a-ndrzej
07.11.03, 14:01
Wczoraj moich dwoch kolegow -bylo nie bylo kulturalnych ludzi- dalo sobie po
mordzie, poniewaz jeden z nich przespal sie z zona drugiego:))Mowie powaznie.
I teraz tak sie zastanawiam co ja bym zrobil na miejscu tego z rogami. Dac w
morde temu kasztanowi co sie podlaczyl do zony, czy tylko samej zonie? Z
jednej strony to atawizm, i facet zawsze bedzie dazyl do podtrzymana gatunku,
a z drugiej to jednak duze swinstwo:))). Wiec koledze sie w morde slusznie
nalezalo. Ale moim zdaniem jednak zonie bardziej (w morde to tylko
przenosnia , bo kobiety bym nie uderzyl). Przeciez to ona na to pozwolila, no
nie? Jak myslicie?