Dodaj do ulubionych

Miejskie środki lokomocji

IP: 217.153.15.* 05.11.03, 16:23
Od jakiegoś czasu drażni mnie bezmyślność ludzi tłoczących się przy wejściach
do pojazdów, podczas gdy w środku pojazd zieje pustką. Człowiek, który pędzi
za np. tramwajem niejednokrotnie nie ma szans na wejście, gdyż ma wrażenie,
że pojazd jest już tak zatłoczony, że nie ma szans. Tymczasem gdy pojazd
odjeżdża, człowiek odkrywa, że w środku jest jeszcze sporo miejsca i
natenczas trafia go... Tymże sposobem i mnie udało się nie raz i nie dwa nie
wejść do środka. Dlaczego ludzie nie myślą? Czy tak jest tylko w Warszawie?
Czy i was to denerwuje?
Obserwuj wątek
    • Gość: mala w Kraku jak jest scisk przy wejsciu IP: 81.21.197.* 05.11.03, 16:28
      to w srodku tez sie obrocic nawet do kasownika nie da
      ale najbardziej mnie wk...wiaja ludzie ktorzy zamiast pozwolic wysiasc, zeby sie
      miejsce w srodku zrobilo, to pchaja sie na chama do autobusu czy tramwaju...
      to mnie nie tylko denerwuje, ale nie rozumiem jaka dziwna logika prowadzi do
      takiego postepowania
      • Gość: Ela Re: w Kraku jak jest scisk przy wejsciu IP: 217.153.15.* 05.11.03, 16:35
        No właśnie, nie mówiąc już o tych wszystkich nierozgarniętych babach i
        facetach, którzy nie tylko depczą po stopach, wbijają łokcie w innych, ale
        jeszcze w dodatku cuchną...:(((
        • diab.lica Re: w Kraku jak jest scisk przy wejsciu 06.11.03, 11:42
          Gość portalu: Ela napisał(a):

          > No właśnie, nie mówiąc już o tych wszystkich nierozgarniętych babach i
          > facetach, którzy nie tylko depczą po stopach, wbijają łokcie w innych, ale
          > jeszcze w dodatku cuchną...:(((

          albo nie trzymaja raczek grzecznie przy sobie tylko wykorzystuja tlok zeby
          sobie pomacac...
          znowu watek "autobusowy".
    • pajdeczka Trzeba pchać się na chama 06.11.03, 11:23
      Sprawdzona metoda. Osobiście zrobiłam sobie specjalny szpikulec (igła sodazona
      na kawałku drewienka), którym dźgam stojących w drzwiach.

      Gość portalu: Ela napisał(a):

      > Od jakiegoś czasu drażni mnie bezmyślność ludzi tłoczących się przy wejściach
      > do pojazdów, podczas gdy w środku pojazd zieje pustką. Człowiek, który pędzi
      > za np. tramwajem niejednokrotnie nie ma szans na wejście, gdyż ma wrażenie,
      > że pojazd jest już tak zatłoczony, że nie ma szans. Tymczasem gdy pojazd
      > odjeżdża, człowiek odkrywa, że w środku jest jeszcze sporo miejsca i
      > natenczas trafia go... Tymże sposobem i mnie udało się nie raz i nie dwa nie
      > wejść do środka. Dlaczego ludzie nie myślą? Czy tak jest tylko w Warszawie?
      > Czy i was to denerwuje?
      • fitit Re: Trzeba pchać się na chama 06.11.03, 11:36
        Najlepsza metoda to unikać ZKM.
        • Gość: Ela Re: Trzeba pchać się na chama IP: 217.153.15.* 06.11.03, 11:38
          Gorzej, gdy do dyspozycji ma się tylko to...
          • fitit Re: Trzeba pchać się na chama 06.11.03, 11:43
            Gość portalu: Ela napisał(a):

            > Gorzej, gdy do dyspozycji ma się tylko to...



            > Dobrze policz ? I co ? Wychodzi, że samochód to oszczędność !!!
            • Gość: Ela Re: Trzeba pchać się na chama IP: 217.153.15.* 06.11.03, 11:52
              Eee... Umiem liczyć, ale coś mi się nie zgadza, tzn. na zakup samochodu mnie
              nie stać.
              Poza tym, korki w Wwie dotyczą wszystkich.
              • fitit Re: Trzeba pchać się na chama 06.11.03, 12:04
                Gość portalu: Ela napisał(a):

                > Eee... Umiem liczyć, ale coś mi się nie zgadza, tzn. na zakup samochodu mnie
                > nie stać.
                > Poza tym, korki w Wwie dotyczą wszystkich.


                > To oczywiste, że nie kupuje się samochodu aby pojechać 10km.
                • Gość: Ela Re: Trzeba pchać się na chama IP: 217.153.15.* 06.11.03, 12:10
                  A jeśli tych km jest ze 20 a nikt znajomy nie jedzie po tzw "drodze"?
                  • fitit Re: Trzeba pchać się na chama 06.11.03, 12:14
                    Gość portalu: Ela napisał(a):

                    > A jeśli tych km jest ze 20 a nikt znajomy nie jedzie po tzw "drodze"?


                    > to pozostaje walka z innymi chętnymi do posadzenia dupska na fotelu !
    • muszek0 bierzcie przykład z chin 06.11.03, 12:23
      w chinach drużyna obsługująca komunikacje miejską składa się z kierowcy
      i 'kijowego'. kierowca jak wiadomo ma za zadanie kierowanie pojazdem, natomiast
      ważną, o ile nie ważniejszą funkcję, ma kijowy. na przystanku wysiada on z
      autobusu z olbrzymim kijem zakończonym częścią pchalną i upycha, czy jak kto
      woli ubija pasażerów w jedną monolityczną masę. gdy skończy czynności
      załadunkowe daje sygnał kierowcy, ten zamyka drzwi. kijowy wchodzi innymi
      drzwiami i wesoły autobus rusza w trasę. na następnym przystanku autobus
      zatrzymuje się, kierowca otwiera drzwi, ale ludzie nie wysiadają od razu.
      konsystencja masy w srodku jest trwała i dopiero po ok. trzech sekundach ta
      masa rozkurcza się z dużą energią. ma się wtedy wrażenie, że bok autobusu to
      olbrzymia zapora wodna, a drzwi to uszkodzone miejsca gdzie napór wody z
      potężną siłą wydostaje się na zewnątrz. po ok. kilkunastu minutach systuacja
      stabilizuje się. praw fizyki nie da się oszukać; ciśnienie wyrównało się. w
      autobusie jest w miarę luźno, ale i na zewnątrz czeka tłum ludzi, ale juz
      wymieszany, 'starzy' pasażerowie porwani przez nurt kończących podróż stoją na
      zewnątrz z 'nowymi'. zarówno jedni i drudzy mają niczym nie skarzoną nadzieję,
      że wejdą do środka. i nie ma sie czemu dziwić, bo za nimi ustawił się
      juz 'kijowy' i rozpoczął mozolną pracę ubijania.
      na koniec mała dygresyjka. stwierdzenie, że chinczycy mają skosne oczy, bo
      podpierają sie rękami przy stole i mówią : 'znowu ryż', jest nie za bardzo
      prawdziwe. prawdziwe jest natomiast to, że stojący na przystanku chińczyk,
      łapie się obiema rękami za głowę i mruczy pod nosem: 'o kurcze blade, znowu nie
      będzie miejsca siedzącego'.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka