musicxstar
19.09.10, 11:32
Jest to dość poważny problem dlatego proszę o zrozumienie, gdyż jest to dość dla mnie
ważne. Kiedyś spotykałam się z pewnym chłopakiem, Bartkiem. Było nam bardzo dobrze,
ale po pewnym czasie nasz związek zaczął się sypać. On robił mi na złość, a ja jemu. To co
wcześniej "nie pozwalał" mi robić zaczęłam robić, tzn pić piwo, palić papierosy, chodzić na
imprezy i wracać z nich nad ranem. On flirtował z każdą laską na moich oczach, krzyczał
na mnie, pobił się z paroma chłopakami o mnie, zaczął palić znowu i ostro pić. Skończyłam
ten związek bo stał sie on dla mnie strasznie dużym obciążeniem psychicznym.
Dowiedziałam się od jego kumpli, że strasznie się tym załamał mimo iż mi napisał, że jest
mu to obojętne. Później poznałam mojego aktualnego chłopaka, Alana. Jest mi z nim na
prawdę dobrze i czuję do niego coś wspaniałego. Alanowi przeszkadza jedynie fakt, że
byłam z Bartkiem i wciąż coś do niego tam czuję. Wczoraj dostałam długą wiadomość od
Bartka, w której to napisał, że wciąż mnie kocha i nie potrafi o mnie zapomnieć. Nalegał też
na spotkanie bo chciał mi wszystko wyjaśnic, więc w tajemnicy przed Alanem poszłam na
nie. Bartek mi tyle powiedział, że przez cały czas miałam w oczach świeczki. Na koniec
chciał mnie pocałować, ale się odsunęłam, jednak.. uczucie do niego wróciło. Cały wieczór
płakałam, nie wiedząc nawet czemu. Dzisiaj wpadł do mnie Alan i domyślił się, że chodzi o
Bartka. Strasznie się wkurzył kiedy mu powiedziałam, że się z nim spotkałam. Powiedział,
że nie daruje mu tego i wybiegł ode mnie. Teraz nie odbiera telefonu ani on ani Bartek.
Poszłam do domu Alana, ale jego mama powiedziała, że nie widziała go od ponad 2
godzin, a u Bartka jego siostra powiedziała, że gdzieś poszedł. Szukałam ich trochę, ale
nigdzie ich nie było. Boję się strasznie o nich, ale nikt nie wie gdzie poszli. Teraz dostałam
smsa od Alana " Kocham Cię, ale dłużej tak być nie może. Tracę Cię, a tego nie mogę
znieść. Przepraszam kochanie, ale nie potrafię tak dłużej. Muszę odpocząć, przemyśleć
parę spraw. Odezwę się za parę dni, cześć. " . Nie wiem co się wydarzyło bo nie odpisuje
mi ani on ani Bartek. Nie wiem co mam robić...