Dodaj do ulubionych

Chłop chłopu lezie w szkode.

07.11.03, 14:01
Wczoraj moich dwoch kolegow -bylo nie bylo kulturalnych ludzi- dalo sobie po
mordzie, poniewaz jeden z nich przespal sie z zona drugiego:))Mowie powaznie.
I teraz tak sie zastanawiam co ja bym zrobil na miejscu tego z rogami. Dac w
morde temu kasztanowi co sie podlaczyl do zony, czy tylko samej zonie? Z
jednej strony to atawizm, i facet zawsze bedzie dazyl do podtrzymana gatunku,
a z drugiej to jednak duze swinstwo:))). Wiec koledze sie w morde slusznie
nalezalo. Ale moim zdaniem jednak zonie bardziej (w morde to tylko
przenosnia , bo kobiety bym nie uderzyl). Przeciez to ona na to pozwolila, no
nie? Jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: Chłop chłopu lezie w szkode. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 14:10
      Wiesz jak jest: jak suka nie da to pies nie weźmie. generalnie jestem za tym
      żeby babie dać po pysku (chociażem kobietą). Ale moze dobrze byłoby zastanowić
      sie nad tym co ją pchnęło do zdrady. Kobieta zdradza jak w małżeństwie jest
      fatalnie, moim zdaniem zdrada dla kobiety to ostateczność i wołanie o pomoc.
      • a-ndrzej Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 14:20
        Nie ma co szukac drugiego dna. Kobicie nie brakuje ptasiego mleka, sa bardzo
        zamozni. Wiem ze nie to masz na mysli, tylko sfere uczuc. Wyjasniam wiec ze maz
        to taki facet do rany przyluz. Kocha ja bardzo, jest eleganckim ,zadbanym
        facetem, i w zasadzie nie widzi za nia swiata. Ona sama nie potrafila sensownie
        niczego wytlumaczyc. Mysle ze po prostu chciala sobie sprobowac jak to jest na
        boku:)
        Ot tak, z nudow.
    • capa_negra Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 14:11
      Należało się i jej i jemu.
      Dwie bliskie mu osoby zona i przyjaciel wykręciły mu taki numer.
      Podejrzewam, ze inaczej co nie znaczy łatwiej zniósł by zdrade zony gdyby to
      było z obcym facetem.
      Mówi sie , ze ptak nie sra we własne gniazdo ..jemu nasrały dwa.
      I komu wierzyć szkoro nie mozna juz ani zonie ani przyjacielowi??
    • fitit Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 14:22
      To co oni nie wiedzą, że nie ważne kto z kim śpi byle się wyspać ?
    • kriss_de_valnor Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 14:28
      a-ndrzej napisał:

      >Przeciez to ona na to pozwolila, no nie? Jak myslicie?

      Masz rację. Facet był tylko narzędziem jej rozochoconej waginy. Wiadomo, że IQ mężczyzn
      oscyluje w granicach jąder, także... darowałabym męskiej pluskwie i rozmówiła się z żoną...

      ;PPP
    • pajdeczka Prawdziwi dżentelmeni z nich 07.11.03, 14:50
      Kiedyś się strzelali o kobietę, a obecnie jest modne mordobicie. Może ten
      zdradzony też czuł się winny tej sytuacji i rozumiał żonę?
      • a-ndrzej Re: Prawdziwi dżentelmeni z nich 07.11.03, 14:59
        Nie widzialem u niego poczucia winy, nawet nie potrafil wymyslec zadnego
        powodu. Co do dzentelmenow pragne wyjasnic ze tez sie za takiego uwazam, a mimo
        wszystko sa sytuacje w ktorych mam chec obic komus morde. Z calym szacunkiem
        Pajdeczko, ale niektore Twoje posty tez nie licuja z obrazem damy, momo
        wszystko nie mam watpliwosci ze nia jestes. Wiesz jak jest, czasami emocje
        biora gore:)).
        • pajdeczka Re: Prawdziwi dżentelmeni z nich 07.11.03, 15:03
          a-ndrzej napisał:

          > Nie widzialem u niego poczucia winy, nawet nie potrafil wymyslec zadnego
          > powodu.

          Może jego poczucie winy leży spokojnie w rozporku? Z takich intymnych problemów
          nawet kumplom niektórzy się nie opowiadają.

          Z calym szacunkiem Pajdeczko, ale niektore Twoje posty tez nie licuja z
          obrazem damy, momo wszystko nie mam watpliwosci ze nia jestes. Wiesz jak jest,
          czasami emocje > biora gore:)).


          Przecież ja nie mam do nich o nic pretensji! A damy to wyginęly wraz z
          nadejściem komunizmu. I dzięki Bogu!
          • a-ndrzej Re: Prawdziwi dżentelmeni z nich 07.11.03, 15:11
            > Przecież ja nie mam do nich o nic pretensji! A damy to wyginęly wraz z
            > nadejściem komunizmu. I dzięki Bogu!
            Na szzcescie nie wszystkie. Poza tym w moim znaczeniu dama nie ma pejoratywnego
            zabarwienia. Skoro chcesz zeby istnieli dzentelmeni to musza byc i damy.
            Nie znajduje pokrewienstwa miedzy damami i komunizmem. Smiem nawet twierdzic ze
            damom bylo wtedy trudniej. Oczywiscie uwage biore sobie do serca, i nigdy
            wiecej skoro takie masz zyczenie nie uzyje slowa dama w stosunku do Ciebie
            • charlie_x Re: Prawdziwi dżentelmeni z nich 07.11.03, 15:16
              ....damy,... a huzary...braly jak bylo co..8))
            • pajdeczka Re: Prawdziwi dżentelmeni z nich 07.11.03, 15:17
              a-ndrzej napisał:

              > > Przecież ja nie mam do nich o nic pretensji! A damy to wyginęly wraz z
              > > nadejściem komunizmu. I dzięki Bogu!
              > Na szzcescie nie wszystkie. Poza tym w moim znaczeniu dama nie ma
              pejoratywnego
              >
              > zabarwienia. Skoro chcesz zeby istnieli dzentelmeni to musza byc i damy.
              > Nie znajduje pokrewienstwa miedzy damami i komunizmem. Smiem nawet twierdzic
              ze
              >
              > damom bylo wtedy trudniej. Oczywiscie uwage biore sobie do serca, i nigdy
              > wiecej skoro takie masz zyczenie nie uzyje slowa dama w stosunku do Ciebie


              Ale ja nic nie napisałam, że chcę żeby byli dżentelmeni, porównałam ich
              zachowanie do dżenetlemnów sprzed lat, nic więcej.
              Obecnie istnieją mężczyźni dobrze i źle wychowani. I to tyle w temacie
              dźentelmen. No i tacy, ktorym się wydaje, że są dżentelmenami. To samo tyczy
              się dam.
              • a-ndrzej Re: Prawdziwi dżentelmeni z nich 07.11.03, 15:25

                > Ale ja nic nie napisałam, że chcę żeby byli dżentelmeni, porównałam ich
                > zachowanie do dżenetlemnów sprzed lat, nic więcej.
                > Obecnie istnieją mężczyźni dobrze i źle wychowani. I to tyle w temacie
                > dźentelmen. No i tacy, ktorym się wydaje, że są dżentelmenami. To samo tyczy
                > się dam.
                Smutny musi byc swiat ktory Cie otacza.
                Zyje w srodowisku gdzie jest sporo dam i dzentelmenow, czego i Tobie zycze.
                A moze ja czegos nie rozumiem. Czy kiedys dzentelmeni to nie byli wlasnie
                dobrze wychowani faceci? A moze dzentelmen to facet ktory nosi koszule z
                zabotem, dlatego juz ich nie ma? Wyjasnij mi prosze roznice, miedzy
                dzentelmenem a kulturalnym facetem.
      • aguszak Re: Prawdziwi dżentelmeni z nich 07.11.03, 15:19
        pajdeczka napisała:

        > Kiedyś się strzelali o kobietę, a obecnie jest modne mordobicie. Może ten
        > zdradzony też czuł się winny tej sytuacji i rozumiał żonę?

        A co? Mieli śmiercionośne sms'y do siebie wysłać?
        ;)
        • anahella Re: Prawdziwi dżentelmeni z nich 08.11.03, 21:35
          aguszak napisała:

          > A co? Mieli śmiercionośne sms'y do siebie wysłać?

          albo zatrute e-maile:)))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • p.ilona1 Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 14:57
      hej,
      Zdecydowanie wina kobiety !
      Mozliwe że znudziła się jej i chciała sobie urozmaicic zycie, ale z
      najbliższzym przyjecielem... brak słów :)
      • a-ndrzej Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 15:00
        To byl jego przyjaciel nie jej, choc to pewnie niczego nie tlumaczy:))
        • wcalenietakimaly Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 15:02
          Jestem z toba a-ndrzeju, daj w morde koledze, a co do inwencji w biciu zony to
          zostawiam juz tobie. Acha i pamietaj, reki sobie nie uszkodz.
          kaziu
          • a-ndrzej Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 15:13
            Dzieki wcalenietakimaly, ale na szczescie nie o mnie chodzi:)) Jakbym to byl
            ja, nie siedzialbym dzisiaj przed komputerem. Albo bym pil, albo bylbym juz
            zatrzymany na 48h:)
    • Gość: kohol Re: Chłop chłopu lezie w szkode. IP: *.crowley.pl 07.11.03, 15:16
      a-ndrzej napisał:

      > Wiec koledze sie w morde slusznie
      > nalezalo. Ale moim zdaniem jednak zonie bardziej (w morde to tylko
      > przenosnia , bo kobiety bym nie uderzyl). Przeciez to ona na to pozwolila, no
      > nie? Jak myslicie?

      Wiesz, moim zdaniem albo oboje, albo żadne z nich. Do tanga trzeba dwojga.
      • a-ndrzej Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 15:19
        Niby tak, ale jak tak pomysle to wieksze pretensje ja na jego miejscu mialbym
        do zony. W koncu kolega nic mu nie obiecywal ze bedzie wierny, a zona pewnie
        tak:))
        • Gość: kohol Re: Chłop chłopu lezie w szkode. IP: *.crowley.pl 07.11.03, 15:45
          Ja bym to trochę równoważyła przez to, że to ona się zgodziła, więc to on
          wyszedł z inicjatywą :) Zreszta on chyba wiedział, że ona mężatka, nie?
          :)
          To są ludzkie sprawy, nie mnie osądzać...
          • a-ndrzej Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 15:48
            Nie wiem jaki byl poczatek. Moze to ona nie dosc ze sie zgodzila, to jeszcze
            wyszla z inicjatywa:))
            Najlepiej wiesz jakie potrafia byc kobiety:))Moze go brutalnie wykorzystala po
            prostu.
            • Gość: kohol Re: Chłop chłopu lezie w szkode. IP: *.crowley.pl 07.11.03, 15:54
              a-ndrzej napisał:

              > Moze go brutalnie wykorzystala po
              > prostu.

              :D
    • default Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 15:59
      Facet zachował się jak prawdziwy samiec. Może to faktycznie atawizm, taki
      odwieczny zwierzęcy odruch obrony swojej samicy. Dopiero potem przychodzi
      ludzkie zastanawianie się i rozstrząsanie winy, przyczyny itd.
      Mam dwie suki i psa, który oczywiście uważa je za swoje żony. Kiedy obcy pies
      dobiera się do którejś z nich, to przecież nie rzuca się z zębami na sukę tylko
      na tamtego psa!
      • a-ndrzej Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 16:28
        default napisała:

        .
        > Mam dwie suki i psa, który oczywiście uważa je za swoje żony. Kiedy obcy pies
        > dobiera się do którejś z nich, to przecież nie rzuca się z zębami na sukę
        tylko
        >
        > na tamtego psa!
        I niech to kynologiczne spojrzenie posłuzy nam jako puenta:)))
    • matrek Re: Chłop chłopu lezie w szkode. 07.11.03, 16:49
      Facetowi w morde jak najbardziej, bo atawizm atawizmem, ale po mordzie to tez
      atawizm :) Za wszystkie przyjemności - zwłaszcza zaś z moją własną babą -
      trzeba płacić :) Poźniej możemy byc nawet przyjaciółmi :)

      Co do niej, to juz bardziej skomplikowana sprawa. Po czymś takim, nie ma juz
      raczej mowy o przyjaźni z nia.
      • Gość: Triss Merigold Re: Chłop chłopu lezie w szkode. IP: *.acn.waw.pl 07.11.03, 17:26
        Przychylam się do zdania Matreka. Panowie dali sobie po razie i potem mogą się
        nawet towarzysko znosić (wyjaśnili i nie będą roztrząsać "a co", "a dlaczego mi
        to zrobiłeś"). Co do kobiety to mąż ma większy dylemat, musi sobie odpowiedzieć
        na pytanie "czy w ogóle chce słyszeć od niej jakieś wyjaśnienia i po co".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka