                  PS. Co do nicka - bez komentarza, skoro do bledu tez nie umiesz sie przyznac.




                                  Nie sądzę że to co napisałam to ignorancja lub pogarda.Nie gardzę papieżem,
                                  uważam że powinien odejśc bo jest chory i nie wie co się dookoła niego dzieje a
                                  ludzie nie powinni histeryzować na jego widok i stawiać mu pomników za grube
                                  pieniądze. Ty masz skrzywienie prokościelne ja mam antykościelne - i jest
                                  równowaga na świecie. Tylko dlaczego jest moje skrzywienie jest idiotyczne a
                                  Twoje nie ? - bo nie lubię Kościoła i to mówię głośno ? To żadne skrzywienie.
                                  To po prostu inne myślenie. Dlaczego cięzko Ci to zrozumieć. To Ty ziejesz
                                  nienawiścią. Tylko ze ja nadal nie wyzywam Cię od idiotek.

                                  Jejku Ty naprawdę uważasz że papież przyczynil się fo obalenia komunizmu w
                                  Polsce i uważasz że jego nawoływania antywojenne zahamowały wojny i konflikty?
                                  Religia to religia a polityka to polityka. Polecam byle jaką książkę do
                                  historii.Ja mam pojęcie o współczesnym świecie tylko że ja nie patrze przez
                                  pryzmat religi na to i za to jestem linczowana. Mam prawo niewierzyć, nie
                                  lubić kościoła i uważać ze papież nic poważnego nie zrobił. Mam prawo -szkoda
                                  tylko że nie można tu poprowadzić normalnej dyskusji, tylko ironia, wyzwiska,
                                  wytykanie błędów, i na dodatek tych nieistniejących. Tyle ludzi gromadzi się na
                                  placu papieskim...a ilu się nie gromadzi ??? To że ludzie tam przyjeżdżają nie
                                  znaczy że stosują się do poleceń papieskich, w dzisiejszym świecie po prostu
                                  się nie da ! Wiem o zmianach w Kościele , znam historię, książki o Wojtyle
                                  czytałam i dla mnie to po prostu za mało by uważać tak jak wy.

                                  Co do nicka, jesteś bardzo uparta a nie wiesz co on znaczy, śmieszne typowo
                                  katolickie czepianie się czegoś czego nie ma. przykro mi że Cię zawodzę, ale w
                                  moim nicku nie ma błędu gramatycznego .

                                  • rose2 Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 22:48
                                    18lipiec napisała:
                                    > Nie sądzę że to co napisałam to ignorancja lub pogarda.Nie gardzę papieżem,
                                    > uważam że powinien odejśc bo jest chory i nie wie co się dookoła niego dzieje
                                    >a ludzie nie powinni histeryzować na jego widok i stawiać mu pomników za grube
                                    > pieniądze. Ty masz skrzywienie prokościelne ja mam antykościelne - i jest
                                    > równowaga na świecie. Tylko dlaczego jest moje skrzywienie jest idiotyczne a
                                    > Twoje nie ? - bo nie lubię Kościoła i to mówię głośno ? To żadne
                                    skrzywienie.
                                    > To po prostu inne myślenie. Dlaczego cięzko Ci to zrozumieć. To Ty ziejesz
                                    > nienawiścią. Tylko ze ja nadal nie wyzywam Cię od idiotek.
                                    >
                                    > Jejku Ty naprawdę uważasz że papież przyczynil się fo obalenia komunizmu w
                                    > Polsce i uważasz że jego nawoływania antywojenne zahamowały wojny i
                                    konflikty?
                                    > Religia to religia a polityka to polityka. Polecam byle jaką książkę do
                                    > historii.
                                    Z duzo tych ksiazek i za malo faktow.

                                    Ja mam pojęcie o współczesnym świecie tylko że ja nie patrze przez
                                    > pryzmat religi na to i za to jestem linczowana.

                                    Patrzysz przez inny zupelnie pryzmat, co nie oznacza ze masz monopol na prawde,
                                    tak szczerze to przydalby ci sie tez pryzmat religii, wtedy moze bylaby
                                    rownowaga.

                                    Mam prawo niewierzyć, nie
                                    > lubić kościoła i uważać ze papież nic poważnego nie zrobił.

                                    A Kopernik byla kobieta....

                                    Mam prawo -szkoda
                                    > tylko że nie można tu poprowadzić normalnej dyskusji, tylko ironia, wyzwiska,
                                    > wytykanie błędów, i na dodatek tych nieistniejących. Tyle ludzi gromadzi się
                                    na
                                    >
                                    > placu papieskim...a ilu się nie gromadzi ??? To że ludzie tam przyjeżdżają
                                    nie
                                    > znaczy że stosują się do poleceń papieskich, w dzisiejszym świecie po prostu
                                    > się nie da !

                                    Da sie da, zycie w pokoju to cos o czym wszyscy marza, no prawie wszyscy.

                                    Wiem o zmianach w Kościele , znam historię, książki o Wojtyle
                                    > czytałam i dla mnie to po prostu za mało by uważać tak jak wy.

                                    > Co do nicka, jesteś bardzo uparta a nie wiesz co on znaczy, śmieszne typowo
                                    > katolickie czepianie się czegoś czego nie ma. przykro mi że Cię zawodzę, ale
                                    w
                                    > moim nicku nie ma błędu gramatycznego .

                                    Katolickie czepianie, teraz to sie ubawilam, chcesz porozmawiac o swoich
                                    problemach?
                                    Moze i beemka sie czepia bezpodstawnie jakiegos tam nicka, ale zeby to bylo
                                    katolickie czepianie....
                      • tralalumpek Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 20:56
                        18lipiec napisała:

                        > czyli z dyskusji nici, boisz się czy wolisz tak po prostu wyzywać?


                        Re: Nie wiem że czego tu być dumnym?

                        Na podstawie twojego j. polskiego którego używasz mogłabym wnioskować, że nie
                        jest to twój język ojczysty. Sam tytuł postu jest napisany po polskiemu, że
                        nie wspomnę o treści.
                        Mnie jednak nie język tu zastanawia i nie nieznajomość języka polskiego chcę
                        ci zarzucić ale zupełnie coś innego. Ja napisałam, cyt :

                        ...., podobało mi się przedstawienie Wojtyły w historii Europy...

                        Nie pisałam nic o religii, nie pisałam nic o Kościele katolickim. Pisałam o
                        człowieku i moim rodaku.
                        Nie intereuje mnie papohisteria w Polsce. Ty masz wyraźnie problem ze swoimi
                        poglądami. Masz problem z „innowiercami” jakimi dla ciebie są katolicy i
                        potępiasz w czambuł wszystko, co ma związek z katolicyzmem. Myślałam, że
                        wojujący ateiści odeszli razem z komunizmem.
                        Zarzucasz mi, że nie jestem tolerancyjna. Otóż mam w kregu swoich znajomych,
                        bliskich znajomych i przyjaciół ludzi rożnych wyznań, religii, orientacji. Nie
                        dobieram sobie znajomych według wyznania ani ich w ten sposób nie oceniam. Nie
                        potępiam nikogo za świoatopogląd. Z twojej wypowiedzi wnioskuję, że starasz
                        się na siłę udowadniać, że twoje poglądy na świat są lepsze. Piszesz, że nie
                        jesteś głupia, bo studiujesz. Studiowanie a nawet ukończenie studiów nie ma
                        nic wspólnego ani z mądrością ani z inteligencją. Studiujesz podobno
                        politologię - mnie to wygląda na politowaniologię.
                        Człowiek myślący może sobie wyrobić własne zdanie na dany temat. Jest też coś
                        takiego jak fakty. Programy lub raczej filmy dokumentalne, na które się
                        powoływałam „unosząc się dumą” były zbiorem reportaży i analiz mówiących o
                        roli Wojtyły w historii nowoczesnej Europy. Zbiorem faktów przygotowanych
                        przez niepolaków, czyli polska papofilia tu nie skrzywiła obrazu. Nie mam
                        potrzeby ani powodu z tobą na ten temat dyskutować i filozofować tam, gdzie
                        filozofia jest niepotrzebna, bo i tak faktów to nie zmieni.
                        • diab.lica Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 21:01
                          Jest też coś
                          > takiego jak fakty. Programy lub raczej filmy dokumentalne, na które się
                          > powoływałam „unosząc się dumą” były zbiorem reportaży i analiz mówi
                          > ących o
                          > roli Wojtyły w historii nowoczesnej Europy. Zbiorem faktów przygotowanych
                          > przez niepolaków, czyli polska papofilia tu nie skrzywiła obrazu. Nie mam
                          > potrzeby ani powodu z tobą na ten temat dyskutować i filozofować tam, gdzie
                          > filozofia jest niepotrzebna, bo i tak faktów to nie zmieni.


                          tyle piszesz o tych faktach, wiec prosze, podaj choc jeden (a jeszcze lepiej
                          kilka, w koncu nie bez powodu uzywasz liczby mnogiej).
                          nie wiem na czy polega rola Wojtyly w historii Europy i bardzo chetnie
                          uzupelnie moje braki w tej dziedzinie.

                          diab.lica, szczerze zainteresowana
                        • 18lipiec Re: Nie wiem z czego tu być dumnym? 18.10.03, 21:20
                          Ty oczywiście jesteś słownikiem ortograficznym, wiesz to się nazywa czepianie
                          się formy a nie treści, co znowu oznacza brak argumentów. Ok. Pomyliło mi się,
                          pisałam szybko, teraz widzę swój błąd, ale ogromnie cieszę się że i tak mimo
                          tego zrozumiałaś tytuł posta. Już poprawiłam. Nie wiem co masz z kolei do
                          błędów w treści posta,ale pozostawię to już Tobie , po prostu jak ktoś się chce
                          uczepić zawsze coś znajdzie.

                          Co do Wojtyły w historii Europy. Ma on swoje miejsce jako papież i tyle. Nic
                          więcej. Nie sądzę by miał wpływ na wypędzenie komunizmu z Europy, czy wojny na
                          Bałkanach, czy to co dzieje się w Irlandii, Hiszpanii, oraz na świecie -
                          Afganistan, Irak. Nic konkretnego do historii Europy nie wniósł.

                          Nie mam problemów z moimi poglądami, są jasne i te same od dawna. Co do
                          katolików - wśród nich spotykam róznych ludzi, więc ich też nie wrzucam do
                          jednego worka. Tak , są dla mnie innowiercami i tylko tyle. Nie wiem w którym
                          miejscu potępiam katolicyzm w moich postach ( choć przyznaję się że potępiam
                          ogólnie gdyż według mnie jest to religia fałszywa i zakłamana).

                          Ja również mam wsród znajomych osoby róznych religi, ras itp. I nikogo nie
                          krytykuje gdyż inaczej dobieram przyjaciół. Nie udowadniam Ci że nie masz
                          racji. W pierwszym poście napisałam ŻE MASZ PRAWO DO SWOJEGO ZDANIA i ja się
                          tylko z nim nie zgodziłam. Teraz to Ty mi coś chcesz wmówić?

                          Napisałam tylko że studiuję politologię, że pracuję, ze obracam się wsród
                          inteligentnych ludzi po Twoich zarzutach że jestem głupia - skąd wiesz jaka
                          jestem ? Dla Ciebie inne zdanie na temat roli w Europie Pana Karola Wojtyły
                          jest po prostu głupotą. Przeczytaj uważnie swój post.

                          Widzisz mnie te filmy i dokumenty, reportaże i analizy nie przekonały...

                          Nie wiesz również nic na temat moich studiów, tego jak studiuję, ile się ucze,
                          po co tam poszłam, czy jestem madra, czy glupia. Nic o mnie nie wiesz a
                          oceniasz...
                          Mam tylko swoje zdanie które Cię cholernie rozdrażniło. Ja cię nie określilam
                          jako głupią. A zdanie mam swoje i go nie zmienię. Wojtyła mało znaczy w
                          historii Europy, faktów nie podam bo są oczywiste i nic ich nie zmieni( ty
                          nadal ich nie podałaś również) a wszyscy co myślą inaczej niż ja są GŁUPI.
                          Tak ?

                          Podoszukuj sie błędów w moim poście bo ja nie mam czasu sprawdzać.
                    • Gość: lola Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.03, 18:31
                      18lipiec mógł nie czytac wszystkich postów, tylko twój pierwszy i później
                      twoja odpowiedz, wiec mogła nie zauwazyc tej Austrii.
                      A w tym co pisze jest sporo prawdy, zachowanie rzeszy Polaków zwłaszcza gdy
                      zobacza Papieza na zywo jest wrecz zenujące, kazde słowo, nawet nic nie
                      wnoszace, nagradzane oklaskami, te ochy i achy przypominają niestety cyrk.I
                      zawsze zastanawiało mnie ze krzyczy sie do Papieza KOCHAMY CIE, jak mozna
                      kochac kogos kogo tak naprawde sie nie zna?Podziwiamy, szanujemy to tak, ale
                      kochamy?
                      To nie wina Papieza, ale tej nieuzasadnionej i przesadzonej euforii w mediach,
                      Papiez sie usmiechnął, Papiez usiadł, Papiez wstał, ludzie, troche
                      opamietania! informacja ze Papiez zjadł na sniadanie bułke z masłem ma okazje
                      stac sie powodem do zbiorowej histerii- zaraz bułek by w sklepach zabrakło.
                      I niestety tez jak widze ze go tak noszą, woza, transmituja niezrozumiałe z
                      powodu zaburzen mowy kazania, to mam wrazenie, ze on sie strasznie meczy.A
                      mnie meczy taki widok.
                      • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 20:40
                        Oto i następna osoba przepełniona nienawiścią tak jak ja!! Zlinczujcie nas!


                        Dzięki lola.
                        • Gość: lola Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.03, 21:42
                          Ja oczywiscie bardzo sie ciesze ze Papiezem został Polak, Karol Wojtyła
                          wzbudza mój szacunek, ale jakos nie moge poddac sie tej zbiorowej
                          histerii.Spogladam na niego jak na człowieka, a niektórzy zrobili z niego
                          pomnik za zycia.
                          Ciekawe,czy jak Papiezem bedzie obcokrajowiec to tez beda tak go pozdrawiac(te
                          piski, oklaski, wrzaski)?
                          • Gość: Marta Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? IP: *.pl / *.ns.slesz.pl 18.10.03, 21:56
                            Nie sądzę by tak było Lola. Tu chodzi o ten polski patriotyzm. Ale wyobraź
                            sobie co to będzie za zbiorowa histeria gdy papież odejdzie do nieba (
                            napisałam tak ładnie bo nie chce słyszeć wrzasków żem głupia ) , bedzie
                            wrzask,pisk, płacz, lamenty, publiczne opłakiwanie, już widzę Kwaśniewskiego z
                            żoną , Millera na klęczkach ,Rydzyka, Ligę Polskich Rodzin i miliony dewotek
                            oddających ostatnie grosze uciułanej renty na msze za Papieża.. Będzie to
                            zbiorowa histeria i w Tv nie będzie nic innego tylko papież i papież... jego
                            życie, dokonania, słowa- a na świecie dalej bieda, głód , wojny, przemoc....

                            Ja również uważam Wojtyłę za " tylko " człowieka i szanuję go bo jest stary i
                            mądry, ale jest ciężko chory i zmęczony, on po pierwsze już racjonalnie nie
                            myśli, po drugie nie panuje nad swoim ciałem , po co go takim oglądać? Tak samo
                            nie zrobił wiele dla świata czy Europy. Był - jest Papieżem, głową Kk i tyle.
                            Ludzie go szanują, ale delikatnie i dyskretnie omijają jego przykazania.
                            • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 22:03
                              Nie sądzę by tak było Lola. Tu chodzi o ten polski patriotyzm. Ale wyobraź
                              sobie co to będzie za zbiorowa histeria gdy papież odejdzie do nieba (
                              napisałam tak ładnie bo nie chce słyszeć wrzasków żem głupia ) , bedzie
                              wrzask,pisk, płacz, lamenty, publiczne opłakiwanie, już widzę Kwaśniewskiego z
                              żoną , Millera na klęczkach ,Rydzyka, Ligę Polskich Rodzin i miliony dewotek
                              oddających ostatnie grosze uciułanej renty na msze za Papieża.. Będzie to
                              zbiorowa histeria i w Tv nie będzie nic innego tylko papież i papież... jego
                              życie, dokonania, słowa- a na świecie dalej bieda, głód , wojny, przemoc....

                              Ja również uważam Wojtyłę za " tylko " człowieka i szanuję go bo jest stary i
                              mądry, ale jest ciężko chory i zmęczony, on po pierwsze już racjonalnie nie
                              myśli, po drugie nie panuje nad swoim ciałem , po co go takim oglądać? Tak samo
                              nie zrobił wiele dla świata czy Europy. Był - jest Papieżem, głową Kk i tyle.
                              Ludzie go szanują, ale delikatnie i dyskretnie omijają jego przykazania.
                              • Gość: Lena Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? IP: 80.48.96.* 18.10.03, 22:23
                                Ja wyłączam TV. W czwartkowej "Rozmowie Dnia" - a włączyłam gdy już trwała więc
                                nie wiem kim był gość, a Szanowny był Bez Wątpienia - i usłyszałam jak tenże
                                Gość porównuje Chrystusa do Papieża. Powiedział coś w tym rodzaju, że Chrystus
                                był większym czy też bardziej charyzmatycznym pielgrzymem. Jak szybko włączyłam
                                TV tak szybko wyłączyłam. Do wszystkiego mam dystans i na wszystko spojrzenie
                                perspektywiczne więc zastanowiłam się jak to będzie za 100 lat ...
                                Nie chcę słuchać Szanownych Głupoli i Palantów. Nie umiem znaleźć określenia na
                                takie bzdury a trochę się obawiam eskalacji takic "pomysłów".
                              • rose2 Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 22:33
                                Karol Wjtyla jest tylko czlowiekiem, ale jest jednym z wielkich. Jest pierwszym
                                w historii papiezem ktory odbyl tak wiele pielgrzymek, nawolujac do pokoju i
                                pojednania. I takie jest zadanie papieza, jest glowa kosciola katolickiego, nie
                                prezydentem, zolniezem, wojownikiem.
                                Piszesz byl-jest papiezem, glowa Kk i tyle... Uwazasz to za blahostke? Teraz to
                                ty mnie rozsmieszasz. Skad ta ignorancja do "wladzy", jakies skrzywienie, a
                                Sobieski byl tylko krolem i tyle bla bla. Kazdy jest przeciez tylko czlowiekiem.
                                Gdzies tam pisalas, ze religia jest niesprawiedliwa, mozesz mi wyjasnic ktora i
                                dlaczego?
                                Gdy papiez umrze bedzie zaloba i to wielka, a dlaczego nie? papiez byl polakiem
                                i glowa kosciola katolickiego, a jak dotad wiekszosc spolecznosci w Polsce jest
                                wyznania rk, wiec skad to zdziwienie i do tego jeszcze pogarda. Karol Wojtyla
                                zostal papiezem gdy mialam niespelna 5 lat, jego osoba byla zawsze obecna w
                                moim zyciu, poniewaz mowilo sie o nim, wiedzialo sie go w telewizji, modlilo
                                sie w kosciele, uczestniczylo w mszy podczas jego pielgrzymki, mozna powiedziec
                                ze jest on czescia naszego zycia, wiec dlaczego nie mialabym zaplakac gdy
                                umrze? Daje Ci to prawo nazywac mnie dewotka? Uwierz daleko, bardzo daleko mi
                                do dewocji.
                                • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 22:39
                                  Masz do tego pełne prawo - nie napiszę Ci że jestes głupia, napiszę że mam inne
                                  zdanie. I ja nie będe po nim płakać bo to dla mnie nikt bliski, nie znam tego
                                  człowieka, widuję go tylko w TV. Nie mam pogardy dla niego, dla mnie jest głową
                                  Kk , a ten kościół dla mnie nie istnieje. Dla mnie jest to blahostka- czy
                                  papież będzie czy nie - mało to dla mnie znaczy Tylko dlaczego od razu moja
                                  niewiara jest nazywana idiotycznym skrzywieniem, głupotą , niewiedzą itp.
                                  • rose2 Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 18.10.03, 23:03
                                    Nie rozumiem jednej rzeczy, jak kosciol katolicki nie moze sie liczyc, zupelnie
                                    abstrahujac od tego czy ktos jest wierzacy czy nie. Studujesz politologie i
                                    zapewne jestes odemnie lepsza w historii i wlasnie dlatego nie rozumiem jak
                                    mozna w ten sposob myslec. Kosciol i ludzie do niego nalezacy ksztaltowal nasza
                                    historie i nie mozna tego lekcewazyc. A piszac ze ON dla ciebie nie istnieje to
                                    jest wlasnie lekcewazenie. Przeciez tak nie mozna. Mozna miec wlasne zdanie na
                                    temat papieza, ale gdziekolwiek sie nie obrocisz slyszysz o wkladzie Papieza w
                                    historie nowozytna i niestety ale nie mozesz temu zaprzeczyc, nasze wnuki beda
                                    sie o nim uczyly w szkolach. Wybacz ale wydaje mi sie, ze masz jakis problem
                                    zwiazany z religia i kosciolem i nie jestes obiektywna. Piszesz nie mam pogardy
                                    a potem kosciol dla mnie nie istnieje - niestety ale to jest wlasnie pogarda.

                                    Nie mam zamiaru pisac, ze jestes glupia, jak to zrobila autorka watku. Tak na
                                    marginesie to nie raz nie dwa mialam z nia ostra wymiane zdan i nie moge
                                    powstrzymac sie od smiechu gdy widze jej posty, no ale coz przeciez nie wszyscy
                                    musza sie kochac.
                                    • Gość: Marta Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? IP: *.pl / *.ns.slesz.pl 19.10.03, 10:20
                                      Nie rozumiem jednej rzeczy, jak kosciol katolicki nie moze sie liczyc, zupelnie
                                      abstrahujac od tego czy ktos jest wierzacy czy nie. Studujesz politologie i
                                      zapewne jestes odemnie lepsza w historii i wlasnie dlatego nie rozumiem jak
                                      mozna w ten sposob myslec. Kosciol i ludzie do niego nalezacy ksztaltowal nasza
                                      historie i nie mozna tego lekcewazyc. A piszac ze ON dla ciebie nie istnieje to
                                      jest wlasnie lekcewazenie. Przeciez tak nie mozna. Mozna miec wlasne zdanie na
                                      temat papieza, ale gdziekolwiek sie nie obrocisz slyszysz o wkladzie Papieza w
                                      historie nowozytna i niestety ale nie mozesz temu zaprzeczyc, nasze wnuki beda
                                      sie o nim uczyly w szkolach. Wybacz ale wydaje mi sie, ze masz jakis problem
                                      zwiazany z religia i kosciolem i nie jestes obiektywna. Piszesz nie mam pogardy
                                      a potem kosciol dla mnie nie istnieje - niestety ale to jest wlasnie pogarda.

                                      Nie mam zamiaru pisac, ze jestes glupia, jak to zrobila autorka watku. Tak na
                                      marginesie to nie raz nie dwa mialam z nia ostra wymiane zdan i nie moge
                                      powstrzymac sie od smiechu gdy widze jej posty, no ale coz przeciez nie wszyscy
                                      musza sie kochac.

                                      O Kk wiele sie uczyłam, tak zgodzę się że ciągle on sie przewija w historii.Ale
                                      dla mnie, jako dla osoby, rozumiesz, jako dla człowieka, dla mojej wiary nie
                                      istnieje ten Kościół, nie ma go, mogłoby go nie być? Rozumiesz ? Nie mam jakiś
                                      problemów z religią. Jestem po prostu niewierząca i nie uznają Kośioła- uwierz
                                      mi jest takich ludzi więcej i można tak żyć. Po prostu. Jeśli to jest dla
                                      Ciebie pogarda to okej,ale na szczęście mamy prawo do własnego zdania.
                                      • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 19.10.03, 10:27
                                        No a napewno już nie pękam z dumy jak co niektórzy tutaj. Jestem taką samą
                                        osobą jak inni, nie jestem zła, pokręcona, wiem co dobre a co złe i nie
                                        potrzebuję tego tłumaczyć naukami Kościoła czy religią. Tak samo Ty i cała
                                        rzesza ludzi- bylibyście tacy sami czy istniałby Kościół i Papież czy nie.
                                      • raszefka Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 20.10.03, 13:50


                                        Widzisz, nie wyznaję zasad islamu, (prawdopodobnie, bo nawet ich nie znam). Co
                                        więcej - wiem, że mnóstwo ludzi wokół mnie również. Ale nie napisałabym, że dla
                                        mnie ta religia nie istnieje. BO to właśnie jest pogarda dla jego wyznawców.
                                        • rose2 Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 20.10.03, 15:13
                                          Dobrze mowisz Raszfetka, to takie troche dziecinne, nie wyznaje to dla mnie nie
                                          istnieje. Fakty i ludzie potwierdzaja wklad Papieza w nowozytna historie, a ona
                                          twierdzi ze takowego wkladu nie ma...
                                          Wogole to Kopernik byla kobieta ;o)
                                          • Gość: 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 20.10.03, 15:43
                                            rose2 napisała:

                                            > Dobrze mowisz Raszfetka, to takie troche dziecinne, nie wyznaje to dla mnie
                                            nie
                                            >
                                            > istnieje. Fakty i ludzie potwierdzaja wklad Papieza w nowozytna historie, a
                                            ona
                                            >
                                            > twierdzi ze takowego wkladu nie ma...
                                            > Wogole to Kopernik byla kobieta ;o)

                                            Uczepiłaś się tego Kopernika. Nie wyznaję tej religi i dla mnie ona nie
                                            istnieje , nie uznaję papieża, chyba nie muszę nikogo za to przepraszac ?
                                            • rose2 Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 20.10.03, 15:51
                                              tak musisz, sama siebie...
                                              • Gość: 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 20.10.03, 16:26
                                                Wiesz ... nie sądzę. To ,że nie jestem taka jak Ty czy większość ludzi nie
                                                znaczy że jestem gorsza. Żyję zgodnie ze swoimi własnym zasadami, nikogo nie
                                                krzywdząc, wręcz przeciwnie . Jedynym moim grzechem jest to, że mam własne
                                                przekonania i ich bronię ? Najchętniej wydrapałabyś mi oczy prawda? Czemu
                                                jestes nietolerancyjna? Czemu nie umiesz zaakceptować tego że ktoś nie uznaje
                                                Kk ? Jest wiele takich ludzi.
                                                • rose2 Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 20.10.03, 16:34
                                                  Wydrapac oczy? Zartujesz chyba, mozesz miec przekonania jakie chcesz. Wierzyc w
                                                  Boga lub nie. Ale raczej sama sobie robisz krzywde twierdzac iz Kosciol,
                                                  religia nie istnieja. Jasne masz swoje wartosci i nie przecze temu, niby
                                                  dlaczego.
                                                  Nietolerancyjna to jestes Ty, nie tolerujesz kosciola i ludzi w nim
                                                  zgromadzonych. Piszesz dewotki bla bla jesne sa dewotki i ksiadz Rydzyk. Sa
                                                  roniez ludzie z innymi dewocjami, Twoja dewocja jest postawa anty-...
                                                  • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 20.10.03, 16:56
                                                    rose2 napisała:

                                                    > Wydrapac oczy? Zartujesz chyba, mozesz miec przekonania jakie chcesz. Wierzyc
                                                    w
                                                    >
                                                    > Boga lub nie. Ale raczej sama sobie robisz krzywde twierdzac iz Kosciol,
                                                    > religia nie istnieja. Jasne masz swoje wartosci i nie przecze temu, niby
                                                    > dlaczego.
                                                    > Nietolerancyjna to jestes Ty, nie tolerujesz kosciola i ludzi w nim
                                                    > zgromadzonych. Piszesz dewotki bla bla jesne sa dewotki i ksiadz Rydzyk. Sa
                                                    > roniez ludzie z innymi dewocjami, Twoja dewocja jest postawa anty-...



                                                    To co piszesz jest pełne ironii i nietolerancji.
                                                    Nigdzie nie napisałam że nie toleruję ludzi, religi i kościoła, po prostu ich
                                                    nie uznaję w swoim życiu.Ale toleruję ich.Nie umiesz rozróznić tych dwóch
                                                    pojęć?? Nie przypisuj mi tego czego nie pisałam okej? Toleruję wszystko i
                                                    wszystkich. Po prostu nie chodzę do Koscioła, nie przymuję kolędy, nie płaczę
                                                    za Papieżem i nie uznaję go. Nie jest dla mnie autorytetem ani ojcem świetym
                                                    jak to go zwykle nazywają. Nie sądzę bym robiła sobie tym krzywdę, ale udawać
                                                    wiary nie umiem a żyje mi się z tym dobrze, normalnie po prostu. Nie mam też
                                                    żadnych problemów z Kk i wiarą , bo nawet do tej pory o tym wszystkim nie
                                                    myślałam, dopiero te posty mnie do tego skłoniły. Nie jestem wojującą
                                                    antykatoliczką.Nie lubie tylko jak ktoś mowi że moje zdanie skoro inne - to
                                                    gorsze...Niech będzie jestem antydewotką.Poczułaś się lepiej ?
                                                  • rose2 Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 20.10.03, 17:11
                                                    Mozna nie wierzyc w Boga, ale zeby twierdzic, ze cos nie istnieje, gdy jest to
                                                    namacalne i do tego (nawet jesli tego nie chcesz) jest i bylo czescia Twego
                                                    zycia (znajomi, rodzina), jest lekcewazeniem z Twej strony. Tak to odbieram i
                                                    zdaje sie nie tylko ja.
                                                    Ja jeszcze nie placze za Papiezem, jest mi go szkoda. Ale moge sobie wyobrazic
                                                    moj zal gdy umrze. Jest wielu ludzi, ktorych uwazam za autorytet i Papiez jest
                                                    jednym z nich. Dobrze wykorzystal czas jaki byl mu dany, zobaczymy jaki bedzie
                                                    jego nastepca. Nie mowie, ze bedzie gorszy bedzie po prostu inny. Wszystkim
                                                    wydaje sie to takie oczywiste, mamy samoloty, media itp. Mnie sie jednak wydaje
                                                    ze to nie wszystko, trzeba miec jeszcze checi i talent.


                                                    Piszesz, ze nie wierzysz. Rozumiem, ze zaliczasz sie do ludzi bez wyznania. Czy
                                                    moze wyznajesz cos innego? Czy nazwalabys sie ateistka?
                                                  • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 20.10.03, 17:25
                                                    rose2 napisała:

                                                    > Mozna nie wierzyc w Boga, ale zeby twierdzic, ze cos nie istnieje, gdy jest
                                                    to
                                                    > namacalne i do tego (nawet jesli tego nie chcesz) jest i bylo czescia Twego
                                                    > zycia (znajomi, rodzina), jest lekcewazeniem z Twej strony. Tak to odbieram i
                                                    > zdaje sie nie tylko ja.

                                                    NIE WIEM JAK CI TO JUZ WYJAŚNIC, NAPRAWDĘ NIE ISTNIEJE TO DLA MNIE, CZYLI
                                                    MOGLOBY TEGO NIE BYC. NIE JEST TO LEKCEWAŻENIEM ZNAJOMYCH ANI RODZINY, GDYŻ
                                                    WSZYSTKO CO ROBIĄ ZWIĄZNEGO Z RELIGIĄ TOLERUJĘ I NIE WYSMIEWAM I NIE
                                                    KRYTYKUJĘ.NIECH CI BĘDZIE ŻE LEKCEWAŻĘ KOŚCIÓŁ - TAK JAK KOŚCIÓŁ LEKCEWAŻY
                                                    RZESZE WIERNYCH.
                                                    > Ja jeszcze nie placze za Papiezem, jest mi go szkoda. Ale moge sobie
                                                    wyobrazic
                                                    > moj zal gdy umrze. Jest wielu ludzi, ktorych uwazam za autorytet i Papiez
                                                    jest
                                                    > jednym z nich. Dobrze wykorzystal czas jaki byl mu dany, zobaczymy jaki
                                                    bedzie
                                                    > jego nastepca. Nie mowie, ze bedzie gorszy bedzie po prostu inny. Wszystkim
                                                    > wydaje sie to takie oczywiste, mamy samoloty, media itp. Mnie sie jednak
                                                    wydaje
                                                    >
                                                    > ze to nie wszystko, trzeba miec jeszcze checi i talent.
                                                    >

                                                    DLA MNIE PAPIEŻ NIE JEST AUTORYTETEM ANI KK ANI NIC CO GŁOSZĄ. UWIERZ MI
                                                    ..MOŻNA SIE BEZ TEGO OBEJŚC I GODNIE ŻYĆ. DLA MNIE NIE JEST OCZYWISTE ŻE COŚ
                                                    JEST JEŚLI POWIE MI TO KTOŚ W TV ALBONA RELIGII ALBO NIE WIEM KTO JESZCZE.
                                                    >
                                                    > Piszesz, ze nie wierzysz. Rozumiem, ze zaliczasz sie do ludzi bez wyznania.
                                                    Czy
                                                    >
                                                    > moze wyznajesz cos innego? Czy nazwalabys sie ateistka?

                                                    JESTEM ATEISTKĄ. NIE WIERZĘ W BOGA, NIE CHODZĘ DO KOŚCIOŁA, NIE UZNAJĘ PAPIEŻA.
                                                    NIEMNIEJ MAM POJĘCIE O RELIGIACH I KOŚCIOŁACH I GRUPACH WYZNANIOWYCH NA CAŁYM
                                                    ŚWICIE.I TOLERUJĘ JE, BO WIEM ŻE SĄ I ZAWSZE BĘDĄ. ISTNIEJĄ DLA MNIE FIZYCZNIE-
                                                    JAKO LUDZIE I JAKO MIEJSCA - NIC WIĘCEJ.
                                                  • rose2 Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 20.10.03, 17:41
                                                    Lepiej nie wyjasniaj bo nie ma czego wyjasniac. I przestan krzyczec. Zyjesz
                                                    sobie tak po prostu, jeszcze ci sie tak wydaje, ale do czasu (zasady made by
                                                    18lipiec, za mloda jestes na to). Smutne to troche, piszesz, ze nie wojujesz z
                                                    kosciolem, a ponoc jestes ateistka. A wlasnie ateisci wojowali z kosciolem, a
                                                    wiec mieli jakies zasady i cele do ktorych dazyli. A dzisiejszy ateizm jest
                                                    jakis taki mierny, nawet wojowac wam sie juz nie chce.
                                                  • Gość: 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 20.10.03, 17:54
                                                    rose2 napisała:

                                                    > Lepiej nie wyjasniaj bo nie ma czego wyjasniac. I przestan krzyczec. Zyjesz
                                                    > sobie tak po prostu, jeszcze ci sie tak wydaje, ale do czasu (zasady made by
                                                    > 18lipiec, za mloda jestes na to). Smutne to troche, piszesz, ze nie wojujesz
                                                    z
                                                    > kosciolem, a ponoc jestes ateistka. A wlasnie ateisci wojowali z kosciolem, a
                                                    > wiec mieli jakies zasady i cele do ktorych dazyli. A dzisiejszy ateizm jest
                                                    > jakis taki mierny, nawet wojowac wam sie juz nie chce.


