Dodaj do ulubionych

idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami...

14.12.08, 22:46
mam problem, chyba idiotyczny, ale nie wiem, co robic, moze mi ktos otworzy
oczy ;)

wczoraj wymienilismy sie z moim facetem swiatecznymi prezentami, z racji tego,
ze ja pojutrze wyjezdzam do swojej rodziny i nie bedziemy sie w swieta widziec.
no i zdebialam jak zobaczylam, co dostalam. ogolnie to trzy rzeczy, totalnie
bezuzyteczne, a jedna to juz hit, doskonale wie, ze nie lubie takich rzeczy, a
wlasnie to od niego to dostalam, z komentarzem, ze malo kosztowalo i ze moge
wyrzucic, jesli mi sie nie podoba. zartem powiedziane, ale mnie zabolalo. po
cholere mi wiec kupuje taki shit i mowi, ze moge wyrzucic? to lepiej wogole
nie kupowac... mam wrazenie, ze kupil to dla siebie, bo on lubi takie rzeczy...
zna moje pasje, nie rozumiem, jesli chcial mi cos kupic, to naprawde nie tak
trudno, tym bardziej, ze jakis czas temu sam zasugerowal, ze dostane cos
zwiazanego z moimi pasjami, i nagle zmienil zdanie chyba...

jest mi po prostu przykro, bo wszystko to wyglada, jak przypadkowe rzeczy
kupione przy okazji innych zakupow.

i teraz problem jest taki, ze on sie mnie pyta jak mi sie prezent podoba, etc..
i co ja mam powiedziec? nie chce mu sprawic przykrosci, bo jest naprawe
kochany i nie wiem, co mu do glowy strzelilo z tegorocznym prezentem... juz
lepiej, gdyby nic nie kupowal, bo tylko wywalil pieniadze w bloto...
ale z drugiej strony mam udawac? tym bardziej, ze te jego przenty to takie do
uzywania, nie typu bibelot, wiec on oczekuje chyba, ze bede ich uzywac, a ja
patrze na to i plakac mi sie chce albo taka zlosc mnie bierze, ze nie wiem..
szczegolnie, ze widze, jakie zakupy zrobil dla innych i serio, wolalabym
chyba, zeby mi kupil pare kosmetykow, jak dla swojej mamy albo po prostu nic,
niz ten shit, ktory dostalam.. i jeszcze te teksty, ze malo kosztowalo i ze
moge wyrzucic, jakby co... to mnie naprawde zabolalo..
on sie chyba zorientowal, ze klapa i cos tam wspomnial dzis typu, ze inni sa o
wiele lepsi niz on w kupowaniu prezentow i ze on dal mi slabe. ja nie
chcialam, zeby sie czul zle, wiec powiedzialam, ze nie, ze prezenty sa ok, ale
czuje sie idiotycznie tak klamac mu prosto w twarz...

jak ja mam sie zachowac w tej sytuacji? co wy myslicie?


ps. tak czytam to i widze, ze moj chlop jak niezly burak wyglada z mojego opisu...

Obserwuj wątek
    • niebieski_lisek Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 22:59
      > wczoraj wymienilismy sie z moim facetem swiatecznymi prez

      Ale fajnie, prezent już dostałaś, chociaż w kontekście reszty tekstu
      to może nie tak fajnie :)

      > ogolnie to trzy rzeczy, totalnie bezuzyteczne

      Napisz co, będzie łatwiej krytykować :)

      > kupuje taki shit

      Weź napisz po polsku gó... ;/

      > i teraz problem jest taki, ze on sie mnie pyta jak mi sie prezent
      > podoba, etc.. i co ja mam powiedziec

      Ogólnie zasada jest taka, że za prezenty się dziękuje i ładnie
      uśmiecha, żeby nie urazić obdarowującego. Jeśli jednak planujesz tą
      znajomość na dłużej, to istnieje obawa, że nieuświadomiony
      obdarowujący będzie Ci robił takie zawsze, więc delikatne
      napomknięcie mu że się nie postarał nie jest najgorszym pomysłem.
    • poecia1 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:04
      Łatwiej by było się ustosunkować do tego co napisałaś, gdyby było
      wiadomo co takiego dostałaś. Bo tak to ciężko coś mądrego
      powiedzieć. Podobno faceci wolą prezenty praktyczne, takie do użytku
      i może on myślał, że będziesz to w jakiś sposób użytkować, że Ci się
      przyda.
      • sadosia75 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:12
        Pewnie dlatego od meza 2 lata temu dostalam kolejke :) To tak do tego, ze
        mezczyzni kupuja prezenty praktyczne :)

        A prezent to prezent nie ma co rozpaczac. W sumie ok zrobilo sie Tobie przykro
        ale moze facet juz serio nie wiedzial co kupic? Moze nastepnym razem jakos mu
        podpowiedz co bys chciala dostac?
        • niebieski_lisek Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:20
          > Pewnie dlatego od meza 2 lata temu dostalam kolej

          Hmm, ciekawe kto się nią czesciej bawił :D
          • sadosia75 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:23
            Czy to pytanie jest podchwytliwe? :)
            Ale prezent pozyteczny, nie kurzyl sie :) Wiec w pewnym sensie spelnil swoja
            role :)
        • pluszowa Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:29
          ok, skoro chcecie wiedziec, to wam powiem co to za prezenty ;)

          no wiec dostalam:

          - film na dvd (to jest ok, chciaz z jakiegos powodu kupil mi jakis film, ktory
          mnie nie kreci, a wie doskonale, ktore filmy lubie i ktorych mi brakuje do
          kolekcji.. nawet sie pytal dwa tyg temu o ten, ktory chcialam, czy to wlasnie
          ten, potwierdzilam... i dostalam cos zupelnie innego..)

          - klwiaturke numeryczna do laptopa, extra tyle, ze ja jej nie potrzebuje... no i
          jakos tak im przykro, bo kupowal ja przedwczoraj przy mnie, przy okzaji innych
          zakupow i po prostu dorzucil to to calej sterty innych fajnych prezentow, kieyd
          stalismy juz do kolejki do kasy, tak od niechcenia.. jakos tak mi wiec lyso..

          - no i hit, uwaga: gre, taka typu gameboy, elektroczniczna, w sam raz dla
          10ciolatka...
          po pierwsze nie cierpie zadnych taki gier elektronicznych, NIGDY nie gram i on
          doskonale wie, jaki mam stosunek do nich. do tego, ja mam 29 lat, nie 10. po
          prostu nie rozumiem filozofii kupowania mi, prawie 30letniej kobiecie podrecznej
          gry dla dzieci, wiedzac ze nie cierpie takich rzeczy? co ja mam ja nosic w
          torebce i grac w wolnej chwili...? no i to jest ten prezent, do ktorego dostalam
          komentarz, ze byl tani i jakby co to moge nawet wyrzucic. to po cholere kupowal?
          • sadosia75 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:35
            Pluszowa czyli to tak jak z kolejka :) Kupil Tobie z mysla o sobie. Serio nie ma
            co panikowac. pogadaj z nim, powiedz co Ty o tym myslisz. Naprawde facet to
            prosta maszyna :) mu trzeba powiedziec. sam sie nie dom ysli nie siedzi w
            naszych pokreconych myslach.
          • wanilinowa Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:36
            jeśli Cię to pocieszy to ja też uważam że to beznadziejne prezenty :) ja kiedyś
            dostałam gąbkę pod prysznic :D
            • pluszowa Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:40
              dzieki ;)

              w ramach rekompensaty kupilam sobie dzis nowe jeansy, kurtke i zegarek, ale i
              tak mi przykro z powodu tych beznadzienych rzeczy lezacych na biurku przede mna
              i wkurzajacych mnie swoja obecnoscia. a wyrzucic przeciez nie moge... :/ chociaz
              teoretycznie dostalam pozwolenie...
            • tabakierka2 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 08:48
              wanilinowa napisała:

              > jeśli Cię to pocieszy to ja też uważam że to beznadziejne
              prezenty :) ja kiedyś
              > dostałam gąbkę pod prysznic :D
              >
              ale to jest fajny prezent:D przynajmniej jakaś masująca albo
              antycellulitowa?:)
            • calineczka2 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 16.12.08, 07:18
              Mnie kiedys jak bylam nastolatka ojciec podarowal na gwiazdke meski
              dezodorant i dwa zele do mycia twarzy dla cery tradzikowej (tradziku
              nigdy nie mialam). Pamietam, ze sie wtedy poplakalam wieczorem, bo
              czulam, ze mnie po prostu... olal. Chyba tak sie czuje nasza
              autorka.
          • varna771 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:36
            Pewnie sie zorientował, że masz lekkiego focha :) i byc moze
            dostaniesz drugi prezent tym razem trafiony ...
            • wanilinowa Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:38
              niech on się lepiej nie rozpędza :D po co jej podróżne trambambule?
              • varna771 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:41
                do świąt jeszcze troche czasu... przemyśli sprawe i trafi chłop w
                gusta :D
            • pluszowa Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:49
              no mam focha ;) nie ma co ukrywac, tyle ze chlop nie ma chyba pojecia, ze to z
              jego powodu. laze smutna, ale dlatego, ze oprocz prezentowego mam tez kilka o
              wiele bardziej powazniejszych problemow, ktore mi sie niedawno zwalily na
              glowe.. :( wiec za kazdym razem jak nie w sosie jestem, to mu mowie, ze to z
              powodu tych problemow, nie z jego powodu. po prostu nie chce mu spawic
              przykrosci i powiedziec prosto w twarz, ze prezent okropny..

              ale moze powinnam? zle sie czuje tak mu sciemnajac, jeszcze gorzej sie pewnie
              bede czula, jesli mu powiem - bedzie mu przykro, tym bardziej ze pojutrze
              wyjezdzam daleko, daleko na swieta i tak mam mu walnac tuz przed wyjazdem?
              fajniej sie zegnac w niezmaconej niczym atmosferze...
              • varna771 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 00:00
                "tym bardziej ze pojutrze
                wyjezdzam daleko, daleko na swieta i tak mam mu walnac tuz przed
                wyjazdem?
                fajniej sie zegnac w niezmaconej niczym atmosferze..."

                dałaś sobie sama odpowiedz!! teraz masz focha :)ale za kilka dni
                foch minie i bedziesz żałowała,świeta sobie zepsujesz no i pewnie
                bedziesz non stop wydzwaniać do niego z pytaniami "czy sie nie
                gniewa, czy sie nie obraził" ja tak na pewno miałabym, wiec pisze z
                mojego punktu widzenia!

                (...)"Myślany od strony bytu, jest on bardziej bytujący niż sam
                byt"(...)
          • saszenka2 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 00:28
            Z tym gameboyem to może żart był.:) To miał być prezent do śmiechu.
            Czasem z mężem robimy sobie śmieszne pomysły, kiedyś kupił mi
            takiego ładnego, czerwonego Mercedesa, bo wie, że mam słabość do
            nich:)Nie każdy prezent jest praktyczny albo ma być realizacją
            pasji, czasem ma kogoś rozweselić.
            • pluszowa Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 00:33
              chyba niestety to nie byl zart .. :/
              moja podroz na swieta jest bardzo dluga, wiec chyba jego zamyslem bylo, ze bede
              miala co robic przez te dlugie godziny - tzn grac w gameboya. niezle, niezle... :/
              • saszenka2 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 16.12.08, 01:37
                pluszowa napisała:

                > chyba niestety to nie byl zart .. :/
                > moja podroz na swieta jest bardzo dluga, wiec chyba jego zamyslem
                bylo, ze bede
                > miala co robic przez te dlugie godziny - tzn grac w gameboya.
                niezle, niezle...
                > :/
                Ale może właśnie chciał, żebyś się pobawiła po drodze, jeśli nie
                prowadzisz samochodu;) Nie wydaje mi się, żeby było się o co dąsać.
                Po prostu chciał rozluźnić atmosferę, jakoś Cię rozbawić, żebyś
                przeniosła się w świat dzieciństwa';)
        • pluszowa Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:41
          sek w tym, ze sie pytal i dalam mu podpowiedzi.. i nic..
          • varna771 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:46
            z ta grą to rzeczywiście przesadził! film i klawiatura-jak dla mnie
            nie jest to zły prezent,ale jeden lubi zapach pomarańczy drugi jak
            mu śmierdzą giry, pewnie jest Ci przykro,ale olej te prezenty i
            tyle!!!

            (...)"Myślany od strony bytu, jest on bardziej bytujący niż sam
            byt"(...)
            • mamatyzi Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:50
              ewidentnie kupił "pod siebie":)
              mimo to powinnaś docenić jego starania, faceci już tak mają, że najczęściej
              myślą jednostronnie;)
            • pluszowa Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 14.12.08, 23:57
              film bardzo fajny prezent, tylko czemu nie ten, ktory chcialam? tylko cos
              zupelnie innego..?
            • pluszowa Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 00:00
              ha, no wlasnie. chetnie bym olala, tylko mi tak glupio wrzucic na dno szafy, bo
              on chyba oczekuje, ze bede miala niezka zabawe grajac w gameboya... :/ a mnie
              ten gameboy do placzu doprowadza, lezac tylko na moim biurku.. ostatnia rzecz,
              jaka bym zrobilam to w gry komputerowe grala... :(
              • mamatyzi Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 00:04
                wiesz co przestań o tym myśleć, bo im więcej myślisz i rozpamiętujesz tym
                większą niechęcią będziesz do niego pałać, zrobi się niemiło tylko przez
                świąteczne prezenty, a przecież Ci na nim zależy?

                potraktuj to z humorem, czasem warto się zdystansować, zepsujesz sobie związek z
                byle powodu, chyba nie warto?
                • pluszowa Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 00:09
                  nie sadze, ze ten problem jest w stanie zepsuc nasz zwiazek, mysle ze to co jest
                  miedzy nami jest silniejsze niz takie problemy...

                  ale rada jest dobra, moze faktycznie powinnam postarac sie przestac o tym
                  myslec, dla swoejo wlasnego zdrowia psychicznego?

                  BTW za miesiac mam urodziny, zobaczymy, co tym razem dostane... ;)
                  • mamatyzi Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 00:11
                    tak trzymaj:)
              • tiuia Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 11:27
                To zamiast focha powinnaś mu to obrazowo wyjaśnić: właśnie tak jak nam tutaj.

                'Kochanie, czy kiedyś widziałeś mnie grającą w grę komputerową albo usłyszałeś ode mnie że lubię to robić? No właśnie: nie lubię. Dziękuję Ci bardzo za prezenty, ale gameboya oddaję Tobie, bo mnie się do niczego nie przyda. I nie myśl sobie że to foch: po prostu myślę realistycznie: szkoda żeby kurzył się nieużywany, jak ktoś inny może mieć z tego zabawę... Nie, nie gniewam się i nie mam Ci za złe... No, może troszkę miałam na początku, ale mi przeszło. Jak chcesz dać mi fajny prezent, to zanim wyjadę spraw mi jakąś ciekawą książkę (nawet podaj mu tytuł na karteczce, żeby tym razem nie wtopil:D) - będę miała co czytac w pociągu;)...

                Faceci są nieskomplikowani. Myślę że najgorsza trauma dla nich, to na przykład udawanie że nic się nie stało, jak coś się właśnie stało i atmosfera jest napięta.
          • grassant Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 16.12.08, 16:45
            pluszowa napisała:

            > sek w tym, ze sie pytal i dalam mu podpowiedzi.. i nic..

            Ja spytałem i dostałem odpowiedź: zegarek, telewizor,...
            Każde >1000pln :)
    • kochanica-francuza Odetnij się! Odetnij! Kup mu 15.12.08, 00:20
      damskie perfumy, twoje ulubione ;-)

      albo cokolwiek, co chciałabyś dostać, ale uwaga - żeby broń Boże nie było także
      w jego guście

      może chłopina załapie
      • pluszowa Re: Odetnij się! Odetnij! Kup mu 15.12.08, 00:28
        moze w przyszlym roku, bo w tym juz mu kupilam, dokaldnie to co chcial, wiec po
        ptokach.. przynajmniej on sie cieszy ze swojego prezentu.
        • grassant Re: Odetnij się! Odetnij! Kup mu 16.12.08, 16:46
          pluszowa napisała:

          > moze w przyszlym roku, bo w tym juz mu kupilam, dokaldnie to co
          chcial, wiec po
          > ptokach.. przynajmniej on sie cieszy ze swojego prezentu.

          W przyszłym roku nie domyśli się, dlaczego. :)
    • cala_w_kwiatkach Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 00:43
      facet niekumaty i tyle
      jakby mu zalezalo na zrobienie Ci frajdy prezentami to wzialby do
      siebie Twoje uwagi co do tego co Ci sie podoba badz czego
      potrzebujesz. moze chcial kupic cos czego sie nie spodziewalas? - i
      tu trafil w 10;)
      niektorzy mezczyzni sa ciezko myslacy w tych sprawach lub sami nie
      przywiazuja wagi do prezentow, wiec nie potrafia wysilic sie aby
      prezentem sprawic radosc - kupuja byle co
      smieszy mnie fakt, ze on kupil az 3rzeczy i zadna mu sie nie udala:p

      przypomnialo mi sie jak moj byly facet, chyba podobnie jak Twoj, nie
      majac pomyslu na prezent dla mnie, kupil mi duzo roznych dupereli -
      jednym z nich byla bluzka w sportowym stylu, w jakies maziaje, z
      napisem SPORT cos tam;), fikusnie krzyzujaca sie na plecach -
      uzywalam jej do spania:D zeby mu nie bylo przykro, ze olalam;)

      sama musze sie przyznac, ze zdarzylo mi sie kupic 'takie nic' komus:
      np. ozdobna duuuza bombka, recznie malowana - mnie sie podobala,
      dlatego kupilam z mysla ze gust obdarowanego bedzie podobny - chyba
      sie grubo mylilam, bo niedlugo potem dowiedzialam sie, ze bomba
      juz 'nie zyje' - slukla SIE (sama;p) hahaha, ale wybaczam

      inny prezencik, to gliniany mikolaj, z wielka czapa, wktorej miala
      otwory w ksztalcie gwiazdek - taki mikolaj swiecznik - wkladalo sie
      pdgrzewacze do jego glowy i te gwiazdki ladnie swiecily:) - tani ale
      mnie sie spodobal i o dziwo obdarowanemu tez, bo uzywal intensywnie,
      az sie mikolajowi spalily oczy ;)

      wniosek: kazdemu moga sie zdarzyc bledy ;)

      p.s. a on zawsze takie prezenty wymyslne sprawia?:)
      • pluszowa Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 06:02
        > p.s. a on zawsze takie prezenty wymyslne sprawia?:)

        no wlasnie chyba nie.. ;) rok temu dostalam fajny prezent, co prawda nie bylo to
        cos suoer fantazyjnego, ale kuipl mi z dziesiec roznych filmow na DVD albo plyt
        CD i wszystko bylo strzalem w dziesiatke. totalnie nie pamietam, co dostalam na
        urodziny rok temu, ale skoro nie pamietam, to napewno nie byl to niewypal ;)

        ogolnie odkad jestesmy razem, to dostawalam glownie DVD lub CD, fakt, wiem, ze
        ma problem, zeby kupic cos wmyslniejszego, ale zawsze bylam szczeliwa, bo
        dostawalam ukochane filmy ukochanych rezyserow, ukochana muzyke. nie wiem, co mu
        w tym rok do glowy wpadlo...

        ale chyba bardziej jeszcze niz te prezenty zabolalo, jak mi powiedzial, ze moge
        wyrzucic, bo bylo tanie.. :/ ja bym nikomu takiego tekstu nie rzucila...
        no przedziwne to wszystko, serio, zaskoczyl mnie tymi prezentami totalnie...
        • agneszka.g Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 09:35
          Ja od mojego faceta dostawałam zwykle nietrafione prezenty. Np. za małe
          rękawiczki, festyniarską bransoletkę albo jeszcze coś gorszego.
          Jedynym plusem było to, że zwykle jeszcze dostawałam kwiaty, no ale one szybko
          więdną...
          Rękawiczki zgubiłam, a resztę pooddawałam, bo nic mi się nie podobało. Nie to,
          żebym jakaś wybredna była - to po prostu on ma spaczony gust.
          Trafił jedynie kolczykami - są śliczne. Niestety to tylko udany jeden z
          kilkudziesięciu prezentów od niego.
        • princessjobaggy Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 16.12.08, 17:27
          pluszowa napisała:

          >totalnie nie pamietam, co dostalam na
          > urodziny rok temu, ale skoro nie pamietam, to napewno nie byl to
          niewypal ;)

          Typowa 'baba', dobrych rzeczy nie pamietasz, a rozkoszujesz sie
          rozpamietywaniem zlych...

          Powiedz lepiej jakie Ty mu w zyciu trafione prezenty kupowalas.
    • malunia_pl Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 09:39
      A może on chciał żebyś spróbowała obejrzeć inny film, żebyś pograła
      w tą dziecinną gierkę -a nuż ci się spodoba? Sama byś sobie tego
      nigdy nie kupiła, może facet po prostu chciał delikatnie poszerzyć
      Twoje zaineteresowania? ;)
      • alessia27 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 09:47
        Spytaj czy ma rachunki i wymien wszystko
        na cos co sie tobie podoba.
        A na nastepny raz powiedz otwarcie ze czczys
        sobie np. perfumy,bizuteria lub ksiazke niech
        i niech sam wybierze.

        ♥ Macius 10.05.2002
      • wbita_w_jego_cien Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 09:56
        Dlatego ja wole wiedziec co dostane. Niespodzianki nie zawsze sa wypałem :D
    • magmar101 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 10:51
      U mnie w związku sa proste zasady prezentowe. Początkiem listopada
      tworzymy listę życzeń mikołajkowo- świątecznych, wpisujemy tam około
      15-20 rzeczy, które chcielibyśmy dostać + gdzie to można kupić (
      jeśli jest to coś bardzo specyficznego). Zwykle dajemy sobie po 3-4
      rzeczy na mikołajki i na święta z listy życzeń i 1 dodatkowo jako
      niespodzianka. Obydwoje jesteśmy zadowoleni, bo dostajemy, to co
      chcemy i jest jeszcze element zaskoczenia prezentem niespodzianką-
      najczęściej niespodzianka jest drobna i taka bardziej od serca,
      symboliczna. Nawet jak niespodzianka nie trafia nam w 100% w gust,
      to nie ma wielkiego bólu, bo dostało się inne wymarzone rzeczy.
    • premeda Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 12:39
      Ja bym powiedziała prawdę, że te prezenty nie były trafione, że
      jesteś kobietą i chciałabyś dostać coś ładnego itd. Zresztą ja
      kiedyś powiedziałam prawdę? I dostaję teraz na prezenty w moim
      guście biżuterię albo szkatułki na drobiazgi. Teraz zaś szykuje nam
      się prezent praktyczny, który sobie razem wybieramy czyli wiosła
      treningowe :)
      • sniegotka Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 18:11
        Boze, wszyscy tlumacza tego faceta, jakby byl uposledzony i obchodza
        sie z nim jak ze smierdzacym jajkiem (faceci tak maja, zrozum go,
        moze chcial cie rozbawic, chcial bys sie przekonala do gameboya -
        tak to dobre!!!!). Z takiego egoizmu (nazwijmy to po imieniu)
        wyleczy go TYLKO I WYLACZNIE SZCZERA ROZMOWA - o ile wogole. Powiedz
        koniecznie co o tym myslisz, mi sie udalo. Powodzenia.
        • grassant Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 16.12.08, 16:49
          sniegotka napisała:

          > Boze, wszyscy tlumacza tego faceta, jakby byl uposledzony i
          obchodza
          > sie z nim jak ze smierdzacym jajkiem (faceci tak maja, zrozum go,
          > moze chcial cie rozbawic, chcial bys sie przekonala do gameboya -
          > tak to dobre!!!!). Z takiego egoizmu (nazwijmy to po imieniu)
          > wyleczy go TYLKO I WYLACZNIE SZCZERA ROZMOWA - o ile wogole.

          jeśli nie wyleczy? co ważniejsze - facet czy prezenty?
    • 8dusia4 Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 15.12.08, 20:07
      Podkreślasz że jesteś prawie 30-letnia kobietą za poważna na jakąś
      gre), a przejmujesz się nietrafionym prezentem. Trudno, prezent sie
      facetowi nie udał, bo oni do takich rzeczy nie przywiązują wagi, tym
      się różnia od nas kobiet.Nie analizują, nie myślą na pół roku przed
      świętami jakiż by tu prezent sprawić ukochanej,itd..Robią to zwykle
      na ostani moment- i byle że jest:-).Noi facet na pewno nie chodziłby
      skwaszony z powodu nie trafionego prezentu,ani nie szukał
      pocieszenia na forum dyskusyjnym ;-)
      A co do Twojego prezentu, to odłóz go gdeż w kąt, czy do szuflady,
      może zauważy że z tych rzeczy nie korzystasz. A jak wrócisz z domu
      po świętach z (trafionymi:-)) prezentami to wyraźnie je zachwalaj,
      podkreśl że lubisz dostwać takie właśnie prezenty.
      • envi Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 16.12.08, 16:19
        hej z tego opisu rzeczy ktore dostalas to ja bym pomyslala ze
        facetowi po pierwsze nie chcialo sie nic wymyslac (moim zdaniem
        nawet sie nie postaral) a po drugie to nasuwa sie na mysl ze kupil
        po prostu byle co co bylo akurat w przecenie...moze zapytaj go o
        paragony, oddaj ten caly szmelc do sklepu i kup sobie cos fajnego.
        Mi by bylo przykro z tego powodu ze mu sie nie chcialo ewidentnie
        nawet wyslic...w sumie na prezenty sie nie wybrzydza, ale jak
        jestescie ze soba blisko i on Cie zna to nic dziwnego ze zrobilo ci
        sie przykro. mozesz jakos poruszyc ten temat moim zdaniem.
        • envi Re: idiotyczny problem ze swiatecznymi prezentami 16.12.08, 16:22
          no i jak w tym roku mu nie powiesz to za rok dostaniesz wiertarke i
          zestaw gwozdzi :) wiec rzeczywiscie - nie traktuj go jak niektorzy
          radza jak male dziecko co nie rozumie/nie wie co kupic kobiecie na
          prezent tylko pogadaj szczerze....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka