sibeliuss
31.01.09, 12:51
Trzeba być skończoną idiotką, żeby radzić na forum komuś coś czego samemu się
nie zrobiło, nie miałoby się odwagi zrobić lub co wydaje się, że być może
zrobiłoby się.
Czy takie radzące debilki zdają sobie sprawę z wagi swoich słów? To forum jest
czasami jak Harlequin, ale niestety część czytaczek jest gotowa ślepo wdrożyć
pewne rady w życie. Cóż powiecie - jak głupia to niech ponosi konsekwencje
wdrażania idioctw wyczytanych na forum; otóż w głębi ducha odpowiedzmy sobie -
czy te radczynie nie ponoszą większej odpowiedzialności moralnej?