Dodaj do ulubionych

randka z żonatym facetem

07.11.08, 12:25
W końcu zaprosił mnie na randkę facet, który już od dawna mi się podobał.
Wszystko pięknie ładnie, niestety po małych przeszpiegach okazało się, że
tenże mężczyzna posiada żonę i dziecko. Nie znam szczegółów, wiem że istnieją.

Co mam zrobić w takiej sytuacji?
Olać go? (szkoda bo naprawdę niezły).
Iść udawać, że nic nie wiem?

Jakiś inny pomysł?
Obserwuj wątek
    • taszita6 Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:31
      jeśli chcesz być tą drugą ..... to dawaj na randke
      jeśli chcesz być tą jedyną to olać go
      Decyzja należy do Ciebie. Dla uproszczenia ja byłam tą drugą - to jest podła
      rola ... zawsze na każdy telefon zawołanie ale on nigdy nie będzie spełniał
      Twoich zachcianek tylko swoje .... przez pewien jego zachcinki będą Twoimi ale z
      jakimś czasem Twoje zachcianki zmienią się i będą inne ... nigdy nie zostaną
      spełnione....
      Tak długo czekałaś na zaproszenie na tą randkę ... chodził i się zastanawiał czy
      chce romansu... zastanowił się... a może po prostu pokłócił się z żoną ???? i
      będziesz na raz .... :( przykro mi żonaci faceci są bezwględni.
      Opcja "zostawi żonę dla mnie"
      zdrada jest w genach opowiada o tym jeden artykuł człowiek się rodzi z takim
      genem odpowiadającym za zdradę albo bez niego...
      facet z tym genem będzie zawsze zdradzał :( zostawi żonę ... ale czy Ciebie
      kiedyś nie zostawi???
      nie rola kochanki nie odpowiada mi całkowcie przeżyłam ją i ta codzienna
      niepewność mnie zniszczyła... odechodziłam od niego z płaczem ..... on przyjął
      wiadomość bardzo spokojnie ....... teraz widziałam go z inną kochanką w
      restauracji .......... nic dodać nic ująć - szkoda tylko, że ja rok się
      podnosiłam z całego majdanu na który sobie pozwoliłam ...
      A jak Ty pokierujesz swoim życiem ????
      daj znać .
      • queen_of_the_highway Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:40
        Nie czekałam na to zaproszenie.
        Po prostu czasami go spotykałam - przypadkowo. Podobał mi się, więc zaproszenie
        było zaskoczeniem.
        Dopiero wtedy zaczęłam się czegokolwiek dowiadywać i szperać;)

        Nie wdychałam na jego widok od dwóch lat - bawiłam się dobrze a jego widziałam
        kilka razy w życiu;)

        A mi się to nie zdarzyło wcześniej. Nie zdarzyło mi się nigdy żeby facet który
        mi wpadł w oko (nie miał szans tego zauważyć) próbował si ze mną umówić;)
    • mrs.t Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:31
      nie rusz, nie twój.
    • najwspanialszyon Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:31
      > Jakiś inny pomysł?

      wykorzystaj go tylko dla seksu:) przynajmniej pojdziez z luzikiem ze
      nie musisz kombinowac jakby go tu zatrzymac na stale. tylko czysty
      fun.
      • taszita6 Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:33
        to jest też dobra opcja :)
        Ale dla Twardzielki :) hehe
        • najwspanialszyon Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:35
          > to jest też dobra opcja :)
          > Ale dla Twardzielki :) hehe

          a po za tym ten dodatkowy smaczek ze on jest zonaty...:)
          • queen_of_the_highway Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:37
            Chyba właśnie tak zrobię.
            Jeszcze jedno - jak mówiłam nie znam szczegółów. Nie wiem czasami czy to nie
            była żona itd.

            Spytać się go: "fajnie stary że się widzimy ale jak to jest z twoją żoną"?
            • najwspanialszyon Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:40
              > Spytać się go: "fajnie stary że się widzimy ale jak to jest z
              twoją żoną"?

              a po co pytac? odpowiedz jest znana i zawsze taka sama czyli bedzie
              tekst o tym jak sie z zona nie rozumieje jak mu jest zle itd.
            • tuti Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:44
              > Spytać się go: "fajnie stary że się widzimy ale jak to jest z
              twoją żoną"?

              jak to leci?
              A 'zona mnie nie rozumie', ' to wlasciwie tylko malzenstwo na
              papierze'
              • dzioucha_z_lasu Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 11:12
                I oczywiście - " Już ze sobą odd dawna nie śpią", "rozwiódł by się
                ale.... ( tu miejsce na wpisanie straszliwych problemów)", " Żona to
                straszna zołza, ale nie może od niej odejśc bo.. ( tu te same
                trudnosci)" - Jak chcesz wysłuchiwać takich bzdur, to idź. Prędzej
                czy później dostaniesz za to po dupie od życia...
    • masher Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:37
      rozumiem ze jakby jakas inna kobieta twojego uwodzila i z nim na randki chadzala
      to bys byla z tego powodu szczesliwa?
      mamy takie powiedzenie- nie rob drugiemu co tobie nie mile. jeszcze mowia-
      przyslowia madroscia narodow- korzystaj z tej madrosci.
    • teklana Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:40
      Odpuść sobie łaskawie.Ten pan ma już zobowiązania.Skoro juz
      postanowił pójść z inna na RDW,to czy z Tobą czy z jakąś kobitką
      napewno zrealizuje zamierzenia.Ty natomiast bedziesz miała czyste
      sumienie.;-)
      • najwspanialszyon Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:42
        > Odpuść sobie łaskawie.Ten pan ma już zobowiązania.Skoro juz
        > postanowił pójść z inna na RDW,to czy z Tobą czy z jakąś kobitką
        > napewno zrealizuje zamierzenia.Ty natomiast bedziesz miała czyste
        > sumienie.;-)

        wiec skoro i tak zrealizuje swoje zamierzenia z nia czy z inna wiec
        jak to zrobi z nia to tez moze miec czyste sumienie. bo przeciez on
        i tak to zrobi.
      • hanulllka Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:45
        Nie dotykaj co nie twoje! A on, no cóż... skoro nie ma skrupułów spotykać się z
        Tobą, nie będzie miał ich także, by skrzywdzić Ciebie!
      • queen_of_the_highway Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:46
        Cholera:)
        Chyba się jednak umówię:)
        Ja niestety raczej nie mam sumienia. Oraz nie będzie mi przeszkadzać tylko kilka
        spotkań w sypialni.
        Nie pierwszy raz;)
        • najwspanialszyon Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:48
          > Ja niestety raczej nie mam sumienia.

          jestes "ciocia samo zlo" ?
          • queen_of_the_highway Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 12:59
            Bywam:)
            Nie na złość, z egoistycznych pobudek;)
            • dzioucha_z_lasu Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 11:14
              Jesteś idiotką, a nie jakąś tam femme fatale, jak to sobie
              wyobrażasz. I zwyczajną dupodajką, bo temu facetowi wyłącznie o to
              chodzi, a nie o twoje hipotetyczne walory umysłowe.
        • teklana Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 13:32
          potocznie mówiąc wiesz jak to sie nazywa i jak sie takie kobiety
          określa ;-)Twoja sprawa co ze sobą robisz.Nie masz sumienia też
          wiemy,ale ani wstydu ani zrozumienia dla kobiety ktorej slubował i
          dzieciaka zmajstrował.Tak też można.Baw sie dobrze cudzym kosztem ;-)
          • nawrocona5 Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 14:18
            teklana napisała:
            >ani wstydu ani zrozumienia dla kobiety ktorej slubował i
            > dzieciaka zmajstrował.

            Zmajstrował dzieciaka własnej żonie? Skąd bierzesz takie specyficzne okreslenia
            na fakt, że małżeństwo ma dziecko?

            > potocznie mówiąc wiesz jak to sie nazywa i jak sie takie kobiety
            > określa ;-)

            Możesz wiedzieć jedynie jak ty określasz. Nie wypowiadaj się za wszystkich.

            .>Baw sie dobrze cudzym kosztem ;-)

            Cudzym kosztem to będzie być może bawić się ten facet.
            Dziewczyna pewnie zaangażuje się mimo buńczucznych deklaracji i skończy tak jak
            wiele innych - jako nieszczęśliwa sfrustrowana kochanka żonatego faceta. I
            zmarnuje sobie kawałek życia.
            • teklana Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 14:33
              nawrocona5 napisała:

              > teklana napisała:
              > >ani wstydu ani zrozumienia dla kobiety ktorej slubował i
              > > dzieciaka zmajstrował.
              >
              > Zmajstrował dzieciaka własnej żonie? Skąd bierzesz takie
              specyficzne okreslenia

              > na fakt, że małżeństwo ma dziecko?
              >
              > > potocznie mówiąc wiesz jak to sie nazywa i jak sie takie kobiety
              > > określa ;-)
              >
              > Możesz wiedzieć jedynie jak ty określasz. Nie wypowiadaj się za
              wszystkich.
              >
              > .>Baw sie dobrze cudzym kosztem ;-)
              >
              > Cudzym kosztem to będzie być może bawić się ten facet.
              > Dziewczyna pewnie zaangażuje się mimo buńczucznych deklaracji i
              skończy tak jak
              > wiele innych - jako nieszczęśliwa sfrustrowana kochanka żonatego
              faceta. I
              > zmarnuje sobie kawałek życia.
              Musze Cie chyba nawrócic na własciwy tok rozumowania.
              Zmajstrował bo jak widać facet jest kombinatorem.Nie czytasz uwaznie
              watków a potem sie wymadrzasz.Dziewcze biedne?Jakie biedne,na
              wstepie ma swiadomość ,że wpiernicza sie w małżeństwo i to tylko po
              przygodę(sex).Dziwi mnie Twoja postawa.Zakakujące bardziej jest dla
              mnie to,że wspołmażonek chce mieć kochanke niz dziecko co chyba
              aprobujesz-z tego wynika.
              A dziewczyna dla mnie w tym układzie jest nikim.Najważniejsza jest
              zona i jej zmajstrowane dzieciatko ;-)

              • nawrocona5 Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 15:02
                > Musze Cie chyba nawrócic na własciwy tok rozumowania.

                Nie rób sobie wielkich nadziei:)

                > Zmajstrował bo jak widać facet jest kombinatorem.Nie czytasz uwaznie
                > watków a potem sie wymadrzasz.

                Gdzie widać?

                Dziewcze biedne?Jakie biedne,na
                > wstepie ma swiadomość ,że wpiernicza sie w małżeństwo i to tylko po
                > przygodę(sex)

                Nie napisałam, że biedne dziewczę.
                Zasugerowałam raczej, że będzie to głupie dziewczę, jeśli będzie się
                nieodpowiedzialnie zabawiać.

                .Dziwi mnie Twoja postawa.Zakakujące bardziej jest dla
                > mnie to,że wspołmażonek chce mieć kochanke niz dziecko co chyba
                > aprobujesz-z tego wynika.

                Zawołaj tłumacza, bo ja tego bełkotu nie rozumiem

                > A dziewczyna dla mnie w tym układzie jest nikim.Najważniejsza jest
                > zona i jej zmajstrowane dzieciatko ;-)

                Najważniejsza powinna być dla swojego męża. Ty się nie masz czym egzaltować.
                • teklana Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 01:05
                  queen_of_the_highway 07.11.08, 12:46 Odpowiedz Cholera
                  Chyba się jednak umówię
                  Ja niestety raczej nie mam sumienia. Oraz nie będzie mi przeszkadzać
                  tylko kilka
                  spotkań w sypialni.
                  Nie pierwszy raz

                  Ciebie już nawrocona5 niebede cytowac bo to za głupie;-)
                  Odpowiem na Twoj bzdurny tok rozumowania jednak:

                  Wielkich nadziei nie miałam na nawrócenie na logoiczny tok
                  rozumowania normalnej kobiety to raz.
                  Widac majstrowanie i kombinowanie faceta z opisu autorki wątku-
                  dalej nie wiesz na co odpowiadasz i najwidoczniej co piszesz...-to 2
                  odnośnie kwestii"biedne dziewcze"-napisałas znów wielka głupotę
                  zaprzeczajc sobie ;-)
                  Jeśli chodzi o bełot bie rozumiem bo jasno sie wyraziłam,może nie
                  dla Ciebie,ALE naucz sie rozumiec co czytasz.;-)

                  A w sumie cała reszta nie zadługiwała na komentarz........
                  Żal mi Ciebie niby doświadczona w zwiazkach kobieto!

            • maly.jasio nie badz stronnicza :) 07.11.08, 15:09
              nawrocona5 napisała:
              > Dziewczyna pewnie zaangażuje się mimo buńczucznych deklaracji i
              skończy tak jak wiele innych - jako nieszczęśliwa sfrustrowana
              kochanka żonatego faceta. I zmarnuje sobie kawałek życia.

              Nie badz stronnicza. Wykaz obiektywizm, wejdz w skore obu stron.

              Ale za to jak ukoloryzuje i ubarwi mu zycie?
              I to do tego w ramach wolontariatu.

              Taka dzialalnosc tez nalezy docenic i widziec tez
              jej jasne strony :)


        • awdotia.romanowna Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 14:34
          queen_of_the_highway napisała:

          > Cholera:)
          > Chyba się jednak umówię:)
          > Ja niestety raczej nie mam sumienia. Oraz nie będzie mi
          przeszkadzać tylko kilk
          > a
          > spotkań w sypialni.
          > Nie pierwszy raz;)

          Pierwszy post miał trochę inną wymowę niż ten. Albo to prowokacja
          albo chciałaś się pochwalić jaka jesteś wyluzowana, nowoczesna i
          wyzwolona.
          • queen_of_the_highway Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 15:05

            > Pierwszy post miał trochę inną wymowę niż ten. Albo to prowokacja
            > albo chciałaś się pochwalić jaka jesteś wyluzowana, nowoczesna i
            > wyzwolona.

            Ani prowokacja, ani chwalenie się.
            Zdarzało mi się wcześniej - to prawda. Może nie rozbijać małżeństwa ale wiązać
            się w nic znaczące związki.
            Nie jestem aż tak wyluzowana chyba jak ci się wydaje - najlepszym dowodem jest
            ten post. Zastanawiam się jak to rozegrać, czy przyznać się że wiem czy nie.
    • alajna85 Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 13:15
      Co z tego, że niezły, skoro ZAJĘTY. Szanuj się kobieto. I innych. Skoro facet ma
      to gdzieś, to chociaż Ty bądź lepsza. Osobiście brzydzę się ludźmi, którzy
      wchodzą z premedytacją z czyjś związek. Do tego tam jest dziecko. Na pocieszenie
      powiedz sobie, że skoro koleś spotyka się będąc żonatym z innymi, z Tobą byłoby
      tak samo. Kwestia czasu.
    • norka84 Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 13:41
      Dziewczyno daruj sobie, facet jest zajęty i z dzieckiem. Jeżeli nie myślisz o
      żonie ów pana pomyśl o dziecku, które jest niewinne... Poza tym nie czyń
      drugiemu co Tobie nie miłe, jak ty byś się czuła gdyby Twój mąż zrobił sobie
      skok w bok a ty z dzieckiem w domu... Przemyśl, pozdrawiam.
      P.S. To że Ciebie pociąga nie jest najważniejsze, a wiadomo że tacy faceci
      raczej rzadko zostawiają swoje rodziny dla tej drugiej.
      • teklana Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 14:00
        Dziewczyna nie pisze o zwiazku ,a tylko o bzyknieciu żonatego pana.
        Egoistyczne podejście,ale coż......
    • facettt postaw sprawe Normalnie :) 07.11.08, 14:39
      Czyli z nogami na ziemi, ale z glowa w chmurach...
      (skoro on Ci sie podoba...)

      I powiedz wprost na spotkaniu tonem zaciekawienia...
      (jesli sam tego wczesniej i powie):

      - Uslyszalam przypadkiem, ze podobno jestes zonaty ?
      • queen_of_the_highway Re: postaw sprawe Normalnie :) 07.11.08, 15:10
        Postawie sprawę jasno - co słyszałam i spytam się czy to prawda.
        Pamiętajcie, że ja nie wiem na pewno czy nie jest to czasami BYŁA żona.
        Nie znam szczegółów. Nie mam jak się ich dowiedzieć jeśli nie u źródła.

        Z głową w chmurach ale nogami na ziemi?
        Jak najbardziej - analizuję jakie mogą być jego zamiary a wy mnie od razu od
        tych najgorszych, za chwilę wykorzystanych i porzuconych.

        A może z tego rzeczywiście coś będzie? Nikt o tym poza mną nie pomyślał? Nie
        znacie przypadków szczęśliwych związków z DRUGIMI żonami (po pierwszym
        małżeństwie "z konieczności").

        Dyskusja tak się potoczyła, że ja zastanawiałam się tylko, czy się z nim umówić
        a tymczasem teraz pisze już o drugiej żonie;)

        • facettt Re: postaw sprawe Normalnie :) 07.11.08, 15:15
          queen_of_the_highway napisała:
          > Jak najbardziej - analizuję jakie mogą być jego zamiary a wy mnie
          od razu od tych najgorszych, za chwilę wykorzystanych i porzuconych.

          - to nie "my" - tylko "one" - te zawistne babska.

          MY - zonaci mezczyzni - popieramy takie historie :)))
          >
          > A może z tego rzeczywiście coś będzie? Nikt o tym poza mną nie
          pomyślał? Nie znacie przypadków szczęśliwych związków z DRUGIMI
          żonami (po pierwszym małżeństwie "z konieczności").

          - znamy. Szczesc Boze :)
          • konstancja29 Re: postaw sprawe Normalnie :) 08.11.08, 09:09
            Nie masz prawa wypowiadać się w imieniu wszystkich żonatych facetów, bo jest
            wśród nich także wiele udanych egzemplarzy...
            A że Ci się żona nie udała, czy musisz sobie coś udowadniać, to Twój problem.
            Przykre, żal mi Cię:)
            • facettt I ty, dziewcze, postaw sprawe Normalnie :) 08.11.08, 12:10
              Nie masz prawa wypowiadac sie w imieniu mezczyzn (zwlaszcza
              zonatych) gdyz jednym z nich nie jestes i nie bedziesz.

              Wbrew pozorom, nie mowie o sobie, dziewcze, lecz o polowie moich
              dlugoletnich przyjaciol :)))
    • super.zgred Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 15:13
      Będziesz tylko urzadzeniem do dymania!
      Odpowiada ci taka rola?
      • queen_of_the_highway Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 15:19
        Na pewno tak będzie?

        Nie odpowiada mi rola "urządzenia do dymainia" jak to obrzydliwie nazwałeś ale:
        Jeśli wszyscy podchodzili by do tego w ten sposób (nie mówiąc już o tym
        konkretnym przykładzie) to nie było by czegoś takiego jak sex friend. Samotne
        osoby nigdy nie uprawiały by sexu - jako czegoś zarezerwowanego tylko dla
        stałych, zadeklarowanych związków.

        Poza tym sugerujesz, że to zawsze facet wykorzystuje - a kobieta jest tylko do
        dymania.

        Ale związki są różne - i te oparte na miłości i wzajemnym zaufaniu.
        I te na sexie.
        Nie mówię że ja chche stworzyć z nim jeden albo drugi, ale próbuję ci przekazać,
        że nie wszystko kończy się na "dymaniu" i wykorzystywaniu bidnych kobitek.
        • cich-awoda Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 15:46
          może cos z tego będzie, a może nie. może ma zonę, a może nie. Ty się
          pytasz, jak to rozegrać, jak się dowiedzieć?? ano na wprost, prosto
          z mostu a jak.
          i tylko od Ciebie zalezy co zrobisz z ta wiedza. jeśli sie okaze, że
          facet jest wolny jak ptak, to rób co chcesz, ale jeśli ma zonę -
          pewnie powie, że prawie byłą, że jakąś stukniętą, to sie zastanów
          kim dla niego będziesz
        • super.zgred Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 16:05
          queen_of_the_highway napisała:
          > Nie odpowiada mi rola "urządzenia do dymainia" jak to obrzydliwie
          nazwałeś ...
          Może to obrzydliwe dla ciebie, ale to relia:(
          Poderwany chłop to też urządzenie do dymania! POTEM może się
          zmieniać, albo i nie;)
          Wszystkie moje kochanki to były urządzenia do dymania, odpężająca
          przygoda. Nie sądzę abym był wyjątkowym męskim obrzydliwcem;)
          • facettt Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 16:13
            super.zgred napisał:
            > Wszystkie moje kochanki to były urządzenia do dymania, odpężająca
            > przygoda. Nie sądzę abym był wyjątkowym męskim obrzydliwcem;)


            Znamy i stosujemy widac inna definicje slowa kochanka, gdyz w moim
            przekonaniu - kochanka to osoba, z ktora ma sie kontakt zarowno
            fizyczny, jak i uczuciowy.

            Zas czyste "dymanie" - to raczej nie romans, a dymanie wlasnie,
            czy tez przygoda erotyczna itd...
            • super.zgred Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 16:36
              facettt napisał:
              > Znamy i stosujemy widac inna definicje slowa kochanka...
              Na to wygląda;)
              Jaką masz nazwę dla laski dymanej przez jakiś czas
              (miesiąc,rok ...), z którą wiąże cię tylko udane/sympatyczne
              bzykanko?
              • facettt mam szkopul :) 07.11.08, 16:43
                super.zgred napisał:
                > Jaką masz nazwę dla laski dymanej przez jakiś czas
                > (miesiąc,rok ...), z którą wiąże cię tylko udane/sympatyczne
                > bzykanko?

                mam szkopul. nigdy nie lecialem na takie uklady, wiec doprawdy
                nie wiem, jakby to nazwac...

                "bzykanica" - to nieladnie...

                plebs uzywa slowa "kryjowa" - ale to juz wulgarne...

                Moze po prostu - przyjaciolka? :) Przeciez jak jest dobrze, to
                napewno sie przyjaznicie po tak juz dlugim czasie :)))


                • focus35 Re: mam szkopul :) 07.11.08, 20:42
                  przyjaciolka tez odpada - przeciez to pojecie bedace odwrotnoscia do
                  maszyny czy urzadzenia...
                  przygoda erotyczna tez nie, bo co to za przygoda jak trwa rok, poza
                  tym przygoda angazuje, ekscytuje a nie jest tylko "sympatycznym" cos
                  tam - tzw. uslugi sobie swiadczyli - jak ludzki przedmiot z ludzkim
                  urzadzeniem...


                  facettt napisał:

                  > super.zgred napisał:
                  > > Jaką masz nazwę dla laski dymanej przez jakiś czas
                  > > (miesiąc,rok ...), z którą wiąże cię tylko udane/sympatyczne
                  > > bzykanko?
                  >
                  > mam szkopul. nigdy nie lecialem na takie uklady, wiec doprawdy
                  > nie wiem, jakby to nazwac...
                  >
                  > "bzykanica" - to nieladnie...
                  >
                  > plebs uzywa slowa "kryjowa" - ale to juz wulgarne...
                  >
                  > Moze po prostu - przyjaciolka? :) Przeciez jak jest dobrze, to
                  > napewno sie przyjaznicie po tak juz dlugim czasie :)))
                  >
                  >
                • zgred.polarny Re: mam szkopul :) 08.11.08, 07:40
                  facettt napisał:
                  > ... "bzykanica" - to nieladnie...
                  Nieładnie? To wspaniałe i dowcipne określenie:) Ma wadę: moznaby je
                  używać tylko w czysto męskim towarzystwie:(:*
          • terazkasia Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 08:43
            Super-zgredzie, widzę, że jesteś absolutnie stuprocentowym
            meżczyzną.
            • super.zgred Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 12:37
              terazkasia napisała:
              > ... widzę, że jesteś absolutnie stuprocentowym meżczyzną.
              Możesz dokładniej zdefiniować te 100%?:*
              Większość kobiet też postępuje podobnie (jak ja) ...;)
              • paranormalny Okrutna Kasiu, 08.11.08, 23:09
                > terazkasia napisała:
                > > ... widzę, że jesteś...
                Okrutna Kasiu, przez Twój brak odpowiedzi doprowadzisz zgreda do
                depresji; gotów się utopić w piwie!
                Co na to Twoje sumienie, jeśli je masz? :)
    • rozd-arta Re: randka z żonatym facetem 07.11.08, 16:17
      Jesli to dla Ciebie nie stanowi problemu, to umów sie z nim. Nie mam
      zamiaru Cie potepiać, bo samam bylam w podobnej sytuacji, nie byl
      zonaty, ale mal dziewczyne. Tylko, ze ja niestety jestem za
      delikatna i za wrazliwa, zeby robic cos z wyrachowania tylko i
      wylacznie dla seksu... Ale kazda z nas jest inna... Jesli z gory
      zalozysz , ze to tylko przygoda i nie boisz sie, ze wpadniesz( w
      kazdym tego slowa znaczeniu ;-) ) to twoja wola ;-)... Nie wiem po
      co nas pytasz o rade :P
      • somekindofhope Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 10:38
        Oj niziutkie masz poczucie własnej wartości, założycielko wątku.
        A co do dymańska, to dopóki nie dysponujesz odpowiednim narządem, to ciebie mogą
        dymać, a nie ty ich. Proste
    • dzioucha_z_lasu Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 11:22
      W sumie zrobisz, jak chcesz. Facet oszczędny - dymanie cię wyjdzie
      mu taniej niż pójście do agencji, a zaangażowanie w bzykanie ze
      strony poderwanej dziwki o ile większe. Czysty zysk i przyjemność.
      Pamiętaj tylko, ze nie ma na 100% pewnego zabezpieczenia i nie
      wypisuj potem na forum swoich żalów, jak to ty się zakochałaś, on
      cię rzucił i wrócił do żony, a ty z dzieckiem zostałaś i co teraz.
      • facettt Goraca randka z żonatym facetem 08.11.08, 12:14
        dzioucha_z_lasu napisała:
        .
        > Pamiętaj tylko, ze nie ma na 100% pewnego zabezpieczenia i nie
        > wypisuj potem na forum swoich żalów, jak to ty się zakochałaś, on
        > cię rzucił i wrócił do żony, a ty z dzieckiem zostałaś i co teraz.
        >

        Sprowadzanie pieknego seksu do obawy o niechciana ciaze
        - postawiloby ludzkosc na skraju unicestwienia :)))
        • dzioucha_z_lasu Re: Goraca randka z żonatym facetem 08.11.08, 12:31
          Nie przesadzajmy z tym pięknem, tu o żadne piękno nie chodzi, tylko
          o podbudowanie swojego ego z jednej strony ( och, jaka jestem fajna,
          nawet żonaty na mnie leci, a przy tym, jaka jestem nowoczesna, nie
          przejmuję się, że facet ma rodzinę, napewno się zakochał we mnie) i
          zwykłe darmowe dymanko z drugiej ( dziunia chętna, więc czemu nie
          skorzystać). Gdzie tu piękno? No chyba, że zaczniesz wmawiać, że
          oboje się szalenie od pierwszego wejrzenia w sobie zakochali i żyć
          bez siebie nie mogą, normalnie umrą, jak tej znajomości nie
          skonsumują. Prawdziwy Harlekin, doprawdy.
          • facettt bzdety... 08.11.08, 12:41
            to moze dla (niektorych) kobiet tak jest.
            to twoje "ego" - i jego podbudowanie lata mi i powiewa :)

            dla mezczyzn seks i erotyka sa piekne - same w sobie.
            • dzioucha_z_lasu Re: bzdety... 08.11.08, 12:43
              Dobrze, że akurat kawy nie miałam, bo bym monitor opluła. Biorąc pod
              uwagę skład klientów pierwszej lepszej agencji towarzyskiej,
              klientów panienek na poboczach drogi i takie tam, rzeczywiscie dla
              mężczyzn seks i erotyka są piękne. Z naciskiem na erotykę zwłaszcza
              ROTFL
              • facettt niewiesci belkot as usual :))) 08.11.08, 12:47
                owszem seks i erotyka sa piekne :)

                nie myl tego z uslugami erotycznymi za pieniadze
                - gdyz to (jak ktos slusznie zauwazyl), dziewcze,
                to jedynie wyzsza forma onanizmu.



                Peawdziwy seks jest piekny sam w sobie.
                Takze bez Milosci :)
                Pisze o seksie - dla obu stron DOBROWOLNYM.
                • dzioucha_z_lasu męski belkot as usual :))) 08.11.08, 12:50
                  A ja podejrzewałam, ze faceci nie czytują łzawych romansideł - a tu
                  proszę, żywy dowód. A przy okazji - zdrada jest wyjątkowo piękna i
                  wzniosła sama w sobie, prawda?
                  • facettt kobiecy belkot as usual cd... :))) 08.11.08, 12:52
                    dzioucha_z_lasu napisała:

                    > A ja podejrzewałam, ze faceci nie czytują łzawych romansideł - a
                    tu proszę, żywy dowód. A przy okazji - zdrada jest wyjątkowo piękna
                    i wzniosła sama w sobie, prawda?

                    ta erotyczna tak, jesli obie strony wzbogaca.
                    nie jest zreszta wtedy zdrada
                    lecz wejsciem na wyzszy etap.

                    any questions more?
                    • dzioucha_z_lasu Re: kobiecy belkot as usual cd... :))) 08.11.08, 12:58
                      Rewelacja :-D Mam nadzieję, że twoja żona kiedyś tak ci wytłumaczy,
                      jak prześpi się ze swoim kolegą z pracy " Wiesz mój drogi, my po
                      prostu weszliśmy na wyższy etap" ha ha ha.

                      Myślę, że na tym zakończę rozmowę z tobą, nie chce mi się aż tak
                      zniżać do twojego poziomu.
                      • facettt Re: kobiecy belkot as usual cd... :))) 08.11.08, 13:07
                        O zone sie nie martwie, niech czyni co chce...

                        A co do twojej niecheci co do zginania karku...
                        coz. - po tym potnac DOGMATYKA. :)
                    • focus35 Re: kobiecy belkot as usual cd... :))) 09.11.08, 18:06
                      zdrada erotyczna jest wejsciem na wyzszy etap - czego etap??

                      myslisz, ze jak zamienisz slowo zdrada na wejscie na cos tam/nie
                      wiadomo cos to zmienisz rzeczywistosc? ciekawe - poprosze o
                      wyjasnienie jaki etap wyzszy osiagasz w tej pieknej zdradzie?

                      facettt napisał:

                      > dzioucha_z_lasu napisała:
                      >
                      > > A ja podejrzewałam, ze faceci nie czytują łzawych romansideł - a
                      > tu proszę, żywy dowód. A przy okazji - zdrada jest wyjątkowo
                      piękna
                      > i wzniosła sama w sobie, prawda?
                      >
                      > ta erotyczna tak, jesli obie strony wzbogaca.
                      > nie jest zreszta wtedy zdrada
                      > lecz wejsciem na wyzszy etap.
                      >
                      > any questions more?
            • focus35 Re: bzdety... 09.11.08, 18:02
              dla kobiet tez:) choc nie ma seksu i erotyki samych w sobie - zawsze
              sa kogos z kims - i nie dla wszystkich kobiet i dla mezczyzn seks i
              erotyka sa piekne - wszyscy bardzo wierzacy nie zgodziliby sie z tym
              zdaniem, bez koniecznych uzupelnien - ani ci panowie, ktorzy
              sympatycznie dymaja nie sadze, zeby uzywali slow - piekno do
              czynnosci z urzadzeniem, nie mowiac o paniach myslach o wszystkim
              tylko nie o pieknie tego, co robia z druga osoba, szczegolnie jesli
              jest to klient albo dymacz...

              facettt napisał:


              >
              > dla mezczyzn seks i erotyka sa piekne - same w sobie.
          • paranormalny Re: Goraca randka z żonatym facetem 08.11.08, 23:12
            Dzoiucho, kocham Twoją znajomość życia:):*
    • nawrocona5 Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 12:51
      facettt napisał:

      >dla mezczyzn seks i erotyka sa piekne - same w sobie.<

      Nie tylko dla mężczyzn ale i dla kobiet - ale tylko takich,które wiedzą na czy
      to polega.
      W tej dyskusji niestety wypowiada się duzo kobiet z tzw syndromem
      niedopieprzenia i stąd wulgaryzowanie tematu.
      • facettt hm... 08.11.08, 12:55
        nawrocona5 napisała:
        W tej dyskusji niestety wypowiada się duzo kobiet z tzw syndromem
        > niedopieprzenia

        - to, cale szczescie, jest uleczalne :)
        • nawrocona5 Re: hm... 08.11.08, 12:57
          > - to, cale szczescie, jest uleczalne :)

          Widac wyraźnie, że za mało lekarzy mamy...:))
          Tylu ich wyjechało za chlebem i teraz leczą za granicą podobno...
    • lajton Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 13:15
      to zależy czego oczekujesz
      na niezobowiązujący seks jest dobry
      na cos więcej - nie, nie masz na co liczyć
    • rivvana Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 13:17
      A później wielkie zdziwienie, że któraś cierpi, kobieto co Ty byś czuła gdyby to
      Twój mąż i ojciec dziecka umawiał się z jakąś inną kobietą?? Owszem dużo w tym
      jego winy, ale uszanuj to, że on ma rodzinę, zanim cokolwiek zrobisz, pomyśl jak
      może czuć się jego żona, czy dla niektórych nie ma żadnych granic, podoba mi się
      to biorę??? za mało w ludziach empatii.....jeszcze umiałabym zrozumieć, że nie
      wiedziałaś, że ma rodzinę i dlatego się umówiłaś, ale wiedząc masz
      wątpliwości.... powinno być jasne, żonaty nie wchodzi w grę...
      • a.bc Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 16:16
        powiem tak- kopnć w d.....!
        I jeszcze uroczo oznajmić ze wiesz o jego życiu.
        Powiem tak traktuje cie jak prowincjonalną geś, która pójdzie na
        sznurku pod nóż. Nie lubie facetow, którzy maja problem z tym ,ze
        zonka kazała pozmywać a dziecko wytkneło jezor a on jest taki
        nieszczęślwy, nikt go nie kocha i musi sobie biedak
        odreagować.Znajdzie jakas naiwna, wzbudzi w niej współczucie ,
        rozkocha a potem otrzezwieje-
        O matko przeciez on kocha żone!
        Daruj sobie tą farse....
        • focus35 Re: randka z żonatym facetem 09.11.08, 18:09
          moze i kocha zone, a moze nie - a niezaleznie od milosci moze chce
          po prostu osiagnac wyzszy etap czegos, jak tu jeden z panow
          napisal;)))) ludzie lubia przeciez piac sie w gore!!!

          a.bc napisała:

          > powiem tak- kopnć w d.....!
          > I jeszcze uroczo oznajmić ze wiesz o jego życiu.
          > Powiem tak traktuje cie jak prowincjonalną geś, która pójdzie na
          > sznurku pod nóż. Nie lubie facetow, którzy maja problem z tym ,ze
          > zonka kazała pozmywać a dziecko wytkneło jezor a on jest taki
          > nieszczęślwy, nikt go nie kocha i musi sobie biedak
          > odreagować.Znajdzie jakas naiwna, wzbudzi w niej współczucie ,
          > rozkocha a potem otrzezwieje-
          > O matko przeciez on kocha żone!
          > Daruj sobie tą farse....
    • malu-ksa Re: randka z żonatym facetem 08.11.08, 17:53
      Umawiaj sie dalej! Bo jak napisałas jest facetem, który Ci się
      podobał. A to sie liczy. Walcz!
    • wen_yinlu Re: randka z żonatym facetem 09.11.08, 15:36
      To już marnie być z Tobą musi, że wolnego nie umiesz sobie wyrwać... bez żony i
      domu w tle. Dla mnie to byłoby poniżające, ale zauważyłam, że jest kupa kobiet,
      które się lubią poniżać. Widać do nich należysz i nie ma na to rady :)
      • fajnaret Re: randka z żonatym facetem 09.11.08, 17:21
        wen_yinlu napisała:

        > To już marnie być z Tobą musi, że wolnego nie umiesz sobie
        wyrwać... bez żony i
        > domu w tle. Dla mnie to byłoby poniżające, ale zauważyłam, że
        jest kupa kobiet,
        > które się lubią poniżać. Widać do nich należysz i nie ma na to
        rady :)
        Dokladnie1 Czuje kasę1 A po co zadawac sie z wolnym skoro zonaty to
        juz sprawdzony i doswiadczony
        • fajnaret Przepraszam za te jedynki! 09.11.08, 17:23
    • kochanica-francuza POłączyć obie opcje 09.11.08, 17:37
      Iść, wykazać, że wiesz o żonie i dziecku, i dopiero wtedy olać, podkreślając, że
      czynisz to z powodu jego NIEUCZCIWOŚCI.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka