Dodaj do ulubionych

WOLNE ZWIĄZKI...!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 23:29
Jakie jest Wasze zdanie o wolnych zwiazkach,jakie widzicie zagrozenia i dobre
strony takiej formy zycia?Pozdrawiam!


Obserwuj wątek
    • Gość: Klara Re: WOLNE ZWIĄZKI...!!! IP: *.pl 08.11.03, 00:00
      Nie mogłabym żyć w wolnym związku, nie pochwalam ich, są dla mnie obrzydliwe.
      Jednak jeśli dwoje ludzi o podobnych upodobaniach spotka się i im taka forma
      związku nie przeszkadza, to niech w nim się "spełniają" . Wiem jedno, lepiej
      już zyć w takim związku właśnie, gdzie reguły są ustalone i wszytsko jest
      jasne, niż, aby jedna ze stron zdradzała drugą i ją okłmywała i krzywdziła..
      • Gość: Linn Re: WOLNE ZWIĄZKI...!!! IP: *.dialup.tiscali.it 08.11.03, 11:50
        Co w tym obrzydliwego? Co do scisle okreslonych regul, malzenstwo powinno byc
        rajem na ziemi.
        • wawerka_vel_wawerka Rajem jest tylko inaczej... 08.11.03, 12:55
          jw.:)
      • Gość: bartek Re: Malzenstwo tez jest wonym wziazkiem IP: *.vf.shawcable.net 08.11.03, 12:13
        Zwiazek dwojga ludzi zawsz jest wonym zwiazkiem bowiem nie ma takij sily zeby
        na sile utrzymac dwoje ludzi razem.Malzenstwo jako dobrowolny zwiazek pociaga
        za soba konsekwencje prawne i jesli sie rozpada strona ktora lepiej zarabia
        dostaje w dupe bo musi utrzymywac ex malzonka i placic alimenty.Czy chodzi ci
        moze o zabezpieczenie finansowe? i dlatego brzydisz sie wolnym zwiazkiem.?
        To bardzo szlachetna postawa.
    • ada296 jestem na "tak" 08.11.03, 12:26
      jeśli chodzi o wolne związki
      1) żoną już byłam
      2) jestem niezależna finansowo
      3) jestem w takim związku
      4) nie mieszkamy razem
      5) jestem wielbiona na okrągło
      6) nie znudzimy się sobą tak szybko
      pozdrawiam
      • Gość: dolores Re: jestem na 'tak' IP: *.pl / 10.0.15.* 08.11.03, 13:37
        popieram oprocz jednego detalu: nie mieszkamy razem. to jak to wyglada w
        praktyce?? umawiacie sie na randki i raz ty spisz u niego a raz on u ciebie??
        jak dla mnie to bez sensu. nie musze i nie chce formalizowania mojego zwiazku
        ale jestem za stara na chodzenie na randki ;) chce widziec faceta w roznych
        sytuacja takze codziennych i wiedziec czy mnie wkurza czy tez warto ta
        znajomosc ciagnac. bo jezeli sprawdza sie tylko w czasie romantycznych kolacji
        czy wspolnych krotkich wakacji a poza tym jest leniwcem balaganiarzem macho i
        wiele innych to ja podziekuje za taka znajomosc. nie widze innej mozliwosci aby
        poznac kogos naprawde dobrze jak tylko z nim zamieszkac.
        • kociamama Re: jestem na 'tak' 08.11.03, 13:45
          A ja uwielbiam mojego leniwca balaganiarza (ale nie macho), sama jestem leniwa
          balaganiara, Z reszta on jest mniejszy balaganiarz niz ja. No i zwiazek wolny.

          Pozdrawiam,
          Kociamama.
    • tralalumpek Re: WOLNE ZWIĄZKI...!!! 08.11.03, 13:52
      Gość portalu: Nutka napisał(a):

      > Jakie jest Wasze zdanie o wolnych zwiazkach,jakie widzicie zagrozenia i
      dobre strony takiej formy zycia?Pozdrawiam!
      >
      >

      wedlug mnie lepiej jezeli dwoje ludzi zyje sobie w wolnym zwiazku wedlug
      zdrowych zasad niz zyja jako malzenswto, zapedzone pod wspolny dach slubem a
      tak napradwe kazdy zyje swoim zyciem i zyja obok siebie
      sam slub niczego nie zapewnia, ani szczescia w milosci ani dozywocia przy boku
      partnera
      czesto kobietom wydaje sie ze malzenswto zapeni im lepszy status ten
      towarzyski i ten materialny, tylko szkoda troche kiedy ta mydlana banka peka
    • Gość: Klara Re: WOLNE ZWIĄZKI...!!! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 08.11.03, 14:03
      Oki..pomyłka...pod określeniem wolny związek u mnie widnieje związek dwojga
      ludzi, ktorzy dają sobie wolną rekę na skoki w bok, romanse itd.. A życie
      razem ze swoim ikochanym , bez śluby nie jest wcale dla mnei obrzydliwe, wręćz
      przeciwnie, myślę, że taka rzecz jest bardzo dobrym sprawdzeniem się dwojaga
      ludzi, ktorzy zamierzają się kiedyś porać, lub ludzi, którym ślub wcale do
      szcześcia nei jest potrzebny..
    • Gość: Marcin Re: WOLNE ZWIĄZKI... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 14:04
      były dawno temu, znaczy się zawodowe :)
    • Gość: lola Re:a co znaczy- wolny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 14:06
    • kitus_kotus Re: WOLNE ZWIĄZKI...!!! 08.11.03, 14:11
      a ciekawe co przedmowcy sadza o tych "luzniejszyh" wolnych zwiazkach. ja
      zgadadzam sie z nutka. nie wyobrazam sobie zwiazku bez wylacznosci. i nie
      mowcie ze chcac miec faceta na wylacznosc traktuje go jak wlasnosc. tak to
      jest ze jak nam na kims zalezy to myslimy o nim "moj". chyba ze ktos nie iwaze
      sie uczuciowo i zaley mu tylko na seksie. jesli druga strona sie zgadza -
      niech sobie tak zyja (mnie nic do tego). ale nadal jest to niemoralne.
      • Gość: Triss Merigold Re: WOLNE ZWIĄZKI...!!! IP: *.acn.waw.pl 08.11.03, 17:42
        Wolny związek to oksymoron. Albo wolny - i wówczas to układ, luźna relacja,
        umowa na chodzenie do łóżka; albo związek - z uczuciami, zobowiązaniami i
        wyłącznością.
        • Gość: renia Re: WOLNE ZWIĄZKI...!!! IP: *.ath.spark.net.gr 08.11.03, 18:17
          Alez Ty Triss jestes niemozliwa, no nie moge. W zyciu tez sie tak wszystkiego
          czepiasz? Wspolczuje ludziom, ktorzy musza z Toba wytrzymywac. I dla jasnosci -
          jestes madra kobieta, szanuje Cie i w ogole, ale to poprawianie innych to nie
          do wytrzymania jest. U kazdego, u Ciebie z pewnoscia tez, mozna znależć jakas
          niedokladnie sformulowana mysl, zle uzyte slowo, nieprecyzyjne srodki wyrazu.
          wymadrzanie sie jednak jest okropne.
          • Gość: Ola Re: WOLNE ZWIĄZKI...!!! IP: *.infinity.waw.pl 08.11.03, 18:43
            Ja nie jestem strzorzona dla wolnego zwiazku.Owszem, fajnie mieszkac razem,
            ale po to zeby sie poznac i stwierdzic, ze mezczyzna sie nadaje na towarzysza
            zycia, czy tez nie. Jesli komus odpowiada wolny zwiazek, to przeciez moze w
            nim zyc, ja nie moge.Wole wyjsc zamaz i starac sie zeby to malzenstwo trwalo
            do konca zycia, starac sie zeby kazdy dzien byl wyjatkowy.Moc powiedziec "moj
            kochany maz" i zeby tak bylo zawsze.Jak ktos woli "wolny" zwiazek, to nikt mu
            nie przeszkodzi, tylko ze taki zwiazek, to tak naprawde nie jest "wolny",
            jesli osobe ktore w nim zyja sa wierni, lojalni, szanuja siebie nawzajem,
            kochaja sie. To jest po prostu zwiazek bez slubu, ale jest na tych samych
            zasadach, co malzenstwo.Dla mnie wolny zwiazek, jest zwiazek dla seksu, bez
            zobowiazan, ale ja sa jakies zobowiazania, nawet slowne, to juz nie
            jest "wolny" zwiazek. Mozecie sie ze mna nie zgodzic, to jest tylko moje
            zdanie.Pozdrawiam wszystkich i szczerze zycze szczescia.
          • Gość: Triss Merigold Re: WOLNE ZWIĄZKI...!!! IP: *.acn.waw.pl 08.11.03, 20:07
            Reniu nie czepiam się znaczenia słów, nie w tym przypadku. Było pytanie o
            związki luźniejsze (nie konkubinaty) i wydaje mi się, że kiedy w grę wchodzą
            uczucia, zaangażowanie emocjonalne przynajmniej jedna osoba chce mieć
            wyłączność uczuciową i seksualną na partnera. Jeśli mężczyzna mówi "wolny
            związek" to tak jakby chciał mieć ciastko (dziewczynę na stałe do łóżka i nie
            tylko) i zjeść ciastko (w razie czego sypiać z innymi bez wyrzutów sumienia).
            Nawet jeśli z góry zakładamy układ bez zobowiązań to pojawia się z czasem
            (pewnie nie u wszystkich) przyzwyczajenie, emocje, zazdrość, chęć pogłębienia
            relacji co może być kosztowne psychicznie.
    • doroszka Re: WOLNE ZWIĄZKI...!!! 08.11.03, 20:53
      Wolny związek, znaczy taki jak małżeństwo, tylko bez ślubu - TAK!
      Wolny związek w znaczeniu "wolno mi się znudzić i skoczyć w bok, kiedy mam
      ochotę" to chyba jakaś pomyłka, a nie związek. Po co w takim razie się
      wiązać... To oznacza, że się po prostu mieszka z przyjacielem, z którym się
      przeważnie śpi... tylko czy to ma na dłuższa metę jakiś znaczący sens?
      Związek to związek - z wolnego wyboru narzucamy sobie jakieś zobowiązania,
      zakądając, że nie będziemy cierpieć z ich powodu, i oczekując wzajemności. Ale
      związek bez wierności to jakaś moralna gafa wobec życia. Takie jest moje zdanie.
    • anahella Re: WOLNE ZWIĄZKI...!!! 08.11.03, 21:50
      maja nieco wiecej uroku niz szybkie zwiazki. Ale te szybkie tez sa fajne:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka