Dodaj do ulubionych

Gospoś domowy

IP: *.dialup.tiscali.it 15.11.03, 10:43
Wloska "casalinga" to gospodyni domowa, zatem "casalingo" to
gospodarz domowy. Kobiety prowadzacej dom nie nazywamy przeciez
gosposia. Osoba zajmujaca sie zawodowo prowadzeniem domu to
tzw. "colf", czyli "collaboratore familiare". Do zrzeszenia, o
ktorym mowa, naleza mezczyzni zajmujacy sie prowadzeniem domu
tak, jak od tysiecy lat robily to kobiety. Trudno powiedziec o
tym "profesjonalnie" z uwagi na brak wynagrodzenia / istnieje
jednak ubezpieczenie od wypadkow /. Profesjonalnie zajmuja sie
tym "colf". Bardzo czesto mezczyzni / szczegolnie pochodzacy z
Filipin /.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zbyszek Re: Gospoś domowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 15:51
      Ja prowadzę dom od 20 lat i nikt o mnie do tej pory nie
      napisał...
      Czy prowadzenie domu przez mężczyznę jest aż takim dziwactwem?
      Dziwactwem jest kobieta- traktorzystka...
      Pozdrowienia dla feministycznych "Wysokich Obcasów".
      • Gość: Linn Re: Gospoś domowy IP: *.dialup.tiscali.it 15.11.03, 16:12
        Gdybys zalozyl takie zrzeszenie, zostal zaproszony do jakiegos programu TV itp.
        na pewno by napisali. Taki to niewdzieczny ten swiat...
    • kociamama Re: Gospoś domowy 15.11.03, 20:08
      Fajnie, ze Wlosi chca zmienic swoj statystyczny wizerunek. Chcialabym, zeby i
      rycerscy Polacy stali sie (statystycznie) bardziej pomocni w domu i gotujacy
      (ale tak na co dzien, nie tylko zeby zaimponowac kobiecie na pierwszej randce).

      Pozdrawiam,
      Kociamama.
      • Gość: barbara Re: Gospoś domowy IP: *.okayama.ocn.ne.jp 17.11.03, 12:11
        a ja zyje w Japonii, w ktorej mezczyzna nie tyka prac
        domowych.Kobieta jest na nogach caly bozy dzien(od bardzo
        wczesnych godzin rannych) uslugujac doslownie we wszyskim.A moj
        Japonczyk gotuje,budzi mnie calusem z informacja, ze juz
        sniadanie jest na stole.Ze sprzataniem gorzej mu idzie, ale
        czasem probuje.I wcale nie jest to kwestia jego checi.To ciezka
        walka, ktora podjelam, bo szlak mnie trafial, ze ja sie krece
        po domu i sprzatam, a on siedzi i przez mysl mu nie przejdzie,
        zeby mi pomoc.Walka trwala dlugo.W Polsce tez mozna to uzyskac
        od niechetnych, tylko trzeba sie o to postarac.
    • Gość: ja Re: Gospoś domowy IP: *.fastres.net 17.11.03, 14:07
      albo niech Ci nasi polscy mezczyzni, dalej sprzataja i gotuja w
      takim samym wymiarze jak to robia teraz, zeby tylko zaczeli
      czesciej dezodorantow uzywac, zmieniac skarpetki i myc swoje
      zazwyczaj lekko przybrudzone twarze i pastowac buty. kobiety,
      nie badzcie takie wymagajace! :-)
      • Gość: KR$ Re: Gospoś domowy IP: *.riz.pl / *.riz.pl 19.11.03, 15:32
        To samo zreszta odnosi sie do czesci naszych wspanialych Pan...
    • Gość: KR$ Zla nazwa... IP: *.riz.pl / *.riz.pl 19.11.03, 15:34
      Nazwalbym to stowarzyszenie raczej zwiazkiem uposledzonych umyslowo - gdyz
      osoba potrzebujaca roku na nauczenie sie prasowania naprawde nie moze robic
      niczego innego niz byc gosposia domowa. BTW - mi zajelo to kilkanascie minut i
      robie to zawsze sam bo jak zrobi mi to jakas baba to musze poprawiac...
      • maggie-c Re: Zla nazwa... 19.11.03, 16:40
        napisz jakiego uzywasz zelazka a powiem ci czy jestes naprawde specem od
        prasowania czy tak ci sie tylko wydaje
        • Gość: KR$ Re: Zla nazwa... IP: *.riz.pl / *.riz.pl 20.11.03, 17:30
          Nie zelazko czyni speca - tak samo jak nie narty czynia mistrza moja droga.
          Inna sprawa jest to, ze nigdzie nie pisalem, ze jestem specem tylko ze
          opanowalem ta 'supertrudna' umiejetnosc w czasie znacznie krotszym niz rok... A
          zelazko - najwyzszy model Philipsa (bezprzewodowe).
          • maggie-c Re: Zla nazwa... 20.11.03, 18:33
            akurat w tej kwestii uwazam ze jest inaczej, naprawde dobrze wyprasowac daje
            sie tylko zelazkami tzw. polprofesjonalnymi, ktore maja oddzielny wytwarzacz
            suchej pary pod cisnieniem, sa ciezkie, maja plyte z inoxu i prasuje sie nimi
            wspaniale. Po prasowaniu takim zelazkiem wszystkie te plastikowe lekkie
            aluminiowe bedziesz miec ochote rzucic w kat. Mozna dobrze opanowac technike
            prasowania, ale wierz mi to nie to samo...
            ale rok to rzeczywiscie troszke dlugo na nauke prasowania.
            • Gość: Linn Re: Zla nazwa... IP: *.dialup.tiscali.it 21.11.03, 17:47
              Otoz to. A Fabrizio to umie nie tylko prasowac. Kiedys w jednym z programow
              szydelkowal, robil na drutach... Inna sprawa, ze jakby mi facet zaczal w domu
              szydelkowac, moglabym zareagowac zle. Co innego jakby posprzatal, ugotowal,
              umyl szyby...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka