17.10.03, 12:16
Wybrałem się z koleżanką na spacer do parku. Tamże zostałem brutalnie
zaczepiony przez dwóch "szyitów". Odpyskowałem, doszło do bójki....
Jestem trochę poobijany ale nie w tym rzecz. Koleżanka po incydencie ma do
mnie pretensje, że to moja wina (sic!). To co ja miałem właściwie zrobić ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 12:20
      Może ja jaka niedouczona jestem, ale czy mógłbyś mi wyjaśnić kogo określasz
      wdzięcznym mianem "szyici"?
      • fitit Re: Pytanie 17.10.03, 12:23
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Może ja jaka niedouczona jestem, ale czy mógłbyś mi wyjaśnić kogo określasz
        > wdzięcznym mianem "szyici"?


        > You know, człowiek z bardzo szeroką szyją :)))
        • Gość: Kasia Re: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 12:25
          Super!!!!! Bardzo mnie to ubawiło!
          A tak z innej beczki to nie wiesz, że takich omija się szerokim łukiem?
          Rozumiem, że byłeś z koleżanką i nie wypadało, ale z drugiej strony może ona
          właśnie miała nadzieję, że ich ominiesz? A tak przyjemnuy spacer wzięło w łeb,
          ona się strachu najadła, Ty jesteś poturbowany. I po co Ci to było?
    • Gość: Suzi Re: Pech ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 12:25
      Tak, to Twoja wina. Twoja wina, ze masz takie głupie koleżanki.
    • Gość: Xanatos Re: Pech ? IP: 195.92.39.* 17.10.03, 12:27
      Latarę jednemu znienacka i zostaje jeden na jeden :))
    • Gość: Triss Merigold Re: Pech ? IP: *.acn.waw.pl 17.10.03, 12:35
      Jak już zaczepią to trzeba reagować bo oni sprawdzają odporność psychiczną
      ewentualnych ofiar, i tak by Ciebie spróbowali pobić i okraść. Nie rozumiem
      koleżanki, nie mogła jakoś się włączyć (krzyczeć, rzucić się na któregoś,
      podstawić nogę, złapać jakiś kij - byliście w parku). Głupia, tchórzliwa baba.
      Pokaż koleżance forum "bezpieczeństwo kobiet" i wytłumacz, że w takich
      sytuacjach nie wolno być miłą, grzeczną dziewczynką, która stara się załagodzić
      konflikt.
    • pajdeczka Z jaką znowu koleżanką? 17.10.03, 12:38
      Przecież jesteś żonaty?
      • fitit Re: Z jaką znowu koleżanką? 17.10.03, 12:43
        pajdeczka napisała:

        > Przecież jesteś żonaty?


        > A Ty chodzisz na spacery tylko z mężem ?
        • pajdeczka Re: Z jaką znowu koleżanką? 17.10.03, 13:02
          fitit napisał:

          > > > A Ty chodzisz na spacery tylko z mężem ?

          Tak. A to dziwne, że meżatka nie chodzi na spacery z kolegami?
          • fitit Re: Z jaką znowu koleżanką? 17.10.03, 13:15
            pajdeczka napisała:

            > fitit napisał:
            >
            > > > > A Ty chodzisz na spacery tylko z mężem ?
            >
            > Tak. A to dziwne, że meżatka nie chodzi na spacery z kolegami?


            > Dziwne to twoje małżeństwo. Czy Bóg może pokarać niewierzącego ?
            • pajdeczka Re: Z jaką znowu koleżanką? 17.10.03, 15:21
              fitit napisał:

              > > A Ty chodzisz na spacery tylko z mężem ?
              > >
              > > Tak. A to dziwne, że meżatka nie chodzi na spacery z kolegami?
              >
              > > Dziwne to twoje małżeństwo. Czy Bóg może pokarać niewierzącego ?

              Ale dzięki temu trwa już 14 lat. A twoje ile?
              Może.
              • fitit Re: Z jaką znowu koleżanką? 17.10.03, 15:31
                pajdeczka napisała:

                > fitit napisał:
                >
                > > > A Ty chodzisz na spacery tylko z mężem ?
                > > >
                > > > Tak. A to dziwne, że meżatka nie chodzi na spacery z kolegami?
                > >
                > > > Dziwne to twoje małżeństwo. Czy Bóg może pokarać niewierzącego ?
                >
                > Ale dzięki temu trwa już 14 lat. A twoje ile?

                > Może.



                > Krócej, ale ja długo wybierałem !
    • lastka Re: Pech ? 17.10.03, 12:41
      A może to żona nasłała na Was tych "szyitów" co ? :))))
      • fitit Re: Pech ? 17.10.03, 12:45
        lastka napisała:

        > A może to żona nasłała na Was tych "szyitów" co ? :))))


        > Żona zna bardziej wyrafinowane sposoby !
        • pajdeczka Re: Pech ? 17.10.03, 13:03
          fitit napisał:

          >
          > > Żona zna bardziej wyrafinowane sposoby !

          Widać nieskuteczne. Moim zdaniem to Pan Bóg cię ukarał.:)))
          • Gość: Triss Merigold Re: Pech ? IP: *.acn.waw.pl 17.10.03, 13:15
            Pajda pomiń na chwilę wątek osobistych aluzji i zastanów się dlaczego ta
            koleżanka ze spaceru jest na niego zła. Bo się postawił? Dlaczego sama nie
            jakoś pomogła, nie zareagowała? Bała się, że obcasik złamie czy że makijaż się
            rozmaże, a może koleżanka sądzi, że wrzecząca na osiłków kobieta jest
            nieestetyczna?
            • pajdeczka Re: Pech ? 17.10.03, 15:22
              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

              > Pajda pomiń na chwilę wątek osobistych aluzji i zastanów się dlaczego ta
              > koleżanka ze spaceru jest na niego zła. Bo się postawił? Dlaczego sama nie
              > jakoś pomogła, nie zareagowała? Bała się, że obcasik złamie czy że makijaż
              się
              > rozmaże, a może koleżanka sądzi, że wrzecząca na osiłków kobieta jest
              > nieestetyczna?

              Nie da się bez wątku osobistego. Ona była wściekła, że im randkę rozwalili
              ihaha!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka