kochanica_francuza
28.10.03, 20:22
Twierdzicie, że czujecie się kobietami w spódniczkach, makijażu, na obcasach,
w stanikach wonderbra itp.itd.
Kim w takim razie czujecie się, jeżeli tego wszystkiego na sobie nie macie?
Gdyby np. (odpukać!)los Was zmusił do ubierania się w męskie rzeczy, a nawet
sypiania w jakichś bawełnach zamiast w seksownych jedwabnych koszulkach - kim
byście się czuły???
Androgyne?
Trzecią płcią?
Jeszcze jakoś inaczej?
Pytam, bo jestem ciekawa - ja się czuję 100% kobietą niezależnie od wyglądu,
nie jest to dla mnie kwestia kostiumu społecznego i rekwizytów...
Pzdr