                                                    Ale ja nie krzyczałam to po 1. Pisanie wielkimi literami mialo ulatwić
                                                    czytanie. Nic Ci nie bede wyjaśniać bo widocznie cięzko ci pojąć jakąś innośc.
                                                    Tym bardziej myślisz jak typowy katolik że ateiści walczą z KK, to nieprawda,
                                                    ja po prostu nie wierze, a Kosciol mnie nie obchodzi. Nie walcze z nim bo wiem
                                                    ze nie wygram.Może sobie byc i jest.
                                                    > Zyję sobie tak własnie po prostu.. A lat 18 też nie mam.
                                                  • rose2 Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 20.10.03, 18:13
                                                    A co to jest typowy KK (nawet nie wiesz jak bardo sie mylisz)? Taka z Ciebie
                                                    studentka politologii, ze nie wiesz co to jest ateizm i z czego sie wywodzi???

                                                    Nie musisz pisac wielkimi literami bo nie mam problemow z czytaniem, ani ze
                                                    wzrokiem. Widze ze sama masz jakies problem z innoscia, dla mnie nie jestes
                                                    inna - jestes niewierzaca i to na tyle. Pa
                                                  • Gość: 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? IP: *.pl / *.ns.slesz.pl 20.10.03, 18:34
                                                    To że jestem ateistką nie znaczy że walczę z Kośiołem. Nie przyjmuję po prostu
                                                    tego że bóg istnieje i to by było na tyle ateizmu. Nie pakuj wszystkich do
                                                    jednego worka okej ? Ale dziękuję świetnie za podsumowanie. Wspaniała
                                                    jesteś.Gdyby mnie Ty nie dowiedziałabym się że mam problemy z wiara, bo przez
                                                    jakieś ostatnie 15 lat życia byłam pewna że ich nie mam. Dziękuję , ale nie
                                                    poprawię się.
                                                  • 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? 20.10.03, 19:07
                                                    a poza tym jak mi wytłumaczysz to że Kościół istnieje już 2000 lat a na
                                                    świecie jest coraz gorzej ? nic się nie daje zrobić?

                                                    powiedz mi czy akceptujesz to jak bardzo Kk wtrąca sie do życia obywateli i do
                                                    polityki ? akcptujesz to czy nie widzisz problemu?
                                                  • 18lipiec i jeszcze cos do rose2.ATEIZM 20.10.03, 19:14
                                                    Religia trwa nie z powodu manipulacji księży ani nie z powodu prawdziwości
                                                    doktryny, ponieważ różne sprzeczne ze sobą religie trwają równie dobrze.
                                                    Doktryny religijne trwają, ponieważ wpaja się je dzieciom w wieku,
                                                    gdy są podatne na sugestie; gdy dzieci dorosną wpajają je z kolei
                                                    własnym dzieciom. Inaczej mówiąc - wiara utrzymuje się z powodów
                                                    epidemiologicznych. Dawkins. TAK SAMO KTOŚ WPOIŁ ROSE ŻE ATEIZM TO WALKA Z
                                                    KOŚCIOŁEM, A ATEIZM TO :
                                                    Ateizm to świat realizmu, rozumu i wolności myśli.
                                                    Ateizm to kultywacja humanizmu i intelektualnej uczciwości, w stopniu
                                                    niepojmowalnym dla ludzi opętanych religią.
                                                    Ateizm jest antytezą psychozy, tępej pokory, oraz dobrowolnej rezygnacji z
                                                    poznania.
                                                    Ateizm pozwala bez wstydu stwierdzić, że jesteśmy częścią i produktem natury,
                                                    takiej jaka jest naprawdę, bez podpierania się intelektualną protezą religii,
                                                    bowiem lepiej być inteligentnym szympansem niż bezmózgim, kandydatem na aniołka.

                                                    Ateizm - Nie jest to religia. Ateizm stanowi jej przeciwieństwo. Oznacza
                                                    niewiarę w Boga (z greckiego "a" jako prefiks przeczący i "theos" czyli Bóg).
                                                    Uważa jego istnienie za zwyczajny wymysł człowieka. W sensie teologicznym
                                                    oznacza on zerwanie więzi z Bogiem i cofnięcie aktu zaufania wobec Niego. W
                                                    religioznawstwie i socjologii tłumaczy się go jako zanik praktyk religijnych
                                                    połączony z desakralizacją ludzkiego życia.

                                                    Skrajną formą Ateizmu jest antyteizm, reprezentujący wrogość wobec wiary w Boga
                                                    i zwalczający religię. - ja powiedzialam że jestem ATEISTKĄ.

                                                    A Ty Rose nawet nie wiedziałaś co to ateizm, mam nadzieje że teraz zrozumiesz...

                                                  • rose2 Re: i jeszcze cos do rose2.ATEIZM 20.10.03, 19:20
                                                    moja panno odpowiedz sobie jeszcze na jedno pytanie: czy istnial by ateizm
                                                    gdyby nie bylo religii??? Ale co ja bede Tobie tlumaczyc, przeciez wiesz
                                                    lepiej. Moze bys wziela jakis dodatkowy kursik z interpretacji, bo z samego
                                                    klepania nic nie wychodzi.
                                                  • 18lipiec Re: i jeszcze cos do rose2.ATEIZM 20.10.03, 19:32
                                                    rose2 napisała:

                                                    > moja panno odpowiedz sobie jeszcze na jedno pytanie: czy istnial by ateizm
                                                    > gdyby nie bylo religii??? Ale co ja bede Tobie tlumaczyc, przeciez wiesz
                                                    > lepiej. Moze bys wziela jakis dodatkowy kursik z interpretacji, bo z samego
                                                    > klepania nic nie wychodzi.

                                                    Nie istniałby bez religii bo by nie musiał. Ale co Ty mi będziesz tłumaczyć
                                                    jesteś przecież ekspertem od ateizmu i psychiki ludzi którzy sie do niego
                                                    przyznają. Nie klepię, pisze Ci to co piszę każdemu "mądremu" który pisze że
                                                    ateizm to walka z Kk.Może jednak Tobie by się mały kursik przydal . To Ty nie
                                                    umiesz interpretować tego co ja dawno przyjęłam za swoje poglądy.JA dyskutując
                                                    z Tobą mam pojęcie o Kk, Ty chcesz wdawać się w dyskusję ze mną nie mając
                                                    podstawowych wiadomości. Ja mam mnóstwo argumentów, te ktore Ci podalam - żle,
                                                    moje zdanie - źle. Katolikom zawsze źle bo wszystko co inne traktują jako
                                                    wrogie. Tak samo Ty - przyjęłaś za wiarę i za oczywiste coś czego nie
                                                    sprawdzilaś zapewne i jeszcze śmiesz wyjeżdżac mi tu z oskarżeniami na mnie nie
                                                    mając pojęcia o podstawowych sprawach. Sorry ale ja rzucanie jadem jestem
                                                    odporna. Poza tym widziałam Twoje posty w innych dyskusjach i nie boję się
                                                    stwierdzić ze w teście IQ byłabyś daleko daleko za mną. Rozśmieszasz mnie
                                                    każdym kolejnym postem.Pewnie gdybyśmy były na żywo juz byś mi powyrywała
                                                    włosy...Pozdro. I nie twoja i nie panna.
                                                  • rose2 Re: i jeszcze cos do rose2.ATEIZM 20.10.03, 19:38
                                                    no widzisz sama sobie odpowiedzialas na pytanie. Wiec w zasadzie to nie jestes
                                                    ateistka tylko "kims" :-o bo dla ciebie religia nie istnieje przeciez. No wiec
                                                    jak to jest?
                                                    No i wojowanie niekoniecznie musi byc krwawe, jesli juz o tym mowimy. Tu raczej
                                                    chodzi o wojowanie ideologiczne.
                                                  • 18lipiec Re: i jeszcze cos do rose2.ATEIZM 20.10.03, 21:49
                                                    Szkoda że Ty nie umiesz odpowiadać na zadane pytanie.Jak to jest ? Boże Rose
                                                    jak ty nic nie rozumiesz. Nie będe przecież powtarzała moich postów. Jestem
                                                    ateistką pod tym względem że nie uznaję boga oraz religii . Nie wiem czego tui
                                                    nie możesz pojąć. Jeśli chodzi o krwawe wojny ( które rozpętywał bardzo czesto
                                                    Kk) właśnie...najczęściej wojny są własnie przez religie, a raczej fanatyzm
                                                    religijny...A jeśli chodzi o wojowanie ideologiczne, to czy nie mam do tego
                                                    prawa? Nikomu tym krzywdy nie czynie. To Ty tu czegoś nie możesz pojąc.
                                                  • raszefka Re: i jeszcze cos do rose2.ATEIZM 21.10.03, 09:13
                                                    Aleście się nawzajem popouczały :) Zapętlając przy tym niemiłosiernie

                                                    18lipiec napisała:

                                                    Boże Rose
                                                    > jak ty nic nie rozumiesz. Jestem
                                                    > ateistką pod tym względem że nie uznaję boga oraz religii

                                                    :))))

                                                    Jak to jest z pakowaniem do jednego worka, 18lipiec? Ciebie nie można, a
                                                    katolików owszem?

                                                    A teraz poważnie. Obrazą jakich uczuć religijnych jest według Ciebie
                                                    pokazywanie schorowanego papieża? (Z tego, co wyczytałam, od 15 lat nie masz
                                                    uczuć religijnych) Szafujesz słowem "tolerancja", a pozwalasz sobie
                                                    jednocześnie obraźliwie określać spotkania wiernych z JP2 "papohisterią". Nie
                                                    kłóci się jedno z drugim? Czy czasem nie próbujesz oceniasz rzeczy, których nie
                                                    rozumiesz?
                                                    Nie będę wchodzić z Tobą w dyskuje polityczno-filozoficzne, bo bez wątpienia
                                                    rozłożyłabyś mnie na łopatki. Szanuję Twoje poglądy na życie (choć w głębi
                                                    duszy żal mi ludzi żyjących bez Boga... wiem, mojego współczucia zapewne nie
                                                    potrzebujesz). Chciałabym, żeby inni również szanowali moje
                                                    Pozdr :)
                                                  • 18lipiec Re: i jeszcze cos do rose2.ATEIZM 21.10.03, 10:26
                                                    raszefka napisała:

                                                    > Aleście się nawzajem popouczały :) Zapętlając przy tym niemiłosiernie
                                                    >
                                                    > 18lipiec napisała:
                                                    >
                                                    > Boże Rose
                                                    > > jak ty nic nie rozumiesz. Jestem
                                                    > > ateistką pod tym względem że nie uznaję boga oraz religii
                                                    >
                                                    > :))))
                                                    >
                                                    > Jak to jest z pakowaniem do jednego worka, 18lipiec? Ciebie nie można, a
                                                    > katolików owszem?

                                                    Ale ja nie pakuję do jednego worka, sam dowód to to, że mam wśród przyjaciół
                                                    katolików, po prostu nie rozmawiamy o religii, już wystarczająco nakłóciliśmy
                                                    na ten temat a nadal sie lubimy, szanujemy i przyjaźnimy. Ateistów znam
                                                    naprawdę niewielu, a może dlatego że zbyt mało osób się przyznaje do tego.
                                                    >
                                                    > A teraz poważnie. Obrazą jakich uczuć religijnych jest według Ciebie
                                                    > pokazywanie schorowanego papieża? (Z tego, co wyczytałam, od 15 lat nie masz
                                                    > uczuć religijnych) Szafujesz słowem "tolerancja", a pozwalasz sobie
                                                    > jednocześnie obraźliwie określać spotkania wiernych z JP2 "papohisterią". Nie
                                                    > kłóci się jedno z drugim?

                                                    Gdybym była katoliczką obrażałoby mnie pokazywanie ledwieżywego papieża,
                                                    schorowanego, zmęczonego jako cudownego ojca św.I jeszcze to oglaszanie w TV i
                                                    pisanie codziennie, papież wstał, papież sie uśmiechnął...Przecież on niedlugo
                                                    będzie odprawiał msze na leżąco bo jest tak schorowany. To jest mądry i stary
                                                    człowiek i zasługuje na emeryturkę. I jeszcze katolicy mówią że to co mówi
                                                    papież to dla nich ważne ! Ludzie ! Ja już od kilku miesięcy nie potrafię
                                                    zrozumieć słów jakie on wypowiada ( w sensie tego że ledwo mówi) a Wy mówicie
                                                    że rozumiecie jego słówa, kazania? A spotkania wiernych z papą to nic innego
                                                    jak papohisteria. Mowię o Polsce. Klaskanie i piski po każdym słowie, krzyki,
                                                    wrzaski , który naród sie tak zachowuje? Traktujecie go jak małpkę w zoo, jak
                                                    małe dziecko. Oklaski po każdym mrugnięciu papieża to lekka przesada. Tak samo
                                                    jak piski...Okropne. Co gorsza , Polacy na emigracji lub na pielgrzymkach
                                                    nadymają się jak purchawki "To mój papież" a na mszach w Watykanie potrafią
                                                    rozpychać się łokciami bo to "ich papież". Jakbyś to nazwała ?To śmieszne i
                                                    żenujące.



                                                    Czy czasem nie próbujesz oceniasz rzeczy, których nie
                                                    >
                                                    > rozumiesz?

                                                    Staram się mówić zazwyczaj tylko to co rozumiem.


                                                    > Nie będę wchodzić z Tobą w dyskuje polityczno-filozoficzne, bo bez wątpienia
                                                    > rozłożyłabyś mnie na łopatki. Szanuję Twoje poglądy na życie (choć w głębi
                                                    > duszy żal mi ludzi żyjących bez Boga... wiem, mojego współczucia zapewne nie
                                                    > potrzebujesz). Chciałabym, żeby inni również szanowali moje
                                                    > Pozdr :)

                                                    Zal Ci żyjacych bez boga ? A mi żal ludzi oklamywanych i okradanych przez Kk
                                                    ale Ja też szanuję Twoje poglądy
                                                  • raszefka Re: i jeszcze cos do rose2.ATEIZM 21.10.03, 11:20
                                                    18lipiec napisała:

                                                    >
                                                    > Staram się mówić zazwyczaj tylko to co rozumiem.
                                                    >
                                                    >
                                                    Może się nie zrozumiałyśmy. Papież nie jest dla Ciebie nikim ważnym, i dlatego -
                                                    jak myślę - nie możesz rozumieć, co się czuje będąc w "grupie" kilkuset
                                                    tysięcy młodych ludzi, którzy zebrali się w jednym miejscu żeby się z nim
                                                    spotkać w imię Boga :)) Naprawdę nie wiesz, co by Cię obrażało, GDYBYŚ BYŁA
                                                    katoliczką.
                                                  • 18lipiec Re: i jeszcze cos do rose2.ATEIZM 21.10.03, 12:40
                                                    raszefka napisała:

                                                    > 18lipiec napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Staram się mówić zazwyczaj tylko to co rozumiem.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > Może się nie zrozumiałyśmy. Papież nie jest dla Ciebie nikim ważnym, i
                                                    dlatego
                                                    > -
                                                    > jak myślę - nie możesz rozumieć, co się czuje będąc w "grupie" kilkuset
                                                    > tysięcy młodych ludzi, którzy zebrali się w jednym miejscu żeby się z nim
                                                    > spotkać w imię Boga :)) Naprawdę nie wiesz, co by Cię obrażało, GDYBYŚ BYŁA
                                                    > katoliczką.

                                                    Nie wiem co się czuje wsród pisków, wrzasków, tłoku i ledwo mamrotanych słów
                                                    papieża i nie zamierzam tego sprawdzać. I mało tam boga w tych spotkaniach...
                                                    Wiecej afery medialnej i rozgłosu.
                                                  • raszefka Re: i jeszcze cos do rose2.ATEIZM 21.10.03, 12:47
                                                    18lipiec napisała:

                                                    >
                                                    I mało tam boga w tych spotkaniach...

                                                    Ach, 18lipiec :)) Czy mogę Ci złośliwie wytknąć niekonsekwencję? Czy bez pisków
                                                    byłoby tam, wg Ciebie, więcej Boga?
                                                  • 18lipiec Re: i jeszcze cos do rose2.ATEIZM 21.10.03, 13:07
                                                    raszefka napisała:

                                                    > 18lipiec napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > I mało tam boga w tych spotkaniach...
                                                    >
                                                    > Ach, 18lipiec :)) Czy mogę Ci złośliwie wytknąć niekonsekwencję? Czy bez
                                                    pisków
                                                    >
                                                    > byłoby tam, wg Ciebie, więcej Boga?


                                                    Nie, po co od razu złośliwa, ale po prostu nie ma dla mnie to spotkanie nic z
                                                    zadumy, nic uduchowionego co podobno reprezentujecie , nic z tego po co tam
                                                    przyjechali a piski i wrzaski wychodzą na 1 plan . Jak dla mnie to możecie
                                                    krzyżem leżeć a i tak w boga nie uwierze.
                                        • Gość: 18lipiec Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 20.10.03, 15:40
                                          raszefka napisała:

                                          >
                                          >
                                          > Widzisz, nie wyznaję zasad islamu, (prawdopodobnie, bo nawet ich nie znam).
                                          Co
                                          > więcej - wiem, że mnóstwo ludzi wokół mnie również. Ale nie napisałabym, że
                                          dla
                                          >
                                          > mnie ta religia nie istnieje. BO to właśnie jest pogarda dla jego wyznawców.

                                          Uwierz mi nie gardzę wyznawcami żadnej religii, przypatrz sie co napisałam nie
                                          istnieje dla mnie ona w sensie duchowym czy moralnym, no nie wiem jak do końca
                                          to wyjaśnic. Nie istnieje dla mnie, nie jest mi potrzebna, mogloby jej nie być
                                          - swiat byłby taki sam- jesli uważasz to za pogardę to niech Ci będzie, gardzę,
                                          tak lepiej?
                                • Gość: lola Re: Nie wiem że czego tu być dumnym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 10:43
                                  Kiedys przemieszczanie sie po swiecie nie było takie łatwe jak obecnie, wiec
                                  ilosc pielgrzymek mnie nie dziwi.Takze do popularnosci Papieza przyczyniły sie
                                  media- poprzez tv mozna dotrzec do milionów, wczesniej tak nie było.

                            • wasza_bogini ciekawe jaka sukienke wlozy zona Millera? 20.10.03, 19:02

                              pamietacie jaka sukienke wlozyla jak przyjechal cesarz Japonii::::))))))))
                              • 18lipiec Re: ciekawe jaka sukienke wlozy zona Millera? 20.10.03, 19:07
                                w serduszka, sexy, love, kiss. moim zdaniem bardzo zwiewna, jak z resztą cała
                                żona Leszka, sam Leszek i całe SLD.
      • kasia.lomanczyk Re: dumna Polka 18.10.03, 14:55
        A ja właśnie 6 tygodni wcześniej opuściłam wody płodowe :) Ale i tak nic z tego
        momentu nie pamiętam... :(
        • raszefka Re: dumna Polka 20.10.03, 13:43
          TO możemy sobie podać łapki :) Wreszcie jakiś pozywtywny post, bez obrażania i
          agresji! :)
    • cichy_zorro Re: dumna Polka 21.10.03, 12:44
      A ja tez ogladalem w niedziele bardzo dobry program o JPII na BBC. Program byl
      bardzo dobrze zrobiony i traktowal o pielgrzymce JPII do UK w 1982 roku.
      Przypominano mijsca ktore odwiedzil, byly wywiady z ludzmi ktorzy go wtedy
      spotkali, ktorzy opowiadali o wplywie JPII na nich. Bardzo ciekawy program jak
      na niekatolicka Anglie.
      • tralalumpek Re: dumna Polka 21.10.03, 13:08
        cichy_zorro napisał:

        > A ja tez ogladalem w niedziele bardzo dobry program o JPII na BBC. Program
        byl
        > bardzo dobrze zrobiony i traktowal o pielgrzymce JPII do UK w 1982 roku.
        > Przypominano mijsca ktore odwiedzil, byly wywiady z ludzmi ktorzy go wtedy
        > spotkali, ktorzy opowiadali o wplywie JPII na nich. Bardzo ciekawy program
        jak
        > na niekatolicka Anglie.



        widzisz, ja tez w zasadzie o tym napisalam , nie pisalam nic o religii, o tym
        ze jest jedyna i wielka, ani o tym ze tylko papiez i katolicy...
        ja ogladalam niemieckie programy, absolutnie niekatolickie, podawane byly
        fakty, spotkania z politykami, daty, nikt nie zaprzeczal wkladu papieza w
        historie a wrecz przeciwnie, te niepolskie, niepapieskie i niekatolickie
        stacje to wlasnie udowadnialy
    • tralalumpek jeszcze bardziej dumna Polka 05.04.04, 13:10
      www.wprost.pl/ar/?O=58188&C=39118
      • tralalumpek jeszcze bardziej dumna Polka ... 06.04.04, 16:01
        "Dzięki wkładowi wniesionemu w zwycięstwo nad komunizmem, Jan Paweł II został
        uznany za najbardziej wpływowego Europejczyka ostatnich 25 lat w sondażu
        czytelników "Financial Timesa".

        - cytat z powyzej przytoczonego artykulu.
        A gdzie te gromy i pierony na moja glowe, brakuje mi ich .....
        • 18lipiec Re: jeszcze bardziej dumna Polka ... 06.04.04, 16:11
          brawo, nic tylko pękać z dumy. ja nadal uważam trzymam się swojego zdania i
          swoje zdanie głoszę jeśli mogę. nie widzę żadnego wkładu Janka do wypędzenia
          komunizmu z Polski, ale niech wam będzie. całe szczęscie że jest stary, umrze
          niedługo, potem trochę żałoby narodowej będzie i skończy się ta histeria.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka