Dodaj do ulubionych

Kobieta bezrobotna

08.04.09, 09:55
Witam!
Od ponad roku jestem osobą poszukującą pracy. Codziennie przeglądam oferty,
wysyłam cv, chodzę na różne szkolenia, aby podnosić kwalifikacje itp. Mimo to
nie udało mi się jeszcze znaleźć pracy.
Żeby nie siedzieć w domu opiekuję się dziećmi i udzielam korepetycji. Mam z
tego całkiem niezłe pieniądze. Słyszę jednak od innych uwagi typu: "pasożyt",
"siedzisz w domu i nic nie robisz", "ciągniesz kasę od męża" itp. Moja
szwagierka rzuca do mojego męża uwagi w stylu: "ty zarabiasz, a ona wydaje".
Które z was obecnie borykają się z problemem bezrobocia? Jak sobie radzicie z
ogarniającą bezsilnością i zwątpieniem? Co odpowiadacie na takie uwagi?
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:03
      malutka_kropka82 napisała:

      > Żeby nie siedzieć w domu opiekuję się dziećmi i udzielam
      korepetycji. Mam z
      > tego całkiem niezłe pieniądze. Słyszę jednak od innych uwagi
      typu: "pasożyt", "siedzisz w domu i nic nie robisz", "ciągniesz kasę
      od męża" itp. Moja
      > szwagierka rzuca do mojego męża uwagi w stylu: "ty zarabiasz, a
      ona wydaje".

      A Twój ślubny jak to cielę, nie potrafi zamknąć buźki swojej
      sisotrze? Irytuje mnie zachowanie osoby, która nie potrafi bronić
      swojej żony czy męża przed atakami wścibskich imbecyli.
      A nawet i Ty? Skoro zarabiasz na korepetycjach, to powiedz jednej
      czy drugiej, że masz pieniądze na waciki.
      Poza tym co u licha znaczy, że nic nie robisz? Dom i dzieci to nie
      jest NIC. I że też takie rzeczy wychodzą często z ust kobiet, które
      wiedzą, ile pracy kosztuje to NIC.

      Co do samego zjawiska bezrobocia... Skoro trudno Ci znaleźć pracę u
      kogoś, zastanów się nad otwarciem własnej działalności. Na
      rozkręcenie biznesu można uzyskać pieniądze z urzędu pracy bodajże,
      a na pewno w funduszy europejskich. Zastanów się nad tym. I nie
      przerażaj. Im szybciej to zrobisz, tym lepiej.
      Życzę powodzenia.:)
      • jan_hus_na_stosie Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:07
        menk.a napisała:

        > Na
        > rozkręcenie biznesu można uzyskać pieniądze z urzędu pracy bodajże,
        > a na pewno w funduszy europejskich.

        Teoretycznie tak, praktycznie prawie niewykonalne. A poza tym pieniądze jakie
        proponują w stylu powiedzmy 15 tys. zł nie starczą na żaden interes, no chyba co
        najwyżej na otwarcie straganu ze skarpetkami...
        • gosiasadowska77 Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:09
          I jeszcze ograniczenia typu "przez rok nie możesz zawiesic
          działalności bo bedziesz musiał zwrócić kasę natychmiast "
          Nie ma niestety nic za darmo :)
          • wanilinowa Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:26
            gosiasadowska77 napisała:

            > I jeszcze ograniczenia typu "przez rok nie możesz zawiesic
            > działalności bo bedziesz musiał zwrócić kasę natychmiast "
            > Nie ma niestety nic za darmo :)


            po pierwsze, to kwota rzędy 40-70 tysięcy. po drugie, warunek
            polegający na prowadzeniu działalności przez minimum rok, to
            NAPRAWDĘ nie jest nic potwornego. najlepiej jakby dawali 500 tysięcy
            za piękne oczy i bez żadnych ograniczeń :) a, no i dobrze jakby ktoś
            do domu przyniósł, bo gdzie tam latać po urzędach!
            • menk.a Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:29
              wanilinowa napisała:

              > najlepiej jakby dawali 500 tysięcy
              > za piękne oczy i bez żadnych ograniczeń :) a, no i dobrze jakby
              ktoś
              > do domu przyniósł, bo gdzie tam latać po urzędach!

              No przecież. Zakłada się krawat i siedzi w domu. Pracować? U
              siebie??? Samo rośnie i się dzieje.
              • gosiasadowska77 Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:33
                menk.a napisała:

                > wanilinowa napisała:
                >
                > > najlepiej jakby dawali 500 tysięcy
                > > za piękne oczy i bez żadnych ograniczeń :) a, no i dobrze jakby
                > ktoś
                > > do domu przyniósł, bo gdzie tam latać po urzędach!
                >
                > No przecież. Zakłada się krawat i siedzi w domu. Pracować? U
                > siebie??? Samo rośnie i się dzieje.

                No nie wiem, sąsiadka dostała 18 tysięcy :)
                A tak wogóle to chyba mnie nie zrozumiałyście, ja wogóle nie chcę
                tych pieniędzy, nie wiem jak potoczą się losy mojej firmy, może mi
                nie wyjdzie? Dlatego nie chcę mieć takich obciążeń.
                I nie bardzo rozumiem o co chodzi z siedzeniem w krawacie? :)
                • wanilinowa Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:38
                  40-70 tysięcy to też rzeczywisty przykład.

                  > A tak wogóle to chyba mnie nie zrozumiałyście, ja wogóle nie chcę
                  > tych pieniędzy, nie wiem jak potoczą się losy mojej firmy, może mi
                  > nie wyjdzie? Dlatego nie chcę mieć takich obciążeń.
                  > I nie bardzo rozumiem o co chodzi z siedzeniem w krawacie? :)
                  >

                  bez ryzyka nie ma biznesu. niektórzy biorą kredyty hipoteczne - to
                  jest dopiero ryzyko. dlatego śmiesznie wygląda warunek mówiący o
                  utrzymywaniu działalności przez rok. takie standardowe narzekanie,
                  że manna z nieba pada w złym kierunku;)
                  • gosiasadowska77 Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:55
                    wanilinowa napisała:

                    >
                    > bez ryzyka nie ma biznesu. niektórzy biorą kredyty hipoteczne - to
                    > jest dopiero ryzyko. dlatego śmiesznie wygląda warunek mówiący o
                    > utrzymywaniu działalności przez rok. takie standardowe narzekanie,
                    > że manna z nieba pada w złym kierunku;)

                    pewnie, że nie obejdzie sie bez ryzyka, numer polega na tym aby jak
                    najbardziej zminimalizować ryzyko porażki :)
                    Wiadomo, że ważne jest poważne podejście, że to nie zabawa tylko
                    ciężka praca.
                    To co pisałam o nieprzewidywalności przyszłości związane jest akurat
                    z moją znajomą, założyła działalność i niestety nie udało się z
                    przyczyn nie do końca zależnych od niej. Musiała zwrócić
                    dofinansowanie. Dlatego staram się być ostrożna i raczej polegać na
                    sobie, jeśli stracę to stracę swoje a nie pożyczone ;)
                    • malutka_kropka82 Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 11:10
                      Ja myślę, że jak ktoś kilka lat pracował w jakiejś branży, to zna rynek, wie,
                      jak się na nim poruszać i nie ma problemu, aby otworzył własny biznes.
                      Ja niestety pracowałam w administracji, a wykształcenie mam pedagogiczne. Nie
                      mam zielonego pojęcia o prowadzeniu własnego biznesu. Moje doświadczenia do
                      niczego się tu nie przydadzą.
                      Zrobiłam szkolenie z pozyskiwania funduszy unijnych. Planowałam zatrudnić się w
                      firmie, która się tym zajmuje, aby nabrać doświadczenia i wtedy otworzyć własną
                      działalność zajmującą się tym. Niestety, zaczął się kryzys ekonomiczny, którego
                      wiele firm się wystraszyło i wycofało z inwestycji. Więc mój plan legł w gruzach.
                  • lacido Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 13:29
                    rozmawiacie chyba o różanych sprawach, urząd pracy rzeczywiście może przyznać
                    18tys na rozkręcenie działalności a to co Ty mówisz to pewnie kasa unijna np z
                    programu Kapitał Ludzki itp tylko dla laika jest to cholernie trudne do
                    wykorzystania
                    • wanilinowa Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 16:40
                      trzymam się tematu o którym wspomniał jan_hus, czyli kasy z unii i
                      samorządu. nie wiem o czym mówią inni.
                      • lacido Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 19:27
                        to może przeczytaj dokładnie co inni pisali, Jan mówił o 15tys
                        • wanilinowa Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 19:33
                          przeczytałam dokładnie. wklejam żebyś Ty też to zrobiła:

                          "
                          menk.a napisała:

                          > Na
                          > rozkręcenie biznesu można uzyskać pieniądze z urzędu pracy bodajże,
                          > a na pewno w funduszy europejskich.

                          Teoretycznie tak, praktycznie prawie niewykonalne. A poza tym pieniądze jakie
                          proponują w stylu powiedzmy 15 tys. zł nie starczą na żaden interes, no chyba co
                          najwyżej na otwarcie straganu ze skarpetkami... "

                          od paru postów próbuję poinformować Jana że nie 15, a 40. na razie bezskutecznie :D
            • jan_hus_na_stosie Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 16:27
              wanilinowa napisała:

              > po pierwsze, to kwota rzędy 40-70 tysięcy.

              ???

              chyba, że się coś zmieniło przez ostatnie 3 lata, bo jak ja kończyłem studia
              dokładnie przestudiowałem gdzie i w jakiej wysokości można pozyskać środki na
              otworzenie własnej działalności gospodarczej (tak, nawet napisałem biznesplan),
              m.in. w Urzedzie Pracy, z UE, pomoc z inkubatorów przedsiębiorczości (osobiście
              2 razy bylem w inkubatorze przedsiębiorczości na UW) i nigdzie nie oferowali
              (nawet w formie pożyczki) 40-70 tys. złotych, więc nie wiem skąd te liczby
              wzięłaś, z choinki?

              > najlepiej jakby dawali 500 tysięcy
              > za piękne oczy i bez żadnych ograniczeń :)

              Najlepiej gdyby te instytucje działały sprawnie, bo jak na razie to więcej kasy
              marnuje się na urzędników którzy przyznają dotacje niż dla ludzi, którzy
              naprawdę mają dobry pomysł na biznes.

              > no i dobrze jakby ktoś
              > do domu przyniósł, bo gdzie tam latać po urzędach!

              Ty chyba nigdy nie latałaś po polskich urzędach... Jedna wielka improwizacja,
              że pomaga się młodym przedsiębiorcom...
              • wanilinowa Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 16:39

                > (nawet w formie pożyczki) 40-70 tys. złotych, więc nie wiem skąd
                te liczby
                > wzięłaś, z choinki?
                >

                nie, mój drogi, nie z choinki tylko u źródła. tyle że sprzed 2
                miesięcy a nie 3 lat. dlaczego zamiast zapytać jak człowiek wmawiasz
                mi kłamstwo?
                • jan_hus_na_stosie Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 16:42
                  wanilinowa napisała:

                  > nie, mój drogi, nie z choinki tylko u źródła.

                  a mogłabyś się podzielić z jakiego źródła? :)

                  > dlaczego zamiast zapytać jak człowiek wmawiasz
                  > mi kłamstwo?

                  No przecież spytałem. Umieściłem na końcu zdania pytajnik ;) A aluzja z choinką
                  to jeszcze nie wmawianie komuś kłamstwa :)
                  • wanilinowa Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 18:02
                    jan_hus_na_stosie napisał:

                    > wanilinowa napisała:
                    >
                    > > nie, mój drogi, nie z choinki tylko u źródła.
                    >
                    > a mogłabyś się podzielić z jakiego źródła? :)
                    >

                    POKL działanie 6.2
                    • wanilinowa Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 18:03
                      + 30 tysięcy z urzędu miasta, nie wiem dokładnie z jakiego funduszu, ale mój
                      kumpel dostał.
              • wanilinowa Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 18:09
                > > no i dobrze jakby ktoś
                > > do domu przyniósł, bo gdzie tam latać po urzędach!
                >
                > Ty chyba nigdy nie latałaś po polskich urzędach... Jedna wielka improwizacja,
                > że pomaga się młodym przedsiębiorcom...
                >

                no co? przecież mówię że mają do domu przynieść i na progu położyć. bo jak nie
                to wypad z tą kasą!
                • jan_hus_na_stosie Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 19:03
                  wanilinowa napisała:

                  > no co? przecież mówię że mają do domu przynieść i na progu położyć. bo jak nie
                  > to wypad z tą kasą!

                  Piszesz jakbyś procowała w urzędzie państwowym i to jeszcze w takim z
                  mentalnością PRLu :D
                  • wanilinowa Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 19:22
                    jan_hus_na_stosie napisał:

                    > wanilinowa napisała:
                    >
                    > > no co? przecież mówię że mają do domu przynieść i na progu położyć. bo ja
                    > k nie
                    > > to wypad z tą kasą!
                    >
                    > Piszesz jakbyś procowała w urzędzie państwowym i to jeszcze w takim z
                    > mentalnością PRLu :D
                    >

                    albo to, albo mam awersję na postawę roszczeniową :) zapewniam że pracuję w
                    firmie prywatnej, więc padło na tę drugą ewentualność.

                    PS:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=93823047&a=93844408

                    nie ma za co :D
              • avital84 Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 18:33
                Chyba dawno kończyłeś studia. Jest to kwota rzędu 40 tys. zł.
                • avital84 Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 18:36
                  Program Operacyjny Kapitał Ludzki (PO KL) działanie 6.2. „Wsparcie
                  oraz promocja samozatrudnienia” maksymalna kwota dofinansowania to
                  40 tys. zł
        • menk.a Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:20
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > menk.a napisała:
          >
          > > Na
          > > rozkręcenie biznesu można uzyskać pieniądze z urzędu pracy
          bodajże,
          > > a na pewno w funduszy europejskich.
          >
          > Teoretycznie tak, praktycznie prawie niewykonalne. A poza tym
          pieniądze jakie
          > proponują w stylu powiedzmy 15 tys. zł nie starczą na żaden
          interes, no chyba co
          > najwyżej na otwarcie straganu ze skarpetkami...
          >

          A fakt. Zapomniałam, że niektórzy chcieliby dostać tyle kasy, by móc
          od razu otworzyć sieć swojej firmy, kilka zagranicznych filii.

          Dodam: jest wykonalne. Przekonało się o tym kilka osób z mojego
          otoczenia. Nie mieszkańcy wielkich miast, a małych miasteczek. Do
          dzisiaj prosperują i... rozwijają już za własne pieniądze interes.

          Te pieniadze są nie na przejedzenie, a na inwestycję, który z czasem
          ma na siebie zarabiać. Na zyski się czeka. I wymagają one dobrego
          pomysłu, jak najlepszego przygotowania, biznesplanu, ciężkiej pracy
          i odrobiny szczęścia.
          • jan_hus_na_stosie Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 16:33
            menk.a napisała:

            > Te pieniadze są nie na przejedzenie, a na inwestycję

            15 tys. zł w Warszawie w średnio atrakcyjnej lokalizacji wystarczy Ci co
            najwyżej na wynajem małego biura na góra 5-6 miesięcy... I to naprawdę małego
            biura :)
      • malutka_kropka82 Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:10
        Już się przyzwyczaiłam do tego, że on gęby nie otworzy w mojej obronie. Sama
        potrafię się odciąć. Niestety rodzina męża jest z tych, co nigdy im nic nie
        pasuje i krytykują wszystko i wszystkich.
        Co do własnej działalności, ja się chyba do tego nie nadaję. Jednak jeszcze nad
        tym pomyślę :)
        • menk.a Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:21
          malutka_kropka82 napisała:

          > Już się przyzwyczaiłam do tego, że on gęby nie otworzy w mojej
          obronie. Sama
          > potrafię się odciąć. Niestety rodzina męża jest z tych, co nigdy
          im nic nie pasuje i krytykują wszystko i wszystkich.

          Szkoda słów. Ciapata z męża. A rodzinkę spacyfikować raz i drugi.

          > Co do własnej działalności, ja się chyba do tego nie nadaję.
          Jednak jeszcze nad
          > tym pomyślę :)

          Nie mów tak.
          Może spółka z kimś zaufanym?;)
    • jan_hus_na_stosie Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 10:04
      Przeprowadź się z mężem do dużego miasta typu Warszawa, Kraków, Poznań, Gdańsk etc.
    • volta2 Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 13:07
      to, że mąż cię przed swoją rodzinką nie chroni, to nie dobrze
      ja tam zawsze uprzedzam wypadki i z zachwytem w głosie głoszę
      sentencje pt.
      u nas jest wspaniałe równouprawnienie w związku - ja nie wiem, ile
      mąż zarabia a mąż nie wie ile ja wydaję:)
      albo mąż od zarabiania a ja od wydawania
      albo coś w tę deseń

      teraz sobie urzęduję w domu na własne życzenie - dobrze mi bardzo,
      zajmuję się tym co robi przeciętna gospodyni domowa i nie narzekam.
      starcza mi czasu na rozrywkę, z drugiej strony żałuję, że mąż tak
      dużo pracuje, niestety charakter jego pracy nie ma nic wspólnego z
      tym, że ja pracę zaczynając, mogałabym go odciążyć finansowo i
      czasowo. takiej opcji nie ma, więc ja wolę być w domu.

      i dopóki mężowi to odpowiada i dopóki stać nas na to, co tam chcemy
      to nikt nie odważy się komentować naszego układu.
      jest on w odróżnieniu od twojego - bardziej dobrowolny niż
      wymuszony, ale wiadomo, że nikt nie wetknie nosa w nasze życie.

      ty chociaż się starasz coś do budżetu dorzucić, więc tym bardziej
      nie rozumiem, dlaczego komentarzami się przejmujesz?
    • mono_stereo Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 15:35
      nie jesteś bezrobotna, przecież pracujesz i zarabiasz. Najwyżej jesteś
      przestępcą podatkowym:)

      A nadmiernie zainteresowanym waszymi finansami zadaj pytanie,czy kibla by u was
      nie umyli, bo zachowują się jakby byli członkami waszego gospodarstwa domowego:)

    • joanna29 Re: Kobieta bezrobotna 08.04.09, 16:04
      Ja takich komentarzy nie słyszałam. Zresztą jak nie pracowałam to
      otwarcie mówiłam, że w końcu mam czas na wydawanie pieniędzy. Mój
      niemąż zresztą też mówił, że teraz to jak pracuje to wie że ja
      wydam, bo mam na to czas.
    • gocha033 Kobieta robotna :) 08.04.09, 16:30
      malutka_kropka82 napisała:

      Co odpowiadacie na takie uwagi?

      To , ze nie jestes kobieta bezrobotna, lecz KOBIETA ROBOTNA :)
    • cytrynka_ltd jesli udzielasz korepetycji i masz z tego pieniądz 08.04.09, 17:30
      to nie jesteś pasożytem. pracujesz i zarabiasz na swoje utrzymanie.
      nie przejmuj się głupim gadanie zazdrosnych i wrednych osób. a, co szwagierce do
      tego? ma w tym jakiś swój wredny interes, aby ciebie dołować, a samej
      dowartościowywać. powinna ci pomóc, a nie dobijać.
      utnij to i powiedz, że nie jest to jej sprawa, bo ty pewnie lepiej radzisz
      sobie. musi ci zazdrościć, że nie mając stałej pracy, lepiej sobie radzisz od
      niej. ona nie mogłaby udzielać innym korepetycji.


      • cytrynka_ltd i powiedz jej,że teraz nikt nie może długo cieszyć 08.04.09, 17:33
        się stałą pracą.
        ją też może spotkać taki los.
      • malutka_kropka82 Re: jesli udzielasz korepetycji i masz z tego pie 08.04.09, 19:39
        Dzięki cytrynka :)
        Faktycznie, nie mogłaby udzielać korepetycji. Choć może ja wpadnę do niej, na
        małe szkolenie z tupetu :)
        • ja-27 Re: jesli udzielasz korepetycji i masz z tego pie 08.04.09, 19:59
          Co do dyskusji na gorze o dofinansowaniecg:
          Bierze sie albo z Powiatowego UP, albo z Wojewodzkiego UP - w jednym
          jest to 18 tys, a w drugim 40 tys. Stad te rozne informacje...

          Moja kolezanka otworzyla swoj biznes i jak na razie sie kreci. Nie
          zarabia milonow, ale idzie jej coraz lepiej. To zalezy od glowy. I
          od znajomych, ktorzy pomogli (bo jednej cos zrobil za darmo inny
          tez) i poszlo.

          A Ty kobieto takimi docinkami sie nie przejmuj...kazdy w
          dzisiejszych czasach prace moze stracic...tyle, ze Ty nie siedzisz i
          nie czekasz na to, ze ktos sam po Ciebie
          przyjdzie...ZARABIASZ...OPIEKUJESZ SIE DZIECMI... a to ciezka
          praca...

          Zycze Ci aby ktos szybko odpisal na CV...
          • bugmenot2008_2 Re: jesli udzielasz korepetycji i masz z tego pie 08.04.09, 20:17
            jezus kobieto jestes strasznym pasozytem szwagier ma racje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka