10.05.05, 18:18
Moja historia Śląska

Ślązak to na pewno Słowianin. Pochodna plemion Ślężan (od których niektórzy
wywodzą nazwę Śląska), Golęszyców, Opolan, Bobrzan i innych. Jeśli chodzi o
ziemie, to sprawa się nieco komplikuje. Byli tu, na terenie Śląska, Celtowie,
przegonieni przez Azjatów, których z kolei plemiona germańskie wyparły na
zachód. Później ze wschodu nadciągnęli Słowianie i prawdopodobnie zrobili z
plemionami germańskimi to, co Krzyżacy z Prusami, czyli wytępili tubylców. Nasi
przodkowie byli chyba dość agresywni, bo ich kuzyni Wieleci zapędzili się aż po
Saksonię, a Obodrzyce zajęli wszystkie ziemie prawie po Hamburg (cała
dzisiejsza Meklemburgia to ich teren).

Pierwsi mieszkańcy, którzy utworzyli na terenie Śląska cywilizację, to
prawdopodobnie ludy celtyckie, tak zwana kultura łużycka. Rozwijała się od
XIV/XIII wieku p.n.e. Będę pewnie złośliwy, twierdząc, że już wtedy ma Śląsku
była osobna cywilizacja, tak zwana zachodnia kultura łużycka, podczas gdy na
terenach Polski istniała wówczas tak zwana kultura trzciniecka z głównymi
ośrodkami na lubelszczyźnie (to nie mój podział - tak dzielą kulturę łużycką
naukowcy!). Słowianie byli już w Polsce w okresie kultury łużyckiej. Niektórzy
historycy (tylko jednej narodowości) uważają, że kultura łużycka była wytworem
mieszkających tu Słowian. Nie będąc historykiem i patrząc na wyniki rozważań
historyków i odkrycia archeologów porwałbym się na stwierdzenie, że zachodnia
kultura łużycka to Celtowie, a kultura trzciniecka - Słowianie. Dałoby się w
ten sposób pogodzić wszystkich naukowców, ale to mój prywatny pomysł.

Upadek kultury łużyckiej spowodowany został najazdami Scytów, przybyszów z
centralnej Azji, którzy łupili tubylców regularnie od VII wieku p.n.e.
Ostatecznie kultura łużycka upadła w III wieku p.n.e. nie dając jednak radości
Scytom ze zdobyczy, ponieważ w tym samym wieku dobrali się do nich Sarmaci, ich
kuzyni (jedni i drudzy to plemiona irańskiego pochodzenia). Sarmaci postępowali
za Scytami od V wieku p.n.e. ostatecznie rozprawiając się z nimi około I wieku
p.n.e. Na przełomie tysiącleci (I wiek p.n.e.) Sarmaci dotarli do Dunaju, a
później w II i III wieku n.e. łupili przygranicznych Rzymian. Sarmaci nie
zdążyli dokonać niczego wielkiego, bo nie dali im na to chwili spokoju Hunowie,
Goci i nasi przodkowie Słowianie. Pewnie w każdym z nas płynie trochę krwi
Sarmatów, bo rozpłynęli się po całej Europie i zasymilowali ze wszystkimi
ludami od Uralu po Hiszpanię.

Skąd się wzięli Germanie nie udało mi się dowiedzieć. Z całą pewnością mogę
jedynie stwierdzić, że około IV wieku p.n.e. zaczęli się rozłazić po
Skandynawii i na południe Europy. Wandalowie, a konretnie ich odłam Silingowie,
pojawili się na Śląsku gdzieś na przełomie I i II wieku n.e., według niektórych
zostawiając w spadku Śląskowi nazwę (Silesia). Choć tak naprawdę, to plemienia
Silingów nigdy na Śląsku prawdopodobnie nie było. Śląsk zamieszkiwał inny odłam
Wandalów - plemię Hasdingów, a Silingowie mieszkali na Łużycach. Nie zmienia to
faktu, że łacińska nazwa Śląska Silesia może być od Silingów wywodzona.
Przekazy rzymskie umieszczały Śląsk niezbyt precyzyjnie, podobnie jak i inne
ziemie nie będące pod kontrolą Rzymu. Wywodzenie nazwy Śląska od Ślężan również
ma sens i nie kłóci się w żaden sposób z ewentualnym pochodzeniem łacińskiej
nazwy Silesia od Silingów. W czasie powstawania słowiańskiej nazwy Śląska
imperium rzymskie już nie istniało, a łacińska nazwa funkcjonowała już w
czasach, gdy na terenie Śląska nie było jeszcze mowy o Ślężanach ani żadnych
innych silnych słowiańskich plemionach.

W III wieku n.e. nadciągnęli Goci i przegonili Wandalów za Dunaj (dlatego potem
Wandalowie dobrali się do Rzymian). Pod koniec IV wieku zjawili się Hunowie i
tym razem Goci (ich zachodni odłam - Wizygoci) zostali wyparci za Dunaj.
Historia się powtórzyła, czyli również Wizygoci (pod wodzą Alaryka) wybrali się
do Rzymu i złupili go w 410 roku. Zarówno Wandalowie jak i Wizygoci zatrzymali
się dopiero w Hiszpanii (której wtedy jeszcze nie było), tworząc tam własne
państwo. W IV wieku, z lasów wschodniej Europy wyleźli Wenedowie, Antowie (a
może Anci!) i Sklawini, czyli nasi przodkowie. I wybrali się na wycieczkę po
Europie, zajmując większą jej część - od Jutlandii po Grecję.

Pod koniec XII wieku zaczął się odwrót Słowian. Wieleci, od 929 roku poddani
Henryka I (ojca Ottona I), na przełomie wieków XI i XII nie dogadali się ze
sobą, na skutek czego ich ziemie rozebrali sąsiedzi - Obodrzyce, Sasi, Serbo-
Łużyczanie i Czesi. W 1160 roku Obodrzyców pokonał książę saski Henryk Lew.
Serbo-Łużyczanie też nie mieli szczęścia, bo już w 963 roku zostali podbici i
włączeni do państwa niemieckiego. Choć właściwie los nie obszedł się z nimi tak
źle. Pomimo braku własnego państwa przetrwali do dzisiaj. My, Ślązacy też. Nie
zdobyli się, niestety, nasi przodkowie na stworzenie silnej państwowości,
pozwalając się podbić Państwu Wielkomorawskiemu w połowie IX wieku. A szkoda,
bo dzisiaj sprawa ślaskiej tożsamości byłaby o wiele prostsza.

Przełom tysiącleci to dla naszej histori pierwszy kontakt z Polakami, którzy
pod wodzą Bolesława Chrobrego podbili Serbo-Łużyczan, Śląsk, a nawet kawałek
Czech i Moraw. Nie potrwało to długo, bo 30 lat później Łużyce wróciły pod
panowanie niemieckie, a Śląsk został podbity przez Czechów. Zabawa w najazdy
trwała prawie do końca XII wieku. Znacie stary dowcip z czasów PRL o rybaku,
który złowił w Wiśle złotą rybkę, a ta w zamian za ocalenie życia przyrzekła
spełnić trzy życzenia. Cóż zażyczył sobie rybak? Pierwsze życzenie: niech
Chińczycy napadną na Polskę. Drugie życzenie: ... niech Chińczycy napadną na
Polskę! Trzecie życzenie: ... niech Chińczycy napadną na Polskę. Skonfundowana
złota rybka pyta rybaka - dlaczego? Bo będą musieli sześć razy przejść przez
Związek Radziecki! Wyobraźcie sobie, że w Wełtawie pływało dużo złotych rybek,
a jakiś Ślązak uwiódł czeskiemu rybakowi żonę...

Sytuacja zaczęła się poprawiać od 1163 roku, gdy w odwodach śląskich książąt
stanęła armia cesarza Fryderyka I Barbarossy. W 1202 roku książę śląski Henryk
I Brodaty zjednoczył Śląsk, a potem dorzucił jeszcze do swego państwa nieco
Polski - Małopolskę i większość Wielkopolski. W 1229 roku „objął w opiekę”
księstwo opolskie, czyli Górny Śląsk. To właśnie za jego rządów rozpoczął się
napływ niemieckich osadników na Śląsk, bowiem Henryk Brodaty zaczął w ten
sposób rozwijać osadnictwo na prawie magdeburskim i budować potęgę gospodarczą
Śląska. Jego dzieło kontynuowali kolejni przedstawiciele „monarchii Henryków”.
Półtora wieku później podobnie postąpił w Polsce król Kazimierz, za co potomni
nazwali go Wielkim.

Niestety, w pierwszej połowie XIV wieku rozdrobniony Śląsk przeszedł pod
panowanie Czeskie (Luksemburgów). W 1348 roku król Polski Kazimierz Wielki
zrzekł się praw do Śląska, czyli podarował Śląsk Czechom podobnie jak Zagłoba
Niderlandy królowi Szwecji. Później, w XVI wieku Śląsk wraz z królestwem Czech
wszedł w skład monarchii Habsburgów. Cały ten czas Śląsk cieszył się dość dużą
autonomią i z powodzeniem asymilował przybyszów, głównie niemieckich osadników.
Pisząc o asymilacji osadników niemieckich i walońskich w XIII wieku absolutnie
nie mam na myśli języka. Z uwagi na ekonomiczne korzyści, Henryk Brodaty starał
się nie mieszać ludności. Tubylcy płacili daniny i byli zobowiązani do różnych
świadczeń,
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka