Dodaj do ulubionych

nęka mnie były mąż

12.10.08, 23:05
Proszę o pomoc w sprawie nękania , ja mam już serdecznie dość.On wyprowadził
się w lutym mamy dziecko w wieku 10 lat. Okazało się że miałam w domu podsłuch
i teraz szantażuje mnie że roześle meile do mojego zakładu pracy z nagraniami
jak to wypowiadam się o szefach. Okazało się też że dorabia klucze od domu ,a
ja nie jestem w stanie tego uniknąć gdyż zabiera dziecko na spacery i ze
szkoły , a ona ma klucze przy sobie . On myśli że jak stracę środki do życia
to będę musiała do niego wrócić. Błagam was pomóżcie , chcę iść na Policję i
złożyć doniesienie o nękaniu , tylko czy to coś da. Już nie mam siły.... Nawet
okazało się że zna moje hasła pocztowe i tam też manipuluje.... Czy w ogóle
mogę coś z tym zrobić....błagam...
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: nęka mnie były mąż 15.10.08, 19:04
      Idź na policje, a jeśli Cię zlekceważą, do prokuratury.
      To, co on robi jest karalne.
      Na policji trzeba po prostu trafić na człowieka z wyobraźnią, ale prokuratura
      musi przyjąć Twoje doniesienie o przestępstwie.
      Doradzam też kontakt z dobrym radcą prawnym, jeśli stać Cię na mały wydatek.
      Pamiętaj, że bezpieczeństwo i spokój nie mają ceny.
      Trzymaj sie i nie pozwól zamieniać swojego życia w piekło.
      Pozdrawiam:)
      • ingeborga Re: nęka mnie były mąż 16.10.08, 11:18
        Jeśli mieszkasz w Warszawie lub okolicach, zadzwoń do Stowarzyszenia OPTA, które
        prowadzi Program Od NowA, udzielający bezpłatnej pomocy kobietom w sytuacjach
        podobnych do Twoich. Są porady prawne, pomoc psychologiczna i konsultantki,
        które mogą Cię wesprzeć w trudnych chwilach (np. idąc z Tobą do sądu lub na
        policję, żebyś czuła się pewniej i żeby Cię nie zlekceważyli - co często robią,
        wykorzystując niepewność kobiet).
        • dagmarado Re: nęka mnie były mąż 18.10.08, 19:47
          Bardzo Wam dziękuję, idę w poniedziałek na Policję i już nawet tam
          dzwoniłam.Usłyszałam że mnie przyjmą ale generalnie to nic nie można mu zrobić ,
          bo jeszcze nie mamy rozwodu. To że zakłada podsłuchy w domu i mnie szantażuje to
          też dla nich nic dziwnego a skoro ja mam tel służbowy to powinnam to zgłosić
          pracodawcy ( już widzę jak idę do szefa i mu to mówię)Może też przychodzić pod
          moją nieobecność do domu , bo nie mamy rozwodu,mimo że ponad rok nie mieszka z
          nami.Mam wrażenie , że żyję w kraju arabskim. Oni mogą wszystko, mogą nas nękać
          , mogą nie płacić alimentów lub płacić 300 zł i prawo na to pozwala:-((((
          Mieszkam w Trójmieście , czy ta organizacja ma tu swój oddział??
          • shangri.la Re: nęka mnie były mąż 19.10.08, 09:19
            Porównanie z krajami arabskimi jest niezwykle trafne, chociaż to smutne, że w
            centrum Europy jest kraj , w którym kobieta nie ma żadnych praw do obrony siebie
            i dzieci.
            Problem alimentów znam z autopsji i chociaż walczyłam przez wiele lat, były maż
            zalega mi ok 30 tys wraz z odsetkami, a jedyne co udało mi się obecnie
            wyegzekwować ro właśnie 300 zł przesyłane na konto syna przez komornika i to od
            chwili , kiedy rozpoczął studia wyższe.
            Sądy rodzinne ograniczają się do przyznawania praw do wychowywania dziecka przez
            matkę, nie dając jej żadnych środków na godne życie.
            Opieka społeczna w szerokim znaczeniu tego słowa nie istnieje, a rodziny rozbite
            określa się mianem patologiczne.
            Nie każda matka ma dość sił i możliwości, aby zapewnić dziecku godne życie, a
            nieodpowiedzialni ojcowie traktowani są wciąż przez prawo jak święte krowy.
            Walcz o swoje! Powodzenia życzę:)
    • eastern-strix Re: nęka mnie były mąż 07.11.08, 22:27
      idz do pracodawcy jesli mu ufasz. on zawsze moze wniesc pozew cywilny przeciw
      temu debilowi (sorry ale inaczej tego nie okresle).
      a dziecku nie dawaj kluczy do chaty jak wychodzi samo. tak jest bezpieczniej z
      wielu wzgledow.
    • eastern-strix acha 07.11.08, 22:28
      acha, zmien zamki i przstan dawac dziecku klucz. w tej kolejnosci.
      • dagmarado Re: acha 13.11.08, 12:12
        ale nie mogę jej zabrać kluczy ,bo kończę pracę ok 18 , a ona nie może stać pod
        drzwiami. Dzięki serdeczne za zainteresowanie
        • hanna370 Re: acha 20.03.09, 22:49
          Cześć,ciekawi mnie jak wybrnęłaś z tej sytuacji,bo ja jestem w bardzo podobnej.W
          separacji sądowej od 4 lat,mieszkam sama z dziećmi - 12 i 16 lat.Odszedł do
          mamusi,bo rodzina mu się odwidziała,potem chciał wrócić,ale ja złożyłam
          pozew,zbyt mnie zranił i ranił przez całe wspólne życie.Nie zgadzałam się z nim
          tyranem,zaczęłam się buntować,więc odszedł.Jego zdaniem żona ma słuchać męża.
          Młodsze dziecko - syn,wpuszcza ojca do mieszkania pod moją nieobecność,też musi
          mieć klucze,ja pracuję do 18tej,zresztą były ma swoje,mimo że zmieniłam jeden
          zamek,co nie zmienia faktu,że wchodzi pod pretekstem spotkania się z
          dzieckiem,często również gdy ja jestem w domu wchodzi sobie jak do siebie.W
          wyroku sądu napisano,że nie może tu mieszkać,a ja nie mam obowiązku zapewnienia
          mu lokalu zastępczego.I co z tego,skoro przychodzi i sie rządzi,zakłócając mój
          spokój i córki,która nie chce go znać.Siada przed moim kompem,zagląda do lodówki
          i wyjada,przeklina na mnie i poniża mnie przy dzieciach.Dzisiaj miałam podobną
          sytuację.Przyszedł po syna,głupia go wpuściłam,ale miał czekać w
          przedpokoju,poszedł dalej,to ja ,że ma wyjść,on,że mieszkanie jest wspólne (nie
          było podziału majątku),ja taka i owaka,że niby syn go prosił,że ma wejść,ale
          wiem,że to nieprawda.Myślę,że takie sytuacje go cieszą,jak wydaje mu się,że może
          wszystko,zawsze mną rządził tyran i zachowuje się tak nadal jak tylko ma
          okazję.Od tygodni waham się,czy iść na policję,już raz wycofałam sprawę o
          znęcanie,żal mi było dzieci,były przesłuchiwane.Znowu do tego dojrzewam.Myślę
          tez o podziale majątku,ale czy to rozwiąże mój problem?Czy mieszkanie zostanie
          moje? Chodzi mi tylko o to,żeby go nie widywać i żeby nie przychodził,czy
          jestem,czy mnie nie ma.Chyba mam prawo do spokoju?
          • laps.0 Re: acha 28.03.09, 22:13
            Myślę
            > tez o podziale majątku,ale czy to rozwiąże mój problem?Czy mieszkanie zostanie
            > moje?

            Sprytnie, temat rozdzielności majątkowej lansujemy już dobre pół roku
            Najlepszy był ten tekst z gwałtem na zlecenie, dobry był.

            Na okoliczność bycia złodziejką byłam testowana już wiele razy, nie tylko przez
            ostatni rok.
        • eastern-strix Re: acha 12.04.09, 00:37
          sluchaj,

          to moze niech tata zabiera dziecko do siebie do tej 18?

          i powaznie mowie, pogadaj z szefem i go uprzedz,ze masz takiego a nie innego
          bylego meza. i sie nie wstydz bo to on ma nas*ane w glowie a nie Ty!

          acha, pogadaj tez z dzielnicowym-warto go miec po swojej stronie,bo oni wbrew
          pozorom duzo widza.
    • koral321 Re: nęka mnie były mąż 02.05.10, 23:08
      Ja nie jestem jeszcze po rozwodzie, przed wycofałam nie dałam rady. Też jestem
      nękana, wini mnie za rozpad naszego małżeństwa. Sprawdza kontroluje, wmawia
      różne rzeczy. Nie mieszkamy od ponad roku. Już nie daje rady. Jak myślę ze jest
      już ok i próbuję normalnie funkcjonować, zaczyna się od nowa, wyrzuty -
      obwinianie, ciągłe pretensje. Nie wiem już co mam robić. Z nikim się nie
      spotykam i nie spotykałam, on to widzi inaczej. Pomimo ze miał romans -ale on
      miał prawo bo ja go nie chcę, tak naprawdę to wcale mnie to nie interesuje. Nie
      wiem jak to zakończyć. Próbowałam spokojnie, ale nie wychodzi. Juz sama nie wiem
      co robić.
      • aniuta2004 Re: nęka mnie były mąż 07.10.11, 22:33
        Dużo nas nękanych....
        Jestem już po rozwodzie (1,5r.), przedtem nie mieszkaliśmy razem jakieś 8 lat. Kiedy złożyłam pozew o rozwód, do moich pracodawców zaczęły przychodzić anonimy, jakim to wstrętnym pracownikiem jestem, wiadomo-wywalą babę z pracy, to i rozwodu jej się odechce. Anonimy skończyły się , kiedy zapadł wyrok, bo pracodawcy są na szczęście normalni. Myślałam, że to już koniec, ale nie. Zaczęło się pogrywanie dziećmi. W końcy syn (13 lat) zażyczył sobie zamieszkania z ojcem, bo tam jest lepiej-komputer, TV, kasa, prezenty, no i u taty nie było szkoły. Zgodziłam się, bo tłumaczenie dziecku , co jest w życiu najważniejsze i że bez szkoły w tym wieku ani rusz , nie skutkowało. A pan były mąż? Złożył pozew do sądu o pozbawienie mnie władzy rodzicielskiej za "psychiczne i moralne znęcanie się nad dzieckiem"....Czuję się, jakbym żyła w jakimś koszmarze. Życzę dużo sił wszystkim nękanym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka