siwy888
21.01.02, 08:19
Co sądzicie Panie o mojej sytuacji: moja żona nie może się ze mną kochać z
powodu bardzo poważnych komplikacji porodowych (tzw. trwała dysfunkcja dróg
rodnych, rzecz rzadka, ale niestety się zdarza...).
Ja jestem normalnym,zdrowym facetem, mam swoje potrzeby seksualne, i dlatego
oboje przeżywamy prawdziwy dramat. Oboje chcemy się kochać, tyle, że moja
partnerka nie może, a ja... nie chcę korzystać z usług prostytutek, natomiast
od czasu do czasu miewam zbliżenia z moimi koleżankami.
Ciekawe, czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim, bo ja osobiście mam problemy
moralne, ale fizjologia jest nieubłagana, nie wyobrażam sobie całkowitej
abstynencji...
Podkreślam, że nadal istnieje więź uczuciowa pomiędzy nami, natomiast seks
pozamałżeński jest dla mnie koniecznością, a nie fanaberią i poszukiwaniem
wrażeń, przygód itp.
Co sądzicie, drogie Panie o mojej sytuacji? czy potępiacie?