Dodaj do ulubionych

Biurowa koleżanka ehhh

28.11.08, 15:19
Jak tu sie ustosunkowac do "kolezanki " z ktora dziele pokoj w
biurze , ktora w złosci powodowanej zawiscią czy chwilowym
zacmieniem umysłu (bo oczywistym i dla niej i dla mnie jest ze
ciagne prace niemal za nas dwie) - nastawiła opowiadajac brednie ,
przedstawiajac mnie w złym swietle -poł biura przeciwko mnie.Chyba
nie mogła sobie od wczoraj spojrzec w lustrzane odbicie w związku z
tą sytuacją bo dzis mnie przeprasza, wazelinuje i przynosi słodycze.
Pol biura jednak gada o mnie po katach i patrzy krzywo łącznie z
kierownikiem ktory zawsze mial o mnie dobre zdanie. Ja dla ogolu
jestem ta zła ona swietny pracownik . Jak zachowałybyscie sie w
takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • kanalia0 Re: Biurowa koleżanka ehhh 28.11.08, 15:26
      Ja bym sie od razu zwolniła z takiej gó...anej roboty!
      Jak można pracować w otoczeniu idiotów, którzy wyrabiają sobie zdanie o kimś z
      kim długo pracują, na podstawie jednostkowej opowieści ?
      • netty2 Re: Biurowa koleżanka ehhh 28.11.08, 15:33
        Ja uwielbiam takie g..ne odpowiedzi, ze "Bym sie zwolnila", "bym
        olala taka prace", itp !
        Tak, tak, pewnie !
        A moze wlasnie biurowa kolezanka, na to czeka...
        • qrnamol Re: Biurowa koleżanka ehhh 28.11.08, 15:37
          Ja bym ją przeczołgał za samochodem po lesie.
          • netty2 Re: Biurowa koleżanka ehhh 28.11.08, 15:40
            To juz lepsze :):)
            I szczegolnie tam gdzie duzo jezyn rosnie :)
            A tak powaznie, to...dac ladnie i dobitnie do zrozumienia, ze jest
            kanalia (hmmm, juz cos takiego widzialam w tym watku).
            Zero pomocy, kontaktu itp.
            No i niche kawe do konca zycia maci robic , na zawolanie !
        • kanalia0 Re: Biurowa koleżanka ehhh 28.11.08, 15:43
          Uuuu, widzę, że jędza gó...any jęzor rozpuściła.
          Nie wiem czy koleżanka na to czeka, ale Ty na pewno pasowałabyś do tego zespołu.
          • netty2 Re: Biurowa koleżanka ehhh 28.11.08, 16:30
            Przylaczysz sie ? :)
    • amuga Re: Biurowa koleżanka ehhh 28.11.08, 18:05
      Powinnas katergorycznie zazadac od niej by razem z toba poszla do
      szefa i zdementowala to co wczesniej powiedziala. Jezeli tego nie
      zrobi to MUSISZ pojsc do szefa i powiedziec swoja wersje.
      Naucz sie bronic i nie popuszczac zadnego szkalowania ciebie.
      Przemilczenie tego z twojej strony bedzie oznaczalo ze jest to
      prawda. Im szybciej to zrobisz tym lepiej dla ciebie.
    • sieviete Re: Biurowa koleżanka ehhh 29.11.08, 13:35
      też mam w pracy podobną sytuację, tylko w dwóch egzemplarzach >-(
      wredne dwie jędze, które na początku udawały wielką przyjaźń, a po
      paru tygodniach zaczęły mnie obgadywać przed szefem, jaka to jestem
      niesympatyczna i źle się ze mną współpracuje. przez ich aktywność na
      polu oczerniania zostałam oskarżona o kradzież w pracy, w sytuacji
      kiedy nie miałam nawet jak się wytłumaczyć, na szczęście wszystko
      się wyjaśniło, ale smród pozostał...
      Ja po prostu zaczęłam je ignorować, bo wiem, że sama jestem w
      porządku w stosunku do pozostałych pracowników, a jak się
      dowiedziałam nie tylko ja mam z nimi na pieńku, irytują także
      pozostałe osoby. szef trzyma je ze wzzględu na doświadczenie, a ja
      zaczęłam się rozglądać za innym zajęciem.
      tylko ja jestem w lepszej sytuacji, bo wiem, że nie mam zamiaru
      zagrzać tam na dłużej miejsca.
      pozdrawiam!
      • gazetowy.mail Re: Biurowa koleżanka ehhh 29.11.08, 14:24
        Też miałam taką sytuację. Kierowniczka obrabiała mi "pu.pę" po
        kątach, psuła moją reputacje, podważała doświadczenie zawodowe. Nowy
        dyrektor nie znał mnie poza tym co ona mu opowiedziała. Nadszedł
        moment że przegięła i to bardzo. Poszłam do dyrektora i powiedziałam
        mu co sie dzieje w wydziale, był zakoczony i przepraszał że nie
        zauważył. Opowiedziałam mu kilka systuacji jakie sie ostatnio
        zdarzały w wersji jaka była naprawdę a on porównał do tego co
        wiedział od kierowniczki. Ponadto powiedziałam, że to nie jest tylko
        tak że ja sie czepiam i przedstawiłam mu kilka zdarzeń w które byli
        zamieszani moja kierowniczka i jego koledzy.
        Pomogło. Żałowałam, że męczyłam się z nią pół roku, mogłam od razu
        działać. I Ty zrób tak samo. Szkoda nerwów.
        • villemo86 Re: Biurowa koleżanka ehhh 29.11.08, 15:52
          Ja też miałam taką sytuację. Też robiłam robotę za dwie, a ona zbierała laury i
          pochwały opowiadając przy tym do współpracowników jaka to ja tępa jestem i jak
          to ona musi zapiepszać za dwie. U mnie sprawa wyjaśniła się sama jak musiałam
          iść na L4 i nie było mnie ponad miesiąc w pracy. Nagle okazało się, że
          koleżaneczka nic nie potrafi i lata tylko z pytaniami po działach jak zrobić to,
          a jak tamto. Jak wróciłam to kierownik mnie chciał po stopach całować, bo nikt
          jednak poza mną tej pracy nie potrafił wykonać należycie, a koleżanka była już
          na 3 miesięcznym okresie wypowiedzenia.
          • sieviete Re: Biurowa koleżanka ehhh 01.12.08, 18:05
            to ja miałam jeszcze ciekawiej!
            nie pozwalały mi nic robić, bo twierdziły, że będzie szybciej i
            lepiej, a ja mam czas i się nauczę jeszcze. jak tylko podchodziłam,
            żeby zrobić cokolwiek, zaraz leciały: zostaw, ja to zrobię!
            potem przed szefostwem wygadywały, że obijam się w pracy i po co w
            ogóle mnie przyjął...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka