Gość: Ludziki
IP: *.w81-248.abo.wanadoo.fr
29.11.03, 13:39
Odwiedzila nas tesciowa :) Siedzialysmy sobie wlasnie przy kawie, kiedy ja
nagle wstalam i powiedzialam, ze musze sprawdzic co nasz trzyletni synek robi
w swoim pokoju, bo juz go od pieciu nie slysze. Tesciowa poszla za mna i
zagladnelysmy przez uchylone drzwi. Maly siedzial przy swoim stoliku i na
kartce rysowal ludziki. Jego ludziki sa slawne na cale przedszkole :)
Skladaja sie zawsze z dwoch kolek(glowa i brzuch) i czterech kresek
(konczyny). Jak sie malemu akurat chce to wstawia dwie kropki na oczy i jedna
kreske na nos.
Na jednej kartce A4 maly potrafi wymalowac 30 roznej wielkosci ludzikow.
No wiec wchodzimy z tesciowa do pokoju i tesciowa sie zachwyca: "Oj, jaki
grzeczny chlopczyk, tak cichutko sobie siedzi. A co tu rysujesz skarbie?
Ludziki? Ale sliiiiiiiiiczne. A narysujesz jednego dla babci? "
Maly kiwa glowa, ze tak.
Dobra. Wracamy do kawy. Tesciowa mowi: A co ty mi tu ciagle mowisz, ze malec
rozrabia? Przewrazliwiona chyba jestes."
Dziesiec minut pozniej wstaje znowu i ide do pokoju malego, zeby sprawdzic.
Wchodze, patrze, a tam na scianie wymalowane flamastrami 12 ludzikow.
Mrufka.