Dodaj do ulubionych

Antybiotyki a....alkohol :P

10.12.08, 13:59
Odkąd pamiętam antybiotyków i alkoholu nie powinno się / nie wolno łączyć - w sensie nie spożywać alko, gdyb zażywa się to drugie :)
I tak sobie wczoraj czytam ulotkę z antybiotyku, który muszę brać...no i tam nie ma nic o tym, że nie pić alkoholu w trakcie brania:)
Się zastanawiam się - jak to w takim razie jest? Są rodzaje antyb., gdzie nie wolno, a są takie rodzaje, gdzie można?:) Oczywiście nie mam tu na myśli spijania się, a na przykład 1-2 piwa?:) Lampka wina? Drink?:)
Jak to z Wami jest? Pił ktoś kiedyś alkohol w trakcie przyjmowania antyb.?:)
Takie "gupoty" mnie naszły wczorajszego wieczora, wielki "problem" zrodził się w mej chorej czaszce :)
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Antybiotyki a....alkohol :P 10.12.08, 14:02
      Nie mieszalam nigdy. Pozatym dla mnie lampka wina to duzo za duzo :)
    • sundry Re: Antybiotyki a....alkohol :P 10.12.08, 14:05
      Nie łączyłam,słyszałam,że mogą nie działać,a miałam taką upartą
      bakterię,że wolałam nie ryzykować.Słyszałam od paru osób,że nic im
      się nie działo,słyszałam też o jakichś "jazdach".W sumie chyba
      lepiej przeczekać.
      • kr_ka_11 Re: Antybiotyki a....alkohol :P 10.12.08, 14:24
        jestem bardzo ciekawa, bo jak ja kiedys tego typu topic zalozylam, dokladnie z
        takim pytaniem to opiekun forum kobieta to usunal, tlumaczac ze to pytanie nie
        na to forum.

        dziwilam sie, bo pozniej pojawiala i wciaz pojawia sie cala masa tematow
        odnosnie dzieci, ciazy, chodzikow antykoncepcji, ktore smialo mozna wrzucic na
        fora tematyczne ale tamten sie nie zalapal. zastanawiam sie czy moze Twoje
        pytanie nadaje sie bardziej :)
        • e1982 Re: Antybiotyki a....alkohol :P 10.12.08, 14:35
          A wiesz...nie wiem:) Nie znam się na tym :P
          tak po prostu założyłam temat, bo byłam ciekawa jak to jest - nie, ze kombinuję jakieś eksperymenty :D
    • fragile_f Re: Antybiotyki a....alkohol :P 10.12.08, 14:51
      Moje wlasne stanowisko: jesli juz bierzesz antybiotyki - oznacza to, ze jestes
      powaznie chory. A w takiej sytuacji lezysz w lozku i zdychasz, a nie zajmujesz
      sie piciem piwa ;)

      Poza tym - antybiotyki to nie cukierki, obciazaja watrobe, nerki itp. Po co
      jeszcze im szkodzic alkoholem?

      A z netu:

      "Szacuje się, na przykład, że w przypadku co najmniej 25% przyjęć pacjentów na
      ostrym dyżurze doszło do interakcji między alkoholem a zażywanymi przez te osoby
      lekami"

      "W połączeniu z jednorazową dawką alkoholu niektóre antybiotyki mogą powodować
      nudności, wymioty, bóle głowy, a nawet drgawki"

      ;) To ja podziekuje, piwa moge sie napic, jak wyzdrowieje :D
      • e1982 Re: Antybiotyki a....alkohol :P 10.12.08, 14:55
        To mówię raz jeszcze - ja osobiście nie mam zamiaru kombinować :)
        Tylko mnie to zainteresowało "jak to jest".
        A zdychac w łóżku nie mogę - praca wzywa :P
    • mary_an Rozwalisz sobie watrobe 10.12.08, 14:58
      Wlasciwie jest to chyba jedyne prawdziwe ryzyko. Dodam, ze nie jestem lekarzem i
      wynika to z mojej wiedzy ogolnej.
      • mary_an I ewentualnie nerki 10.12.08, 15:00
        o tym zapomnialam
        • sadosia75 Albo nos :) 10.12.08, 15:01


      • e1982 Re: Rozwalisz sobie watrobe 10.12.08, 15:02
        Zdarzało się, że ktoś z dalekich znajomych potrafił wypić piwo czy 2, biorąc antyb. Dlatego zastanawiałam sie jak to jest - przecież to są silne leki :)
        Ale dychają - choć nie wiem jak z kondycją ich wątrób :D
        • sundry Re: Rozwalisz sobie watrobe 10.12.08, 15:15
          Wątroba to dość wytrzymały narząd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka