Dodaj do ulubionych

Przyjaźń z ex męża

19.03.09, 13:59
Zarówno z filmów, prasy jak i życia codziennego słyszy się czasami o
tym, jak byłe kobiety mężów stają się przyjaciółkami. Kobieta
wybiera na druchnę czy świadkową byłą swojego małżonka. Czy to nie
bagno? Oczywiście "nowoczesna" kobieta nie zobaczy w tym nic
głupiego, no bo przecież, po pierwsze - ufa swojemu mężowi, jego
byłej koleżance, no i jest świadoma swojej wartości i atrakcyjności.
Może i coś w tym jest. Tylko teraz pytanie: Po co??????? Po co brnąć
w takie chore relacje? Moja znajoma też zapraszała do swojego domu,
eks swojego męża i plotkowały sobie przy herbatce. Skończyło się na
rozwodzie i "przejęciu" męża przez eks. Teraz oni są parą i mają się
dobrze, a moja koleżanka cierpi. I co wy na to? Czy też pozwalacie
zbliżać się do swojej rodziny jakiejś ex przybłędzie? Może to i
modne, ale jakże idiotyczne.
Obserwuj wątek
    • lawetas Re: Przyjaźń z ex męża 19.03.09, 14:03
      Każdy może być „przyszłym”, nie tylko w takiej relacji
    • wiolciababolcia Re: Przyjaźń z ex męża 19.03.09, 14:06
      nie pozwalamy!!!
      hm no przynamniej ja;]ex przybledom(swoja droga,genialne okreslenie:>) mowie
      stanowczo NIE
    • fantazjuje Re: Przyjaźń z ex męża 19.03.09, 14:08
      Też uważam, że bez sensu i po co... i również zdecydowanie
      odmawiam ;)
    • sadosia75 Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:13
      czyzby ci maz dorabial rogi z jakas exiowa?
      bo co bys nie pisala to wszedzie w kazdym poscie piszesz o ex i o tym jakie to
      one sa obrzydliwe...
      • wiolciababolcia Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:16
        ja nie mam problemow z zadna z EX a zarliwie twierdze ze sa paskudne;]paradoks?;]
        • sadosia75 Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:17
          Nie. jakas glupia zasada obecnej. kazda ex jest paskudna. Ty zapewne NIGDY zadna
          eks nikogo nie bylas i paskudna nie jestes :)
          • dickers otóż to 19.03.09, 14:20
            "ta druga zawsze ci pokaże że ta pierwsza nie była taka zła" i to
            się sprawdza, jak widzę wpisy tych "drugich" tutaj, jesteście
            beznadziejne jak wiekszość kobitek zresztą
            • wiolciababolcia dickers-szanujmy sie 19.03.09, 14:24
              beznadziejny/a to Ty jestes;p
          • wiolciababolcia Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:23
            nie no
            wiadomo ze bylam,jestem i pewnie bede paskuuudna;]
            • sadosia75 Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:24
              z ciekawosci zapytam
              dlaczego eks jest paskudna, be, fe i w ogole zasluguje jedynie na poarde ze
              strony obecnej?
              • wiolciababolcia Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:27
                sama jestem kobieta tak?i wiem jakie potrafia byc paskudne i pokretne w dazeniu
                do celu;p tak wiec dmucham na zimne w sprawach EX ot co;]
                • sadosia75 Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:30
                  Do jakiego celu?
                  Wiesz to sie nie nazywa dmuchanie na zimne a chore podejscie do sprawy :)
                  Skoro eksiowa jest paskudna i pokretnie dazy do celu to sprawa eksiowej. niech
                  sobie bedzie jaka chce. Ty ewidentnie dmuchasz na to, zeby partner nie dmuchal
                  eksiowej. a to juz jak dla mnie chora sytuacja.

                  No ale ja jestem ta nowoczesna co to wierzy i ufa i nie chce wyjsc na wariatke :)
                  • wiolciababolcia Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:43
                    no widzisz,ja sama pare razy odbijalam wiec jak mowie ze wiem na co dmucham to
                    wiem a nie dmucham zadnej ex tak?;]
                    dla mnie chorym podejsciem do sprawy jest olewanie tych ex
                    dobrze Ci zycze i mam nadzieje,ze nigdy nie pozalujesz tego,ze nie dmuchalas
                    ja tam wiem swoje;/
                    • sadosia75 Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:44
                      no to, ze dla Ciebie nie ma zadnych zasad nie oznacza, ze dla ex mojego meza czy
                      dla ex moje tez nie ma zadnych zasad :)
                      Sa ludzie z zasadami tacy jak np. ex moj czy mojego meza i sa ludzie bez zasad
                      tacy jak Ty :) swiat na szczescie jest pelny tych pierwszych.
                      • wiolciababolcia Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:53
                        ZADNYCH to moze za mocne slowo,jednak cel uswieca srodki:DDD
                        na szczescie sa ludzie madrzy,ktorzy chronia siebie i swoje rodziny przed tymi
                        bez zasad i ludzie glupi,ktorzy udaja ze nie ma problemu
                        swiat na szczescie nalezy do tych 1;]
                        • sadosia75 Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:54
                          po co chronic sie przed ludzmi bez zasad jesli samemu sie pewne zasady wyznaje?
                          to tak jakbys chciala sie obronic przed tymi co jedza karaluchy choc ty ich nie
                          jadasz. ale dla pewnosci trzymasz ich z daleka. bez sensu.
                          • wiolciababolcia Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 15:01
                            karaluchami Cie nie skrzywdza-brakiem zasad owszem
                            no,chyba ze Cie nimi obrzuca czy cos(tymi karaluchami,nie zasadami,bo ich nie
                            maja,co nie?;>
                • dickers współczuję twojemu obecnemu... 19.03.09, 14:32
                  szybko mu się odechce, ruszaniem tyłkiem na dłuższą metę go nie
                  przytrzymasz przy tak paskudnym charakterze
                  • wiolciababolcia Re: współczuję twojemu obecnemu... 19.03.09, 14:37
                    ruszaniem tylkiem utrzymuje go juz przez 5 lat-uwierz mi,jeszcze troche dam rade:DDD
                    nie bierz wszyskiego tak do siebie bo palpitacji dostaniesz
                    swoja droga Ciebie to tez ktos musial w buletke nabic skoro to WSZYSTKIE KOBIETY
                    SA BEZNADZIEJNE;]
                    • dickers Re: współczuję twojemu obecnemu... 19.03.09, 14:42
                      taki life, sarkazm i ironia to najlepsza metoda naten świat,
                      powodzenia życzę
                      • wiolciababolcia wzajemnie;] 19.03.09, 14:44
                • sundry Re: Masz duzy problem z exami 19.03.09, 14:34
                  A znasz powiedzonko,że jak suka nie da,to pies nie weźmie?
    • sundry Re: Przyjaźń z ex męża 19.03.09, 14:29
      Z eks-dziewczyną mojego chłopaka kumplowałam się jeszcze zanim byli
      razem,jak byli razem,jak się rozstali i jak ja jestem z nim.I jakoś
      żyję:)
      • wiolciababolcia ;] 19.03.09, 14:34
        no to szacunek,silna, babska przyjazn-podziwiam
        ja pewno bym sie pozarla;]
        chociaz kto wie,zalezy jak bardzo bysmy byly zazyle
        • sundry Re: ;] 19.03.09, 14:40
          Być może dlatego,że rozstali się sami z siebie,a ze mną związał się
          dopiero po roku.Emocje zdążyły opaść.
          • lawetas Re: ;] 19.03.09, 15:22
            Przynajmniej wiedziałaś już co Cię czeka :)
    • kora3 Poważne pytanie do autorki wątku: 19.03.09, 14:52
      wyabacz mą ciekawosc, ale jeśli to nie jest zbyt osobiste to od jak
      dawna wiesz, ze mąż cię zdradza, albo to podejrzewasz?
    • kadfael Re: Przyjaźń z ex męża 19.03.09, 14:55
      Jeśli w poprzednim związku były dzieci, to chyba oczywiste, że jest
      lepiej jesli ich rodzice będą ze sobą w przyjaznych stosunkach. Nie
      musi to znaczyć, że zapraszają sie do domów, plotkuja przy herbatce
      itd. Ale na pewno dzieciom jest łatwiej, kiedy widza, że rodzice
      się dogadują.
    • skarpetka_szara Re: Przyjaźń z ex męża 19.03.09, 14:56
      Kazdy odbiera to inaczej, ale ja to widze tak:
      Ja bym nie chciala zeby zadna ex spotykala sie z moim mezem, a to
      dlatego ze wiadomo ze mieli kiedys tam chemie, iskere miedzy soba,
      i po co to wzniecac? Wiadomo, ze jezeli z nia byl, to ona wydaje
      mu sie atrakcyjna, i ze sie rozumieli, smiali, itd... Cos ich
      laczylo. A teraz, gdyby ex przychodzila na pare godzin, on by
      widzial tylko ta najlepsza strone, ktora nie nakrzyczy, zawsze
      wystrojona, usmiechnieta, bez dzieciakow u nogi, itd...
      Mozna ufac mezowi ile sie podoba, ale czujnym trzeba byc. To jest
      moja opinia, i byc moze jestem starodawna, ale wole dmuchac na
      zimne.
      • wiolciababolcia wlasnie 19.03.09, 14:58
        to samo myslalam tylko nie potrafilam tego w slowa ladne ubrac;p
    • szczesliwamezatka kora3 19.03.09, 15:07
      Chyba żartujesz. Poważne pytania? Tu? Tu nie ma poważnych pytań. A
      tak, w ogóle to nie odpowiadam na pytania. Za wyrazy współczucia też
      dziękuję. Świadczą one o tym, że jestście dobrymi ludźmi, bo macie
      zdolność do współodczuwania.
      • kora3 Wyrazów wspóczucia Ci nie składałam :) 19.03.09, 18:28
        w kazdym razie nie pamietam takiej okolicznosci. A ze na moje
        pytanie nie odpowiedziałaś, wcale sie nie dziwię - nie ejstes
        jeszcze na etapie przyjecia prawdy do wiadomosci, wolisz zakładac
        wątki rozpaczliwie wołajce o pomoc.
    • szczesliwamezatka Do kobiet z tego wątku 19.03.09, 15:15
      Czytam po kilka razy:"Masz problem z eksami...", "Masz problem z
      konkubinami...". A ja naprawdę nie mam żadnych problemów. Może
      trochę dużo wolnego czasu dla siebie. Pozdrawiam wszystkie życzliwe
      Panie i miłośniczki moich wątków :-)
      • kadfael Re: Do kobiet z tego wątku 19.03.09, 15:22
        To dlaczego w kółko piszesz o zdradzaniu, rozwodach?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka