Dodaj do ulubionych

Beznadziejna sytuacja?

18.02.09, 00:19
Nic nowego. Ale ja to ma zawsze pecha. Wróciłam 2 dni temu z wyjazdu na narty,
w grupie znajomych i ich znajomych. POznalam tam pewnego faceta i strasznie mi
się spodobał, aż jestem sama zdziwioona bo rzadko mi sie to zdarza, a on żaden
Adonis, ale chemia zadziałałą jak nic. Poza tym baaardzo mi się spodobał z
charakteru i osobowości. Ale jest szkopuł - on na tym wyjezdzie był z pewną
lalą, nie sa razem jeszcze ale coś próbują. Z tego co zaobserwowałam to on na
pewno jest nią zainteresowany a ona taka królewna z drewna, trochę go olewa,
trochę niby jest zainteresowana. W każdym razie coś tam między nimi jest.
A ja wróciłam i ciągle o nim myślę :( Bardzo chciała bym się z nim zobaczyć.
Czy mam sobie dac w głowę i zapomnieć, czy na coś liczyć?? Mamy się spotkac
całą grupą wyjazdową za jakiś czas, więc pewnie go zobaczę. Czy jest jakiś
sposób aby zdobyć faceta?? Ta królewna do niego w ogóle nie pasuje, on jest
wesołym, rozgadanym, bardzo sympatycznym gościem a ona taka zimna ryba, więcej
on ze mną rozmawiał chyba na tym wyjezdzie niz z nią :/
Obserwuj wątek
    • lstiti Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 00:21
      więcej
      > on ze mną rozmawiał chyba na tym wyjezdzie niz z nią :/

      No to masz szanse. Próbuj i nie poddawaj się łatwo :)
      • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 00:27
        :) Baa, ale co zrobić? Mam nawet do niego nr telefonu ale za żadne skarby świata
        się nie odezwę, to by było czarno na białym i już by wiedział że za nim latam. W
        sumie mam pomysł na 1 pretekst jak się wszyscy spotkamy :) Tylko ja się boje czy
        coś takiego w ogóle działa, czy facet mniej zainteresowany jest się w stanie
        bardziej zainteresować inną kobietą, skoro mu jeszcze jakaś inna w głowie?:(
        • lstiti Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 00:41
          > :) Baa, ale co zrobić?

          Skoro już jest umówione kolejne spotkanie w większym gronie, to po prostu
          postaraj się skupić jego uwagę na sobie. Gadaj z nim, tańcz czy co tam będziecie
          robić :)

          Tylko ja się boje cz
          > y
          > coś takiego w ogóle działa, czy facet mniej zainteresowany jest się w stanie
          > bardziej zainteresować inną kobietą, skoro mu jeszcze jakaś inna w głowie?:(

          Facet jest w stanie interesować się kilkoma kobietami naraz ;P
          • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 00:44
            Ok, dzięki :)) Chyba muszę stanąć na głowie żeby się mną zachwycił ;) Wlałaś we
            mnie trochę nadziei. Tylko teraz się będe męczyć do tego spotkania bo po prostu
            za nim tęsknię. No trudno.
            • lida82 Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 12:17
              wiesz uwazam, ze Twoja sytuacja nie jest beznadziejna...stan na
              glowie aby zwrocil na Ciebie uwage..hmm i zrozumial, ze nie z
              drewnem spedzi mile czas:)
              ja mam duzo gorsza sytuacje..nie moge sie skoncentrowac juz na zyciu
              a on ma kobiete ktora kocha..ja cudownego faceta...a mysle o
              nim..hmm...dzis wielkie postanowienie musze o nim zapomniec!!!!
              pozdrawiam cieplutko x
              • bugmenot2008_2 Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 14:39
                mozesz wyjasnic mi swoja sytuacje? wybacz ale nie rozumiem jak mozna miec jak
                napisalas cudownego faceta a jednoczesnie kochac sie w innym?
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 19:57
                  Malo widac rozumiesz. Czlowiek bywa poliamoryczny.
                  • bugmenot2008_2 Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 21:37
                    moze i malo ale skoro wiekszosc panien marzy o tym jedynym i pieni sie na sama
                    mysl ze jej facet moglby pomyslec o innej a tu takie kwiatki...
        • stedo Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 15:04
          Wiesz, moim zdaniem możesz zadzwonić i przypomnieć mu o tym spotkaniu tak niby
          po koleżeńsku. I powiedzieć że fajnie Ci się z nim gadało i cieszysz się że znów
          będzie okazja do pogadania.Wtedy zorientujesz się czy na zamiar być. A jemu może
          zaświta i spuści tą lalę z tego spotkania, a jak nie to i tak inaczej podejdzie
          do Twojej osoby. Gdy zacznie się dystansować to będziesz miała sygnał że nie
          jest zainteresowany inną relacją niż koleżeńska, a jak wręcz przeciwnie to też
          będziesz miała jasność. Zrób się na bóstwo i działaj, ale subtelnie:))
        • liisa.valo Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 19:59
          Kobieto, ale jeśli nie dasz mu do zrozumienia, że ci się podoba, to skąd on ma o
          tym wiedzieć?
    • satin.mat Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 16:53
      Dobra znajomość (miłość) powinna zacząć sie od wielkich emocji.
      Jakieś zdarzenie z dużym ładunkiem emocji sprawia, że ludzie
      przestają być sobie obojętni. Postawiłabym na mocna wejście. To, że
      zwrócił uwagę na zimną rybę, to nie znaczy, że była od Ciebie
      atrakcyjniejsza (obiekywnie czy też w jego oczach) - może to po
      prostu oznaczać, że on ma taką konstrukcję psychiczną, ze lubi
      zdobywać to, co niedostępne. Zatem moja recepta jest taka: mocne
      wejście a później kubeł zimnej wody na jego głowę. Ta konfiguracja
      sprawi, że nie zapomni o Tobie i będzie śnił po nocach, a także
      gryzł paznokcie myśląc jak Cię zdobyć. Wiem, że to teoria - w
      praktyce może trudno to zrealizować, ale z pewnością da się. Można
      to dobrze rozegrać. Bycie sympatyczną koleżaneczką nie jest
      rozwiązaniem dla Ciebie - jeśli go chcesz, to nie przyzwyczyjaja go
      do siebie w roli koleżanki, bo tak zakodujesz mu to w mózgu, że
      tylko tak będzie Cię odbierał. Zatem - najpierw bądź kusząca i
      ertycznie spójrz mu w oczy (żeby wiedział, że go pragniesz), a potem
      udaj, że go nie znasz lub spójrz jak lodówka - coś w tym rodzaju.
    • agaduch Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 17:06
      A ja przychylam się do rady Stedo. Wiele związków nigdy nie powstało bo oboje
      bali się ośmieszenia. Mam dwa pomysły: albo zadzwoniłabym i powiedziała
      "chciałam się upewnić, że będziesz na spotkaniu bo wyjątkowo dobrze mi się z
      Tobą gadało" albo na imprezie powiedziałaby "miło Cię widzieć bo wyjątkowo
      dobrze mi się z Tobą gadało" jeśli jest na tak to Go ośmielisz jeśli na nie to
      się nie wygłupisz.
      • satin.mat Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 17:09
        Nie zgadzam się. Nie znacie się. Sympatyczna koleżanka nie zamieni
        się nagle kobietę, ktorej mężczyzna pożąda. Dlatego wchodzenie w
        rolę miłej kumpeli to najgorsze, co można zrobić (w tym przypadku).
        • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 18:24
          Satin, dzięki bo to co piszesz dało mi do myślenia. Mysle że masz
          rację :) Miałam pomysł aby się z nim zakumplowac ale to jest chyba
          zły pomysł, masz racje że powinnam mu sie kojarzyc z laską godną
          pożądania a nie kumpelka do wygadania. Nie wiem kiedy bedzie to
          nasze spotkanie i nawet przeciez nie wiem czy on na nim bedzie.
          Spotkanie ma robić kolezanka u siebie, po prostu zjazd znajomych z
          nart na ogladanie zdjęć i gadanie. Luźno to rzuciła także tez nie
          wiem na 100%.
          Kurcze co za świat :) Niesprawiedliwy! Facet mógłby zadzwonic a
          kobieta musi siedziec i czekac. Ja nie zadzwonię bo boje sie ze źle
          to odbierze, podobno faceci tego nie lubią, wola sami zdobywac. Tym
          bardziej że przeciez on niby jest z tą lalą a ja się tu będe wtrącać
          na 3. To on musi dokonac wyboru.. Wiem na pewno, ze mnie lubi i
          chyba być może mu się podobam. Ale jakoś wyraźnie mnie nie
          wyróżniał, chociaz sporo rozmawialiśmy i duzo sie na mnie patrzył,
          nawet jak rozmawialiśmy we 3 to patrzył na mnie głównie, zauwazyłam
          to. Czy to dobrze?:)
          • stedo Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 18:48
            Czarno to widzę jak masz takie podejście. Właśnie jak będziesz taka "ostra" jak
            radzi satin to możesz zrazić chłopaka. Po co robić z siebie wampa, czy femme
            fatale? To infantylne. Zacznij od znajomości niezobowiązującej aczkolwiek
            intrygujące.j
            • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 19:34
              Ale chyba cos źle zrozumiałaś :) Wcale nie zamierzam udawać wampa
              tym bardziej, że nie umiem, nie mam takiej osobowości :) Ale chodzi
              o to aby nie próbowac być kolezanką i to wg mnie radził Satin.
              Znajomośc intrygujaca tak. Zresztą to taki typ, który traktuje
              kobiety jak kobiety a nie jak kumpli.
              • stedo Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 19:50
                Ale właśnie bycie wampem radziła Ci Satin/to kobieta/.Gdy się zrobisz "na
                bóstwo" to jeśli faktycznie czymś go ujęłaś to i tak nie poprzestanie na
                traktowaniu Cię jako koleżanki. Ale dobrze by było gdyby to spotkanie przybrało
                jakieś konkretniejsze wymiary. Wtedy byłby pretekst do telefonu do niego.
                • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 22:06
                  No właśnie mam kilka pomysłów na konkrety :) Kilka tematów nam załapało także
                  pretekst bedzie aby się spotkac, coś wymyślę.
                  • stedo Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 22:27
                    Pisząc o konkretach miałam na myśli konkretny termin tego spotkania u koleżanki.
                    Ale jak widzisz inne opcje by się z nim spotkać to ok.
                    • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 22:31
                      Aaaaa. To nie ode mnei zalezy, muszę czekać az ta koleżanka zorganizuje to
                      spotkanie :-/ Ja ją poznałam na wyjezdzie, 1 raz ją widziałam ale się
                      polubiłyśmy. Ale za mało się znamy abym mogła się coś dopytywac.
          • lvar Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 19:34
            "Ja nie zadzwonię bo boje sie ze źle to odbierze, podobno faceci
            tego nie lubią"

            Ileż to związków nie powstało wskutek tego zabobonu...
            Nie wahaj się ani chwili tylko łap za telefon i dzwoń. Może to
            właśnie ten?
            • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 19:39
              A jak coś popsuje i wyjde na kretynkę?:-/
              • lvar ? 18.02.09, 19:49
                A czemóż to niby masz wyjść na kretynkę? My, faceci, jesteśmy bardzo
                prości więc potrzebujemy jasnego werbalnego komunikatu. To raczej
                kobiety mają skłoność do wielogodzinnego rozrząsania każdego słowa i
                gestu ;)
                Musisz mu jasno zasugerować, że jesteś nim zainteresowana. Najwyżej
                nic z tego nie będzie ale nie należy tego rozpatrywać w
                kategoriach 'robienia z siebie idiotki'. Tak czy siak, mile
                połechcesz jego próżność a więc dobry uczynek będziesz miała
                zapisany na koncie :)
                • milupaa Re: ? 18.02.09, 22:11
                  Właśnie! Mile połechtam jego próznośc a nie o to mi chodzi :) Ja sama mam tak,
                  że jeśli za kimś muszę pobiegać to mi bardziej zalezy, a jak widzę ze facet za
                  mną lata to trochę mi przestaje zależeć. Faceci chyba mają tak jeszcze bardziej
                  więc wydaje mi się, że to byłby błąd.
                  • lvar Re: ? 19.02.09, 03:17
                    To niech Ci się przestaje wydawać i bierz się do roboty!
        • majaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 19:11
          A ja nie do końca zgadzam się z Satin. Wiele związków, przynajmniej
          tych, które znam, zaczęły się właśnie od miłych spotkań i rozmów, od
          przyjaźni. Skąd wniosek, że sympatyczna dziewczyna nie może być
          jednocześnie godna pożądania??? Może dlatego Ci się przyglądał, bo
          miłą, wesołą rozmową zwróciłaś jednak jego uwagę? Nie wszyscy faceci
          preferują wyłącznie emanujące erotyką super-laski - a przynajmniej
          nie na długo :)
          • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 19:38
            Baaa, żebym to ja wiedziała jakie on preferuje :) Najbardziej się
            dziwię tej jego sympatii do sztywnej, mało żartującej i
            usmiechajacej się dziewczyny. Akurat ona ze wszystkich ludzi na
            wyjeździe była najmniej sympatyczna! Chłodna uroda i chłodny sposób
            bycia, i to nie tylko moje zdanie. Nie wiem czy go oslepiło co, czy
            on ma taki gust :) Ja jestem inna. Myślę że czymś zwróciłam jego
            uwagę jednak, tak mi się wydaje. Ech.
            • agaduch Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 20:44
              Dziewczyna mogła być onieśmielona, czasem nieśmiali zachowują się jakby
              zadzierali nosa.
              Jeśli dasz Mu znać, że jesteś zainteresowana i On "złapie haczyk" to później
              zadziałają hormony...
    • pretensjaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 20:47
      Pewnie jest ładniejsza ??
      • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 22:13
        Rzecz gustu. Ja jestem zupełnie inna z urody, jedne facet na wyjezdzie
        powiedział że bardziej kobieca.
    • satin.mat Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 21:25
      Milupoo, dobrze, że masz dystans, bo nadmierne emocje odbierają
      jasnośc myślenia i skuteczność. Mam przeczucie, ze ten facet będzie
      Twój - jak patrzył Ci w oczy - to dobry znak.
      Co bym zrobiła? Nawet nie makijaż. Tylko sposób bycia. Nie miałam na
      myśli stylizacji na wampa. Również klasyczna kobieta może dać
      facetowi do zrozumienia, że jej się podoba. W moim związku to było
      tak, że mój obecny mężczyzna mnie zdobywał, ale gdy wracamy do tego
      wspomnieniami, to on mówi, że zobaczył w moich oczach, że jestem nim
      zafascynowana i że to dało mu energię do działania i że odebrał
      sygnał, że chcę z nim być. Ja nic specjalnego nie robiłam,
      zachowywałam się naturalnie, ale patrzyłam na niego jak na faceta,
      ktorego pragnę, a nie jak na kolegę. Nie miałam prawie makijażu,
      byłam ubrana zwyczajnie. Zaiskrzyło między nami. Chodzi o to, żeby
      zachować złoty środek - nie uwodzić agresywnie, ale nie być tylko po
      prostu miłą - sygnał musi być CZYTELNY dla faceta.
      Może co do tamtej panny, to intrygowała go tajemnca - zastanawiał
      się co może się kryć za jej chłodem. Może myślał, że chłód jest
      pozorny. Faceci lubią kobiety - zagdki, lubią raz zimno - raz gorąco.
      Miła w zwykły sposób dziewczyna budzi sympatię, ale ta konwencja nie
      może trwać długo, bo facet może taką dziewczynę zacżąć odbierac jak
      siostrę, do pogadania - tak, ale nie do zaiskrzenia.
      • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 22:17
        Uhm :) Ten sygnał. Starałam się mu jakiś wysłać ale tak nie nachalnie i nie mam
        pojęcia czy odebrał. W każdym razie były jakieś spojrzenia i niby przypadkowe
        dotknięcia dłoni :) I to z jego strony, albo mi się wydaje. Ale najwięcej było
        rozmowy, żartów, to fajne było.
    • sir.vimes Hehe 18.02.09, 21:27
      "Ta królewna do niego w ogóle nie pasuje"

      chciałabyś:)
      • milupaa Re: Hehe 18.02.09, 22:20
        ? A jak może pasować ktoś zdystansowany, powazny, wyniosły, robiący miny i
        zamknięty w sobie do kogoś kto jest wesoły, rozgadany, żartujący, otwarty,
        naturalny, szczery? Nijak, 2 różne światy.
        • agawa48 Re: Hehe 18.02.09, 22:22
          A może jemu własnie taka dziewczyna odpowiada? Może jest szczęśliwy? Czy Ty
          przypadkiem nie doszukujesz się na siłę czegoś czego nie ma?
          • milupaa Re: Hehe 18.02.09, 22:26
            No chyba nie jest skoro ona nie bardzo chce z nim być i coś im nie wychodzi?
            Tyle wiem. Jakby to była szczęśliwa parka to w ogóle bym sobie dała spokój. Ale
            widac po nich że to bardzo świeże, i co to za para która na wyjezdzie śpi
            oddzielnie? I jaki szczęśliwy facet więcej czasu spędza z innymi, np ze mną i
            naszą grupką niż z własną dziewczyną? On do nas przychodził pogadać i się
            powygłupiac :)
            • majaa Re: Hehe 18.02.09, 22:31
              Czyli jednak wygląda mi na faceta, co lubi sympatyczne, wesołe
              dziewczyny, z którymi można pogadać :) W takim razie sama dałaś
              sobie odpowiedź: bądź po prostu sobą...:)
            • sir.vimes Re: Hehe 19.02.09, 13:41
              "do was" nie do ciebie.

              Różnie ludzie się dobierają i opieranie romantycznych złudzeń na Twojej ocenie
              tej dziewczyny i chłopca może być błędne.

              Poza tym - czy świeża para cy mniej świeża to nie ma chyba znaczenia? Jeśli SĄ
              parą to trochę nie fair jest wpychać się między nich? Jeśli nie są - drga wolna.
              Ale nie warto z góry zakładać, ze jak wyniosła i królewna to mu nie pasuje;P

              Z moich doświadczeń - czasem warto być jedną królową śniegu wśród 100 kumpelek.
              A czasem odwrotnie;P
              • milupaa Re: Hehe 19.02.09, 17:56
                Ma znaczenie bo świeża para za chwilę para może nie być. Albo
                odwrotnie. Wiesz co, mówię cały czas przecie że gdybym widziała tu
                dwoje gruchających golabków to bym w ogóle sobie dała spokój :) Ale
                widziałam coś dziwnego, takie niewiadomo co.
    • agawa48 Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 21:42
      "Ta królewna do niego w ogóle nie pasuje, on jest
      wesołym, rozgadanym, bardzo sympatycznym gościem a ona taka zimna ryba, więcej
      on ze mną rozmawiał chyba na tym wyjezdzie niz z nią :/"

      Po co te złośliwości? Może dziewczyna jest po prostu nieśmiała? Jeśli facet
      będzie zainteresowany to sam poszuka do Ciebie drogi
      • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 22:22
        Jakie złosliwości? To nawet nie moje określenia, kolezanka która też była tak ją
        określiła. A ja stwierdzam że słusznie. Nie wyglądała na niesmiałą, nieśmiała to
        ja jestem co mi nie przeszkadza być wesołą i się powygłupiać ;)
        • agawa48 Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 22:24
          Określenie dziewczyny chłopaka, który Ci się podoba "królewna z drewna" nie jest
          przejawem złośliwości?
          • milupaa Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 22:29
            Nie, akurat stwierdzeniem faktu :) Bardzo pasuje neistety to określenie. Ja
            naprawdę wszystkich tam bardzo lubiłam i gdyby ona była fajna też by było podobnie.
            • sir.vimes dziewczyno, gdyby nie była 19.02.09, 13:51
              jego dziewczyną pewnie byś ją polubiła ;PPP
              • milupaa Re: dziewczyno, gdyby nie była 19.02.09, 17:59
                Nie :) Ja na początku nie wiedziałam że oni sa razem, bo tego w
                ogóle nie było widac. I własnie jakos ona mnie od razu nie teges.
                Nie mówie, ze jej nie lubię, jest mi raczej obojetna i nie mam
                ochoty zaciesniac z nia kontaktów, ale dlatego ze nie dogaduję się z
                osobami chłodnymi i wyniosłymi tudzież nieśmiałymi.
                • czarna.maskara ZIMNA RYBA 19.02.09, 19:13
                  Zjawisko zimnej ryby jest znane w przyrodzie: wśród kobiet, ale
                  zdarza się także, że wśród mężczyzn. Co was dziwi? Milupaa odwołała
                  się do znanego pojęcia i nikogo nie obraziła.
        • sir.vimes Rekin 19.02.09, 13:51
          Takie nastawienie do drugiej dziewczyny, ze ryba, mrożona, wyniosła, zła i
          dlatego przegra trochę bawi. Czasem taka rybka to rekin. I ciepłe kumpelki mogą
          się najwyżej rozpuścić w jej towarzystwie.

          Poobserwuj lepiej czy jemy właśnie to nie pasuje, czy nie czuje się dobrze jako
          mężczyzna w towarzystwie rekinki.

          Znałam bardzo towarzyskich facetów, rzucających żartami jak cyrk monty pythona,
          bawiących się wesoło z grupą znajomych - a miłośnie zainteresowanych właśnie
          mrożonymi królewnami.

          I odwrotnie - wesołe dziewczyny, którym odbijało na punkcie mrocznych,
          milczących typów porozumiewających się monosylabami i posępnymi półuśmiechami. A
          cieplutcy żartownisie w typie najlepszego kumpla mogli sobie stawać na głowie i
          efektu to nie miało...

          Nie warto się tak nastawiać , że jak wesoła/y to lepsza i bardziej do wesołego
          pasuje.

          Ktoś tam wcześniej radził przemianę w femme fatale - może nie głupio?
          • milupaa Re: Rekin 19.02.09, 18:10
            Ale o co biega?:) Ja nie zamierzam w ogóle o nic walczyć ani z
            nikim. Chciałam tylko zrobic COS w myśl madrości, że jeśli to
            zostawię i nie sprawdzę nawet czy on w ogóle byłby mna
            zainteresowany, to może stracimy jakąś szansę.
            Trudno mi zaobserwować bo z nim i nią nie przebywam :) W każdym
            razie na wyjezdzie chyba nie bardzo mu pasowało bo przebywał ze mną
            i innymi a nie z nią, juz pisałam o tym że to z nami się smiał, z
            nami wygłupiał, z nami siedział w autokarze, nie spał z nią w 1
            pokoju co mnie najbardziej zdziwiło - ona spała z kolezanka. To co
            to ma być za związek :)
            Ja tam jestem wsołą dziewczyna i uwielbiam wesołe rozgadane typy :)
            Najlepiej takie z adhd, hehe. Od ponurych milczków uciekam a
            niesmiałym nie ufam (bo nie wiem co oni sobie tam mysla skoro nic
            nie mówią). Ja nie jestem też typem kumpelki, tylko typem kobiecym i
            z wyglądu i z osobowiści.
    • athroposs Re: Beznadziejna sytuacja? 18.02.09, 22:44
      Działaj, co Ci szkodzi?
      • motyl.slonce Przeciwieństwa się przyciągają. 19.02.09, 14:48
        Przeciwieństwa się przyciągają.
        • lida82 Re: Przeciwieństwa się przyciągają. 19.02.09, 16:38
          trzymam kciuki za Ciebie...
    • kol.3 Re: Beznadziejna sytuacja? 19.02.09, 18:14
      Lala - zimna ryba go olewa w związku z czym on się nią interesuje.
      Ty lecisz na niego, więc masz szansę, że on Cię oleje. Musisz
      pomyśleć o jakiejś taktyce.
    • niespodziana Re: Beznadziejna sytuacja? 19.02.09, 18:14

      krolewna z drewna - dobre
      musisz poczekac, moze u niego tez zaiskrzy, ale nie rob nic na sile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka