Dodaj do ulubionych

***Oddam***

24.10.03, 03:45

pozdrawiam serdecznie,
Yukka Hakkinen
Obserwuj wątek
    • capa_negra Nie oddzielaj 24.10.03, 10:11
      Miłość i samotność
      wzięły się za ręce jak siostry
      idą noga w nogę
      nie rozdzielaj ich
      nie szarp. Łapy przy sobie
      miłość bez samotności
      byłaby nieprawdą
      samotność bez miłości rozpaczą...

      Jan Twardowski
      • yukka Re: Nie oddzielaj 28.10.03, 11:04

        Strasznie lubię wiersze Twardowskiego. Są takie proste...
        Co nie znaczy, że się z nimi zgadzam. Z tym na przykład nie, myślę, że
        istnieje miłość, która nie wymaga samotności...

        Jednak spazmatyczny dostęp do internetu ma swoje minusy. Trzeba szukać wątków
        i sprawdzać, czy ktoś dopisał gdzieś w okolicach piątej strony...

        Pozdrawiam serdecznie,
        Yukka Hakkinen
        • pajdeczka Re: Nie oddzielaj 28.10.03, 11:06
          To może wypadałoby podpisywać je nazwiskiem autora? Przecież nie każdy musi się
          pasjonować twórczością księdza Twardowskiego i niesłusznie wziąć jego utwór za
          Twój?
          Rozpoznałbyś twórczość Poświatowskiej?

          yukka napisał:

          >
          > Strasznie lubię wiersze Twardowskiego. Są takie proste...
          > Co nie znaczy, że się z nimi zgadzam. Z tym na przykład nie, myślę, że
          > istnieje miłość, która nie wymaga samotności...
          >
          > Jednak spazmatyczny dostęp do internetu ma swoje minusy. Trzeba szukać wątków
          > i sprawdzać, czy ktoś dopisał gdzieś w okolicach piątej strony...
          >
          > Pozdrawiam serdecznie,
          > Yukka Hakkinen
          >
          • yukka Re: Nie oddzielaj 28.10.03, 11:12

            Hm..?
            Nie rozumiem? Jak to Jego wiersz za mój?
            Odpisałem Capie_negrze, na jej post, zawierający wiersz Twardowskiego, a ona
            odpisała na mój, zawierający mój wiersz... I co ma do tego Poświatowska, bo
            już zupełnie się zgubiłem...

            Pozdrawiam skołowanie, choć serdecznie,
            Yukka Hakkinen
            • pajdeczka Re: Nie oddzielaj 28.10.03, 11:14
              Wyjaśnienie na dole i dzięki, że tak łagodnie zareagowałeś.
              yukka napisał:

              >
              > Hm..?
              > Nie rozumiem? Jak to Jego wiersz za mój?
              > Odpisałem Capie_negrze, na jej post, zawierający wiersz Twardowskiego, a ona
              > odpisała na mój, zawierający mój wiersz... I co ma do tego Poświatowska, bo
              > już zupełnie się zgubiłem...
              >
              > Pozdrawiam skołowanie, choć serdecznie,
              > Yukka Hakkinen
              >
    • pajdeczka Re: ***Oddam*** 24.10.03, 13:21
      Dziwne, że żadnego wiersza nie skomentował Mario - znawca poezji.
      Moim zdaniem wiersze, które nam co jakiś czas "serwujesz" są zbyt skomplikowane
      dla niektórych i stąd brak komentarza.
      Cóż, gdybym nie przebywała tutaj z tych, a nie innych względów, pokusiłabym się
      o komentarz, ale to nie miejsce na poezję, tutaj dominuje proza życia w wydaniu
      sensacyjno-kryminalnym i obyczajowym.
      Na wiersze jest miejsce drogi Yukka, gdzie indziej. Ale doceniam, bo moje
      korzenie tkwią w amatorskich teatrach poezji:)))))
      • Gość: xanatos Re: ***Oddam*** IP: 195.92.39.* 24.10.03, 13:30
        Ale doceniam, bo moje
        > korzenie tkwią w amatorskich teatrach poezji:)))))


        Masz jakieś dojścia do teatrów? Znajomi, kuzyni, pociotki?
        • pajdeczka Re: ***Oddam*** 24.10.03, 13:37
          Gość portalu: xanatos napisał(a):

          > Ale doceniam, bo moje
          > > korzenie tkwią w amatorskich teatrach poezji:)))))
          >
          >
          > Masz jakieś dojścia do teatrów? Znajomi, kuzyni, pociotki?

          Nie, mówiąc "korzenie" nie miałam na myśli tradycji rodzinnych, chociaż moja
          mam jest po kursie dla kierowników zespołów teatralnych, bo kiedyś kończyło się
          takie kursy, w latach 50tych. Nigdy jednak w zawodzie nie pracowała.
          Ja mam po prostu w genach zainteresowanie sztuką aktorską. Złożyłam nawet
          papiery do szkoły aktorskiej, ale się wystraszyłam i nie pojechałam na
          egzaminy. Teraz gram rolę swojego życia na forum Kobieta:)))))))))))))))))
          A po co ci dojścia do teatrów?
          • Gość: xanatos Re: ***Oddam*** IP: 195.92.39.* 24.10.03, 13:40

            > Nie, mówiąc "korzenie" nie miałam na myśli tradycji rodzinnych, chociaż moja
            > mam jest po kursie dla kierowników zespołów teatralnych, bo kiedyś kończyło
            się takie kursy, w latach 50tych. Nigdy jednak w zawodzie nie pracowała.
            > Ja mam po prostu w genach zainteresowanie sztuką aktorską. Złożyłam nawet
            > papiery do szkoły aktorskiej, ale się wystraszyłam i nie pojechałam na
            > egzaminy. Teraz gram rolę swojego życia na forum Kobieta:)))))))))))))))))
            > A po co ci dojścia do teatrów?



            Czysta ciekawość, że tak powiem... Kursy na kierownika zespołów teatralnych?
          • Gość: xanatos Re: ***Oddam*** IP: 195.92.39.* 24.10.03, 13:43

            > Nie, mówiąc "korzenie" nie miałam na myśli tradycji rodzinnych, chociaż moja
            > mam jest po kursie dla kierowników zespołów teatralnych, bo kiedyś kończyło
            się
            >
            > takie kursy, w latach 50tych. Nigdy jednak w zawodzie nie pracowała.
            > Ja mam po prostu w genach zainteresowanie sztuką aktorską. Złożyłam nawet
            > papiery do szkoły aktorskiej, ale się wystraszyłam i nie pojechałam na
            > egzaminy. Teraz gram rolę swojego życia na forum Kobieta:)))))))))))))))))
            > A po co ci dojścia do teatrów?




            Prawda, że najtrudniejsze w sztuce aktorskiej jest ziewanie i kichanie? Tak
            żeby było przekonujące.
            • pajdeczka Re: ***Oddam*** 24.10.03, 13:52
              Gość portalu: xanatos napisał(a):

              > Prawda, że najtrudniejsze w sztuce aktorskiej jest ziewanie i kichanie? Tak
              > żeby było przekonujące.

              Nie wiem, nie musiałam nigdy kichać ani ziewać na scenie:))
              Natomiast raz musiałam umrzeć. Sztukę graliśmy w Teatrze Kameralnym, a więc na
              prawdziwych dechach. Tak przekonywująco walnęlam na dechy i dość długo na nich
              leżałam, że po spektaklu jeden z jurorów podszedł i powiedział, żebym
              koniecznie zdawała do teatralnej. Umieranie mi nieźle wyszło, gorzej z
              życiem:)))
              A co mnie odstręczyło od pójscia na egzaminy? Koleżanka opowiadała, która się
              nie dostała, że trzeba umieć zagrać stosunek seksualny np. z krzesłem. Dla
              18latki to był szok. I takie tam inne bzdety typu etiudy. Ale teraz nie żałuję.
              Chyba:))
              • Gość: xanatos Re: ***Oddam*** IP: 195.92.39.* 24.10.03, 13:54

                > Nie wiem, nie musiałam nigdy kichać ani ziewać na scenie:))
                > Natomiast raz musiałam umrzeć. Sztukę graliśmy w Teatrze Kameralnym, a więc
                na
                > prawdziwych dechach. Tak przekonywująco walnęlam na dechy i dość długo na
                nich
                > leżałam, że po spektaklu jeden z jurorów podszedł i powiedział, żebym
                > koniecznie zdawała do teatralnej. Umieranie mi nieźle wyszło, gorzej z
                > życiem:)))
                > A co mnie odstręczyło od pójscia na egzaminy? Koleżanka opowiadała, która się
                > nie dostała, że trzeba umieć zagrać stosunek seksualny np. z krzesłem. Dla
                > 18latki to był szok. I takie tam inne bzdety typu etiudy. Ale teraz nie
                żałuję.
                >
                > Chyba:))



                THX. Długo przygotowywaliście się do wystawienia sztuki?
                • pajdeczka Re: ***Oddam*** 24.10.03, 13:58
                  Gość portalu: xanatos napisał(a):

                  > Długo przygotowywaliście się do wystawienia sztuki?

                  Kilka mieięcy. Sztuka była dość trudna interpretacyjnie, na podstawie prozy
                  Bursy. Oprócz tego zaliczyłam spektakle poetyckie. I w trakcie przygotowań
                  zakochałam się w partnerze, z którym mówiliśmy "Rozmowę zakochanych"
                  Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.
                  "-Powiesz mi jak mnie kochasz?
                  -Powiem.
                  -Więc?
                  Kocham cię w słońcu i przy blasku świec"
                  Ech, łezka mi się zakręciła, miałam 16 lat...

                  • Gość: xanatos Re: ***Oddam*** IP: 195.92.39.* 24.10.03, 14:01

                    > Kilka mieięcy. Sztuka była dość trudna interpretacyjnie, na podstawie prozy
                    > Bursy. Oprócz tego zaliczyłam spektakle poetyckie. I w trakcie przygotowań
                    > zakochałam się w partnerze, z którym mówiliśmy "Rozmowę zakochanych"
                    > Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.
                    > "-Powiesz mi jak mnie kochasz?
                    > -Powiem.
                    > -Więc?
                    > Kocham cię w słońcu i przy blasku świec"
                    > Ech, łezka mi się zakręciła, miałam 16 lat...



                    No cóż... sentymenty. :) Parę miesięcy? Szmat czasu. To dla cierpliwych. Jak
                    się to przygotowuje? kawałek po kawałku?
                    • pajdeczka Re: ***Oddam*** 24.10.03, 14:08
                      Gość portalu: xanatos napisał(a):


                      > No cóż... sentymenty. :) Parę miesięcy? Szmat czasu. To dla cierpliwych. Jak
                      > się to przygotowuje? kawałek po kawałku?

                      Xana, ja mam teraz 40 lat, to było dwadzieścia parę lat temu, nie pamiętam
                      szczegółowo:))) Wiem, że robiłam to z wielką miłością i pasją, żyłam tym i
                      chciałam by to było moje życie. Teraz częściowo cierpię, że nie mogę robić
                      tego, co być może było moim powołaniem.
                  • habitus Re: ***Oddam*** 24.10.03, 14:05
                    To jest wiersz Gałczyńskiego a nie Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej. Tytuł
                    wiersza: "Rozmowa liryczna"
                    • pajdeczka Re: ***Oddam*** 24.10.03, 14:10
                      habitus napisała:

                      > To jest wiersz Gałczyńskiego a nie Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej. Tytuł
                      > wiersza: "Rozmowa liryczna"

                      Jeśli tak mówisz to tak jest:)) Pamiętam tyle, że cały spektakl opierał się
                      głównie na poezji Pawlikowksiej-Jasnorzewskiej, był też Leśmian.
                      Nie pamiętam więc już co było czyje.
                      Obecnie pasjonuje mnie poezja Haliny Poświatowskiej, z tamtej wyrosłam.
      • yukka Re: ***Oddam*** 28.10.03, 11:08

        Moim zdaniem, Pajdeczko, rozdzielanie prozy życia od poezji, żyjącej rzekomo
        gdzie indziej, nie jest uprawnione. Poezja równie często odnajdywała się w
        pałacach, jak i rynsztokach. Abstrahując oczywiście od tego, czy to, co
        serwuję, można nazwać poezją...

        Pozdrawiam serdecznie,
        Yukka Hakkinen
        • pajdeczka Re: ***Oddam*** 28.10.03, 11:14
          To przy okazji anuluję mój dzisiejszy post, umieszczony powyżej.
          Jestem jakaś dzisiaj rozkojarzona i podenerwowana.
          Przepraszam. To Capa zacytowała wiersz Twardowskiego, Ty, jak się domyślam,
          posługujesz się własną twórczością?
          Twarde życie zabija we wrażliwym człowieku wszystko, coraz trudniej nie
          rozdzielać poezji od prozy. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że zmieniłam się na
          gorsze od kiedy nie mam czynnego kontaktu z poezją. Pocieszam się, że poezję
          nosi się w sercu:)))
          yukka napisał:

          >
          > Moim zdaniem, Pajdeczko, rozdzielanie prozy życia od poezji, żyjącej rzekomo
          > gdzie indziej, nie jest uprawnione. Poezja równie często odnajdywała się w
          > pałacach, jak i rynsztokach. Abstrahując oczywiście od tego, czy to, co
          > serwuję, można nazwać poezją...
          >
          > Pozdrawiam serdecznie,
          > Yukka Hakkinen
          >
          • yukka Re: ***Oddam*** 28.10.03, 11:21

            Słusznie się domyślasz. :-)
            Oczywiście, czasem trzeba skrzyżować kserokopie z jakimś urzędnikiem, który
            stara się zaprzeczyć niedopowiedziany świat. Ale potem wychodzi się na ulicę,
            do drzew, które niczego nie chcą, tylko stoją i łapie się symetryczne płatki
            śniegu na język. Trochę lepiej.

            Pozdrawiam serdecznie,
            Yukka Hakkinen

            P.S. Jestem bardzo łagodnym człowiekiem.
            P.P.S. I pewnie bardzo niemęskim wedle standardów Aiszy :-)
            • pajdeczka Re: ***Oddam*** 28.10.03, 11:25
              yukka napisał:

              >
              > Słusznie się domyślasz. :-)
              > Oczywiście, czasem trzeba skrzyżować kserokopie z jakimś urzędnikiem, który
              > stara się zaprzeczyć niedopowiedziany świat. Ale potem wychodzi się na ulicę,
              > do drzew, które niczego nie chcą, tylko stoją i łapie się symetryczne płatki
              > śniegu na język. Trochę lepiej.
              >
              > Pozdrawiam serdecznie,
              > Yukka Hakkinen
              >
              > P.S. Jestem bardzo łagodnym człowiekiem.
              > P.P.S. I pewnie bardzo niemęskim wedle standardów Aiszy :-)
              >
              To widać z postów, jak na nie reagujesz:))) Jak zauważyłeś, ja jestem
              przeciwieństwem. Ale kiedyś taka nie byłam, może dlatego, bo wcześniej częściej
              obcowałam z poezją. Poezja wysubtelnia, ale nie da się żyć tylko nią. A
              mogłam....
              Wg innych ja nie jestem kobieca, a myślę, że jest zupełnie inaczej, więc się
              nie przejmuj:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka