malvia
07.01.09, 12:28
i to jest już problem nie tylko mój, ale całej naszej rodziny
powiększonej o moje dziecko i rodziców mojego narzeczonego. mama
wróciła po 7 latach z usa, no i się zaczęło. kiedy poznała
przyszłych teściów opowiedziała całe swoje życie z wątkami
miłosnymi, ciążowymi, jak to czekała na syna,ale ma tylko córki, jak
czekała na okres kiedy już była w ciąży z najmłodszą córką. problem
pojawia się kiedy do mojego domu przychodzą znajomi,rodzina od
strony narzeczonego. wczoraj przy mojej koleżance opowiadała jak to
30 lat temu ktoś prawie ją zgwałcił!! mnie o tym nie opowiedziała
nigdy, a tu nalge przy mojej znajomej bez żadnej przyczyny bez
kontekstu taki tekst! może podpowiecie mi jak jej powiedzieć że tak
nie można, ludzi to nie interesuje i dają temu wyraz. mi jest głupio
a czasem nawet wstyd. na misato z nią boję się iść, bo tam ma
większe "pole" do popisu...