Dodaj do ulubionych

Szanse brzydkiej

IP: *.provider.pl / *.provider.pl 21.10.03, 21:26
Czy brzydka: gruba, niekształtna, bez gracji dziewczyna ma szanse na dobry
związek. CZy dziewczyna, która nie jest typwo kobieca (np brak tali,
niesymetryczna twarz), mimo dbania o siebie może spotkać mężczyżnę, który ją
będzie adorował? CZy takie dziewczyny muszą czekać tylko na mężczyzn ze
skłonnościami do trupizmu, lub takich, którzy na lepszą szansy nie mają?
Obserwuj wątek
    • balbinia Re: Szanse brzydkiej 21.10.03, 22:20
      Szanse sa moze mniejsze, ale sa. chociaz o wartosciowego partnera trudno, to
      uroda nie jest gwarancja szczescia ani milosci. "Brzydkiej" jest trudniej,
      wiadome, dlatego warto pielegnowac w sobie cenne wartosci, ksztalcic sie,
      rozwijac wewnetrznie, otaczac sie pozytywna energia i pieknem. Mysle, ze
      wowczas jakos zwiekszamy swoja jakosc jako calosc, a ten kto to doceni, bedzie
      szczesciarzem :-))
      • Gość: MĘDRZEC Re: Szanse brzydkiej IP: *.icpnet.pl 21.10.03, 22:27
        W miłości nie liczy się ciało tylko serduszko. Nie pytaj na tym forum , bo
        tutaj same COSMOIDIOTKI. Zrobią z Ciebie COSMOIDIOTKĘ i dopiero zobaczysz jak
        się można kiepsko czuć. A uroda ? Cóż , to rzecz względna. Mówię Ci , nie
        zwracaj uwagi na ciało. Jak kobieta zwraca uwagę na ciało to facet zakochuje
        się w jej tyłku , a jak żyje tym co ma w środku to facet nie tylko się
        zakochuje , ale i pokochuje. Faceci to nie są tylko zimne dranie. Oni mają
        uczucia , ale mało jest kobiet , które chcą być kochane , bo takie COSMOIDIOTKI
        robią z kobiet kukły , które służą do pusuwania. Szanuj swoje serduszko , swoje
        ciało , a znajdziesz jedynego , który Cię pokocha całym sercem i wszystkim co
        ma.
        pozdrawiam Cię bardzo Balbinio !
        • Gość: MĘDRZEC Re: Szanse brzydkiej IP: *.icpnet.pl 21.10.03, 22:29
          Miałem pozdrowić Ankę :-))))
          Ale Balbinię też pozdrawiam.
    • Gość: iGa Re: Szanse brzydkiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 22:29
      Brzydka ma nawet duże szanse!!!
      ale u facetów którzy nie muszą i nie chcą sie chwalic "towarem"
      czyli u normalnych facetów a nie ksero-macho!!!
      taka dziewczyna najgorsze co może zrobic to czekać - nie czekaj - DZIAŁAJ
    • Gość: Wredny matkojebca Re: Szanse brzydkiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 22:57
      no bycie brubym to w moich oczach zaniedbanie , dla mnie dziewczyna moze byc
      brzydka ale nie gruba , jakos tego nie ........
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Szanse brzydkiej 21.10.03, 23:01
      Gość portalu: Anka napisał(a):

      > > skłonnościami do trupizmu,

      TURPIZMU - czy trupizmu ? - moze sprawdź, bo ja akurat nie mam czasu.

      A co do szans - to mają. Ja sama jestem paskudna jak noc a raczej jak padalec a
      juz trzech męzów pochowałam a kolejni kandydaci pchają się drzwiamy i oknamy.
      • atropos Re: Szanse brzydkiej 23.10.03, 08:58
        Lepiej bedzie jesli jednak znajdziesz czas na sprawdzenie znaczenia
        słowa "turpizm", bo znowu się wygłupisz.
    • Gość: normalka Kazda baba ma co dac... IP: *.dialsprint.net 21.10.03, 23:05
      Ty juz nie marudz Anka. Co ma powiedziec brzydki facet.
    • Gość: Triss Merigold Re: Szanse brzydkiej IP: *.acn.waw.pl 21.10.03, 23:07
      Oczywiście, że ma szanse, przykładem parę znanych mi dziewczyn, które mają
      mnóstwo zalet i uroku osobistego ale klasycznej urody natura im poskąpiła.
      • Gość: Ola Re: Szanse brzydkiej IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 23:36
        Witam,
        Tu akurat nie ma reguły. Znam mnóstwo pięknych dziewczyn, które nie mogą
        znaleźć faceta (swoją drogą to dziwne zwierzęta). Z drugiej strony
        niespecjalnie piękne mają szalone powodzenie.
        Sama jestem najlepszym przykładem, że taka sytuacja może się zdarzyć. Jestem
        klasycznym grubasem, a jakoś udało mi się spotkać kogoś, kto mnie zaakceptował.
        Nie jest idealny, strasznie przystojny też nie, ale nie oddałabym go za nikogo
        innego.

        Grunt to wierzyć w siebie i nie zamykać się na nowe możliwości i znajomości.
        Wiem, że potrafi być naprawdę ciężko, ale trzymam kciuki za
        wszystkie "brzydule."

        A bycie grubym to nie tylko kwestia zaniedbania. Bywają i baaardzo zadbane
        grubaski. Nie na wszystko w swoim życiu ma się wpływ.

        Pozdrawiam
        • Gość: taaa Re: Szanse brzydkiej IP: *.acn.pl 22.10.03, 00:06
          > A bycie grubym to nie tylko kwestia zaniedbania. Bywają i baaardzo zadbane
          > grubaski. Nie na wszystko w swoim życiu ma się wpływ.

          bo łatwiej wpieprzać kolejne batoniki zamiast zapisać się na basen]
          feee!

          zadbany = estetycznie wyglądający, a nie gruuuby!
          tłuszcz wylewający się ze spodni nie wygląda OK
          • Gość: kohol Re: Szanse brzydkiej IP: *.crowley.pl 22.10.03, 10:49
            Gość portalu: taaa napisał(a):

            > bo łatwiej wpieprzać kolejne batoniki zamiast zapisać się na basen]
            > feee!

            Jakie batoniki? Od wieków nie jadłam żadnego batonika! Na basenie jestem
            częstym gościem! I twierdzę, że jestem zadbana, wyobraź sobie!
    • Gość: Kobietymylove zakladasz papierowa torbe na glowe i wszystko.. IP: *.dialsprint.net 22.10.03, 00:16
      jest OK cala reszta jak u pieknej hehehe
    • zwyklakobieta Medrzec - jestes wprost wspanialy! :-))) 22.10.03, 00:44
    • midoki Re: Szanse brzydkiej 22.10.03, 00:48
      Wszystko zależy od tego, co to znaczy brzydka. Bo "brzydka" w rozumieniu
      faceta i w rozumieniu kobiety to dwie różne rzeczy. A faceci mają w tej
      kwestii często radykalnie odmienne zdania.
      Wielu znam takich, co lubią grube, nawiasem mówiąc, one wcale nie są dla nich
      grube, tylko po prostu wyglądają normalnie.
      A nawet jak jest brzydka w męskim wydaniu to ma szanse, bo to co decyduje o
      ostatecznym wyborze, to nie uroda ale "to coś" co powoduje, że kontakt z
      kobietą staje się ekscytujący.
      Byłbym jednak hipokrytą, gdybym stwierdził, że uroda nie ma znaczenia, ma i to
      bardzo duże. "To coś" znacznie łatwiej odnajduje się w kobiecie szczupłej,
      ładnej i zadbanej (z naciskiem na to ostatnie, zaniedbanej nic nie pomoże,
      podobnie zresztą jak facetowi). Ale to chyba normalne, nie jest przecież
      tajemnicą, że uroda kobiet jest dla faceta bardzo istotnym kryterium.
      Dziewczyny "ładne inaczej" nie są bez szans, ale jednak na starcie mają
      znaczne gorszą pozycję i muszą się dużo bardziej napocić, żeby to nadrobić.
      Moim jednak zdaniem w znacznie gorszej sytuacji znajdują się dziewczyny o
      wyględzie seksbomby, połowa facetów chciałaby je tylko przelecieć, a pozostała
      zwyczajnie się ich boi, niewielu natomiast chciałoby zostać z taką na stałe,
      chyba że w celach wyłącznie erotycznych.
      • olciak Re: Szanse brzydkiej 22.10.03, 11:34
        Aniu!
        przede wszytkim, nie ma czegoś takiego, jak obiektywna brzydota. Ktos moze się
        podobaj wiekszej liczbie osób, a inny będize atrakcyjny dla "elyty", ale zawsze!
        jeśli chodzi o asym,etrię, to moja twarz jest wybitnie taka - różna wielkość i
        wysokosć osadzenia oczu, różnej wielkości uszy, różnego kształtu brwi, a jakoś
        nie anrzekam, wiec chyba nie ma żdanej regóły, poza jedną - uśmiech i
        życzliwosć zawsze zjednują ludzi:-)))
        pozdrawiam
      • drzazga1 Re: Szanse brzydkiej 22.10.03, 17:42
        midoki napisał:

        >Byłbym jednak hipokrytą, gdybym stwierdził, że uroda nie ma znaczenia, ma i to
        > bardzo duże. "To coś" znacznie łatwiej odnajduje się w kobiecie szczupłej,
        > ładnej i zadbanej (z naciskiem na to ostatnie, zaniedbanej nic nie pomoże,
        > podobnie zresztą jak facetowi). Ale to chyba normalne, nie jest przecież
        > tajemnicą, że uroda kobiet jest dla faceta bardzo istotnym kryterium.
        > Dziewczyny "ładne inaczej" nie są bez szans, ale jednak na starcie mają
        > znaczne gorszą pozycję i muszą się dużo bardziej napocić, żeby to nadrobić.
        > Moim jednak zdaniem w znacznie gorszej sytuacji znajdują się dziewczyny o
        > wyględzie seksbomby, połowa facetów chciałaby je tylko przelecieć, a
        pozostała
        > zwyczajnie się ich boi, niewielu natomiast chciałoby zostać z taką na stałe,
        > chyba że w celach wyłącznie erotycznych.

        Nic dodać nic ująć. Nareszcie mężczyzna szczerze mówiący, co myśli, bez
        wciskania ogranego kitu o "serduszku", "pięknie duszy", czy co tam w tanich
        romansach wypisują. Niektórzy nawet sami przed sobą się nie przyznają do
        prawdziwych preferencji.... hipokryzja do kwadratu.

        Żeby było jasne - ja złudzeń co do facetów nie mam, co nie przeszkadza mi ich
        lubić.
    • fitit Re: Szanse brzydkiej 22.10.03, 11:52
      No i wypowiedziały się piękne, zgrabne i powabne !
      • olciak Re: Szanse brzydkiej 22.10.03, 11:59
        a która sie za taką uwaza z powyższych? ja moze coś rpzegapiłam, ale nie
        zauważyłam?
        a tak by the way - placze mi sie nieco - Fitit Ty jakiej pci, jeśli wolno
        zapytać?
        • fitit Re: Szanse brzydkiej 22.10.03, 12:07
          olciak napisała:

          > a która sie za taką uwaza z powyższych? ja moze coś rpzegapiłam, ale nie
          > zauważyłam?
          > a tak by the way - placze mi sie nieco - Fitit Ty jakiej pci, jeśli wolno
          > zapytać?


          > By the way, I am male.
          • olciak Re: Szanse brzydkiej 22.10.03, 12:08
            mhm, danke :-)
    • brzoskwineczka Re: Szanse brzydkiej 22.10.03, 15:13
      A po co masz byc brzydka? Zadbaj o siebie. Schudnij, umaluj sie, uczesz zamiast
      oplakiwac swoja brzydote. Badz piekna a zycie stanie sie piekne dla ciebie.
      • olciak Re: Szanse brzydkiej 22.10.03, 15:21
        Ty brozskwineczko sobei w końcu uswiadom, że nie każdy ma środki finasowe w
        takiej jak Ty wysokości, na te przyjemnostki...
        a poza tym wypacykowanie i zadbanie nie jest tożsame z pięknością...
        • Gość: raspberry Re: Szanse brzydkiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.03, 15:50
          Widzę że brzoskwineczka jest kompletnie niezrozumiana. Kobiety, zadbajcie o
          siebie, a nie tylko piszecie o tym żrąc herbatniki i psując oczy przed
          monitorem, a ciała wasze więdną, lub dla odmiany pęcznieją, twarze poorane
          bruzdami niezadowolenia, bo nikt was nie chce....
          Do roboty!
    • Gość: kohol Re: Szanse brzydkiej IP: *.crowley.pl 22.10.03, 15:56
      Pewnie, że ma szanse na dobry związek :)
      • enki Re: Szanse brzydkiej 22.10.03, 16:38
        Nie masz szans. W dzisiejszym świecie (kreowanym przez media) odstępstwa od
        normy graniczą z przestepstwem.
        Masz być chuda (niezła linia). Mieć zgrabny tyłek (wysokie zawieszenie), prężne
        piersi (dobre amortyzatory).
        Masz być gotowa na dawanie i branie orgazmu (zupełnie mechanicznie, ba jakoś
        nie natrafiłem na artykuł, który by dodawał do tego miłosć)
        Ponadto masz się modnie ubierać. Co nie jest możliwe jezeli odbiegasz od normy
        (vide masz być chuda). Wie o tym każda kobieta z prawdziwie kobiecymi biodrami
        (mniam, mniam). Obecnie spodnie są produkowane (w większości) dla kobiet o
        płaskich tyłkach i wąskich biodrach.
        Jeżeli chcesz to zmienić to proponuje zlikwidować kilku projektantow mody. Te
        obrzydliwe pedały, nie mogac doznać spełnienia ze swoimi modelkami , od
        dłuższego czasu lansują wzorzec bezpłciowca. A wiec typa androgenicznego (ale
        to kobieta ma nabierać cech meskich). Na całe szczęscie zdrowa część gatunku
        męskiego nie dopuściła do utraty znaczenia piersi, chociaż coraz wiecej
        palantów glosi pochwałę chudości, braku bioder, płaskiego tyłka.

        A tak na poważnie, to masz wielkie szanse na znalezienie bratniej duszy.
        • l2m enki, masz dużo racji... 22.10.03, 19:11
          ...ale przecież nie wszyscy mężczyzni nie potrafią myśleć samodzielnie.
          Większość dorośłych jednak na to myślenie stać. Racja, wśród bardzo młodych
          chłopców takich, co to nie poddają się "instynktu stadnemu" jest mniej. Ale z
          wiekiem to się jednak, na szczęście, zmienia. :-)
          Do rzeczy. Oczywiście, nieładna dziewczyna ma warunki wyjściowe gorsze. Bo na
          ładną twarz przyjemnie jest popatrzeć, na dziewczynę o pięknej figurze rychlej
          się zwróci uwagę. To jest normalne. Ale... piękne kobiety z mego otoczenia
          przeciętnie wcale nie mają lepiej poukładanego życia, niż te nieładne, a nawet
          całkiem brzydkie. Oczywiście, owo "ułożenie sobie życia" u nieładnych trwało
          nieco dłużej, ale wynik końcowy mają wcale nie gorszy.
          No co ja mogę ze swojej strony poradzić autorce? Jedno - wyrabiać sobie klasę.
          Nie znaczy to wydawać szalone pieniądze na ciuchy, kosmetyczki itede. Owszem,
          zadbać o siebie, ale w jakichś rozsądnych granicach. Do tego - rozwój
          wewnętrzny, bo Mędrzec ma rację - serduszko i główka muszą być na poziomie, nie
          zastąpi tego sama piękna twarz. I jeszcze jeden niezbędny składnik klasy -
          powaga do siebie i samoakceptacja. (patrzcie no, przysłowiowe trzy słonie czy
          też, jak kto woli, wieloryby mi wyszły! ;-) ) Każdy z tych składników jest
          jednakowo potrzebny.
          No i - powodzenia!
    • Gość: ania(ip.chello.pl) Re: Szanse brzydkiej IP: *.noname.net.icm.edu.pl 22.10.03, 17:21
      A ja uwazam, ze te brzydzsze maja fajniejszych facetow. Po prstu trzeba miec
      tupet i tyle...
    • monika.zdz Re: Szanse brzydkiej 23.10.03, 16:23
      Pomijając jakieś drastyczne deformacje-na każdy rodzaj kobiety znajdzie się
      amator.Bo też każdemu co innego się podoba.Niesymetryczna twarz nie musi być
      zaraz szpetna,zresztą nikt nie ma twarzy idealnie symetrycznej,brak talii można
      korygować strojem ale swoją drogą warto uprawiać jakieś sporty to napewno nie
      zaszkodzi,a ciało stanie się bardziej kształtne. Bo przede wszystkim trzeba
      podobać się sobie,akceptowac siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka