Dodaj do ulubionych

ciąża a wynik badania krwi

17.11.08, 11:04
czy lekarz oglądając wynik morfologii krwi może sie zorientować, że pacjentka
jest w ciąży? jestem w ciąży (ok. 3 tydz.) i mam możliwość pójścia do pracy,
nie wiem tylko czy podczas badań wstępnych będzie wiadomo, że jestem
spodziewam się dziecka.
Obserwuj wątek
    • ursz-ulka Re: ciąża a wynik badania krwi 17.11.08, 11:09
      Kurczę, nie jestem specjalistką, ale wiem, że aby wiedzieć czy jest
      to ciąża, robi się betę z krwi. Raczej na badaniach wstępnych tego
      nie robią, tak mi się wydaje, ale mogę sie mylić.

      Tu masz podobny wątek o badaniu krwi (w ogóle polecam ci forum ciąża
      i poród i w oczekiwaniu)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=82505928&v=2&s=0


      Bouncing off of Clouds we were Is there a love Lost and Found ?

      Make it easy Make this easy It's not as heavy as it seems
    • ursz-ulka Re: ciąża a wynik badania krwi 17.11.08, 11:11
      I jeszcze na początek:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19585
      Tam jest masa wątków o staraniach się i o początkach ciąży.
      Powodzenia życzę i gratuluję!
    • dottka_wrocek Re: ciąża a wynik badania krwi 17.11.08, 12:12
      Chcesz iść do pracy tylko po to by za ok. 6-7miesięcy iść na macierzyński??
      Sorry, ale wg mnie jesteś bezczelna. Twój przyszły pracodawca powinien zostać
      poinformowany o ciąży. On szuka za pewnie osoby na pełen etat i na dłuższy
      okres. A ty popracujesz z pół roku a potem znikniesz na urlop wychowawczy.
      Blokujesz mu stanowisko pracy, bo pracodawca nie może cię zwolnić a dodatkowy
      paragraf nakazuje mu trzymać stanowisko dla ciebie, więc nowej osoby nie może
      przyjąć. Dodatkowo jeszcze będzie ponosił koszty, płacąc za ciebie składki i
      wypłacając ci minimalne wynagrodzenie.
      • hanulllka Re: ciąża a wynik badania krwi 17.11.08, 12:32
        Sama morfologia nie wykazuje ciąży.
      • kag73 Re: ciąża a wynik badania krwi 17.11.08, 12:58
        A ty co apostol moralnosci jestes?
        Pracodowca, zwlaszcza jezeli to duza firma, nie zubozeje a kobieta moze
        potrzebuje pieniadze, bedzie miala dziecko.
        Wiesz, jak pracodawca Cie po 3 m-cach od zatrudnienia nie potrzebuje, to sie nie
        patyczkuje. Zwalnia Cie i czesc.
        Ze nie wspomne o fakcie, ze kobiety czasem dosataj mniejszce wyplaty niz
        mezczyzni, no bo sa w wieku rodnym i maga zjasc w ciaze, swiadczenia itp.
        Poza tym czasmi pracodawcy sa na tyle bezczelni, ze wymagaja od zatrudniajcej
        sie podpisania, ze przez najblizszy rok nie zajdzie w ciaz. A gdzie tu prawa
        czlowieka!
        • krzysztof-lis Re: ciąża a wynik badania krwi 17.11.08, 14:14
          > A gdzie tu prawa czlowieka!

          Łapiecie pracodawców na ciążę, to co się dziwicie, że oni chcą się przed tym
          zabezpieczyć?

          Wy = kobiety ogółem.

          > Pracodowca, zwlaszcza jezeli to duza firma, nie zubozeje a kobieta
          > moze potrzebuje pieniadze, bedzie miala dziecko.

          Państwo też nie zubożeje, gdy nie zapłacisz podatku. Co nie zmienia faktu, że to
          zwykła kradzież.
          • kag73 Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 09:57
            Krzych, co to znaczy lapiecie? Ciaza rzecz naturalna, moze sie przydarzyc
            szybciej niz myslisz. Bledne kolo, nie wiadomo co bylo pierwsze, "lapanie" na
            ciaze czy tez postawa pracodawcy. Co nie zmienia faktu, ze jest jak jest.

            I co to znaczy kradziez? Przeciez bedzie pracowala.
            A Ty co taki uczciwy Polak jestes, nie uwierze. Nie sluchasz czasem nielegalnie
            i za darmo muzyczki z netu, albo nie uzywasz pirackich plytek? A moze sciaganie
            filmikow z netu? No zastanow sie dobrze czy i Ty czasem nie okradasz i czy za
            wszystko placisz?
            Jak by nie bylo zawsze ktos na tym traci.
            • krzysztof-lis Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 13:43
              > Krzych, co to znaczy lapiecie?

              Znaczy
          • zimowa.net Re: Do Krzysztofa 18.11.08, 11:47
            Ale z Ciebie duren krzysiu :) łapiemy pracodawcow na ciaze? Jeszcze
            nigdy rownie płytkiej i idiotycznej wypowiedzi nie czytałam. Ciebie
            może żona złapała na dziecko..
            • krzysztof-lis Re: Do Krzysztofa 18.11.08, 13:45
              > łapiemy pracodawcow na ciaze?

              A nie? Gdyby ciąża nie była dla pracodawców obciążeniem, to by nie robili
              kobietom badań krwi i nie wymagali podpisania lojalki "obiecuję, że nie zajdę w
              ciążę".

              Jakby pracodawca mógł kobietę w ciąży zwolnić albo zlikwidować jej stanowisko w
              czasie, gdy ona jest na urlopie macierzyńskim czy wychowawczym, nie bałby się
              jej zatrudniać.

              A tak się boi, więc jakoś musi sobie radzić.

              > Jeszcze nigdy rownie płytkiej i idiotycznej wypowiedzi nie
              > czytałam.

              To, że nie jesteś w stanie zrozumieć przenośni, nie oznacza, że jest ona płytka
              i idiotyczna.

              > Ciebie może żona złapała na dziecko..

              Nie.
              • diabel.lancucki Re: Do Krzysztofa 18.11.08, 13:52
                krzysztof-lis napisał:

                > > łapiemy pracodawcow na ciaze?
                >
                > A nie? Gdyby ciąża nie była dla pracodawców obciążeniem, to by nie robili
                > kobietom badań krwi i nie wymagali podpisania lojalki "obiecuję, że nie zajdę w
                > ciążę".
                >
                >

                Lojalka jest niezgodna z prawem.

                • zimowa.net Re: Do Krzysztofa 19.11.08, 07:42
                  Pierwsze slysze o badaniach krwi! Hahaha !! Z miłą chęcią bym
                  załatwiła prawnie takiego szefa! Oj by sie działo:) Nietety nie było
                  mi dane robić badania krwi a o ciąży mowy nie bylo. Co go to
                  obchodzi!
      • aniuszkamc Re: ciąża a wynik badania krwi 17.11.08, 20:25
        bezczelna to jesteś ty, bo nie masz prawa kogoś oceniać nie znając tej osoby.
        ciąża trwa 9 miesięcy, a nie 6-7, więc popracuje przy dobrych wiatrach 9
        miesięcy, bo uważam sie za dobrego pracownika, a nie obiboka i lewusa. do tej
        pory płaciłam podatki jak i składki zusowskie uczciwie, więc nie mam poczucia
        winy, że kogoś naciągam, bo to są moje uczciwe wypracowane pieniądze.
        • kitek_maly Re: ciąża a wynik badania krwi 17.11.08, 20:29

          > ciąża trwa 9 miesięcy, a nie 6-7, więc popracuje przy dobrych wiatrach 9
          > miesięcy,

          A wiesz, że nie wszystkie kobiety pracują do dnia porodu (a z Twoich wyliczeń
          wynika, że nawet bezpośrednio po porodzie chcesz pracować). I często ze względów
          zdrowotnych muszą leżakować w ciąży.

          do tej
          > pory płaciłam podatki jak i składki zusowskie uczciwie,

          A co ma piernik do wiatraka?
          • netty2 Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 10:42
            Z morfologi w 3 tyg ciazy nie mozna wykryc, czy kobieta jest czy nie
            w ciazy.
            Jedynie badanie hcg moze swiadczyc o ciazy.

            Nie masz obowiazku informowac pracodawcy o twoim stanie, bo jest to
            twoja prywatna sprawa. Jedyne co musisz, to poinforowac go z pewnym
            wyprzedzeniem o terminie porodu (chyba z miesiac wczesniej, ale to i
            tak juz bedzie chyba widac :) )

            Tu nie chodzi o "lapanie" kogos na ciaze.
            Ciaza to nie choroba i jesli dziewczyna ma zamiar pracowac dlugo, a
            problemow ciazowych nie da sie przewidziec, to nie widze sensu zeby
            o tym, juz teraz mowila.
            Z drugiej strony patrzac na uczciwosc polskich pracodawcow, to nie
            widze tutaj powodu, zeby miec wyrzuty sumienia.
            Wkurzaja mnie za to baby, ktore ida na L4 od 3 miesiaca,bo "sa w
            ciazy" !(jesli nie ma ZADNYCH komplikacji, problemow i ryzyka, a
            jedynie chec - nic nie robienia i klepania sie po jeszcze malo
            widocznym brzuszku)
            To rzeczywiscie bardzo niekorzystna postawa, bo czesto to bardzo zle
            wplywa na opinie pracodawcow na kandydatury mlodych, jeszcze
            bezdzietnych kobiet, ktore w najblizszym czasie nie planuja
            maciezynstwa (a obecnie MOZNA to zaplanowac-mniej lub wiecej)

      • zimowa.net Do Dotka-wrocek: 18.11.08, 11:44
        A co ma zrobic? Zostac bez srodkow do zycia? Bo tak bedzie fair w
        stosunku do pracodawcy? Pracodwaca przyjmie sobie inna osobe. Nie
        pierdziel glupot. W pelni popieram ta kobiete! Znajdz mi przepis o
        tym ,ze pracodwaca musi byc poinformowany o ciazy?
        • krzysztof-lis Re: Do Dotka-wrocek: 18.11.08, 13:48
          > A co ma zrobic? Zostac bez srodkow do zycia?

          A to pracodawca jest odpowiedzialny za jej dziecko? Czy może raczej kobieta i
          mężczyzna, którzy to dziecko spłodzili?
          • zimowa.net Re: Do Dotka-wrocek: 19.11.08, 07:40
            Kobieta idzie do pracy a nie po zapomoge. Chyba nie doczytales.
        • stardust84 Re: Do Dotka-wrocek: 19.11.08, 09:10
          Jeśli idzie do pracy ze względu na to iż jest w ciąży i nie będzie mieć później
          środków do życia to znaczy, że jest bezczelnym babsztylem, który naciąga
          przyszłego pracodawcę i blokuje komuś innemu miejsce pracy!!
          Bo jak to wygląda?? Kobieta nie pracuje zachodzi w ciążę, na gwałt szuka pracy
          dostaje ją popracuje do 7-8miesiąca ciąży a potem 2-3lata na wychowawczym.
          Pieniążki są, składki są, lata do emeryturki doliczone i miejsce pracy
          zaklepane!! Żyć i nie umierać po prostu.
      • diabel.lancucki Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 13:50
        dottka_wrocek napisała:

        > Chcesz iść do pracy tylko po to by za ok. 6-7miesięcy iść na macierzyński??

        Ciąża trwa dłużej niż 6-7 m-cy zazwyczaj, a do pracy idzie się pracować a nie po
        to, żeby pójsć na macierzyński.


        > Sorry, ale wg mnie jesteś bezczelna. Twój przyszły pracodawca powinien zostać
        > poinformowany o ciąży. On szuka za pewnie osoby na pełen etat i na dłuższy
        > okres. A ty popracujesz z pół roku a potem znikniesz na urlop wychowawczy.
        > Blokujesz mu stanowisko pracy, bo pracodawca nie może cię zwolnić a dodatkowy
        > paragraf nakazuje mu trzymać stanowisko dla ciebie, więc nowej osoby nie może
        > przyjąć. Dodatkowo jeszcze będzie ponosił koszty, płacąc za ciebie składki i
        > wypłacając ci minimalne wynagrodzenie.

        Jakie minimalne wynagrodzenie będzie wypłacał? Zasiłek macierzyński i
        wychowawczy wypłaca ZUS.

        BTW moja koleżanka starała się o pracę za granicą. Przeszła sito rekrutacyjne, w
        międzyczasie okazało się, że jest w ciąży. Przed podpisaniem umowy poinformowała
        o tym pracodawcę, który odpowiedział: czy to dla pani jakiś problem, bo dla nas nie.
        Najgorszym wrogiem kobiety są same kobiety.

    • stardust84 Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 10:56
      Masz obowiązek poinformowania pracodawcy o ciąży! A tym bardziej przyszłego
      pracodawcy!! Zatajenie takowej informacji jest moim zdaniem chamstwem.

      U mnie w firmie zwolniło się miejsce w moim dziale. Przez miesiąc trwała
      rekrutacja. W końcu przyjęliśmy młodą dziewczynę z miejsca dostała umowę na
      3lata(miała bardzo dobre kwalifikacje + doświadczenie)
      Ja odetchnęłam z ulgą bo odkąd poprzednia odeszła miałam dwa razy więcej roboty.
      W końcu skończyło się przesiadywanie w firmie po godzinach.
      Moja radość trwała 2miesiące. Pewnego dnia oznajmiła, że jest w 4miesiącu
      ciąży!! Pracowała do 8miesiąca potem poszła na zwolnienie, tłumacząc, że dojazdy
      są zbyt męczące. Po urodzeniu dziecka wzięła od razu urlop wychowawczy. Szef się
      wściekł, że nie został poinformowany o ciąży przy podpisywaniu umowy. Ona
      broniła się mówiąc, że za pewnie nie dostałaby tej pracy gdyby powiedziała. I
      szef przyznał rację.
      On szukał osoby, która będzie kompetentna i będzie pracować.
      Przez jej chamstwo ja znów zostaje po godzinach zawalona robotą. Szef nie może
      przyjąć nikogo nowego na jej miejsce, nie może jej zwolnić, przynajmniej do
      wygaśnięcia umowy (czyli jeszcze 2lata) i na pewno nie zostanie jej przedłużona
      umowa.

      Twoja ciąża dla pracodawcy nie jest żadnym cudownym stanem. Dla niego to koszty
      i blokada stanowiska pracy.
      Co innego gdy pracujesz już ileś tam i zachodzisz w ciąże. Inaczej się patrzy na
      takie. A taka co przychodzi i od razu znika na wychowawczy??
      • netty2 Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 11:11
        Kochana,wyluzuj.

        To, ze nie umiecie sie zorganizowac i odpowiednio rozplanowac
        dodatkowej pracy, to juz wasz problem.
        Siedzisz po godzinach, ok - niech ci za nie placa. Nie umiesz tego
        wynegocjowac - jestes do dupy !Ah, twoja kolezanka ma calkiem racje
        isc na zwolnienie w 8 miesiacu, to juz dosc zaawansowana ciaza.

        Takie sa realia.

        Nie ma obowiazku informowania o ciazy w chwili podpisywania umowy.
        Chyba, ze to praca w cyrku i wygibasy na trapezie :):)

        A
        • kag73 Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 11:23
          dokladnie tak samo to widze.
          Moze niedlugo zaczniemy informowac pracodawcoe z kim sypiamy?!
          • krzysztof-lis Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 13:49
            > dokladnie tak samo to widze.

            Ale czy nie rozumiesz, że to jest po prostu nieuczciwe?
            • kag73 Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 19:34
              moze i nieuczciwe, no i?
              Moze sie okazac, ze kobieta ciazy nie utrzyma(czego jej nie zycze),
              3 pierwsze m-ce i tak sa niepewne, wszytko moze sie zdarzyc.
              A troche stalam sie niegrzeczna, bo mnie moj pracodawca po ciazy i po
              wychowawczym dosc brzydko potraktowal.

              Poza tym w zyciu to jest tak "Albo jest sie uczciwym albo nie". Hmm, i raczej
              mysle, ze jakbym nie byla z Polski, to bym uwierzyla, ze wszyscy do konca
              jestesmy ucziwi.
        • stardust84 Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 11:24
          Mam płacone za nadgodziny 1/3 mojego wynagrodzenia(czyli coś koło 1100zł), ale
          co z tego?? Wychodzę z domu o 6 by na 7 być w pracy i zamiast jak człowiek wyjść
          o 15 wychodzę o 17-18 i do domu docieram po 19! Nawet zaczęłam przychodzić w
          soboty do pracy by nie mieć zaległości. Przez to cierpi moje życie prywatne.
          Akurat nikt inny po za mną i tamtą kobietą nie ma kwalifikacji ani uprawnień do
          pracy jaką wykonuje. Owszem, mogłabym komuś polecić coś zrobić, ale i tak
          później bym musiała sama to wszystko sprawdzić, skorygować i podbić swoją
          pieczątką. Zresztą nikt w firmie nie będzie robić czegoś za kogoś więc wszystko
          na mojej głowie znowu.
          Wakacji w tym roku nie miałam bo kto by mnie zastąpił?? Chora nawet do pracy
          przychodziłam. Jeden dzień mojej nieobecności to katastrofa dla firmy. Zdarzyło
          się, że nie mogłam przyjść, grypa jelitowa mnie dopadła. Pół działu nie mogło
          normalnie funkcjonować.
          • kag73 Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 11:27
            Powiem Ci teraz cos bardzo waznego i prawdziwego : Nie ma ludzi niezastapionych.
            Uwierz mi!
            A co by bylo gdybys nagle miala wypadek(czego Ci nie zycze oczywiscie) i lezala
            nieprzytomna w szpitalu? Firma krecilaby sie dalej. Wyluzuj, przystopuj!
            Niech szef zatrudni kogos na czas okreslony, np. 2 lata tego wychowaczego kolezanki.
          • netty2 Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 11:36
            Brak organizacji w twojej firmie, to juz nie problem ciezarnej.
            Dokladnie, a co by bylo jak bys miala wypadek i byla unieruchomiona
            na kilka tyg.
            To, ze cierpi twoje zycie prywatne, to tez niestety brak porzadnej
            organizacji w firmie i twoje "zgadzanie sie na taka sytuacje".
            Nie ma ludzi niezastapionych i ten, ktory nie umie zlecac nadwyzki
            pracy, zle pracuje.
            Taka prawda niestety.
          • kamyk-zielony Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 11:45
            > Wakacji w tym roku nie miałam bo kto by mnie zastąpił?? Chora nawet do pracy
            > przychodziłam. Jeden dzień mojej nieobecności to katastrofa dla firmy. Zdarzyło
            > się, że nie mogłam przyjść, grypa jelitowa mnie dopadła. Pół działu nie mogło
            > normalnie funkcjonować.

            Wow! Normalnie bez Ciebie padnie firma:))))) Biedaczyno poszukaj innej roboty i nie daj się tak wykorzystywać. Wychowawczy jest niepłatny więc Twój pracodawca może w tym czasie spokojnie zatrudnić na czas określony kogoś innego, tylko po co, skoro ma biedną naiwną do roboty?:)
            • sunater Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 11:55
              Taaa. A potem wielkie halo że kobiet nie chcą zatrudniać ect. (teraz warunki dyktuje pracownik, ale jeśli kryzys rzeczywiście nadejdzie to się obudzą z ręką w nocniku). Sama sytuacja prawnie bez zarzutu (nie ma obowiązku informować o ciąży chyba że to praca w szczególnych warunkach i o szczególnym charakterze), ale moralnie... Panienka pomęczy się parę miesięcy potem L4 - a potem kop w d... I wszyscy mają kaca (moralnego). Rób jak chcesz, ale się nie zdziw że atmosfera w pracy będzie ...choinkowa
          • zimowa.net Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 11:57
            ale co ma z tym wspolnego ciezarna kobita? To miala nie zachodzic w
            ciaze, bo masz za duzo pracy? A kogo to obchodzi?
      • zimowa.net Re: Do stardust84: 18.11.08, 11:55
        hehe ale bzdura. Nie ma przepisu ktory mowi o tym,ze pracodawca musi
        zostac poinformowany o ciazy. Chamstwem by bylo gdyby popracowala
        miesiac i odrazu poszla na macierzynski czy wychowawczy. A szef byl
        slepy i nie widzial,ze rosnie jej brzuch?? W koncu pracowala do 8 m-
        ca wiec mogl zaczac szukac znacznie wczesniej kogos na jej miejsce a
        ona sama mogla by ta osobe odpowiednio wyszkolic. To strasznie
        glupokowatego szefa masz ..a to juz nie jest wina ciezarnej.
        • sadosia75 Re: Do stardust84: 18.11.08, 11:58
          Obowiazku nie ma to fakt. Teraz sprawa rozbija sie o to czy dziewczyna
          pinformuje ( ma duze szanse na to, ze pracodawca jej nie przyjmie do pracy ) czy
          tez nie powie ( i jak pisze bedzie pracowala do 8 czy tez 9 m-c )
          Nie sadzilam, ze ciezarna to taki "klopot" dla firmy. my nie mamy takiego
          problemu na szczescie :)
          • sunater Re: Do stardust84: 18.11.08, 12:00
            Jak firma ma 5 osób na krzyż to jest kłopot jeśli to korporacja to raczej żaden.
            Co w niczym nie zmienia dwuznaczności takiego zachowania
            • sadosia75 Re: Do stardust84: 18.11.08, 12:02
              Ani to wielka korporacja ani firma z 5 osobami :)
              Ale problemu z ciezarnymi nie ma. tzn nie tworzymy problemu jesli kobieta jest w
              ciazy. firma dziala miedzy pracownikami na zasadzie przyjazni czy tez
              kolezenstwa. co uwazam za duzy plus.

              > Co w niczym nie zmienia dwuznaczności takiego zachowania
              z jednej strony to sprawa prywatna dziewczyny czy jest w ciazy czy tez nie.
              z drugiej strony ( tu wchodzi) morlanosc/ odpowiedzialnosc kazdy nazwie to jak
              chce nakazuje a przynajmniej powinna nakazywac uczciwosc wobec nowego pracodawcy.
              • sunater Re: Do stardust84: 18.11.08, 12:13
                Jeśli się prowadzi biznes to nie ma miejsca na sentymenty. Co byś zrobiła na
                miejscu szefa po 6 m-cach bo ja bym się wkurzył. Co innego jak "stała"
                pracownica zajdzie w ciąże - mówi się trudno i reorganizuje wszystko. Ale jeśli
                taki "numer" robi "świeżynka" być może zatrudniona na miejsce innej kobiety w
                ciąży - to Ajm sorry winetu ale taka osoba nie zasługuje na zaufanie. MSZ (moim
                skromnym zdaniem) oczywiście.
                • sadosia75 Re: Do stardust84: 18.11.08, 12:17
                  Na miejscu szefa bym sie z lekka zdenerwowala ale z drugiej strony...
                  sama zrezygnowalam z pracy kiedy to szef po przeszlo 4 latach pracy zrobil mi
                  awanture o to, ze jestem w ciazy. wtedy zalozylam swoja firme ( tak w skrocie :]
                  ) i zatrudnialam nowe osoby. zdarzaly sie kobiety w ciazy ale bylam o tym zawsze
                  poinformowana! nawet jesli kobiety nie dostawaly pracy na umowe o prace to byly
                  umowy o dzielo itp. jesli bylo zapotrzebowanie na tego typu uslugi. Jesli szukam
                  zastepstwa na miejsce kobiety w ciazy to zaznaczam, ze jest to tego typu praca,
                  ze nie na stale co moze sie zmienic choc nie musi i zazwyczaj ( tu chamsko ale
                  biznes to biznes ) zatrudniam mezczyzn na to miejsce.
                  nie jestem "przytulkiem" dla ciezarnych ale tez nie jestem wredna baba, ktora
                  kobiete ciezarna postrzega jako klopot dla firmy.
                • netty2 Re: Do stardust84: 18.11.08, 12:21
                  Nie nie nie, kazda ciaza to w firmie balaga, bo wiekszosc szefow to
                  facecie i nie biora takiej ewentualnosci pod uwage (ich to nie
                  dotyczy osobiscie)
                  W koncu dziewczyna popracuje troche.
                  Ile lat mi pracujemy i "placimy" za te, ktore zostaja w domu na
                  zwolnieniu, zanim przychodzi nasza pora na potomstwo ?

                  Jeszcze raz pisze, ze...atmosfera amtosfera, to juz jej sprawa,
                  ale...to nie jest zadne korzystanie z okazji, bo 3 tydz ciazy to
                  jeszcze swiezutki poczatek i jakies jeszcze 8 miesiecy mozna
                  popracowac.

                  • kag73 Re: Do stardust84: 18.11.08, 12:25
                    A moze tak ktos z krytykantow tutaj wzialby pod uwage, ze zyjemy w realnym
                    swiecie i ze ta ciezarna przez nastepnych 9 m-cy musi z czegos zyc, prawda,
                    zycie to nie bajka, nikt na tacy nie serwuje. To, ze jest w 3 tygodniu ciazy nie
                    znaczy, ze jej z nieba spadnie.
                    • sadosia75 Re: Do stardust84: 18.11.08, 12:28
                      Kag piszesz o tym, ze musi z czegos zyc. ok racja. ale chyba zle podchodzimy do
                      tematu.
                      Zakladajac, ze ciaza przebiega bez komplikacji ( czego zycze autorce watku ) to
                      kobieta ciezarna nie jest przeciez w czasie ciazy nie zdolna do pracy tak? wezmy
                      oczysicie zakladke na to, ze nie pracuje i nie przemecza sie fizycznie tylko
                      jest to praca biurowa itp.
                      Mozna tak zorganizowac zadania dla kobiety w ciazy aby i ona byla zadowolona i
                      pracodawca.
                      Ciaza nie dyskwalifikuje kobiety jako pracownika. przeciez nie staje sie
                      tredowata i nie jest obloznie chora. czesto zapominamy o tym, ze ciaza to NIE
                      choroba i mozna pracowac.
                      • kag73 Re: Do stardust84: 18.11.08, 12:35
                        no tez mowie, sadosia, dlaczego ma sie nie przyjac do pracy, mimo ciazy,
                        przeciez 8 m-cy moze jeszcze popracowac.
                      • zimowa.net Re: Do stardust84: 18.11.08, 13:36
                        Ale autorka watku pisze,ze ma zamiar pracowac do 8 m-ca. To malo?
                        Ja uwazam,ze jesli kobieta ma stresujaca prace, to powinna odrazu
                        isc na L4. Ok ciaza to nie choroba..ale dziecko najwazniejsze i
                        jesli z powodu stresow moze je stracic to po co ryzykowac?
                    • netty2 Re: Do stardust84: 18.11.08, 12:29
                      Nie, to to juz inna bajka i nie nasz problem. Jak sie "robi" dzieci,
                      to trzeba pomyslec o swoich finansach.
                      Ale zgodze sie z toba w tej kwesti,ze...dlaczego ona ma teraz
                      siedziec w domu i sie nudzic i grosza nie zarobic jesli ma czas,
                      checi i kompetencje ?Dlatego, ze za...8 miesiecy bedzie miala
                      dziecko ?
                      A moze w ogole niech kobiety nie pracuja, bo...jak masz umowe na
                      stale, to...KIEDYS tez urodzisz dziecko i co wtedy firma zrobi ???
                      • sunater Re: Do stardust84: 18.11.08, 12:47
                        Wiesz, gdyby jasno postawiła sprawę - nie było by o czym rozmawiać - a tak
                        zatajenie ciąży - choć w pełni zgodne z prawem - stawia ją raczej w negatywnym
                        świetle , zarówno wobec współpracowników (bo ją przeklną w żywy kamień za
                        nadmiar roboty) jak i szefa.
                        • kag73 Re: Do stardust84: 18.11.08, 12:51
                          problem w tym, ze ludzie sa rozni. Moze gdyby powiedziala prawde to by jej nie
                          zatrudnili.
                          Nie koniecznie musi ja stawiac w zlym swietle, nie wiadomo dokladnie kiedy kto
                          zachodzi w ciaze.
                          • stardust84 Re: Do stardust84: 18.11.08, 13:28
                            Organizacja w mojej firmie jest ok. A szef to nie dupa.
                            Problem w tym, że jesteśmy średnią firmą a zatrudnienie dodatkowej osoby
                            zmieniłaby nasz status popychając na wyższą półkę a co za tym idzie wyższe
                            podatki, zdobywanie nowych uprawnień, certyfikatów itp, itd...
                            I być może dotacja z UE by przepadła.
                            Szef rozważał przyjęcie na ten czas innej osoby na umowę o dzieło, ale to by
                            oznaczało dodatkowe koszty i przekroczenie limitu zatrudnionych osób.
                            To nie jest takie łatwe w przypadku mojej firmy zatrudnić kogoś. Gdyby tak było
                            pewnie już by ktoś pracował na tym stanowisku.
                            Szef nie ma nic do kobiet w ciąży. Były i są dalej takie w firmie, tylko różnica
                            polega na tym, że to były/są już stałe pracownice a nie nowo przyjęta
                            pracownica. Gdy którejś rodziło się dziecko kupował nawet wyprawkę firmową!!
                            (nawet jeśli jakiemuś pracownikowi rodziło się dziecko też dostawał dla żony
                            taką wyprawkę)
                            Sympatii ta kobieta po powrocie nie będzie mieć na pewno z mojej strony ani z
                            szefa i paru innych osób.

                            Obecnie szef rozważa zwolnienie innej osoby w innym dziale by zatrudnić kogoś na
                            jakiś czas na miejsce tej ciężarnej. Bo przeniesienie pracownika między działami
                            nie wchodzi w grę, inny zakres obowiązków i uprawnień.
                            To przykre, że ktoś straci pracę przez tą kobietę.

                            Ja nie mam zamiaru się zwalniać, jakby nie było praca mi odpowiada. Tylko czuję
                            się już przemęczona. Moje plany związane z dzieckiem też muszę odłożyć, bo jak
                            mam zajść w ciążę w takiej sytuacji?? Dziecko więc odkładam na kolejne 2-3lata.
                            Wiem, że za 2lata jak wygaśnie umowa tamtej kobiecie szef planuje zatrudnić
                            mężczyznę na to stanowisko.

                            Dalej utrzymuję, że nie informowanie przyszłego pracodawcy o ciąży jest chamstwem.
                            • zimowa.net Re: Do stardust84: 18.11.08, 13:42
                              A ile masz lat jesli moge spytac? odkladasz swoja ciaze bo co by
                              szef powiedzial?? no prosze cie! jak bedziesz miala problemy z
                              zajsciem w ciaze, to inaczej bedziesz myslala. Czego Ci oczywiscie
                              nie zycze.




                              • stardust84 Re: Do stardust84: 19.11.08, 09:04
                                Mam 24lat :)
                                Oczywiście, że nie będę się szefa pytać czy mogę zajść w ciążę czy nie, ale jak
                                mam w takiej sytuacji decydować się na dziecko??
                                Muszę czekać, aż ktoś zostanie przyjęty na to stanowisko, wprowadzić go lub
                                przeszkolić.
                                Wiem, że mój zegar biologiczny tyka i im wcześniej urodzę dziecko tym mniejsze
                                ryzyko z ciążą i ewentualnym upośledzeniem czy kalectwem dziecka :))
                                • netty2 Re: Do stardust84: 19.11.08, 09:18
                                  Jakie to smutne, ze ty ustawiasz sobie swoje zycie pod szefa !
                                  Ale, dzieki Bogu, ze istnieja tacy pracownicy :)

                                  JEsli sie nie wyrabiace z praca, to znaczy, ze potrzebujecie
                                  dodatkowego personelu. Jesli macie duzo pracy, to znaczy, ze i
                                  obroty waszej firmy sa wieksze. A jak obroty sa wieksze, to i sie
                                  zmienia poleczke i wskakuje sie na wyzsza, gdzie sa wyzsze podatki,
                                  ale...wtedy tak jest wlasnie uczciwie !
                                  Wyobrazasz sobie, ze ty poswiecasz swoje zycie prywatne dla dobra
                                  kieszeni twojego szefa? Chyba, ze masz udzialy w firmie i tez ci za
                                  to skapuje niezla sumka.

                                  Pomyslcie tylko jedno : gdy by nasze matki nie mogly miec dzieci, bo
                                  praca na to nie pozwala, to...kto by teraz pracowal ? Przeciez by
                                  nas na swiecie nie bylo? :)
                                  • kag73 Re: Do stardust84: 19.11.08, 09:25
                                    no naprawde, biedna dziewczynka.. Jej szef moglby stworzyc dodatkowe
                                    miejsce pracy a nie obarczac ja nadgodzinami. Zycie ucieka a ona w
                                    pracy siedzi! I mysli, ze bez niej firma sie zawali.
                                    • netty2 Re: Do stardust84: 19.11.08, 09:39
                                      Kazde dluzsze zwolnienie powoduje balagan w firmie, to zrozumiale.
                                      Dla przykladu, jedna asystentka pracujaca w firmie od 10 lat (bez
                                      zwolnien i bez chorob, super pracownik) obecnie w 4 miesiacy ciazy,
                                      popracuje 3-4 dni i znow na zwolnienie.
                                      Szef przez caly ten czas nie zastanowil sie nad tym co zrobi, jak
                                      ona pomysli o dziecku i nie bedzie jej w firmie. Nikt nie umie robic
                                      tego co ona, nikt nie pomyslal nawet, zeby sie nauczyc choc troche !
                                      Szef oficjamnie mowi, ze kazde dziecko, to wielka radosc dla firmy,
                                      a mniej oficjalnie (po kilku szklaneczkach), ze niezle ich w ch..a
                                      zrobila !
                                      • netty2 Re: Do stardust84: 19.11.08, 09:41
                                        Szef do dupy i tyle.
                                        To tez pokazuje co daja wielkie poswiecenia dla firmy..."niezle nas
                                        w c...a zrobila" :):)

                                        Super, nie ?
              • zimowa.net Re: Do stardust84: 18.11.08, 13:32
                Uczciwosc wobec pracodawcy?? A pracodawca pomysli o Tobie jak Cie
                bedzie zwalnial ?? Ma do gleboko w nosie. O czym Ty kobito piszesz??
                Nie mam obowizku informowac szefa o tym czy jestem w ciazy czy nie.
                Szef ma ok 8 m-cy na znalezienie odpowiedniej osoby na zastepstwo.
                Skoro nie potrafi tego zrobic,to znaczy,ze jest na nieodpowiednim
                stanowisku.
                • sadosia75 Re: Do stardust84: 18.11.08, 14:21
                  Zimowa Ty najpierw ochlon a pozniej zaczynaj panikowac od nowa.
                  Ja stawiam na uczciwosc. Ty mozesz miec inne wartosci. Nie moj interes nie
                  wnikam, nie krytykuje. I o to samo prosze. Jesli moje wartosci czy tez opinie
                  wyrazane w tym temacie czy tez innym nie sa takie same jak kogos innego to
                  prosze o szacunek czy tez tolerancje dla moich pogladow bez atakowania mojej osoby.
                  Gdybys przeczytala moje wypowiedzi w tym watku dokladnie bez emocji na chlodno
                  wiedzialabys jakie ja jako pracodawca mam podejscie do tego typu sprawy.

                  Pozdrawiam
                  Sadosia
      • diabel.lancucki Re: ciąża a wynik badania krwi 18.11.08, 13:55
        stardust84 napisała:
        Szef nie może
        > przyjąć nikogo nowego na jej miejsce, nie może jej zwolnić, przynajmniej do
        > wygaśnięcia umowy (czyli jeszcze 2lata) i na pewno nie zostanie jej przedłużona
        > umowa.


        Chyba żarujesz. Słyszałaś o czymś takim jak umowa na zastępstwo? Nie może czy
        nie chce?
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka