milupaa
18.02.09, 00:19
Nic nowego. Ale ja to ma zawsze pecha. Wróciłam 2 dni temu z wyjazdu na narty,
w grupie znajomych i ich znajomych. POznalam tam pewnego faceta i strasznie mi
się spodobał, aż jestem sama zdziwioona bo rzadko mi sie to zdarza, a on żaden
Adonis, ale chemia zadziałałą jak nic. Poza tym baaardzo mi się spodobał z
charakteru i osobowości. Ale jest szkopuł - on na tym wyjezdzie był z pewną
lalą, nie sa razem jeszcze ale coś próbują. Z tego co zaobserwowałam to on na
pewno jest nią zainteresowany a ona taka królewna z drewna, trochę go olewa,
trochę niby jest zainteresowana. W każdym razie coś tam między nimi jest.
A ja wróciłam i ciągle o nim myślę :( Bardzo chciała bym się z nim zobaczyć.
Czy mam sobie dac w głowę i zapomnieć, czy na coś liczyć?? Mamy się spotkac
całą grupą wyjazdową za jakiś czas, więc pewnie go zobaczę. Czy jest jakiś
sposób aby zdobyć faceta?? Ta królewna do niego w ogóle nie pasuje, on jest
wesołym, rozgadanym, bardzo sympatycznym gościem a ona taka zimna ryba, więcej
on ze mną rozmawiał chyba na tym wyjezdzie niz z nią :/