Dodaj do ulubionych

Przewrażliwiona???

16.01.09, 13:07
Ma problem z miom M. I zastanawiam sie czy jestem przewrażliwiona
czy co?
Zacznę od początku udane małzenstwo z krotkim stażem 2 lata, w
zasadzie sielanka tylko odwieczny problem młodych małżonek...mamusia
Mój M. często ja odwiedza conajmniej 2-3 w tygodniu ( w tym
obowiązkowo w weekned), ciągle ją do nas zaprasza jak tylko sie
spotkają to "odwiedz nas" , oczywiście niegdy nie gardzi
zaproszeniem...
Chciałabym jakoś to ogarnac czy zemną jest coś nie wporządku, czy
nasz związek to trójkąt??
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 13:09
      filipinka_83 napisała:

      > czy zemną jest coś nie wporządku, czy
      > nasz związek to trójkąt??

      raczej z nim, kondolencje !
    • drugi.dwukropek Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 13:11
      filipinka_83 napisała:
      > Chciałabym jakoś to ogarnac czy zemną jest coś nie wporządku, czy
      > nasz związek to trójkąt??
      Tak, w tej chwili to trójkąt. Jedyna rada: jak najszybciej odpępowić!!
      • halev Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 13:58
        drugi.dwukropek napisała:
        > Tak, w tej chwili to trójkąt. Jedyna rada: jak najszybciej odpępowić!!

        Rada świetna, wykonanie może nie być takie proste...
        • drugi.dwukropek Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 14:02
          halev napisał:
          > Rada świetna, wykonanie może nie być takie proste...

          Ależ zgadzam się w zupełności! To jest potwornie trudne, a czasami nawet
          niemożliwe. Wszystko zależy od szanownego męża. Niestety innej możliwości nie
          ma. Zakładając, że to małżeństwo ma być utrzymane oczywiście...
    • au_lait Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 13:17
      Trzeba trochę zmniejszyć częstotliwość odwiedzin. Gdyby był sam, to
      rozumiem, jednak on ma Ciebie. :)
    • marzeka1 Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 13:29
      Częstotliwość spotkań+ każdy weekend to przesada, ale postawienie sprawy- albo
      ja, albo matka, tym bardziej sprawy nie załatwi. Nie jest czym złym, że odwiedza
      matkę, robi to jednak za często, bo teraz ty jesteś jego najbliższą rodziną.
      • filipinka_83 Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 13:54
        łatwo powiedzieć, gorzej zrobić, próbowala, ale mówi ze jest z nią
        zwiazany i tyle.... stawianie sprawy na ostrzu noża to
        ostatecznośc... wolałbym uniknąc konfrontacji, bo mogłabym sie
        dowiedzieć niechcianej prawdy
        • mijo81 Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 20:43
          No właśnie, jak wzięłaś sobie chłopa który jest blisko związany z
          mamusią to albo musisz z tym żyć albo podziękować. Większość prób
          interwencji kończy się katastrofalnie
    • filipinka_83 Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 13:57
      Do tego ma teraz urlop i będzie tam latał dziennie i opowiadał co
      tam u nas słychać.. jak go zatrzymać w domu, podczas mojej
      nieobecności??
    • lady.godiva Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 14:07
      Nie stawiaj sprawy na ostrzu noża, nie rób awantur ani wymówek- to nic nie da.
      Zadziałaj sprytem. Zacznij zapraszać swoją mamusię. Najlepiej codziennie. W
      razie czego rób niewinną minkę i mów, że ty jesteś bardzo związana z mamusią.
      Mama mieszka daleko? Zapraszaj ją na kilka dni z nocowaniem. ;)
      • filipinka_83 Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 14:09
        I tu pies pogrzebany mieszkamy w jednym domu osobne mieszkania...
      • anga111 Re: Przewrażliwiona??? 16.01.09, 14:14
        Dobry pomysł :) Zacznij zapraszać swoją mamę, zobaczysz jaka będzie jego reakcja.

        Świeżo poślubiona żona mówi do męża, który właśnie wrócił z pracy:
        - Mam wspaniałą wiadomość. Niedługo będziemy mieszkać we trójkę!
        Mąż nie posiadał się z radości. Ucałował żonę i powiedział:
        - Och, kochanie, jestem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie!
        - Cieszę się, że tak czujesz, bo jutro rano wprowadza się do nas moja mamusia.
    • amoniak2 Re: Przewrażliwiona??? 18.01.09, 12:32
      Ale w czym problem bo nie rozumiem. Że teściowa Was odwiedza? Tylko
      tyle? Jeśli tak to: JESTEŚ przewrażliwiona.
      • no1teresa Re: Przewrażliwiona??? 18.01.09, 13:30
        ona nie jest przewrazliwiona, to ty nie zrozumialas, albo masz trudnosci z
        wczuciem sie w sytuacje
    • kol.3 Re: Przewrażliwiona??? 18.01.09, 13:30
      Nie panikuj, to wymaga trochę czasu, będzie miał więcej zajęć to
      przestanie.
      • a.bc Re: Przewrażliwiona??? 18.01.09, 14:04
        Uważam że jesteś nie w porządku. Nie szanujesz uczuć swojego męża do
        jego matki. Poza tym przez takie ograniczanie mu kontaktów-
        ubezwłasnowalniasz go i w dodatku perfidnie grasz na jego uczuciach.
        Nie masz czym się zająć? zazdrościsz mu ,ze spędza czas z matką?
        zawsze mozesz z nim pojechać.A może jego matka potrzebuje pomocy
        albo jest bardzo samotna? Czy to takie straszne pomagać najblizszej
        osobie?



        • filipinka_83 Nie jestem bez serca 19.01.09, 10:07
          a.bc napisała:

          > Uważam że jesteś nie w porządku. Nie szanujesz uczuć swojego męża
          do
          > jego matki. Poza tym przez takie ograniczanie mu kontaktów-
          > ubezwłasnowalniasz go i w dodatku perfidnie grasz na jego
          uczuciach.

          Nie gram mu na uczuciach,
          Chciałm tylko poznac opinie czy to normalne, ze dorosły facet
          mający własną rodzine lata do domu kilka razy w tygodniu i spowiada
          sie co jadł na śniadanie, obiad i co obecnie dzieje się w jego domu?


          > Nie masz czym się zająć? zazdrościsz mu ,ze spędza czas z matką?
          > zawsze mozesz z nim pojechać.A może jego matka potrzebuje pomocy
          > albo jest bardzo samotna? Czy to takie straszne pomagać
          najblizszej
          > osobie?
          >
          > Najbliższym, trzeba pomagać a ona ma jeszcze rodzine, a jeżeli
          odbywa sie to kosztem obecnej rodziny nie mamy czasu spokojnie
          porozmawiąc
    • yoko0202 ale w czym problem tak naprawdę? 18.01.09, 14:07
      nie dogadujecie się, nie lubicie się z mamusią? wtrąca się w
      prowadzenie domu, wasze sprawy osobiste itp? wymaga posłuchu i
      robienia wszystkiego tak jak ona chce?
      czy raczej jest w porządku babka, a tobie przeszkadza w ogólności
      jej częsta obecność w waszym życiu?
      bo jeżeli ta druga opcja, to faktycznie masz problem, ale ze swoim
      podejściem raczej

      • filipinka_83 Re: ale w czym problem tak naprawdę? 19.01.09, 07:07
        No mocne słówka, ale wy chyba nie macie pojęcia o czym ja pisze.
        Tak, przeszkadza mi czestyośc jej wizyt i obecności w naszym życiu,
        bo teraz my jesteśmy rodzina i mamy razem spędzac wolny czas a jak
        jest tylko chwila wolna to albo leci do mamy albo ona do nas. Nie
        mamy czasu żeby spokojnie porozmawiać, podyskutować o ważnych
        sprawach tylko w przelocie zamienimy parę słów a on i tak poleci
        zapytać mamusi co ma z tym zrobić…A ona skutecznie zaczyna mi
        miesząc w związku, buntuje go przeciwko mnie i mojej rodzinie O to
        już chyba nie jest w porządku co??
        • wanilinowa Re: ale w czym problem tak naprawdę? 19.01.09, 07:59
          filipinka_83 napisała:

          > No mocne słówka,

          trochę jednak jesteś przewrażliwiona :) pierwsza odpowiedź nie po Twojej myśli a
          Ty już reagujesz jakby Cię ktoś zbluzgał
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka