ol_gak
20.11.08, 15:59
Miałam kilka kłótni z moim narzeczonym, podczas których w momencie w którym
brakowało mu argumentów, bądź ja wściekła przechodziłam do innego pokoju
trzaskając drzwiami - wparowywał tam i albo popychał, albo wręcz uderzył. Nie
pamiętam teraz czy w twarz czy ramie... Zdarzyło się to kilka razy - dodam, że
był to dla nas jakiś naprawdę trudny czas, kryzys w związku. Jesteśmy razem od
trzech lat. Ostatnio gdy mu o tym przypomniałam, stwierdził: "No przecież mi
oddałaś wtedy". Oczywiście zawsze przepraszał... Ale teraz zaczynam się
zastanawiać poważnie, czy pakować się w poważny związek z kimś kto potrafił
mnie uderzyć, bo nie potrafił mi słownie odpowiedzieć/dogryźć w kłótni. Czy
miałyście takie sytuacje?