Dodaj do ulubionych

Czy to normalne...

31.03.09, 20:46
Że kobieta myje facetowi samochód? Bo dla mojej sąsiadki jak
najbardziej tak. To pytanie wyłącznie do kobiet. Panowie sio! :))))
Obserwuj wątek
    • wanilinowa Re: Czy to normalne... 31.03.09, 20:49
      tak, o ile nie zbruka sobie przy tym swej dobrej i czystej duszy.
      • kochanica-francuza Re: Czy to normalne... 31.03.09, 20:50
        wanilinowa napisała:

        > tak, o ile nie zbruka sobie przy tym swej dobrej i czystej duszy.
        >
        >
        Duszą myje czy co?
    • kochanica-francuza Re: Czy to normalne... 31.03.09, 20:50
      za mało danych o ich związku

      a chcesz doprowadzić do konkluzji "sąsiadka robi z siebie ścierkę"? o
      przepraszam, ty piszesz "ściereczkę"
    • bupu Re: Czy to normalne... 31.03.09, 20:53
      Generalnie rzecz biorąc, owszem, jak najbardziej normalne. Szczegółowo... Trudno
      orzec przy tak niklej ilości informacji.
    • vandikia Re: Czy to normalne... 31.03.09, 20:57
      Moim zdaniem, to nienormalne. Jeszcze ujdzie w malzenstwie, ale to
      juz sprawa wyższej konieczności :/
      • kalam07 Re: Czy to normalne... 31.03.09, 21:52
        vandikia napisała:

        > Moim zdaniem, to nienormalne. Jeszcze ujdzie w malzenstwie, ale to
        > juz sprawa wyższej konieczności :/

        czemu nienormalne, moze taki maja uklad, moze sama chce ? moze zaklad przegrala ?

        fajna babka imo ;]
        • vandikia Re: Czy to normalne... 01.04.09, 14:02
          bo tak :P
          bo w moim podziale ról, to facet dba o samochód, chyba że jest
          zarejestrowany na babkę

          i moim zdaniem fajność tu nie ma do rzeczy, tylko to, ze babka
          raczej długo nie wytrzyma w wyświnionym samochodzie
          • lacido Re: Czy to normalne... 01.04.09, 14:49
            i dlatego to kobiety sprzatają i gotuję ;/
            • vandikia Re: Czy to normalne... 01.04.09, 22:21
              hehe gotuję - tak, kocham to ;)
              sprzątanie po połowie :P
    • steady_at_najx Re: Czy to normalne... 31.03.09, 22:06
      Wybacz, bez urazy, ale takie stwierdzenia jak "sio" oraz stwierdzenia ze Twoj maz to jedyny sensowny facet na swiecie (inny watek) zdradzaja duza dawke infantylnosci .... :D

      Forum to miejsce swobodnej wypowiedzi a nie jakiejs "blond cenzury". :)
      • kochanica-francuza Re: Czy to normalne... 31.03.09, 22:08
        dawke infant
        > ylnosci ....

        Infantylizmu? Tak bym tego nie nazwała.
        • steady_at_najx Re: Czy to normalne... 31.03.09, 22:09
          Infantylizmu. Dziekuje za poprawke. Mea Culpa. Ja bym tak nazwal.
          • kochanica-francuza Re: Czy to normalne... 31.03.09, 22:10
            steady_at_najx napisał:

            > Infantylizmu. Dziekuje za poprawke. Mea Culpa. Ja bym tak nazwal.

            Nie, uważam, że to inna cecha. A raczej zespół cech.
            >
            • steady_at_najx Re: Czy to normalne... 31.03.09, 22:12
              Nie pisze o pojeciu medycznym, raczej o potocznej definicji infantylizmu.
              • kochanica-francuza Re: Czy to normalne... 31.03.09, 22:13
                steady_at_najx napisał:

                > Nie pisze o pojeciu medycznym

                ja też nie
    • uleczka_k Re: Czy to normalne... 01.04.09, 12:56
      Czy to normalne żeby tak dogłębnie interesować się higieną sąsiadów??
      PS. A kto zmywa u nich talerze i co jedli wczoraj na kolację?
      • a.bc Re: Czy to normalne... 01.04.09, 13:01
        tak, moze lubi :)
        Nienormalne by bylo gdyby mąz ja do tego zmuszal, ale jesli robi to
        ze swojej nieprzymuszonej woli ....
    • doktorhaust Re: Czy to normalne... 01.04.09, 13:01
      szczesliwamezatka napisała:

      > Że kobieta myje facetowi samochód? Bo dla mojej sąsiadki jak
      > najbardziej tak. To pytanie wyłącznie do kobiet. Panowie sio! :))))

      W jakim stroju ona to robi?
      • amira43 Re: Czy to normalne... 01.04.09, 13:08
        zapewne,"bez nic",to działa pobudzajaco na zmysły,podgladajacych i szpiegujacych
        sasiadek;-D
        • doktorhaust Re: Czy to normalne... 01.04.09, 13:22
          amira43 napisała:

          > zapewne,"bez nic",to działa pobudzajaco na zmysły,podgladajacych i szpiegujacyc
          > h
          > sasiadek;-D

          Sąsiadów!
          I w takiej sytuacji rzekłbym, że to zupełnie normalne. ;)
          • amira43 Re: Czy to normalne... 01.04.09, 13:33
            sasiedzi,moga tez popatrzyc...w koncu,to tylko sasiadka w wersji sote:-DD
            teraz z nutka powagi...irytuje mnie to,ze innym przeszkadza ,to co dla nas moze
            byc ,niczym szczegolnym:-)


            • doktorhaust Re: Czy to normalne... 01.04.09, 14:04
              amira43 napisała:

              > sasiedzi,moga tez popatrzyc...w koncu,to tylko sasiadka w wersji sote:-DD
              > teraz z nutka powagi...irytuje mnie to,ze innym przeszkadza ,to co dla nas moze
              > byc ,niczym szczegolnym:-)
              >
              > m

              Ja byłem świadkiem podobnej sytuacji, tyle że moją uwagę przykuł właśnie strój a
              nie sama czynność. Bez wątpienia było to zachowanie świadome i prowokacyjne więc
              zapytałem - czasem kobiety nie rozumieją pewnych sygnałów. :) Ale racja, co kto
              robi - jego rzecz.
              • amira43 Re: Czy to normalne... 01.04.09, 18:37
                czyzby, sasiadka Ciebie prowokowała?;-DDD
                • doktorhaust Re: Czy to normalne... 01.04.09, 21:47
                  amira43 napisała:

                  > czyzby, sasiadka Ciebie prowokowała?;-DDD

                  Nie tylko mnie. Nie było to (jak sądzę) skierowane konkretnie do mnie.
                  • amira43 Re: Czy to normalne... 01.04.09, 21:58
                    czasem ,pozory myla;-DDD
    • desz-cz Re: Czy to normalne... 01.04.09, 13:13
      szczesliwamezatka napisała:

      > Że kobieta myje facetowi samochód? Bo dla mojej sąsiadki jak
      > najbardziej tak. To pytanie wyłącznie do kobiet. Panowie sio! :))))


      jeżeli jest to jego maluch, to jak najbardziej normalne :DDD
      ps. ale tylko bez bikini.
      • burmetka Re: Czy to normalne... 01.04.09, 13:16
        nienormalne to jest zakladac watki na taki temat...zajmnij sie sobą
        • paniiwonka1 Re: Czy to normalne... 01.04.09, 13:55
          troche nadgorliwe gdy sasiadka ma jeszcze swój własny samochód, ja
          bym się nie dała, niech każdy sobie myje swój:)
          ale gdy to ich wspólny samochód to co to za róznica kto myje, z
          reguły kobieta zrobi to porządniej, lepiej itp., szczególnie taka z
          zaciachem pedantycznym:)
          mój mąż myje sam, ale mnie nie przeszkadzają niedociągnięcia i
          umycie/sprzątnięcie po łebkach, za to moja teściowa by do takiego
          nie wsiadła, więc teść myje samochód a ona w samochodzie:)

          P.S. założycielka wątku zapewne zakładała, że wszystkie kobiety
          odpiszą, że to nienormalne, nieludzkie i w ogóle uwłaczające
          kobiecej godności. osobiście tak uważałam, we wczesnych latach
          dziewięćdziesiątych, miałam ledwo dwadzieścia lat a mój narzeczony
          robił mi lipę przyjeżdżając ubłoconym trabantem i życzył sobie
          wytarcia szyb:) prawie że z tego powodu nie wyszłam za niego za
          mąż:) każdy powód jest dobry:)
          • vandikia Re: Czy to normalne... 01.04.09, 14:07
            wiesz co, ten powód nie jest taki "lekki", mimo że piszesz z
            uśmiechem
            no nie wydaje sie opinii na podstawie jednej sprawy, ale na
            podstawie tego co napisałaś pomyślałabym, że facet fleja, że leń, że
            lubi się wysługiwać innymi i że kobieta-służąca to jego wymarzona
            partnerka..
            • paniiwonka1 Re: Czy to normalne... 01.04.09, 15:33
              hehehe, ja nie myślałam wtedy tak głęboko:) czekałam na "księcia z
              bajki" i jakby zajeżdżal wypasioną bryką to bym pewnie z dumą to
              błotko przetarła:)
    • bugmenot2008_2 Re: Czy to normalne... 01.04.09, 14:21
      tak samo normalne jak to ze facet zmywa, sprzata, wyprowadza dziecko na spacer,
      pierze i co tam jeszcze sobie ubzdurasz
    • lacido Re: Czy to normalne... 01.04.09, 14:43
      jeśli wozi nim swoje szanowne cztery litry, to normalne :)
      • kochanica-francuza Lacido, cztery LITRY? 01.04.09, 15:28
        O czym myślałaś, pisząc to? ;-)
        • cus27 Re: Lacido, cztery LITRY? 01.04.09, 18:39
          Jak ma czas-dlaczego nie.
        • lacido Re: Lacido, cztery LITRY? 01.04.09, 21:59
          kurcze znowu!!!!????
        • wyzuta Re: Lacido, cztery LITRY? 03.04.09, 08:55
          kochanica-francuza napisała:

          > O czym myślałaś, pisząc to? ;-)

          pewnie o tym, co trzeba. Ty zaś jesteś bezmyślna haha
    • skarpetka_szara Re: Czy to normalne... 01.04.09, 18:41
      Jak lubi to czemu nie.

      Jakies dziwne pytanie. Mam nastepne: czy to jest normalne zeby maz
      robil dla zony obiad? Bo w moim domu jak najbardziej.
    • paulinaa Re: Czy to normalne... 01.04.09, 18:42
      zdecydowanie nie
    • mrs.solis Re: Czy to normalne... 01.04.09, 20:25
      Naszym samochodem jezdzimy oboje. Maz dba o sprawy techniczne ja o
      czystosc.
    • hellious Re: Czy to normalne... 01.04.09, 20:32
      Ja to czasem nawet bratu umyje. Lubie i tyle. Sasiadowi bym umyla jak by
      poprosil. A maz nie posiada, wiec jego samochodu narazie umyc nie moge.
    • kora3 Jak na kogoś kto jest taki super :) 02.04.09, 07:55
      jak sie opisałaś to stanowczo wg mnie za bardzo interesisz się
      życiem innych - serio.
      Nikt Ci nie powiedział, ze to swiadczy o małostkowosci i jest
      objawem drobnomieszczaństwa, zeby nie nazwac tego bardziej wprost?

      i nie chodzi bynajmniej o tzw. zadumanie się czy nawet dyskuję o
      jakis społecznych spraach i postawach tylko o zwyczajne niezdrowe
      zainteresowanie innymi.

      W odpowoedzi na Twoje pytanie: nie wiem! Twoja sasiadka tak robi,
      wiec dla niej to normalne widać - skoro jej tak pasuje.

      ja nie myje samochodu mojemu facetowi, ale gdyby mnie poprosił, zeby
      pojechac na myjnię jego autem, bo np. byłby zajęty to nie widze
      problemu, o ile mnie to by z niczym nie kolidowało. Pasuje odp.?
      • cus27 Re: Jak na kogoś kto jest taki super :) 02.04.09, 10:13
        Szczesliwamezatka sie nudzi i podglada sasiadow,i ma
        dar..."plodzenia"...dziwnych watkow.
      • cus27 Re: Jak na kogoś kto jest taki super :) 03.04.09, 07:17
        Szczesliwamezatko,zamiast "naskakiwac" na forumowiczow ,poczytaj
        post -Kory3-bardzo rozsadny,pomoze Tobie(jak w banku).Powodzenia w
        UWAZNYM czytaniu!
        • nederlandka Re: Jak na kogoś kto jest taki super :) 03.04.09, 07:40
          Szczesliwa mężatka założyła też wątek o nauczycielach,jako,że sama
          niby tę profesję wykonuje.Osobiście nie chciałabym ,żeby moje
          dziecko miało nauczyciela,który na publicznym forum,poddaje do
          rostrząsania temat co wypada sąsiadce lub nie.Wydaje mi się ,że
          szczesliwamezatka minęła się z powołaniem.Może poszukaj roboty w
          maglu?
          No masakra jakas ,no.
          • cus27 Re: Jak na kogoś kto jest taki super :) 03.04.09, 07:46
            -To, nie wszystko!-A krytyczna...!Nie wiadomo ,czy smiac sie,czy
            plakac?
            • nederlandka Re: Jak na kogoś kto jest taki super :) 03.04.09, 07:56
              Zdecydowanie płakać,bo jest nad czym.Nauczyciel,jako ten,kto dba o
              rozwój i wychowanie młodego pokolenia powinien reprezentować jakiś
              poziom i klasę.Wątki o podglądaniu sąsiadów pokazują właśnie jaki to
              poziom. Na szczeście to tylko wyjątek,niechlubny.Oby.
    • jendza1 szkoda, ze nie jestem mezczyzna 03.04.09, 08:15
      w kontekscie ponizszego tekstu - bardzo bym chciala...
      Za to ksztalcono mnie na nauczyciela. I mam sporo lat praktyki w tym zawodzie.
      Konstrukcja Twoich watkow (widzalam 2) to realizacja konspektu lekcji: sa tam
      m.in. dwie rubryki: pytanie nauczyciela, spodziewana odpowiedz ucznia.
      I ten schemat starasz sie, jak widze realizowac.
      Jesli nawet na forum nie jestes otwarta na inne odpowiedzi od tych,przez Ciebie
      pozadanych, to jak jest na lekcji?

      Moj maz sprzata oba samochody. Bo lepiej odkurza. Mi sie zdarza natomiast
      podjechac do myjni. Wszystko jedno ktorym. Obowiazkami dzielimy sie generalnie
      elastycznie - kazde robi to, co moze/lubi, bardziej da rade w danym momencie. I
      czesto sie nawzajem wyreczamy, nawet jesli chodzi o te obowiazki, ktore jedno z
      nas wykonuje 'generalnie'.
      Mezowi ufam i moge na nim polegac. Zawsze. A to, czy ja gotuje, a on pierze, czy
      on wrzuci gary do zmywarki, a ja podjade autem do myjni, nie ma zadnego znaczenia.

      Zycze otwarcia
      j
      • jendza1 korekta 03.04.09, 08:59
        chodzilo o post, zakladajacy watek, oczywiscie
        pzdr
        j
    • adela38 Re: Czy to normalne... 03.04.09, 08:43
      Dla mnie nie... A swoje auto odstawiam do myjni...
      Kiedys u sasiadow widzialam jak sasiadka rano zasuwala i odgarniala snieg
      lopata...Myslalam, ze moze sasiad chory albo go nie ma, ale nie.. troche potem
      normalnie wyszedl z domu...U nich to standard- ona jest "robolem" bo laskawie
      mieszka w jego domu...
      U mnie maz zawsze odgarnial snieg i dbal by moje auto bylo cieple jak
      wyjezdzalam do pracy...mi sie zdazylo to robic jak on byl w podrozy, ale
      normalnie on nigdy na takie cos nie pozwolil...
      Podsumowujac jak facet jest gentlemanem i kocha swoja kobiete nigdy nie bedzie
      ja obarczal takimi "meskimi" obowiazkami...
      Inny wniosek - masz to na co sie godzisz i facet cie traktuje tak jak go tego
      nauczylas...
    • wyzuta Re: Czy to normalne... 03.04.09, 08:57
      szczesliwamezatka napisała:

      > Że kobieta myje facetowi samochód? Bo dla mojej sąsiadki jak
      > najbardziej tak. To pytanie wyłącznie do kobiet. Panowie sio! :))))

      mało to kobiet pracuje w myjniach?
    • joanna29 Re: Czy to normalne... 03.04.09, 09:08
      Mój mąz jezdzi samochodami na myjnie. Ja staram się go ubiec i myję
      swoj samochód i jego, bo na myjni zawsze zrobią to po lepkach.
      Ale czy normalne jest, że mój mąż zmieniał pieluchy dziecku i piecze
      placki?
      • nederlandka Re: Czy to normalne... 03.04.09, 09:14
        Nie,to jest zupełnie anormalne i patologiczne.Proponuję założyc nowy
        wątek z tym tematem.:)
    • klio.o Re: Czy to normalne... 03.04.09, 09:42
      ha! ja myje facetowi auto czasem bo jego to kreci ;)
      ale ja normalna nie jestem.

      pozdrawiam.
    • palya Re: Czy to normalne... 03.04.09, 09:46
      jesli wozi swoje szanowne cztery litery tym wozem, to czemu nie? ja
      wole umyć auto niż odkurzać dywany np..
    • li_lah Re: Czy to normalne... 03.04.09, 10:29
      -jesli go nie prowadzi nigdy, nie myje
      -jesli go prowadzi to tez stara sie nie myc, bo po co? facet powinien..no chyba
      ze mega uswiniony jest w srodku to ujdzie, ale na zewnatrz nie powinna myc.
      -mysle ze bardzo ladnie ze str faceta jesli umyje nawet jej samochod. to się
      wtedy nazywa mężczyzna przez duze M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka