Dodaj do ulubionych

Zostałam oszpecona

20.03.09, 00:44
przez mojego chłopaka, niestety w widocznym miejscu. Już 5 tydzień mam to
oszpecenie i nie wiem czy kiedykolwiek zejdzie, lekarz, pod którego opieką
jestem też nie potrafi tego ocenić :( Powoli siada mi psychika, jestem tym
zmęczona że ludzie dziwnie się na mnie patrzą, że muszę coś tuszować. Jestem
tym załamana, najgorsza jest ta niepewność, gdybym wiedziała że na 100% za
miesiąc nie będzie śladu to pewnie też bym inaczej do tego podchodziła. Nie
wiem co dalej z moim związkiem. Wiem że nie zrobił tego specjalnie, teraz się
kaja, ale to jego wina. Czasami mam ochotę go pobić za to, co muszę
przechodzić. Nie wiem czy jeśli zostanie ślad to będę potrafiła mu przebaczyć.
Wy potrafiłybyście?
Obserwuj wątek
    • lambda85 Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 00:57
      A co to za blizna czy oszpecenie? Duże małe? Gdzie? Po czym?


      Ja mam bliznę po nieudolnym lekarzu na ręce ale nie zwracam na nią już uwagi,
      czasem ktoś zapyta i tyle ;) Wnerwia tylko to, że lekarz powiedział mi że blizny
      po zabiegu nie będzie a tu szramka ja się patrzy, kłamca jeden, a ja za to
      jeszcze zapłaciłam...

      Skoro zrobił to nie chcący to powinnaś to chyba wybaczyć... Przynajmniej po
      jakimś czasie...
      • sylenth Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 08:02
        > Ja mam bliznę po nieudolnym lekarzu na ręce

        ścisnął poślady jak była w środku? :p
    • elf_15 Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 00:57
      Jesli nie zrobil tego specjalnie, to pewnie bym wybaczyla
      Ale jesli celowo, to wydaje mi sie, ze nie.
    • nick_tylko_do_tego_watku Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 01:03
      Nie zrobił tego specjalnie, ale blizna jest na twarzy, w widocznym miejscu, dość
      spora :( Płakać mi się chce jak o tym pomyślę.
      • skarpetka_szara Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 14:55
        a jak to sie stalo?
        • niebieski_lisek Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 16:29
          Nie chcę tym pisać ;( Wiem że on się stara naprawić to co się stało. Nie wiem
          tylko czy potrafię mu wybaczyć, bo jednak przechodzę przez coś niemiłego przez
          niego.
          • mrs.solis Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 16:57
            Ups nie przelogowalas sie :) no nic zdarza sie.
            CO do sprawy to zanim kopniesz go w dupe i on zniknie z twojego
            zycia powinnas "naprawic" swoja twarz na jego koszt. Nie wahaj sie
            skorzystac z pomocy chirurga plastycznego jesli bedzie w stanie
            zminimalizowac twoje oszpecenie.
    • kora3 Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 01:05
      nie martw sie na zapas, moze skonsultuj sprawe jeszcze z innym
      lekarzem, czasem jeden i jego zdanie nie jest miarodajny.

      Co do wybaczenia, zalezy. Jesli szłoby o po prostu przypadek, nie
      wiem, no przykładowo rzuciłby lotka a ta rykozetem odbiła sie i
      trafiła we mnie to pewnie tak, ale jeśli nie i oszpecenie byłoby
      efektem agresji (nawet nie takiej nakieowanej na oszpecenie mnie,
      ale w ogóle), głupawego działania, które mzna i powinno się
      rzewidzieć to pewnie nie.
    • satin.mat Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 14:25
      jeśli to był wypadek - to możesz mieć pretensje, że nie uważał
    • fanka_forum Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 17:14
      Czy przed oszpeceniem podobałaś się sobie?
    • croyance Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 17:28
      Jezeli facet zrobil to specjalnie, to zaiste wielka jest moc
      wyparcia, bo wydaje sie, ze bardziej martwisz sie ewentualna blizna
      niz tym, ze ktos uzywa wobec Ciebie przemocy.

      Owszem, wylecz twarz, ale IMHO nie szukaj sobie problemow
      zastepczych, bo blizna jest czubkiem gory lodowej Twoich problemow.

      Jesli slad powstal przypadkowo, wskutek np. nieuwagi, wtedy
      oczywiscie sytuacja jest inna. Ale nie pisalabys wtedy pod
      jednorazowym nickiem ani uzywala okreslen 'nie wiem, co dalej z moim
      zwiazkiem'; 'teraz sie kaja'; 'czasem mam ochote pobic go za to, co
      musze przechodzic'.

      I jakos sprawia to na mnie wrazenie, ze Twoja aktualna reakcja
      pozornie jedynie dotyczy blizny, ze to taki katalizator dla
      wszystkich innych zlych rzeczy, ktore dzieja sie w Twoim zwiazku.
      Nie sadze, ze bys czula tak silne emocje - gniew i wstyd - gdyby,
      jak piszesz 'nie zrobil tego specjalnie'. Nieuwaga po alkoholu to
      tez przemoc i brak dbania o ukochana.

      A jesli byla to przemoc, to przeczytaj jeszcze raz to, co napisalas:

      'nie wiem, czy jesli zostanie slad, to bede potrafila mu przebaczyc'.

      I teraz zastanow sie powaznie:

      sugerujesz, ze gdyby slad NIE zostal, bralabys pod uwage wybaczenie?
      Ze najwiekszym problemem jest wlasnie TEN SLAD? Ze gdyby nie SLAD,
      Twoja relacja byla piekna, a Ty bylabys szczesliwa?

      Wielke, wielka jest moc wyparcia :-(
    • jane-bond007 Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 20:36
      nie bardzo wiem co sie stalo...

      jesli to byl wypadek (cos spadlo, albo jadac samochodem w cos
      stukneliscie dlatego ze on zajmowal sie czyms innym niz
      spogladaniem na jezdnie itd) to mu wybacz, jesli w klotni i nerwach
      jakos Cie niechcacy! okaleczyl to sie zastanow

      a blizna sie nie przejmuj - tez mam blizne na twarzy po powaznym
      wypadku - smarowalam z rok mascia cebulowa i troche sie spłaszczyła
      no i z czasem wybieliła, absolutnie nikomu łącznie ze mna ona nie
      przeszkadza

      w bajki o znikaniu po miesiacu nie wierze
    • triss_merigold6 Re: Zostałam oszpecona 20.03.09, 21:04
      Załatw korektę plastyczną na jego koszt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka