Dodaj do ulubionych

Państwo nie jest ojcem

    • Gość: mama Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 11.11.03, 17:19
      zasanawiam sie tylko dlaczego rząd zawsze szuka poprawy
      sytuacji finansowje tego kraju w kieszeni ludzi najbardziej
      ubogich-bo to nie pierwsza "wspaniała" propozycja tego rządu-
      jako matka dziecka juz raz miałam okazje tego doświadcztyć
      bo mojemu dziecku niepełnosprawnemu juz raz zabrano darmowe
      przejazdy-ale panowie posłowie i posłanki mogi i mogą dalej
      korzystac z tego przywileju-zastanawiam sie co jeszcze wymyślą
      a moze by tak zastanowić sie czy jest nas stać na loty rządu i
      posłów samolotami -bo przecież to tez kosztuje-a jeszcze jedno
      propozycja dla pani minister-zostały jeszcze renty socjalne-
      moze pani się zastwnowi to tez mozna zabrć- zastanawiam sie
      tylko czy powstaną obozy pracy dla tzn.ojców -którzy nie
      pracują nie będą pracować-bo jezeli komornik nie moze sciągnąc
      od dłużnika alimentów-to co moze zrobić matka-tak to prawda nic-
      bo przecież nie przyjedzie do Warszawy z dzieckiem na ręku nie
      posiada takiej siły jak górnicy-wiec zostanie sama z problemem-
      a co z polityką rzadu-polityką rodzinną-tylko gdzie rodzinną
      skoro zabiera sie to co decyduje o zyciu rodziny,dzieci,wiec
      jak to moze poprawić sytuację -jezeli większość na tym ucierpi-
      • Gość: Weronika Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.chello.pl / *.chello.pl 12.11.03, 09:18
        Czytając pewne wypowiedzi niektórych osób aż boję się wyjść na ulicę,ay mnie
        nie zamordowały.Tak jestem samotną matką pobierającą świadczenia z Funduszu
        Alimentacyjnego.Poza tym należę do tych szczęściar,gdyż w tej chwili mam
        pracę,ale nie wiem na jak długo.Obecne realia życiowe to totolotek.Nikt nie
        może być pewien jutra,nawet ten dobrze ustawiony.Zastanawiam się skąd u
        niektórych ludzi tyle zajadłości,nienawiści i bezduszności,a im więcej taki
        człowiek posiada dóbr tym bardziej daje upust tym uczuciom.Staram się zapewnić
        moim dzieciom wszystko,począwszy od jedzenia,ubrań,a kończywszy na
        komputerze.Taką rzecz jak komputer w dobie dzisiejszych czasów nie można uważać
        za ogromny luksus,ale podstawowy instrument pracy dla dorosłych i dzieci na
        przyszłość.Za nim one dorosną bez umiejętności posługiwania się nim,w oczach
        wielu ludzi mogą być niezaradnymi życiowo,bo nie będą umieli posługiwać się
        podstawowym narzędziem pracy.I znów ma do nich przylgnąć miano gorszych?
        Zastanówcie się trochę głębiej nad tym.Nie tylko w rodzinach patologicznych są
        rozwody,w"normalnych"również a nawet jest ich więcej.Czy z pewnych życiowych
        decyzji do których są zmuszeni dorośli, dziecko przez ludzką bezduszność ma
        jeszcze dodatkowo cierpieć?Nieraz takie słowa krytyki potrafią bardziej boleć
        niż fakt,że nie ma przy nas jednego z rodziców.Spójrzmy na rówieśników swoich
        dzieci one też potrafią być w słowach i czynach okrutne,a nie tylko
        dorośli.Dziecko pozbawione jednego z rodziców już i tak bardzo cierpi,ale
        nieraz swe cierpienia musi również przykrywać wstydem, do tego zmuszamy je my
        sami dorośli.Wstydzi się przed kolegami w klasie,że kolejne wakacje spędziło w
        domu kiedy inne zwiedzały sobie świat,że w jego bułce na drugie śniadanie jest
        tylko margaryna,kiedy wokół wylewają się z kanapek szynki,co więcej takiemu
        dziecku nieraz trudno jest przełknąć kęs swojej bułki kiedy wie,że jego matka
        nie ma w swojej nawet tej margaryny aby ono mogło ją mieć,kolejną zimę
        przechodzi w tej samej kurtce,kiedy wokół jest rewia mody.Ludzie zastanówcie
        się trochę i rozejrzyjcie wokół.Czy matka takiego dziecka zasługuje na miano
        przestępcy tylko dlatego,że swojemu dziecku kupiła komputer za mnóstwo własnych
        wyrzeczeń?A może kupiła go dlatego właśnie aby jej dziecko nie musiało czuć się
        we wszystkim gorsze przed rówieśnikami.Pamiętajmy o tym,że nie tylko dorośli
        potrafią być okrutni,dzieci również,a nawet bardziej.Spróbujmy zobaczyć w tych
        dzieciach własne...
    • Gość: ////////////////// Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.veranet.pl / 192.168.114.* 12.11.03, 08:45
      jak ma sie 170 zl do wydatkow rzeczywistych
      na jedzenie dziecka 15 zl dziennie jest to na miesiac 450 zl
      zaplacic uczelnie wyzsza 400 zl mies. dzienne
      ksiazki na rok 1000 zl
      nauka jezyka 1500zl
      ubranie 2000 na rok
      takie sa wydatki na dzieci sytulacja w kraju wymusza
      wyksztalcenie 3 jezyki obce jezeli nie damy dzieciom mozliwosci
      to potem dzieci naszych dzieci beda przezywac to samo czyli
      biede
      • lola211 Re: He,he 12.11.03, 09:05
        Zapomniałes Gosciu o wakacjach za granica(zeby dziecko kawałek swiata
        zobaczyło), jeździe konnej,DVD, itp.
        • Gość: basic Re: He,he-Lola 211 IP: 217.70.48.* 12.11.03, 14:36
          Ajajaj...ale mi Cie Lolu zal..ile w Tobie sarkazmu, kpiarstwa , ironii...Ty
          napewno jeszcze nie masz dzieci..lepiej zamilcz...poczekaj, Ciebie tez
          dosiegna, jak tylko sie utrzymaja przy wladzy...przekonasz sie na wlasnej
          skorze, zobaczymy, co wtedy powiesz...jestes podobna do P.Banach i chyba mozesz
          smialo jej podac reke w znajomosci rzeczy...hehehehehe..:))
          • lola211 Re: He,he-Lola 211 12.11.03, 16:18
            Załuj siebie, bo bardzo jestes niegramotna, 2 razy juz przedstawiłam swoja
            sytuacje, a ty dalej swoje, poczytaj najpierw posty, a potem formułuj wnioski,
            bo widze ze ciezko ci idzie.
            Owszem, mam dziecko, 5 letnie, panstwo nie łozy na jego utrzymanie, nie
            oczekuje tego i nie domagam sie by finansowało mu nauke- przedszkola,
            podstawówki tez sa prywatne, moze by tak od tego zaczac, czemu podatnik miałby
            finansowac tylko płatne studia?
            Oczywiscie ze jestem ironiczna, bo postulaty by panstwo dzieciom fundowało
            nauke w prywatnej szkole jest IDIOTYZMEM, i tylko na ironie ten pomysł
            zasługuje.
            Widze, ze w tej walce zatraciłas po prostu zdrowy rozsadek, nie potrafisz
            przedstawic solidnych argumentów i atakujesz kazdego, kto widzi
            nieprawidłowosci w roszczeniowej postawie kobiet.
            • Gość: basic Re: He,he-Lola 211 IP: 217.70.48.* 12.11.03, 18:22
              Jakos nie widze Lolu u ciebie tej "gramotnosci"..to Ty wyciagasz daleko
              idace /zreszta falszywe / wnioski z wypowiedzi osob, ktore wcale nie mowia o
              pomyslach oplacania przez panstwo platnych studiow, szkol czy przedzkoli / bo
              to rzeczywiscie IDIOTYZM i tu sie z Toba zgadzam /...lecz o kosztach utrzymania
              dziecka/ zgoda, ze troche przesadzonych../ Moja postawa nie jest roszczeniowa
              wobec panstwa, jedynie wobec jego zobowiazan co do egzekucji prawa. POWTARZAM:
              Panstwo odpowiada za wyroki wydane przez Sady w jego imieniu..reszte sobie
              dospiewaj /jesli potafisz "gramotnie" MYSLEC / lub poszukaj w poprzednich
              postach..:)) Pozdrówka...
              • lola211 Re: He,he-Lola 211 12.11.03, 20:51
                Powtórze po raz enty, czy panstwo w zamian za dłuznika płaci (teoretyczna
                sytuacja)zobowiazania wynikające z wyroków sadowych? Nie, wiec dlaczego ma
                robic tak wyłacznie w sytuacji wyroków alimentacyjnych? To wyrok i to wyrok.
                • Gość: basic Re: He,he-Lola 211-oj...Lolu IP: 217.70.48.* 13.11.03, 21:05
                  Lolu, to proste...dlatego, by wspomagac dzieci pokrzywdzone przez nierzetelnego
                  rodzica..i dlatego, ze samo sie tego podjelo, jako panstwo pelniace funkcje
                  opiekuncza wobec bezbronnych, biednych nie ze swojej winy.
                  • lola211 Re: He,he-Lola 211-oj...Lolu 13.11.03, 22:22
                    Ale od tego jest pomoc społeczna, by pomagac biednym i pokrzywdzonym.Wszystkim
                    wg tych samych kryteriów.Samotnym i niesamotnym.Niech samotne matki
                    korzystaja, prosze bardzo.Funkcja opiekuncza bedzie spełniona.
                • Gość: basic Re: He,he-Lola 211 IP: 217.70.48.* 13.11.03, 21:11
                  I kto tu jest...niegramotny...
                  • lola211 Re: He,he-Lola 211 13.11.03, 22:25
                    Gość portalu: basic napisał(a):

                    > I kto tu jest...niegramotny...
                    Ciagle ty, bo twoje argumenty sa nietrafione po prostu.
                    Aha, a co z moim długiem, bo nie odpowiedziałas.Moje dziecko tez jest
                    poszkodowane z tego tytułu ze dłuznik długu nie spłacił, gdzie funkcja
                    opiekuncza panstwa?
                    • Gość: basic-do 123ona Re: He,he-Lola 211 IP: 217.70.48.* 14.11.03, 19:18
                      To Twój problem..Ty problemami samotnych matek i ich dlugami nie do
                      odzyskania / dla dzieci/ sie nie martwisz...Moje argumenty nie trafiaja tylko
                      do Ciebie i do bezdusznego Rzadu. To FORUM o tym swiadczy...Acha...jeszcze
                      jedno... nie jestes w stanie mnie obrazic..
                      • lola211 Re: He,he-Lola 211 14.11.03, 19:45
                        > To Twój problem..Ty problemami samotnych matek i ich dlugami nie do
                        > odzyskania / dla dzieci/ sie nie martwisz...
                        Dokładnie tak.To mój prywatny problem.
                        A brak zainteresowania ojców dziecmi i nieopłacanie ich to prywatny problem
                        samotnych matek i ich dzieci.I niech prywatnymi pozostaną.

                        Moje argumenty nie trafiaja tylko
                        > do Ciebie i do bezdusznego Rzadu. To FORUM o tym swiadczy...Acha...jeszcze
                        > jedno... nie jestes w stanie mnie obrazic..
                        Ani mysle cie obrazac, z kolei czytajac pare twoich postów zauwazyłam ze
                        obrazanie innych przychodzi ci z łatwoscia.Trudno natomiast dyskutowac z kims,
                        kto nie czyta postów, przez co wyciaga mylne wnioski.
                        Ty jestes zywo zainteresowana istnieniem FA i nie dziwie sie, ze nie
                        przyjmujesz do wiadomosci ze jego istnienie nie do konca jest fair.
                        Nie jestem bezduszna ani troche.Jedynie zadam sprawiedliwego traktowania
                        wszystkich obywateli i jestem przeciwna wszelkim przywilejom kosztem innych-
                        samotni rodzice, górnicy, rolnicy, kazdy chce byc traktowany w sposób
                        uprzywilejowany.I kazdy ma na to argumenty nie do podwazenia w jego mniemaniu.
                    • Gość: errata-basic do Lo Re: He,he-Lola 211 IP: 217.70.48.* 14.11.03, 19:20
                      Poprawka..to dla Ciebie Lolu..nie dla 123ona
                    • Gość: Argumenty dla lolc Re: He,he-Lola 211 IP: 217.97.252.* / 217.97.252.* 30.11.03, 23:10
                      > Ciagle ty, bo twoje argumenty sa nietrafione po prostu.
                      Chcesz argumentów???Jestem samotną matką wychowującą dwoje małoletnich dzieci,
                      uczciwie pracuję (niestety w sferze budżetowej)i studiuję. Nie pojmuję jednak
                      motywów, a przede wszystkim podstaw prawnych pozwalających na likwidację
                      Funduszu Alimentacyjnego.
                      Zrozumiałym jest, że świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego są trudno
                      ściągalne, ale od tego jest przecież rząd, od tego są ustawy i cały system
                      odpowiednich instytucji, żeby tę ściągalność odpowiednio zabezpieczyć.
                      Konwencja Praw Dziecka obliguje Państwa – Strony do zabezpieczania interesów
                      dziecka:
                      Art.3.1. We wszystkich działaniach dotyczących dzieci, podejmowanych przez
                      publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze
                      administracyjne lub ciała ustawodawcze, sprawą nadrzędną będzie najlepsze
                      zabezpieczenie interesów dziecka.
                      2. Państwa-Strony działają na rzecz zapewnienia dziecku ochrony i opieki w
                      takim stopniu, w jakim jest to niezbędne dla jego dobra biorąc pod uwagę prawa
                      i obowiązki jego rodziców, opiekunów prawnych lub innych osób prawnie za nie
                      odpowiedzialnych i w tym celu będą podejmowały wszelkie właściwe kroki
                      ustawodawcze oraz administracyjne.
                      Art.4. Państwa-Strony podejmą wszelkie właściwe działania ustawodawczo-
                      administracyjne oraz inne dla realizacji praw uznanych w niniejszej konwencji.
                      Odnośnie do praw ekonomicznych, socjalnych oraz kulturalnych Państwa-Strony
                      będą podejmowały takie działania przy maksymalnym wykorzystaniu środków
                      będących w ich dyspozycji oraz - gdy okaże się to konieczne - w ramach
                      współpracy międzynarodowej.
                      Mam przez to rozumieć, że te właśnie działania to w opinii polskich
                      parlamentarzystów likwidacja Funduszu Alimentacyjnego. Konstytucyjne prawo z
                      Art.70 do s z c z e g ó l n e j pomocy ze strony władz publicznych dla rodzin
                      wielodzietnych i niepełnych jest rzeczywiście rozumiane nader s z c z e g ó l
                      n i e.
                      Nurtuje mnie jeszcze kilka pytań mianowicie:
                      1. Jak zdążyłam się zorientować, a było mi nader trudno mimo, iż orientacja u
                      mnie nie szwankuje; kryterium dochodowe uprawniające do świadczeń z Funduszu
                      Alimentacyjnego już w 2001 roku odniesiono do minimum socjalnego. Inflacja
                      powoli aczkolwiek sukcesywnie rośnie, utrzymanie drożeje, a minimum obniża się
                      o około 100 złotych na osobę. Wprawdzie nie zostałam obdarzona zdolnościami
                      matematycznymi, ale żeby aż tak?
                      2. Jak ma się prawo równości i niedyskryminacji do dzieci, skoro identyczny
                      prawomocny wyrok przyznający alimenty (podkreślę przeznaczone na zaspokojenie
                      usprawiedliwionych potrzeb dziecka), jest realizowany, gdy egzekucja jest
                      skuteczna, a niezrealizowany, kiedy egzekucja jest bezskuteczna (notabene
                      bezskuteczność polega generalnie na zeznaniu zobowiązanego przed komornikiem,
                      że nie pracuje oraz na wywiadzie policji zrobionym najczęściej zza biurka).
                      3. Jak mam się czuć jako pracująca matka, która z tytułu obiboctwa ojca dzieci
                      i nieudacznictwa instytucji państwowych musi rokrocznie tłumaczyć się ze
                      swoich dochodów, gromadzić zaświadczenia i w efekcie zostać bez alimentów,
                      kiedy inna kobieta w tej samej sytuacji, z takim samym wyrokiem, otrzymuje
                      świadczenia bez żadnych problemów i nikomu ze swoich dochodów tłumaczyć się
                      nie musi ponieważ ojciec jej dzieci pracuje. To niby jest równość wobec prawa,
                      pomoc niesiona niepełnym rodzinom, działanie w interesie dziecka?
                      Proszę o informację jakie kroki mogę podjąć w celu zabezpieczenia interesów
                      moich dzieci!!!
                      Nadmieniam, iż z tytułu likwidacji Funduszu, po zrealizowaniu moich zobowiązań
                      płatniczych pozostanę bez jakichkolwiek środków do życia (dodatkowej pracy nie
                      mogę podjąć, gdyż już pracuję na 2 etatach). A niestety płaca dla osób po
                      studiach wyższych nie osiąga 1/10 poselskiej diety.
                      • lola211 Re: He,he-Lola 211 30.11.03, 23:37
                        Cała moja dyskusja na ten temat wzieła sie stad, iz uznałam ze panstwo jezeli
                        juz to powinno lozyc na dzieci w zastepstwie rodzica( oczywiscie później to
                        sciagnąc)nie tylko mające wyrok alimentacyjny, ale i dzieci rodziców
                        bezrobotnych, których potrzeby nie sa takze zaspokajane.
                        Zaraz mi sie oberwało, ze dzieci bez 1 rodzica sa pokrzywdzone, mają gorzej
                        itd.Ja sie z tym nie zgadzam- dzieci które miały wyroki alimen. otrzymywały
                        pieniadze nawet wówczas gdy ojciec był bezrobotny( gdyby z nimi mieszkał to
                        tych pieniedzy nie miałyby), te z rodzin pełnych mogły udac sie po pomoc
                        społeczna co najwyzej, o ile kryterium dochodowe pozwalałoby, i dostałyby nie
                        tyle ile potrzebuja tylko tyle ile MOPS im da.
                        Pisano ze rodzic musi łozyc na dzieci.Ale co ma zrobic gdy naprawde nie ma
                        pracy? Ukrasc?Nie kazdy jest obibokiem jak piszesz.

                        • Gość: Argumenty dla Re: He,he-Lola 211 IP: 217.97.252.* / 217.97.252.* 30.11.03, 23:49
                          Lola jasne że powinno pomagać wszystkim dzieciom. Pomyśl tylko dzieci których
                          rodzice piją, prostytuują się, znęcają się nad dziećmi i wykorzystują je
                          seksualnie- są zwolnieni z jakiejkolwiek odpowiedzialności. Ich pociechy
                          wychowuje państwo za 1600 zł miesięcznie w Domach Dziecka lub w rodzinach
                          zastępczych po 690 zł na każde. Rzecz nnie polega jednak na likwidacji
                          Funduszu a na usprawnnieniu systemu i instrumentów państwowych. TYle państw
                          Unii posiada sprawdzone metody, ale nasz szacowny kraj zgodnie z Sarmatyzmem
                          musi wymyślać własne coraz to głupsze przepisy, bo jakże Polacy mogliby
                          korzystać z dorobku innych państw, to przecież uwłaczające dla rządców tego
                          kraju!!!FA w niedawnej przeszłości powstał w Niemczech, w Angli, od dawna
                          dzieła w krajach skandynawszkich. Może własnie tam poszukać wzorcow , jak
                          rozwiązać kwestię niskiej ściągalności, a nie wymyślać nowych ustaw
                          uderzających głównie w najuboższych i bezradnych???
                          • lola211 Re: He,he-Lola 211 01.12.03, 00:06
                            Panstwo stało sie bezradne w dobie braku pracy, tak to widze.FA powstał w
                            latach, gdy tego problemu nie było.Teraz jest istny cyrk.Lawinowo wzrosły
                            wypłaty swiadczen z FA bo ojcowie nie maja z czego tych alimentów płacic.Poza
                            tym czesc osób normalnie je wyłudza.Istnieja tez tacy, którzy sie po prostu
                            migaja, choc groźba wiezienia wcale nie jest nierealna, znam przypadki paru
                            takich wieźniow alimenciarzy.I to własnie te osoby doprowadziły do likwidacji
                            FA.
                            Te wszystkie kraje o których piszesz nie maja takiego problemu z bezrobociem
                            jak my.Co da najlepszy nawet system, gdy rodzic nie ma po prostu z czego
                            płacic.Odrebnym zagadnieniem pozostaje tez ustalanie wysokosci tych swiadczen
                            przez sady, niekiedy w ogóle w oderwaniu od rzeczywistosci.
    • Gość: Palnick Re: Państwo nie jest ojcem? IP: *.stenaline.com 12.11.03, 09:04
      Państwo może zlikwidować fundusz alimentacyjny tylko wówczas,
      kiedy zapewni wynikający z ustawy antyaborcyjnej obowiązek
      edukacji seksualnej w szkołach oraz tanie, dostępne srodki
      antykoncepcyjne.
      W przeciwnym wypadku Państwo jest współwinne niechcianym ciążom.
      Gdzie znaleźć pieniądze? Wstrzymać dotacje budżetowe do Koscioła
      Katolickiego ;)
      • Gość: Tadek Do Palnick IP: *.chello.pl / *.chello.pl 12.11.03, 09:23
        Masz całkowitą
        rację!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • lola211 Re: Państwo nie jest ojcem? 12.11.03, 09:26
        Uwazasz ze problem dotyczy wyłacznie dzieci z ciaz niechcianych?
        • Gość: Palnick Re: Państwo nie jest ojcem? IP: *.stenaline.com 12.11.03, 10:05

          lola211 napisała:

          > Uwazasz ze problem dotyczy wyłacznie dzieci z ciaz niechcianych?
          -------------------
          Nie tylko takich, ale udział niechcianych dzieci w liczbie tych wspomaganych z
          funduszu jest znaczny.
          Ponadto uważam, że Państwo po to między innym zbiera podatki, żeby wspomagać
          poprzez przemyślaną redystrybucję tych obywateli, którzy nie ze swojej winy
          znaleźli sie w ciężkiej sytuacji. Takimi zaś obywatelami są dzieci nie
          otrzymujące świadczeń alimentacyjnych.
          Skąd brać pieniądze już wskazałem ;)
          Wskazałem
          • lola211 Re: Państwo nie jest ojcem? 12.11.03, 10:10
            Gość portalu: Palnick napisał(a):



            > Nie tylko takich, ale udział niechcianych dzieci w liczbie tych wspomaganych
            z > funduszu jest znaczny.
            > Ponadto uważam, że Państwo po to między innym zbiera podatki, żeby wspomagać
            > poprzez przemyślaną redystrybucję tych obywateli, którzy nie ze swojej winy
            > znaleźli sie w ciężkiej sytuacji. Takimi zaś obywatelami są dzieci nie
            > otrzymujące świadczeń alimentacyjnych.
            Pełna zgoda, doliczyłabym jeszcze wszystkie dzieci które znajduja sie w
            niedostatku, takze te "niealimentowane"

            > Skąd brać pieniądze już wskazałem ;)
            Cos ty, to skad hierarchia koscielna weźmie na nowe bryki?
            • Gość: Palnick Re: Państwo nie jest ojcem? IP: *.stenaline.com 12.11.03, 10:15
              lola211 napisała:

              > Gość portalu: Palnick napisał(a):
              >
              Nie tylko takich, ale udział niechcianych dzieci w liczbie tych wspomaganych
              z funduszu jest znaczny.
              Ponadto uważam, że Państwo po to między innym zbiera podatki, żeby wspomagać
              poprzez przemyślaną redystrybucję tych obywateli, którzy nie ze swojej winy
              znaleźli sie w ciężkiej sytuacji. Takimi zaś obywatelami są dzieci nie
              otrzymujące świadczeń alimentacyjnych.
              --------
              > Pełna zgoda, doliczyłabym jeszcze wszystkie dzieci które znajduja sie w
              > niedostatku, takze te "niealimentowane"
              --------
              P. Oczywiście tak, pod jednym wszak warunkiem - nie może być tak, że "opłaca"
              się być nieaktywnym zawodowo dzieciorobem.
              -----
              • lola211 Re: Państwo nie jest ojcem? 12.11.03, 10:35
                > P. Oczywiście tak, pod jednym wszak warunkiem - nie może być tak,
                że "opłaca"
                > się być nieaktywnym zawodowo dzieciorobem.

                Tylko jak wyłaczyc takie przypadki? Kazdy ci powie, ze dzieci to dzieci i nie
                moga cierpiec za rodziców nierobów.
                • Gość: Palnick Re: Państwo nie jest ojcem? IP: *.stenaline.com 12.11.03, 10:50
                  lola211 napisała:

                  > > P. Oczywiście tak, pod jednym wszak warunkiem - nie może być tak,
                  > że "opłaca"
                  > > się być nieaktywnym zawodowo dzieciorobem.
                  >
                  > Tylko jak wyłaczyc takie przypadki? Kazdy ci powie, ze dzieci to dzieci i nie
                  > moga cierpiec za rodziców nierobów.
                  ------------
                  P. To jest słabość wszelkich systemów wsomagania socjalnego obywateli. W USA
                  np. przeprowadzane są szczegółowe, bezwzględne kontrole takich rodzin pod
                  względem rzeczywistych wydatków na dzieci.
                  Nie ma chyba 100% szczelnego systemu.
                  • lola211 Re: Państwo nie jest ojcem? 12.11.03, 16:19
                    Ale nasz system jest wybitnie dziurawy...
      • Gość: basic Re: Państwo nie jest ojcem? IP: 217.70.48.* 12.11.03, 14:45
        POD TYM PODPISZE SIE OBIEMA REKAMI! ALE MAM TEZ SWOJ POMYSL..KOSCIOL WINIEN
        POMAGAC BIEDNYM-NIECH ODDADZA SWOJE DOTACJE BIEDNYM DZIECIOM...W KONCU SPELNI
        SWA PRAWDZIWA MISJE... ZAKLAMANE DARMOZJADY...
    • pajdeczka Jeżeli Państwo nie jest moim ojcem.... 12.11.03, 09:06
      ..to Ojczyzna nie jest moją matką?! To co ja tu jeszcze robię?
    • Gość: matka POLKA Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.veranet.pl / 192.168.114.* 12.11.03, 09:08
      DO WSZYSTKICH MATEK SZTURMEM NA WARSZAWE MATKI POLKI WSYSTKICH
      MIAST LACZCIE SIE
      • Gość: Stowarzyszenie ali Re: Państwo nie jest ojcem IP: 217.70.48.* 12.11.03, 15:35
        JUTRO/ CZWARTEK 13 LISTOPADA GODZ.11-12/ ODBEDZIE SIE OGOLNOPOLSKA PIKIETA
        SAMOTNYCH RODZICOW POD SEJMEM W WARSZAWIE. RODZICE! WALCZYMY I ZWYCIEZYMY!
    • Gość: //////////////// Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.veranet.pl / 192.168.114.* 12.11.03, 09:16
      DO LOLI 211
      a dlaczego nie ty napewno masz wszystko i ty tego nie zrozumiesz
      • lola211 Re: 12.11.03, 09:24
        Nie, nie mam wszystkiego.Tobie sie pojecia widze pomieszały.Czy to panstwo ma
        utrzymywac dzieci? Jesli tak, to prosze bardzo, niech utrzymuje takze moje,
        które mimo ze jego ojciec pracuje i na nie płaci jak normalny rodzic nie ma
        wielu rzeczy.
        Poza tym co do opłat za uczelnie, to zapraszam na studia panstwowe, tam nie ma
        czesnego.
        • Gość: beta Re: IP: *.chello.pl / *.chello.pl 12.11.03, 09:29
          Bawiąc się w te wyliczanki zachowywujecie się jak przekupki na targu.Widocznie
          nie każdy może studiować dziennie
          • lola211 Re: beta 12.11.03, 09:41
            > Bawiąc się w te wyliczanki zachowywujecie się jak przekupki na
            targu.Widocznie
            > nie każdy może studiować dziennie
            Wiesz, mnie po prostu rozsmieszyło to co napisał(a) ///////
            Ze panstwo ma fundowac płatne studia.Te uczelnie są dla tych których na to
            stac.
            • Gość: Edyta D O I O L A 2 1 1 IP: *.chello.pl / *.chello.pl 12.11.03, 14:33
              Przez taką beduszność jak Twoja doprowadzasz,że ludzie zaczynają się tłumaczyć
              ze swoich tragedii.Ja właśnie jestem taką osobą która nie może studiować
              dziennie.W ciągu dnia kiedy matka jest w pracy muszę opiekować się swoją
              niepełnosprawną siostrą.Czy ona z tego powodu ma czuć się jeszcze bardziej
              winną za tę sytuację?Już i tak wystarczająco czuje się winna,bo usłyszała
              rozmowę uczynnej sąsiadki z naszą matką która stwierdziła,że gdyby Julka się
              nie urodziła nie dzwigała by dziś takiego krzyża na plecach,a i męża by
              miała,bo nie odszedł by od nas z tego powodu.A może uważasz,że z powodu tego iż
              mam studiować w systemie dziennym,powinnam oddać siostrę do jakiegoś zakładu?
              Eh,szkoda słów z tej ludzkiej bezduszności serce się kroi.
              • Gość: basic Re: D O LO L A 2 1 1 IP: 217.70.48.* 12.11.03, 15:44
                POPIERAM...Lola jest bezduszna...widac to od samego poczatku Forum...dziwi mnie
                tylko jej wspolczucie dla niealimentowanych...cos w tym niewatpliwie jest...
                • lola211 Re: D O LO L A 2 1 1 12.11.03, 16:30
                  Gość portalu: basic napisał(a):

                  > POPIERAM...Lola jest bezduszna...widac to od samego poczatku Forum...dziwi
                  mnie
                  >
                  > tylko jej wspolczucie dla niealimentowanych...cos w tym niewatpliwie jest...

                  Tak, poczucie sprawiedliwosci i zdrowy rozsadek.
              • lola211 Re: Do Edyty 12.11.03, 16:25
                Edytko, nie mam na mysli takich osób jak ty, niesłusznie posadzasz mnie o
                bezdusznosc.Tu chodzi o finansowanie kazdemu komu sie zachce studiów na
                prywatnych uczelniach.Przeciez to paranoja jakas.
                Twoja sytuacja jest wyjatkowa, bo ile jest takich osób jak ty? Promil.
                Rozumiem, ze studiujesz w innym trybie, odpłatnie.Czy Panstwo refunduje ci
                wydatki na ten cel?
                • Gość: Do LOli Re: Do Edyty IP: 217.97.252.* / 217.97.252.* 30.11.03, 23:22
                  Edytko, nie mam na mysli takich osób jak ty, niesłusznie posadzasz mnie o
                  > bezdusznosc.Tu chodzi o finansowanie kazdemu komu sie zachce studiów na
                  > prywatnych uczelniach.Przeciez to paranoja jakas.
                  > Twoja sytuacja jest wyjatkowa, bo ile jest takich osób jak ty? Promil.
                  > Rozumiem, ze studiujesz w innym trybie, odpłatnie.Czy Panstwo refunduje ci
                  > wydatki na ten cel?
                  Promil??? Nie to TY jesteś bezduszna. Nie zdajesz sobie sprawy ile matek
                  samotnie wychowujących dziecko to wspaniałe kobiety. Obok mnie mieszka
                  kobieta, która pracuje z dziećmi uposledzonymi, sama wychowuje dwoje dzieci,
                  pracuje czasem 12 godzin dziennie, a wiczorami radzi innym ludziom, pisze
                  pisma do sądu, wysłuchuje zwierzeń (moich też)i studiuje bo pani minister
                  Łybacka stale tego rząda od nauczycieli. Jeśli nie skończy kolejnego fakultetu
                  to wyleci z pracy. I jej mają zabrać alimenty??? Szlak mnie trafia, jej mąż
                  (były rzecz jasna) pracuje na "czarno" posiada kamienicę i żyje dobrze a ani
                  fundusz ani komornik alimentów ściągnąc nie mają zamiaru, bo i po co.
                  • lola211 Re: Do Edyty 30.11.03, 23:42
                    > Promil??? Nie to TY jesteś bezduszna. Nie zdajesz sobie sprawy ile matek
                    > samotnie wychowujących dziecko to wspaniałe kobiety.

                    Rany, poczytaj pare postów wstecz.Ktos tam sugerował, ze panstwo ma fundowac
                    dzieciom samotnych rodziców płatne studia.To wg ciebie jest normalne?

                    Obok mnie mieszka
                    > kobieta, która pracuje z dziećmi uposledzonymi, sama wychowuje dwoje dzieci,
                    > pracuje czasem 12 godzin dziennie, a wiczorami radzi innym ludziom, pisze
                    > pisma do sądu, wysłuchuje zwierzeń (moich też)i studiuje bo pani minister
                    > Łybacka stale tego rząda od nauczycieli. Jeśli nie skończy kolejnego
                    fakultetu
                    > to wyleci z pracy. I jej mają zabrać alimenty??? Szlak mnie trafia, jej mąż
                    > (były rzecz jasna) pracuje na "czarno" posiada kamienicę i żyje dobrze a ani
                    > fundusz ani komornik alimentów ściągnąc nie mają zamiaru, bo i po co.

                    A kolo mnie mieszka rodzina która wyciaga alimenty z FA, razem z tych
                    pieniedzy zyja łacznie z tatusiem który jest do nich zobowiazany.Bo on
                    faktycznie nie pracuje, wiec komornik nie ma z czego sciagnac.Patent na zycie.
                    • Gość: Do Loli Re: Do Edyty IP: 217.97.252.* / 217.97.252.* 01.12.03, 00:39
                      A kolo mnie mieszka rodzina która wyciaga alimenty z FA, razem z tych
                      > pieniedzy zyja łacznie z tatusiem który jest do nich zobowiazany.Bo on
                      > faktycznie nie pracuje, wiec komornik nie ma z czego sciagnac.Patent na
                      zycie.
                      A przepraszam to niby JAAAA jestem zobligowana do sprawdzania tych faktów????
                      Lola zrozum - pracuję po 12 godzin na dobe, wychowuje dzieci, sprzątam,
                      prasuje, gotuje, wysłuchuje zwierzeń moich dzieci, przygotowuje lekcje,
                      pragramy nauczania, systemy oceniania ( we wrzesniu tego roku około 300 stron
                      papierów), kiedy niby mam sprawdzać kto niesłusznie bierze z funduszu a kto
                      nie??? Może to nasze drogie PAństwo powinnoć aparat???? Przecież my nie
                      będziemy sprawdzać zasadności wyroków i egzekucji.?
                      • lola211 Re: Do Edyty 01.12.03, 08:34
                        Napisałam to tylko po to by obalic mit uciemiezonych WSZYSTKICH samotnych
                        korzystających z FA jak to ma miejsce przy okazji dyskusji na ten temat.
                        Zdaje sobie sprawe, ze dla osób otrzymujacych swiadczenia z FA to cios, bo
                        teraz zeby otrzymac te same srodki trzeba bedzie podjac walke z urzedasami o
                        staranne wykonywanie swoich obowiazków.


    • Gość: Brat Najniższe w Polsce świadczenie na dziecko IP: *.lanet.wroc.pl 12.11.03, 13:20
      A moja siostra otrzymuje 2 razy po 35 złotych na dwoje dzieci i
      to jest najniższe świadczenie na dziecko, a nie jakieś tam
      wygórowane 50 złotych, ale jej były mąż ma dobre serce i płaci
      regularnie 70 złotych miesięcznie.
      • Gość: basic Re: Najniższe w Polsce świadczenie na dziecko IP: 217.70.48.* 12.11.03, 15:48
        Hehehehe, a to dobre...taka kwote to by i smieciarz placil, by miec czyste
        sumienie...czy ta Twoja siostra nie moze wniesc o powyzke alimentow? Moze wtedy
        jej byly maz tez mialby dobre serce a tak to nie ma szans sie nim wykazac..bo
        to jalmuzna....nie dobre serce...
        • lola211 Re: Basic, nie lubisz smieciarzy? 12.11.03, 16:32
          Masz ich za nic? Ty, taka obronczyni wszystkich maluczkich?
          • Gość: basic Re: Basic, nie lubisz smieciarzy? IP: 217.70.48.* 12.11.03, 17:50
            Mylisz sie,ani lubie, ani nie lubie...mowilam tylko o tym, ze takie alimenty
            moze placic kazdy..nawet ten, ktory zarabia niewiele..chocby sprzataczka,
            smieciarz.../ to tez ludzie i cenie ich prace../ Nie uwazasz, ze 35 zl na
            dziecko, to smieszna kwota? POzdrawiam../ale z Ciebie jedza..:))/
            • lola211 Re: Basic, nie lubisz smieciarzy? 12.11.03, 18:12
              > Mylisz sie,ani lubie, ani nie lubie...mowilam tylko o tym, ze takie alimenty
              > moze placic kazdy..nawet ten, ktory zarabia niewiele..chocby sprzataczka,
              > smieciarz.../ to tez ludzie i cenie ich prace../ Nie uwazasz, ze 35 zl na
              > dziecko, to smieszna kwota? POzdrawiam../ale z Ciebie jedza..:))/

              No i płaci, wiec jaki problem?
              Nie uwazasz, ze 35 zl na
              > dziecko, to smieszna kwota? POzdrawiam../ale z Ciebie jedza..:))/

              No przeciez sad taka kwote przyklepał.Widac sytuacja za tym przemawiała.A moze
              uwazasz ze nie tylko komornicy ale i sady sa przeciwko samotnym?
              • Gość: basic Re: Basic, nie lubisz smieciarzy?-odp. do LOLI 211 IP: 217.70.48.* 12.11.03, 18:38
                Chyba niewiele widzialas w zyciu...osobiscie znam przypadek ojca, ktory nie
                ktory nie lozyl na swoje dzieci,/mial placic dwojce dzieci po 100 zl a placi za
                niego ZUS//, malo tego- wniosl o obnizenie alimentow i o wyznaczenie alimentow
                od zony na siebie/ celowo sie zwolnil z pracy, teraz zarabia bardzo dobrze na
                czarno /...znam przypadek,ze przyznano opieke facetowi choremu psychicznie nad
                dziecmi, zabierajac je matce- pielegniarce..za pieniadze mozna w naszym kraju
                wszystko zalatwic...w jakim swiecie zyjesz, LOLU?
                • lola211 Re: Basic, nie lubisz smieciarzy?-odp. do LOLI 21 12.11.03, 20:55
                  Mozemy sie policytowac.Znam sytuacje "samotnej" matki zyjącej w konkubinacie ,
                  w bardzo dobrej syt. materialnej, wyłudzajacej alimenty z FA, udajac ze nie ma
                  nic, a pracy zrezygnowałą, bo nie musi tyrac.Co pól roku wnosi o podwyzke, i
                  gra biedniutka.
    • mamalgosia Re: Państwo nie jest ojcem 12.11.03, 13:33
      Ogólnie rzecz biorąc poliktyce w Polsce daleko do prorodzinności
    • Gość: łoka Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.icpnet.pl 12.11.03, 13:57
      ZUS jest skostniałym molochem, który nie ma ochoty ściągać
      długów od alimenciarzy. Znam kilka przypadków, gdzie nawet
      podanie do komornika, a potem do ZUS-u miejsca pobytu i pracy
      ojca, niczego nie zmieniło. Może by w ZUSie ktoś wpisał w system
      nr PESELu dłużnika i za chwilę już znałby jego miejsce pracy, a
      co za tym idzie mógłby zająć wynagrodzenie. Dlaczego tego nikt w
      ZUSie nie robi? Normalny płatnik ZUS, gdy ma zaległości, to ZUS
      zajmuje mu konto (za pośrednictwem Urzędu Skarbowego) w ciągu
      kilku dni. W przypadku alimenciarzy panuje dziwna cisza. Zamiast
      liczyć na to, że samotne kobiety "wymuszą" na komorniku zajęcie
      się sprawą, może łatwiej byłoby kopnąć panienki w ZUSie, w końcu
      za coś biorą pieniądze.

      Feminista - pracodawca kilku samotnych kobiet z dziećmi.
    • Gość: buba Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.03, 15:13
      Państwo jest niewydolne nie tylko w tej(alimentacyjnej)roli.
      Idea pomagania biednym i poszkodowanym przez los jest piękna, tylko niestety
      jak kazda idea zostaje na papierze. A papier wszystko zniesie.
      Państwo poprzez swoje własne przepisy doprowadzilo (już dawno)do
      karykaturalizacji zachowań ludzkich. Ludzie nie biorą ślubu, bo to się nie
      oplaca:
      1)przy budowie domu ulga budowlana jest dla malżeństwa zawsze tylko jedna,
      konkubernci mają dwie,
      2)zasilek wychowawczy jest zawsze wyplacany tzw.samotnej matce, żyjącej z
      facetem pod jednym dachem. Często dochody takiej pary są wyższe, niż w
      niejednym małżeństwie. Osoba taka jest także uprzywilejowana podatkowo.
      3)organizacje pomocowe często preferują samotne matki, podczas gdy inne
      bezrobotne ale z kiepsko zarabiającym mężem nie dostaną nic.
      Moja opinia jest taka: za dzieci odpowiadają tylko ich rodzice. Aby nie rodzily
      się dzieci niechciane lub niepożądane musi być dostępna tania i skuteczna
      antykoncepcja. Ojców(czasami matki)porzucających swoje dzieci(rozwód, odejście
      w siną dal)należy bezwzględnie zmuszać do placenia alimentów. Komornicy muszą
      być zmuszeni np. pod groźbą utraty intratnej posady do ścigania dłużników. Dla
      alimenciarzy yrzeba stworzyć obozy ciężkiej pracy, gdzie odrabialiby te
      alimenty. Niech tłuką kamienie na drodze. Jakakolwiek stala pomoc socjalna
      powinna być poprzedzona procedurą sądową, gdzie zostanie rozpatrzona
      rzeczywista sytuacja pozywającej jak i pozwanego. Jeżeli okaże się, że "samotna
      matka" jest fikcją, pomocy nie należy udzielać z tego paragrafu, lecz
      ewentualnie z powodu nędzy, oczywiście uwzględniając możliwości finansowe ojca
      i matki. Sąd zawsze może sprawdzić dochody, posiadany majątek. Skladanie
      fałszywych oświadczeń w sądzie jest zagrożone sankcją i w przypadku ukrycia
      majątku, powinien on podlegać przymusowej licytacji w celu pokrycia długu.
      Zmuszenie urzędnikow zajmujących się szeroko pojętą pomocą dla rodzin będzie
      bardzo trudne. Przyzwyczajone do siedzenia i picia kawy niezbyt chętnie
      wychodzą w teren.
      A generalnie: pozywajcie swoich niedojrzałych partnerow do pokrywania kosztow
      swojej beztroski wszelkimi sposobami. Jak chciał się zabawić i urodzilo sie
      dziecko, to niech na nie placi. Podobno jest dorosły. Wiążcie się z meżczyznami
      podchodzącymi do życia poważnie. Jeżeli okaże sie taki facet gówniarzem, nie
      fundujcie sobie dziecka, tym bardziej kolejnego, bo zostaniecie na lodzie i
      problemem na głowie. Dowodem tego są różne listy w prasie i telewizji. Niestety
      świat jest tak urządzony, że gros kłopotów związanych z posiadaniem dzieci
      spada na kobiety. Nie uda sie tego wyeliminować do końca, ale można ograniczyć
      do minimum to ryzyko.
      Fundusz alimentacyjny w swoim założeniu jest dobrym rozwiązaniem, ale
      wymagającym zachodu. Wypłacanie alimentow z jego puli powinno być obwarowane
      trudnymi do wykonania warunkami. Nie może być tak, że przyniesie sie jeden
      papier o bezrobociu zobowiązanego i od tej pory dostaję automatycznie alimenty.
      Od tego momentu urzędnicy FA muszą usilnie starać się odzyskać pieniądze.
      Jeżeli nie będą mieli efektów, cóż do widzenia - inni nowi będa lepiej się
      starać.
      Trudno jest dogodzić wszystkim, ale utrzymywanie rosnącej liczby wczesnych
      emerytów, lewych rencistów, rzekomych samotnych matek i fałszywych bezrobotnych
      kosztuje coraz więcej. Płacą na to jeszcze pracujący, którzy też mogą za chwilę
      stracić pracę. Kto im da możliwość utrzymania się? Armia cwaniaczkow, ktorzy
      dobrze się urządzili nie utrzyma ich. Gorzej bo ci cwaniaczkowie stracą nawet
      te niewielkie wyłudzone pieniądze. Jestem za weryfikacją wszystkich tych,
      którzy korzystają z pomocy publicznej. Ta pomoc publiczna nie bierze się
      znikąd, tylko z podatkow tych, którzy jeszcze je płacą. A każdy niech płaci
      swoje długi bezwzględnie, nawet bez przyjemności.
      • Gość: Ika Re: Państwo nie jest ojcem IP: 217.97.252.* / 217.97.252.* 30.11.03, 23:37
        Od tego momentu urzędnicy FA muszą usilnie starać się odzyskać pieniądze.
        > Jeżeli nie będą mieli efektów, cóż do widzenia - inni nowi będa lepiej się
        > starać.
        I tu masz słuszność. Ostatnio Pani Asesor z niekłamanym entuzjazmem
        poinformowała mnie, że przy długu wobec Funduszu wynoszącym ok 50 000 złotych
        sprawa dotycząca zajęcia hipoteki kamienicy mojego byłego męza została
        zawieszona, a w przyszłym roku zostannie umożona, ponieważ ZUS nie kwapi się
        do podjęcia działań w kierunku odzyskania należności, nie zgłosił też od 4 lat
        sprawy do Prokuratury o uporczywe uchylanie się od alimentacji mimo iz okresy
        niealimentacji wynoszą po 8 miesięcy.A wogóle to komornicy traktują mnie jak
        natręta mimo iż odwiedzam ich z regularnością raz na kilka lat. To skandal!!!!
        Pewnie ja będę skuteczniejsza, biorąc pod uwagę, że pracuję na utrzymanie 10
        godzin dziennie.
    • Gość: Ewa Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.pkp.com.pl 12.11.03, 15:54
      Pani Minister GPiPS zamist wspomagać najbiedniejsze matki 170 zł
      wychowujące samotnie dzieci,wpłynie i przez to pomoże mam matkom
      na pracę komorników ,sądów i instytucji które w należyty i
      skuteczny sposób powini zająć się egzekwowaniem zobowiązań od
      ojców dzieci. My matki nie potrzebujemy jałmużny, to ktoś kto do
      tego został powołany bierze za swoją pracę duże pieniądze, a
      powinnośc swoją nie wykonuje wogóle. To stąd bierze się tak duża
      nie wypłacalność jednego z rodziców i tak już pokrzewdzonych
      dzieci. To co dzieje się w tym kraju odpowiedzialni są ludzie.
      Dlatego nie dać szans nikomu, bo ja nie dostaję. To skandal że
      to odbije sie na istotach wchodzących dopiero w życie.Rząd
      powinien egzekwować jak również i stwarzyć warunki do rozwoju i
      godnego życia a tutaj odbiera się najsłabszym To skandal a nie
      rozwiązanie.
    • Gość: tata Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.mediacom.pl 12.11.03, 18:10
      Państwo jest ojcem, tyle, że niesprawiedliwym. Znam dziewczynę,
      która otrzymuje zasiłek gwarantowany dla samotnych matek oraz
      alimenty na dwoje dzieci, w sumie 1000 zł. Mama nie pracuje, bo
      po co? Wypada po 500 na dziecko. Drugi przykład: matka
      pięciorga dzieci. Dziewczyna jest wdową, mąz zmarł wkrótce po
      narodzinach najmłodszego dziecka. Dzieci nie otrzymują renty
      rodzinnej, bo tata po tym jak stracił pracę, pracował kilka lat
      na czarno, potem zmarł.... Mama pracuje i zarabia 800 zł.
      Wypada po 160 na dziecko.
      • Gość: mama Re: Państwo nie jest ojcem IP: 217.70.48.* 12.11.03, 18:53
        Dzieci zmarlego ojca maja rente socjalna. Co wcale nie znaczy, ze Panstwo nie
        powinno pomagac tej rodzinie...powinno, jak najbardziej...tylko dlaczego
        kosztem innej rodziny? W pierwszym przypadku nie wliczyles do dochodów rodziny
        osoby matki...sredni dochód pierwszej rodziny wynosi wiec niewiele ponad 300zl
        na osobe. To kwota ponizej minimum socjalnego...mysle, ze nie jest wyzsza od
        kwoty dochodu drugiej rodziny, bo nie wliczyles renty socjalnej...to
        nierzetelne wyliczenia...jak mozna tak manipulowac faktami..? I w jakim celu?
        By udowodnic, ze samotnym matkom jest lepiej..? Przeciez to bez sensu...tym
        ojcom, ktorzy nie placa, tez jest duuuuzo lepiej, bo placi za nich
        ZUS...dlaczego ich nie potepiacie?
        • Gość: basic Re:do TATY IP: 217.70.48.* 12.11.03, 19:23
          Dzieci zmarlego ojca maja rente socjalna. Co wcale nie znaczy, ze Panstwo nie
          powinno pomagac tej rodzinie...powinno, jak najbardziej...tylko dlaczego
          kosztem innej rodziny? W pierwszym przypadku nie wliczyles do dochodów rodziny
          osoby matki...sredni dochód pierwszej rodziny wynosi wiec niewiele ponad 300zl
          na osobe. To kwota ponizej minimum socjalnego...mysle, ze nie jest wyzsza od
          kwoty dochodu drugiej rodziny, bo nie wliczyles renty socjalnej...to
          nierzetelne wyliczenia...jak mozna tak manipulowac faktami..? I w jakim celu?
          By udowodnic, ze samotnym matkom jest lepiej..? Przeciez to bez sensu...tym
          ojcom, ktorzy nie placa, tez jest duuuuzo lepiej, bo placi za nich
          ZUS...dlaczego ich nie potepiacie?

    • maldives Do biednych, samotnych rodziców 12.11.03, 20:30
      Może byście sie w godzinach pracy wzięli za robotę a nie przesiadywali na
      forum?
      Obijacie się, a potem narzekacie, że jesteście biedni i żądacie żeby inni
      podatnicy (którzy w tym czasie ciężko i uczciwie pracują) płacili na Wasze
      dzieci.
      • Gość: basic Re: Do biednych, samotnych rodziców IP: 217.70.48.* 12.11.03, 20:53
        Ojejeku...kolejny nawiedzony w rodzaju Radykala i zakutego lba/ o sory..malego
        rycerza../ Ale macie ciasne umysly..nic do Was nie dociera..to nieudolnosc
        Panstwa, Rzadu... my nie chcemy waszych pieniedzy..chcemy ich od dluznikow,przy
        skutecznym egzekwowaniu przez Panstwo prawa...
        • lola211 Re: Do biednych, samotnych rodziców 12.11.03, 20:59
          Wiec heja , wykorzystaj swoją siłe perswazji w stosunku do komornika, basic
          taka jestes wygadana, idz do niego z pretensjami.
          Ja tez mam wyrok sadowy który dłuznik ma w głebokim powazaniu, i panstwo nie
          zapłaci mi za niego nawet jesli komornikowi nie zechce sie go sciagac.Uwazasz
          ze mi i mojemu dziecku sie nie nalezy, a tobie tak?
          • Gość: basic Re: Do biednych, samotnych rodziców IP: 217.70.48.* 12.11.03, 21:32
            Ja nie mam do Ciebie pretensji, lecz do Panstwa ktore nie pelni swych
            konstytucyjnych obowiazkow /skoro masz nieskuteczny wyrok, tez powinnas
            podwazac jego role w tej kwestii/ Ty tez jestes wygadana a nie robisz nic, by
            wywalczyc cos dla siebie i swego dziecka..Heja! Poradz sobie sama, SKORO SIE Z
            TYM GODZISZ I NIE WALCZYSZ... odnosnie Twego pytania o dzieci..kazdemu dziecku
            sie nalezy, lecz w tym kraju anarchii NALEZY o to walczyc!
            • lola211 Re: Do biednych, samotnych rodziców 12.11.03, 21:40
              Przeciez ty nie walczysz o powstanie FA tylko o pozostawienie go.To róznica.Do
              tej pory sytuacja ci odpowiadała, a inne dzieci cie nie obchodziły.
              Poza tym co podwazysz jezeli dłuznik naprawde nic na siebie nie ma? Do kogo
              pretensje, do panstwa? Ma prawo nie miec nic i juz.
              • Gość: basic Re: Do biednych, samotnych rodziców IP: 217.70.48.* 13.11.03, 22:19
                Ciebie tez nie obchodza dzieci z rodzin niepelnych..kazdy troszczy sie o
                swoje...chyba Cie to nie dziwi, bo robisz to samo...swiata nikt nie
                zbawi..Chyba sie nie dogadamy, dajmy sobie spokoj...Pozdrawiam
                • lola211 Re: Do biednych, samotnych rodziców 13.11.03, 22:37
                  > Ciebie tez nie obchodza dzieci z rodzin niepelnych..kazdy troszczy sie o
                  > swoje...chyba Cie to nie dziwi, bo robisz to samo...swiata nikt nie
                  > zbawi..Chyba sie nie dogadamy, dajmy sobie spokoj...Pozdrawiam

                  Oczywiscie, bo brak ci argumentów na uzasadnienie koniecznosci zapewnienia
                  bytu tylko tym dzieciom.Oprócz łzawych tekstów jakie sa pokrzywdzone.A ich
                  matki rzecz jasna zawsze sa bez winy i im SIE NALEZY.
          • Gość: Danka DO IOLA211 IP: *.chello.pl / *.chello.pl 12.11.03, 22:45
            Czegoś tu nie rozumię.Masz wyrok a nie poszłaś z nim do komornika bo z góry
            założyłaś że nic nie zdziała?Może i nic nie zdziała jeśli chodzi o ściągnięcie
            od tatusia ale wystawi ci tytuł o nieściągalnośći a ty otrzymasz należne
            świadczenia z FA.Chyba że twoja sytuacja finansowa jest na tyle dobra że
            przewyższa ustalone przez państwo kryteria.Najlepiej nic nie robić i mieć tylko
            pretensje do całego świata.A może jesteś zbyt dumna na FA,jeśli tak to nie
            rozumiem twego żalu na tym forum.
            • lola211 Re: DO Danki- czytaj posty!!! 13.11.03, 11:08
              Gdybys przeczytała moje posty takze poprzednie to bys zrozumiała. Ja w ogóle
              nie pisze o wyroku alimentacyjnym, wiec twoje wnioski są zupełnie bezpodstawne.
              Jestes kolejną osoba, która NIE CZYTA.
        • Gość: RADYKAŁ Re: TO JA RADYKAŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 14:35
          A czy w Twoim szerokim...światopoglądzie rząd i np. Miller czy inny śmieć
          wyciąga pieniądze z własnej kieszeni????????????????????????????????????
          Zgadzam się z koleżanką , która wypowiada się poniżej: wykorzystaj tę swoją
          mądrość i zajadłość do walki o prawa dzieci a nie wydzieraj gębe na forum, nie
          obrażaj ludzi tylko dlatego, że nie mają zdania takiego jak Ty !!!!!!Od
          paplania nikt jeszcze dzieci nie nakarmił! A może jesteś taka mondra, że to
          potrafisz????
          NO I JAK TAM WASZ STRAJK?????CO JUŻ OSIĄGNELIŚCIE????
      • Gość: Zapracowana Re: Do Maldives IP: *.chello.pl / *.chello.pl 12.11.03, 22:52
        A czy ty nie powinnaś być również w pracy a nie na forum?Przyganiał kocioł
        garnkowi...
        • maldives Do Zapracowanej 12.11.03, 23:09
          Przepraszam bardzo... ale ja nie pracuję po nocach.
          Ja w godzinach pracy nie mam czasu na zabawy w necie. Po prostu muszę pracować.

          Zwróć uwagę, że większość tych użalających sie nad sobą kobiet siedzi tu przed
          południem.... w czasie kiedy powinny pracować i zarabiac na swoje dzieci.
          Oczywiście łatwiej się w pracy obijać, a potem lamentowac: "zarabiam 800 zł,
          były mąż nie płaci..... itp". A i tak nie powinny narzekać. Gdybym ja była ich
          szefem nie zarabiały w ogóle nic. Zostałyby zwolnione za marnowanie czasu.
          To jest własnie polska mentalność....w pracy się poobijac, ale za to wymagac od
          państwa żeby łożyło na utrzymanie dzieci.
          • Gość: Zapracowana Do maldives IP: *.chello.pl / *.chello.pl 13.11.03, 07:36
            Aleś Ty mądra,wyobraz sobie,że w Polsce nie wszyscy ludzie pracują od godz.6:00
            czy 7:00 rano.Poza tym nie każdy ma pracę na pełny etat.Sprawy alimentacyjne
            nie tylko odnoszą się do odchowanych dzieci,ale również maluchów i matka chyba
            powinna sprawować osobistą opiekę nad takim maleństwem.Widocznie realia w
            naszym kraju i instynkty macierzyńskie są Ci bardzo dalekie.
            • maldives Do Zapracowanej 13.11.03, 20:24
              Widac że Ty nie masz dzieci... jak się człowiek zajmuje maluchem to często nie
              ma czasu nawet zjeśc czy wyskoczyć do tolaety. A na siedzenie na necie ma
              czas???
              Jestescie wszystkie leniwe i chcecie żeby inni podatnicy na Was pracowali.
              Radze Wam... weźcie się do roboty to zarobicie na siebie i swoje dzieci i nie
              bedziecie musiały wyciągac ręki po cudze pieniądze.
              • Gość: Ika Re: Do Zapracowanej IP: 217.97.252.* / 217.97.252.* 01.12.03, 00:07
                Ale chamidłao jesteś maldives!!ja moge dzisiaj pisać po nocy, bo po 16 latach
                pracy na półtora etatu wysiadło mi zdrowie i mam pierwsze w zyciu zwolnienie
                lekarskie.
                Radze Wam... weźcie się do roboty to zarobicie na siebie i swoje dzieci i
                nie
                > bedziecie musiały wyciągac ręki po cudze pieniądze.
                Te cudze pieniądze to także moje podatki, a wzięlam sie do roboty już 16 lat
                temu, mam wyższe wykształcenie, dwa fakultety i od żadnej pracy nie stronię ,
                więc nie wrzucaj wszystkich do jednego worka, bo świadczy to o Twej nikłej
                orientacji i niskiej inteligencji oraz zupełnym braku empatii.
    • Gość: Gosha Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 08:02
      Likwidacja funduszu alimentacyjnego jest jednym wielkim
      nieporozumieniem. Jest to niewatliwie dla wielu jedyną
      gwarancją dla samotnych rodziców na środki na wychowanie dzieci.
      Po 10 tatach małżeństwa, mąż porzucił mnie i dwoje naszych
      dzieci. Po orzeczeniu sądu o wysokości alimentów mąż stwierdził
      że są za wysokie i nie będzie płacił. Udałam sie do komornika,
      który obecnie zajął wynagrodzenie męża. Czasy są niepewne i nie
      wiem co będzie gdy na przykład mąż załatwi sobie najniższą
      krajową i nie będzie płacił sumu zasądzonej? Ciągle mam wrażenie
      że niepłacącym alimentów uchodzi to bezkarnie. Dlaczego
      likwidacja funduszu czyli obdieranie gwarancji od
      państwa "opiekuńczego" ma być metodą na likwidację dziury
      budżetowej? Jest wiele innych sposobów na mądre gospodarowanie
      państowymi pieniędzmi!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Necik Do maldives IP: *.chello.pl / *.chello.pl 13.11.03, 09:00
        Wyobraz sobie,że ja po tak bezproduktywnym i bezmyślnym wg.Ciebie buszowaniu po
        internecie znalazłam długo poszukiwaną pracę dla siebie.Przez okres 3 lat i
        bezskutecznych poszukiwaniach w ogłoszenaiach prasowych,nieustających spacerach
        po centrum mojego miasta w nadzieji,że na szybie jakiegoś sklepu znajdę
        ogłoszenie o pracę,znalazłam ją nie wychodząc nawet z domu.Teraz pracuję sobie
        w domku siedząc przy komputerze i robiąc różnego rodzaju analizy,m.in.na takich
        forach jak te.To forum pomogło mi w mojej pracy ogromnie,już w sobotę mogę
        przesłać mojemu zleceniodawcy raport określający ile bezdusznych i zapatrzonych
        w siebie osobników zabiera głos w ludzkich tragediach które są mu nieznane.
    • Gość: Modlisia Pytanie do pani Jolanty Banach . IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 09:52
      Pytanie do pani Jolanty Banach.Proszę 90 wyjaśnienie czym ma
      polegać "większe wywieraniw presji na komornika przez kobiety"
      Czy w tej kwestii będą jakieś instrukcje.Czy 10 telefonów
      dziennie to juz większa czy jeszcze za mała presja, czy kobieta
      która pracuje zawodowo dostanie wolne godziny na "wywieranie
      większej presji" czy może zmieną się godziny przyjęć
      komorników.A czy pani wie że komornik któey prowadzi daną sprawę
      najczęsciej pracuje w terenie..? czy kobieta ma go ganiać po
      Mieście aby wywrzeć wiekszą presje.Państwo posiada potężne
      narzędzia pozwalające na odzyskiwanie pieniędzy od "tatusiów" i
      nie może sobie poradzić.W jakie narzędzia może wyposażyć się
      kobieta aby wyegzekwować pieniądze dla dzieci??...nóż, pistolet,
      granat??... A co potem powiecie Panowie i panie dzieciom
      których matka nie mogąc poradzić sobie popełni samobójstwo?...
      albo jak bardzo będziecie szukać winnego jak jeszcze zabije
      swoje dzieci.. Ile jeszcze takich "genialnych" pomysłów
      naprodukujecie.
    • Gość: Już nie polka DO WSZYSTKICH WALCZACYCH MATEK IP: *.chello.pl / *.chello.pl 13.11.03, 14:33
      Matki!Już nie mamy o co walczyć,tłumaczyć się z własnych i naszych dzieci
      tragedii,bo tam na górze,w Sejmie już za nas nasi "dobroczyńcy"
      zadecydowali.FUNDUSZ ALIMENTACYJNY ZOSTANIE ZLIKWIDOWANY!!!!!!!
      Poraz kolejny nasi politycy udowodnili,że najłatwiej okrada im się tych
      najbardziej potrzebujących i niewinnych obywateli.Przecież nie tak dawno
      zabrali około 90% zasiłków pielęgnacyjnych chorym dzieciom i jeszcze im jest
      mało.Gdyby każdy z nich ze swoich co miesięcznych gaży wyciągnął po 10%,zasiłek
      pielęgnacyjny otrzymywało by każde chore dziecko,Fundusz Alimentacyjny nadal
      mógł by wypłacać świadczenia należnym osobą itd.Ale to ich uderzyło by po
      własnych kieszeniach,więc wara wszystkim od ich koryt.Bezduszność i nieludzkość
      naszych polityków sięga zenitu.To są poprostu hieny żerujące na
      najsłabszych.Swą polityką doprowadzą do zwierzęcej selekcji,najpierw pójdą
      schorowani,a potem wycięczeni z głodu,kolejno potem renciści i emeryci.Kto
      będzie następny?Na pewno żaden z nich, bo oni sobie i swoim rodzinom krzywdy
      nie dadzą zrobić,oni już zdążyli pozabezpieczać siebie,swoje rodziny i ich
      pokolenia.Niech Unia otworzy przed nami nareszcie swe granice i kto może niech
      zwiewa z tego kraju,kraju bez przyszłości dla takich jak my,bo dla naszego
      kraju jesteśmy najgorszym podgatunkiem który trzeba wybić.Tylko jeszcze trochę
      będę musieli się z nami pomęczyć,bo nas nie jest garstka,ale cała rzesza.
      • Gość: basic Re: DO WSZYSTKICH WALCZACYCH MATEK IP: 217.70.48.* 13.11.03, 15:35
        A czego sie spodziewalas? Czy chociaz probowalas walczyc? CZy zrobilas choc
        jeden krok, by ratowac nasze dzieci? Na moj APEL na lamach FORUM /w imieniu
        Stowrzyszenia zagrozonych likwidacja f. a / zareagowala jedna MATKA i pomaga
        nam..cos robi...walczy...Chcecie, by ktos zrobil to za Was...a to
        niemozliwe..jeszcze pozostala inicjatywa obywatelska i Trybunal Konstytucyjny,
        lecz z taka wspolpraca , jak do tej pory, raczej nie mamy szans...
    • Gość: Odra Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.teleton.pl / 192.168.0.* 13.11.03, 15:57
      Pozwolę sobie przypomnieć parę faktów:
      1. Kro mówi:
      "Art. 128. Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także
      środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej"
      czyli także dziadków.
      2. Nie państwo powołało dziecko na świat i nie państwo powinno je utrzymywać.
      3. Egzekucją świadczeń należnych dziecku zajmuje się przedstawiciel ustawowy
      (przeważnie matka).4. Obywatelom niezaradnym życiowo lub takim, którzy
      przejściowo znaleźli się w trudnej sytuacji państwo pomaga w formie pomocy
      społecznej, która jest ( a przynajmniej powinna być) zależna statusu
      materialnego dziecka.
      Wobec powyższego taki cud socjalizmu, nie znany cywilizowanemu światu powinien
      zniknąć.
      • lola211 Re: zaraz cie zjedza 13.11.03, 16:00
        Odra, rzucasz sie lwom na pozarcie!
        • Gość: nina Re: zaraz cie zjedza IP: 62.29.138.* 13.11.03, 16:09
          raczej lwicom :)
        • Gość: Odra Re: zaraz cie zjedza IP: *.teleton.pl / 192.168.0.* 13.11.03, 16:16
          Dziekuję za troskę, ale spędziłam życie w arenie gdzie zawsze walczy się ostro
          i zapewniam Cie, że jestem odporna.
          • Gość: basic Re: zaraz cie zjedza-odra IP: 217.70.48.* 13.11.03, 16:44
            Na arenie, czyli w cyrku...no tak, to slychac i widac...
      • Gość: do Odra Re: Państwo nie jest ojcem IP: 217.97.252.* / 217.97.252.* 01.12.03, 00:24
        Wobec powyższego taki cud socjalizmu, nie znany cywilizowanemu światu powinien
        > zniknąć.
        Droga Odro! Nie cud socjalizmu, ale państw Unii Europejskiej - zapoznaj sie z
        działalnościa Funduszy Alimentacyjnych w państwach Unii Europejskiej, nota
        bene całkiem demokratycznych!
    • Gość: artur.kmieciak@adw fundusz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 01:02
      Szanowni Państwo.
      Jestem adwokatem, nie specjalizuję się w sprawach rodzinnych, a
      komputerowych - stąd moja obecność w tym miejscu. Jednakże z
      problematyką alimentów mam często do czynienia jako pełnomocnik
      strony(z zasady matki), wyznaczony przez samorząd adwokacki z
      urzędu. To co usłyszę, i to co przeczytam, w takich procesach
      kosztuje mnie często bardzo wiele zdrowia. Oznacza to, że
      niewiele rzeczy może mnie zaskoczyć. Muszę jednak przyznać, że po
      lekturze wywiadu z panią Jolantą Banach jestem po prostu
      wstrząśnięty.
      1. Pani Jolanta Banach nie ma zielonego pojęcia o świadczeniach
      alimentacyjnych.
      "Najwyższe alimenty przyznawane są przez sąd rodzinom najlepiej
      sytuowanym. Jeśli rodzina ma zasądzone alimenty o maksymalnej
      wysokości, czyli 30 proc. średniego wynagrodzenia (620 zł), to
      tyle otrzyma z Funduszu. Rodzina biedniejsza, której sąd przyznał
      100 zł, otrzyma z Funduszu 100 zł. Czy to sprawiedliwe? W moim
      przekonaniu nie."
      Sąd przyznaje świadczenia alimentacyjne kierując się dwoma
      przesłankami - usprawiedliwionymi potrzebami uprawnionego oraz
      majątkowymi i zarobkowymi możliwościami zobowiązanego. Oznacza
      to, że zasądza alimenty w zależności od tych dwóch, zasadniczych,
      kryteriów. Dziecko milionera otrzyma wielkorotność tego co
      dziecko robotnika. Sąd nie zasądza bowiem świadczenia z opieki
      społecznej tylko cywilnoprawne świadczenie, o dość szególnym
      chrakterze.Jest ono ściśle przypisane konkretnej osobie, które
      nie przechodzi na spadkobierców, nie jest przedmiotem obrotu
      itp.Jego podmiotem nie może być zatem rodzina tylko konkretna
      osoba! Alimentacyjne oznacza osobiste! Tak jest, na Litość
      Boską!, od prawa rzymskiego! Dlaczego mówi Pani o alimentach
      przyznawanych rodzinie?!
      Poza tym, osobistym charakterem, jest to normalne roszczenie
      cywilnoprawne, które podlega takim samym zasadom jak np.
      roszczenie odszkodowawcze. Argumentacja, że dziennikarz otrzymał,
      rzekomo niesłusznie większe, odszkodowanie za zniszczoną Toyotę,
      niż robotnik, za zniszczonego Malucha, jest tak samo absurdalne
      jak rozumowanie zaprezentowane przez J. Banach. Sądy nie
      zasądzają niczego z budżetu tylko zasądzają świadczenia od
      dłużników.
      To jest po prostu horror - o funduszu alimentacyjnym
      współdecyduje w tym kraju kobieta, która nie wie czym są
      świadczenia alimentacyjne!

      2.Ciekawiej jest jeszcze dalej:
      "Sam fakt istnienia Funduszu osłabia presję na ściąganie
      alimentów. Samotnej matce jest wszystko jedno, czy dostanie
      pieniądze od ojca dziecka, czy z budżetu. Nie ma zatem motywacji,
      by wywierać presję na komornika, żeby skuteczniej działał. To
      zresztą zrozumiałe, bo ciągłe chodzenie do komornika i upominanie
      się o swoje to wielka mitręga."
      i dalej:
      "wydatki państwa na Fundusz zaczęły narastać. W tym roku sięgną
      7,1 mld zł, a w przyszłym - 8,7 mld! Natomiast ściągalność
      alimentów nie przekracza dziś 12 proc
      i jeszcze jedno:
      "Likwidacja Funduszu spowoduje większą presję na ściąganie
      alimentów. Kobiety, którym zasądzono alimenty i które nie dostaną
      zasiłku, będą bardziej naciskać na komorników. Także opinia
      publiczna - media, organizacje pozarządowe - będzie się bardziej
      problemem ściągalności alimentów interesować."

      No właśnie.
      Likwidacja funduszu jest uzasadniana niezdolnością Państwa do
      egzekucji własnych wyroków sądowych!
      To jest w tej całej sprawie szczególnie oburzające.
      Przedstawiciel Państwa publicznie oświadcza, iż Państwo w
      imieniu, którego przemawia, nie jest zdolne do wywiązywania się z
      najbardziej elementarnych obowiązków.
      Musicie Państwo wiedzieć, że postępowanie egzekucyjne jest
      najsłabszym ogniwem całego systemu wymiaru sprawiedliwości.
      Matka, która uzyskała wyrok i chce go wyegzekwować, idzie z nim
      do Państwa, czyli do komornika, który jak ma konto do zajęcia,
      to je zajmuje - jak nie - to nie zajmuje, i na tym jego aktywność
      się kończy.
      Aby było wszystko jasne - z egzekucją wyroków sądowych nie mogą
      sobie poradzić adwokaci a co dopiero samotne, często udręczone do
      granic wytrzymałości, bezrobotne kobiety. Wymaganie od nich
      "zwiększonej presji" na komorników jest zwykłą, urzędniczą,
      bezdusznością. Świadczy albo o złej woli albo o kompletnym braku
      orientacji.Wywierania presji na komorników nie jest zadaniem
      matek tylko RP.
      Intencją powołania takiego funduszu była pomoc dla dzieci(choć
      nie tylko dzieci mogą mieć zasądzone alimenty), które nie
      uzyskały należnych im świadczeń od własnych rodziców.
      Czy my jako podatnicy za to płacimy?
      Oczywiście - tak samo jak za niewypłacalne koplanie, huty i
      elektrownie. Tak samo jak za składki rolnicze i dopłaty do PKP, i
      TVP(abonament). Jeżeli pozwolimy aby świadczenia z funduszu
      przekształciły się w świadczenie z opieki społecznej to dajemy
      kolejnym rządom wolną rękę do dowolnego ustalania kryteriów
      uprawniających do takich świadczeń. Teraz będzie to np. 170 zł. a
      po kolejnej demonstracji górników np. 120 zł.
      Może jednak akurat w tym wypadku chcemy za to płacić? Może nam
      nie podobają się iluzoryczne oszczędności na tych, którzy nie
      mogą zdemolować gmachu Rady Ministrów, z tego prostego powodu, że
      mają 10, 5 czy 2 lata?
      Isnieją nadużycia? Jak wszędzie, gdzie istnieją publiczne
      fundusze. Z tego powodu chcecie karać dzieciaki nie mające nic z
      tym wspólnego?
      Czy z faktu, że w RP urzędnicy biorą łapówki należy wywodzić
      postulat usunięcia ze stanowiska pani Banach i jej
      współpracowników tylko dlatego, że są urzędnikami?

      Likwidacja funduszu jest po prostu próbą przerzucenia ciężaru
      egzekucji prawomocnych wyroków sądowych na najbardziej
      bezradnych. Na tych, którzy sobie z pewnością z tym nie poradzą,
      skoro nie może poradzić sobie cały aparat państwowy.

      P.S. Spróbuje zainteresować moich kolegów. Jest jeszcze
      prezydent. Proszę o kontakt:

      adwokat Artur Kmieciak Kancelaria Adwokacka w Łodzi e-mail:
      artur.kmieciak@adwokatura.pl
      • Gość: basic Re: fundusz IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 16.11.03, 21:10
        Nareszcie KOMPETENTNY wpis.Dlugo na taki czekalam. Napewno sie z Panem
        skontaktuje Panie Mecenasie i bede prosila w imieniu
        Stowarzyszenia "Zagrozeni" z Tarnowa i wszystkich samotnych rodzicow i ich
        dzieci o pomoc.
        Pozdrawiam.
        Barbara Sadlik.
        sadlikb@poczta.zicom.pl
        PROSZE wszystkich samotnych Rodzicow o KONTAKT.
      • Gość: LOLA !!!! Cos dla Re: fundusz IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 16.11.03, 21:12
        Mysle, ze powinnas Lolu przeczytac post Pana Mecenasa..moze wtedy pojmiesz swe
        bledne rozumowanie. Pozdrawiam,basic
        • lola211 Re: fundusz 16.11.03, 21:41
          Przeczytałam i nadal podtrzymuje swoje zdanie.Pan mecenas pisze o obowiazku
          respektowania prawa, a ja o sprawiedliwosci.Jedno z drugim nie musi wcale byc
          spójne.Nadal uwazam ze pokrzywdzone sa dzieci z rodzin pełnych ale
          znajdujacych sie w trudnej syt.materialnej w stosunku do tych
          alimentowanych.Moje rozumowanie jest własciwe, ty nie kierujesz sie
          sprawiedliwoscia tylko własnym interesem w przeciwienstwie do mnie.
          Poza tym zauwaz ze twór typu FA nie istnieje od zawsze, powstał w czasach
          innego ustroju, gdy nie było takiej skali bezrobocia, tylu niewypłacalnych
          ojców, wtedy miał racje bytu, bo obciazenia panstwa nie były tak wielkie.
          Dzis, w takiej formie jak obecnie, prowadzi do wyciagania pieniedzy przez
          lawinowo rosnaca liczbe osób i niemoznosci ich wyegzekwowania, bo łatwiej jest
          zatrudnic sie ojcu na czarno, ukrywac dochody niz za komuny.
          • Gość: basic Re: fundusz-do Loli IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 17.11.03, 15:00
            Lolu..pomylilas poprostu Forum...TO jest o funduszu alimentacyjnym..na innej
            stronie jest temat, który Cie bulwersuje i nie ma nic wspolnego z tym
            forum...to wszystko...pozdrawiam
            • lola211 Re: fundusz-do Loli 17.11.03, 17:00
              > Lolu..pomylilas poprostu Forum...TO jest o funduszu alimentacyjnym..na innej
              > stronie jest temat, który Cie bulwersuje i nie ma nic wspolnego z tym
              > forum...to wszystko...pozdrawiam

              Z tego co wiem to jest to FORUM KOBIETA wiec nie bardzo wiem co pomyliłam.
              Jesli zas chodzi ci o watek, to ja cały czas pisze o FA czyli na temat.
      • Gość: krispl Re: fundusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 18:12
        Pytanie do Pani Adwokat: czy jako sędzia zasądziła by Pani alimenty 1000 zł na
        dzieci od górnika który stracił pracę i potencjalnie może zarobić 2500 zł ale
        nie ma dla niego pracy bo są zamykane kolejne kopalnie ?

        Prawo daje dziecku możiwość życia na poziomie nie niższym niż jego rodzice.
        Jeśli rodzice nie mają żadnych dochodów bo są bezrobotni to sąd nie powienien
        zasądzać żadnych alimentów od stron. Niezależnie czy pozwanym jest ojciec czy
        matka. Roszczenie jest wzajemne jak wynika z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
        Tego rodzaju przypadki zasądzania aliemtów od bezrobotnych to powszechne
        zjawisko w Polskich sądach.
        • Gość: artur.kmieciak@adw Re: fundusz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 22:43
          Nie jestem pewien czy pytanie kierowane było do mnie - jeżeli tak, to zapewniam,
          że jestem facetem - prawie łysym i do tego o konserwatywnych raczej poglądach.
          To, że jest to konserwatyzm o liberalnym zabarwieniu, nie oznacza, że zgadzam
          się z poglądami, jakie zawyczaj reprezentowne są przez autorki "Wysokich
          obcasów". Mówiąc inaczej - od poglądów, powiedzmy, pani Dunin dzielą mnie lata
          świetlne. Nie przepadam za feminizmem i już.
          Nie znaczy to jednak, że moje własne, męskie, uprzedzenia przeszkadzają mi w
          dostrzeganiu tego co widzę na salach rozpraw. A widzę bezrobotnych tatusiów,
          nieposiadających żadnych, powtarzam ŻADNYCH, środków do życia, próbujących
          wykazać przed Sądem, że to oni są w gruncie rzeczy nieszczęśliwi, i to im
          właściwie należy się pomoc.
          Ważne jest to, że nie posiadając formalnie środków na przeżycie, proszę sobie
          wyobrazić - żyją. Nieraz całkiem przyzwoicie. Jak mają przeżyć ich własne dzieci
          - nie starają się wyjaśnić. Nie zajmują sobie tym głowy.
          Oczywiście nie wszyscy, są też tacy co najzwyczajniej w świecie nie potrafią. To
          prawda, że jako obywatele płacimy koszta ich własnej nieporadności lub też
          nieuczciwości.
          Tyle tylko, że w tym wypadku chodzi o DZIECI. To one są podmiotem świadczeń
          alimentacyjnych - nie ich rodzice. Jest po prostu zawstydzające, że takie rzeczy
          trzeba publicznie tłumaczyć.
          Możliwe, że są ludzie, którzy tą sytuację, jak wiele innych rzeczy w tym kraju,
          nadużywają. Jakie to jednak, z powyższej perspektywy, ma znaczenie? Czy
          pomysłodawcy tego nieszczęsnego pomysłu zdają sobie sprawę z katastrofy
          socjalnej, jaką prowokują? Czy zdają sobie sprawę kogo w pierwszym rzędzie
          będzie dotyczyć?
          Jeżeli chodzi o pytanie czy jako sędzia zasądziłbym 1000 zł od bezrobotnego
          górnika, to nie rozumiem dlaczego mam, na tak postawione pytanie, odpowiadać.
          Taka odpowiedź jest możliwa wobec konkretnego górnika, znajdującego się w
          konkretnej sytuacji.Ile ma lat, gdzie mieszka, jakie ma wykształcenie, czy
          choruje itp. Jakie są potrzeby dzieci? Czy jeżeli są chorę na białaczkę to jaki
          ma być wyrok?
          Po to ludzie wymyślili procesy, żeby abstrakcyjne prawo dostosowywać do
          konkretnych sytaucji. Takie zagadki są po prostu arbitralne w swoich
          założeniach. Przecież pytanie mogło dotyczyć 200 zł. nie 1000. I co wtedy?
          Zasądzać czy też nie zasądzać? Likwidować fundusz?
          Moje oburzenie, poza samym pomysłem likwodacji funduszu, budzi jego
          uzasadnienie. Pani wiceminister powołuje się na niewydolność struktur Państwa w
          egzekucji własnych wyroków sądowych. Proszę przeczytać jeszcze raz wywiad. Matki
          mają wywierać nacisk na komorników do bardziej aktywnej egzekucji. To kolejny
          dowód na to, że Pani Minister ma ograniczony kontakt z rzeczywistością. Jeżeli
          ktokolwiek miał do czynienia z postępowaniem egzekucyjnym w tym kraju to wie o
          czym piszę. Gdyby było inaczej, nie byłoby takiego popytu na usługi różnych firm
          windykacyjnych, które de facto, wyręczają RP w egzekucji wyroków sądowych.
          Niestety samotna matka nie ma o po co zwracać się do takich firm. Alimenty to
          żadny interes. Zostanie sama, opuszczona przez Państwo z kawałkiem
          bezużytecznego kawałka papieru w dłoni.
          Nie chce mi się już o tym pisać. Zgroza.
          Na koniec podam pewien przykład.
          Ustawodawca powołał do życia także inny fundusz. Jest to Ubezpieczeniowy Fundusz
          Gwarancyjny. Jego przeznaczeniem jest wypłacanie odszkodowań ofiarom wypadków
          samochodowych - tam gdzie nie zrobi tego żaden zakład ubezpieczeń (np. kierowca
          zbiegł albo nie był ubezpieczony od OC). Ciężar tych wypłat ponoszą wszyscy
          ubezpieczeni kierowcy. Fundusz finansują ubezpieczalnie ze swojej działalności,
          czyli z naszych składek. Różnica między funduszami jest taka, że UFG nie jest
          finansowany z budżetu Państwa ale ze składek kierowców czyli wielu milionów
          obywateli. Państwo nie finansuje funduszu ale nakazuje jego finasowanie.
          Powstaje pytanie: czy ma do tego prawo?
          Czy ja mam obowiązek płacić za pijanego czy nieznanego kierowce?
          Jakim prawem Państwo mnie do tego zmusza, zmuszając mnie do obowiązkowego OC?
          W obu przypadkach ustawodawca uznał, że względy słuszności przemawiają za tym
          aby chronić ofiary wypadków i chronić dzieci. Tyle, że teraz z tego drugiego
          się wycofuje.
          Trudno jednak byłoby szukać tych, którzy poważnie postulowaliby zniesienie GFU.
          Po prostu każdy może być ofiarą wypadku - także niewypłacalni tatusie.
          A przecież jest powszechnie wiadomo o praktyce wyłudzania odszkodowań.
          Może z tym skończyć i zlikwidować fundusz?
          Byłoby to tak samo nieludzkie jak likwidacja FA.artur.kmieciak@adwokatura.pl
          • Gość: Biena Re: fundusz IP: 217.97.252.* / 217.97.252.* 01.12.03, 01:05
            Samotnie wychowuję dwoje dzieci. Od 14 lat pracuję w sferze budżetowej (czyli
            przeklętej) do tego na co najmniej 1i ½ etatu. Poza domem spędzam czasami 12
            godzin pomijając czas poświęcony w domu na przygotowanie do pracy. Do tego
            dzięki postanowieniom pani minister Łybackiej permanentnie i namiętnie
            studiuję (koszt bagatela 4000 zł rocznie).
            W momencie likwidacji Funduszu Alimentacyjnego przestanę pobierać jakiekolwiek
            świadczenia na dzieci (pewnie minimalnie przekroczę minimum z minimum, bo
            zarabiam około 1540zł oczywiście nie na rękę), w związku, z czym realnie
            zostanę bez jakichkolwiek środków do życia ( po uiszczeniu opłat), a więc:
            - albo nie wnoszę opłat, nie płacę rat w rezultacie, czego odcinają mi wodę,
            energię elektryczną, komornik zabiera 50% poborów (kiedy egzekucja jest tak
            prosta to też nie będzie opieszały), w efekcie zostaję eksmitowana, a dzieci
            trafiają wyrokiem sądu, który będzie miał na uwadze ich najlepsze dobro, do
            placówki opiekuńczo wychowawczej, w której utrzymanie jednego dziecka kosztuje
            nasze biedne państwo z dziurą budżetową jedyne 2500 złotych miesięcznie,
            - mogę udać się do Sądu Rejonowego i pozwać siebie samą o alimenty na dzieci,
            które wychowuję, tym sposobem zabezpieczę moje pobory przed szybką interwencją
            komornika (zakończenie, wprawdzie odroczone w czasie, będzie jak wyżej)
            - mogę także starać się o umieszczenie moich dzieci w rodzinie zastępczej,
            najlepiej u krewnych, w tym wypadku dzieci otrzymywać będą po 810 złotych
            każde na częściowe zaspokojenie potrzeb, a sama ustanowić rodzinę zastępczą
            dla innych dzieci, mam ku temu wszelakie predyspozycje: nieposzlakowana
            opinia, skończone studia pedagogiczne z zakresu resocjalizacji i
            oligofrenopedagogiki, praca na stanowisku terapeuty, nauczyciela itd. itp. a
            poza tym, co dla mnie najważniejsze kocham dzieci i pracę z nimi.
            - jakimś, choć „najczarniejszym” rozwiązaniem jest samobójstwo (moje rzecz
            naturalna), dzieci otrzymują rentę rodzinną po pracowitej mamusi i państwo
            niewiele na nich zaoszczędzi,
            - istnieje jeszcze opcja, iż znajdzie się jakieś państwo w Unii Europejskiej,
            które z chęcią zaopiekuje się dziećmi i ich mamusią, ponieważ doskwiera tam
            niż demograficzny, w takim wypadku chętnie przyjmiemy obywatelstwo tego
            państwo i uciekniemy czym prędzej z naszej super prorodzinnej ojczyzny;
            - albo też znajdzie się miły, inteligentny pan poseł wyrażający chęć
            posiadania cudownej rodzinki, który odwiedzałby ją góra raz w miesiącu –
            obiecuję wyprać i wyprasować mu koszule (brrr nie znoszę prasowania koszul),
            ugotuję pyszności, zapakuję w słoiki i pobłogosławię na następny miesiąc
            obrad. Zawsze lepszy przyszywany tatuś raz w miesiącu niż żaden, a prawdę
            powiedziawszy nawet skromna część dochodów posła lub innego pana rządcy tego
            kraju, pozwoli mi gwizdać na świadczenia z Funduszu, a co najważniejsze nie
            będę musiała go zbyt często oglądać. Niestety mili wysoko postawieni i dobrze
            uposażeni panowie, musicie zgłaszać się sami, albowiem ja na poszukiwania
            czasu nie mam! Przyjmuję tylko poważne propozycje implikujące cechę
            inteligencji (pewnie nie będzie ich wiele, chociaż wysoka samoocena
            niektórych…..)
            W tym całym morzu paradoksalnych rozwiązań traktowanych niejednokrotnie
            jak z „czarnego humoru”, może znajdzie się poseł lub posłanka, który /a/
            poważnie mi odpowie, jaką opcję zastosować?

    • Gość: Anna-samotna matka Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.03, 21:25
      Jolanto Banach, nie masz najmniejszego pojęcia o życiu samotnych
      matek, a tym bardziej dzieci. Konstruując tą haniebną ustawę,
      doprowadzisz do wielu tragedii. Te twoje wywody na
      temat "słuszności twojej ustawy kwalifikują się do Trybunału
      albo do Najwyższych Sadów. Jesteś kobietą pomyloną,nie znasz
      zycia biednych ludzi.Niech spotka ciebie zasłużona kara
    • Gość: zenek Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 18.11.03, 21:27
      Pani minister delikatnie plecie bajeczki.Na wniosek Pani
      minister resort sprawiedliwości sprawdzi w 1000 banków miliony
      kont czy nie ma subkont.Pusty śmiech.Co to ma wspólnego z biedą
      i alimentami.Bardziej celowe jest sprawdzenie np przez policję
      wszystkich skarbonek.
    • Gość: jxl D U R N O T A ! IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 23:53
      Jak można zwiększyć skuteczność ściągalności alimentów w
      społeczeństwie, w którym "alimenciarze" sami nie mając pracy,
      nie mają za co żyć? Większość spraw dotyczy właśnie takich
      sytuacji!! Poza tym muszę stwierdzić, że proponowane zmiany w kk
      spowodują zawalanie prokuratur sprawami "do uwalenia". Przecież
      karze podlega tylko zobowiązany, który uporczywie uchyla się od
      płacenia alimentów. Nie można więc ukarać tego, kto nie ze złej
      woli, ale ze zwykłej biedy nie może łożyć na utrzymanie
      uprawnionych osób. Inną sprawą jest jednak sytuacja, że alimenty
      zasądzane na dzieci niejednokrotnie stanowią główne (jeśli nie
      jedyne) źródło "dochodu" rodziny.
    • Gość: didka Re: Państwo nie jest ojcem IP: *.chello.pl 05.01.04, 17:14
      Mam dwoje dzieci i placi mi fundusz.naciskam na komornika i
      szczerze mowiac nic to nir daje.Moj byly jest czlowiekiem bez
      meldunku,nie pracujacym,z ostatniejm dorywczej pracy zwolniony
      przez pijanstwo i narkotyki.Zlozylam doniesienie do
      prokuratury,jest poszukiwany i co z tego?Nawet jak go zlapia to
      nie zaplaci,bo nie ma z czego.Ja walcze,ale nikt w tym nie
      pomaga.Zarabiam 1200zl do reki,a za przedszkole place
      650zl.Pytam-gdzie reszta?Dzieci jedza,chca sie w cos
      ubrac,czasem tez wyjechac na wakacje.Z czego???
      Chce powalczyc z tesciowa,ale z tego co slyszalam to nie mam
      szans.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka