fitit 18.11.03, 13:11 Żona chce kupić psa (dawniej miała). Jak ją przekonać, że te bydlaki pasują bardziej do budy niż do salonu ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Lena Re: Pies ? IP: 80.48.96.* 18.11.03, 13:13 Może zacznij szczekać i obsikiwać duże kwiatki w saonie :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Pies ? 18.11.03, 13:15 fitit napisał: > Żona chce kupić psa (dawniej miała). Jak ją przekonać, że te bydlaki pasują > bardziej do budy niż do salonu ? Poproś by umnie dosprzątała podłogę ( tylko kafeki o dywanie nie marzę :) po jednym pudelku, który u mnie wcześniej mieszkał :)) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Pies czyli kot 18.11.03, 13:17 fitit napisał: > Żona chce kupić psa (dawniej miała). Jak ją przekonać, że te bydlaki pasują > bardziej do budy niż do salonu ? Faktycznie, odradzam. Od kiedy mam w domu psa jest wieczny brud. ja mu myję łapy, mąż sporadycznie, niedawno się wyrzygał na nowy dywan w pokoju, już dawno przyschło, nikt nie zauważył tylko ja. zwierzęta rujnują mieszkanie. uwielbia chować smakołyki w sypialni, w pościeli, pół biedy jeśli to sucha karma, gorzej gdy kawał oślizłej , tłustej kości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: Pies ? IP: 195.94.203.* 18.11.03, 13:20 ja bym jej nie przekonywała, tylko kupiła psa. Daj się przekonać, to naprawdę jest przyjaciel, a i codzienne spacery są bardzo zdrowe. Będziesz miał lepszą kondycję!! Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Pies ? 18.11.03, 13:20 Właśnie drukuję Wasze rady.Pokażę jej wieczorem niech czyta do poduchy. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Pies ? 18.11.03, 13:23 fitit napisał: > Żona chce kupić psa (dawniej miała). Jak ją przekonać, że te bydlaki pasują > bardziej do budy niż do salonu ? To ja jeszcze dodam, że buldożka sąsiadów zjadła im elegancki stolik w salonie. A jeśli już to kupcie pudla, taki był mój warunke. Zero kłaków w mieszkaniu i nic nie niszczy. Miałam od szczeniaka, tylko dlatego go lubię, bo nic mi nie zniszczył. Miał parę pluszaków do zabawy i to mu wystarczało, kiedy nas nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moboj Re: Pies ? IP: *.magma / 62.233.250.* 18.11.03, 13:27 mam psa od dwóch lat i nie zdarzyła mi się żadna z tych opisywanych przez Pajdeczkę historii. pies w domu to sama radość. owszem, są liczne obowiązki: spacery, gotowanie dla psa itp, ale pies odwdzięcza się jak tylko może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Pies ? IP: *.chello.pl 18.11.03, 13:33 Faktycznie, ze pies brudzi, ale tez zalezy jaki to pies. Charty sa psami, ktore nie wydzielaja psiego zapachu, sa bardzo czyste i spokojne. Mozesz zonie sprawic charcika wloskiego. Bardzo mily piesek. Albo nagiego chinskiego grzywacza, ktory nie linieje;)! Psy sa super, ja bym chciala z 10 ;) i na dokladke kilka kotow.;)! Odpowiedz Link Zgłoś
annb kto komu? 18.11.03, 13:35 Gość portalu: ania napisał(a): > Faktycznie, ze pies brudzi, ale tez zalezy jaki to pies. Charty sa psami, ktore > > nie wydzielaja psiego zapachu, sa bardzo czyste i spokojne. Mozesz zonie > sprawic charcika wloskiego. Bardzo mily piesek. Albo nagiego chinskiego > grzywacza, ktory nie linieje;)! > Psy sa super, ja bym chciala z 10 ;) i na dokladke kilka kotow.;)! droga aniu fifit jest osobą ktora na zonę grosza nie wydaje wiec tonie on zonie bedzie sprawiał psa tylko ona sama Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Pies ? 18.11.03, 13:50 Przekonywanie kogoś, kto wyraża się o wszystkich bez wyjątku psach jako o "bydlakach do budy", że jakaś tam rasa jest fajna jest zupełnie bezcelowe. Odradzałabym żonie fitfita wzięcie psa, jakie on będzie miał życie z takim panem? P.S. a charty rzeczywiście nie pachną psem! mam kilka whippetów, to wiem. Pozdrawiam charciki włoskie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Pies ? IP: *.chello.pl 18.11.03, 14:40 =default napisała: > Przekonywanie kogoś, kto wyraża się o wszystkich bez wyjątku psach jako > o "bydlakach do budy", że jakaś tam rasa jest fajna jest zupełnie bezcelowe. > Odradzałabym żonie fitfita wzięcie psa, jakie on będzie miał życie z takim > panem? Wiesz ludzie czasami naprawde bezwiednie wypisuja takie brednie, poniewaz nie maja za gorsz wiedzy o psach, rasach i wychowaniu;)! A napisalam swoj post dlatego, ze bardzo lubie psy. Mialam stycznosc z rasami, ktore polecilam i gdyby nie moje zafascynowanie kudlaczami (te to brudu naniosa) szybko bym sobie takiego psa sprawila~! Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Pies ? 18.11.03, 15:13 A przekonywanie miłośnika psów, że ktoś ( czytaj człowiek) woli nie kontaktować się z tymi zwierzętami jest chyba tez bez celu ??? Dlaczego widzimisię jednego człowieka ma zawazyć na drugim ??? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Pies ? 18.11.03, 16:04 Gość portalu: ania napisał(a): Albo nagiego chinskiego > grzywacza, ktory nie linieje;)! Ten grzywacz jest debest,albo jeszcze mops na przykład.Jesli miałabym miec pieska, to tylko takie brzydactwo bo sa przeurocze, małe, wiec zaden problem zabrac z soba, no i mało zajmuja miejsca w mieszkaniu.Wielkie psy tylko do domu z ogrodem.Zadnej siersci w domu, brr... Ale pies to przede wszystkim obowiazki, juz to przechodziłam, wiec pewnie długo potrwa zanim sie zdecyduje na kolejnego. > Psy sa super, ja bym chciala z 10 ;) i na dokladke kilka kotow.;)! Odpowiedz Link Zgłoś
1paula Re: Pies ? 18.11.03, 13:50 Bardzo chciałam miec psa, dlugosmy z mezem rozwazali te kwestie i razem odpowiedzialnie podjelismy decyzje na tak. Co z tego wyszlo - polecam moj watek na forum zwierzeta oraz radze bardzo bardzo bardzo dlugo sie zastanowic czy warto i jakie zwierze bierzecie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=8638953&a=8638953CZESC! Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Pies ? 18.11.03, 13:55 Troche mi sie włos jeży jak czytam niektóre wypowiedzi. Psie żarcie po całym domu, brud i zjedzony stolik??? Do rzeczy W moim salonie leża 2 psy : dog niemcki i "omało co wyżeł" - dwie suki Owszem nie przecze za młodu miały pewne wybrki : - otwieranie szuflady w kuchni i wyciaganie worków - zeżarty kalendarz + 2 kwiatki Ale meble ?? Moje psy wiedzą że : - maja bezwzgledny zakaz wchodzenia na łózko, kanape, fotel etc.. - jedzenie tylko w kuchni / wiosna lato na balkonie/ - progu salonu nie moga przekroczyc bez wyraźnej naszej zgody. - nie ma szczekania pod drzwiami na dzwięk pukania czy domofonu- za "darcie ryja" obrywały gazetą. Kwestia brudu Jesli sprzata sie w domu systematycznie bez wzgledu na to czy jest pies czy nie to nie ma kwesti brudu - owszem jak pies sie leni trzeba częściej wyjąc odkurzacz czy zetrzec podłoge, ale brud??? Psy "miastowe" o ile chodzą "jak nalezy" tj. smycz kaganiec nie maja żadnej mozliwości utaplac sie w błocie etc i przyczynić sie do powstania tego "brudu". Jesli bierzemy psa "na wybieg" to albo nie robimy tego w najwieksza pluche, albo liczymy się z tym, że będzie trzeba psu wytrzec łapy czy umyć brzuch. Powiem więcej - czasami psa sie kąpie!! Tak wiem wszystko powyżej to lista obowiazków , ale nie słyszałam żeby to pies kiedyś wziął do siebie człowieka tylko człowiek psa. Wiec jeśli decydujemy sie na psa czy inne zwierze to decydujemy sie na obowiązki jakie taka decyzja za soba niesie. A tak na marginesie. Jesli idzie się " na zywioł" i pozwala się traktowac psu dom jak wielka bude to sie ma brud, smród i ubóstwo, ale jeśli to my jesteśmy "przewodnikiem stada" to psa nie czuc i prawie nie widac :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wcalenietakimaly Po co kupowac 18.11.03, 15:20 Jesli zdecydujecie sie proponuje odwiedzic azyl. Tyle pieknych psow czeka tam na troche ludzkiej zyczliwosci. Na pewno znajdziecie (jesli to warunek) "rasowego" bez metryki (czasami nawet z tym dokumentem) ktory ozdobi wasze salony. kaziu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia A jak tam królik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.03, 15:20 Czy za kilka dni, tygodni napiszesz post o tym jakiego pięknego masz pieska tylko ma jedną wadę: znudził się rodzinie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Triss Merigold Re: A jak tam królik? IP: *.acn.waw.pl 18.11.03, 18:22 Właśnie chciałam zapytać o to samo ale mnie ubiegłaś. Niech lepiej nie kupują żadnego stworzenia, szkoda zwierzaka. Psa można wychować, jeśli ktoś tego nie potrafi jest sam sobie winien. Odpowiedz Link Zgłoś
bulterier Re: Pies ? 18.11.03, 18:43 Fifi(fajna byl)_t a Forum nie chodzi jak trzeba, poza tym nie chce mi sie wybitnie dzisiaj stukac w klawisze. Jednak niektore zachowania nie zmienia sie do konca istnienia swiata i jeszcze jeden dzien dluzej. Uprzedzenia, uprzedzenia co do rasy. Odnosnie natomiast twoich slow :bydlaki pasują > bardziej do budy niż do salonu ? chcialabym Cie ostrzec... kolego. Jak trafisz na rase walczaca, ktora ma min. 600kg scisku w kufie to uwazaj na siebie i na swoje salony (hehe), bo moze niedobrze podziac sie z twoimi meblami, dywanami perskimi i cala reszta, ktora w domu(?) skrzetnie przechowujesz. Zreszta dobrze radzi i potakuje niejaka.. capa_negra---. fifit- pies moze byc bydlakiem i obys nie musial sie o tym przekonac- zreszta wylacznie na wlasne zyczenie, bedzie cie to zbyt duzo kosztowalo... nie ma sensu. PS poza tym komus zalezy na tym, aby konflikt "pies-kot" byl wiecznie zywy... Dlaczego...? Zostawiam milosnikow zwierzat z tym pytaniem. D L A C Z E G O..?! Lenin daj juz spokoj, naprawde! Ide juz na kolacje Oj bedzie sie dzialo "na salonach" oj bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś