04.01.09, 03:24
Jest środek nocy, a ja z nerwow nie moge spac. Rozstaje sie z
narzeczonym i tak strasznie mi żal, ze nie ułożyło sie, tak jak
myslalam, ze bedzie. Gdybym tylko mogla cofnac czas, tak wiele
zmienilabym.. Nie moge pozbierac sie..
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Re: rozstanie 04.01.09, 03:27
      Możesz wyciągnąć naukę na przyszłość. Jeśli widzisz swoje wady -
      masz okazję nad sobą popracować. Jeśli widzisz jego wady - nie będą
      już cię denerwować.
    • varna771 Re: rozstanie 04.01.09, 03:35
      kleopatra78 napisała:

      > Jest środek nocy, a ja z nerwow nie moge spac. Rozstaje sie z
      > narzeczonym i tak strasznie mi żal, ze nie ułożyło sie, tak jak
      > myslalam, ze bedzie. Gdybym tylko mogla cofnac czas, tak wiele
      > zmienilabym.. Nie moge pozbierac sie..
      nerwy sa najgorsze w klatce piersiowej boli, bezsenność... skądś to
      znam, trzeba odchorowac swoje, mi zajęło jakies 2 lata. Pozdrawiam!!
    • kleopatra78 Re: rozstanie 04.01.09, 03:37
      Zawsze to bedzie jakies doswiadczenie, jednak tak fatalnie czuje sie
      teraz, chyba nigdy nie było mi tak smutno. Razem 3 lata i teraz
      koniec.
      Juz tak chcialabym, zeby byl maj, czerwiec, sierpien, bo wtedy juz
      troche czasu uplyneloby.
      • datelek Re: rozstanie 04.01.09, 23:53
        przechodzę dokładnie to samo... i jest strasznie;/ nie chce się żyć.
        wiem jak boli.. a może możecie to jeszcze cofnąć? naprawić błędy? ja
        jeszcze się staram... chociaż chyba to już nie ma sensu, nadzieja
        umiera ostatnia..
        • mruff Re: rozstanie 05.01.09, 09:49
          pierwsze 2 tyogdnie to takie bagno :/

          potem jest tylko lepiej

          PS.Może wrócicie do siebie za jakiś czas. Życie i ludzie są
          nieprzewidywalni.
          • raffocus Re: rozstanie 05.01.09, 09:54
            To poco było się rozstawać! Ja was baby nie rozumiem, moja rozstała
            się ze mną po 6 latach, nawet mi powodu rozstania nie powiedziała,
            tylko dzwoni do mnie, płacze i przeprasza, ale nie potrafi inaczej!
            Co jest do cholery!
            • idasierpniowa28 Re: rozstanie 05.01.09, 09:59
              raffocus napisał:
              >moja rozstała
              się ze mną po 6 latach, nawet mi powodu rozstania nie powiedziała,
              tylko dzwoni do mnie, płacze i przeprasza, ale nie potrafi inaczej!
              Co jest do cholery!

              Pewnie ma innego.
              • raffocus Re: rozstanie 05.01.09, 10:22
                Jak ma innego to jest z niej niezła suk...!
                Ale myślę, że raczej nie ma. Twierdzi, że nie wierzy, że do końca
                zycia będziemy razem, bo nie ma do mnie zaufania, bo myśli, że ja
                zdradzam na każdym kroku. Zonk!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka