smooooth
02.01.09, 18:30
Z chłopakiem jestem od roku, niedawno zaczęlismy współżyć, on jest moim
pierwszym facetem "w łóżku", jakiś czas temu powiedział mi: wiesz Kochanie co
lubię z seksu najbardziej? To, że mogę sie tak do Ciebie mocno przytulić, że
leżymy sobie tak razem...nasza bliskość...nie pamiętam czy dokładnie tych słów
uzył, ale sens wypowiedzi jest zachowany
Moje pytanie brzmi: czy to jest tak, że nie ma przyjemności z bycia ze mną?nie
satysfakcjonuje Go sam seks, a nie powie mi wprost? czy to wyznanie było
szczere tylko może niefortunnie to ujął...tak, że pomyslałam, że jedyna
przyjemnosc jaką ma to ta bliskość. wiem ze dziwnie jest pytac obce osoby o
człowieka którego tez nie znają, ale nie miałam odwagi zapytac Go wprost...a
może ja źle to zinterpretowałam...