Dodaj do ulubionych

beznadziejny lekarz

27.04.09, 12:42
Witam,
od jakiegos czasu mam trochę kłopotów ze zdrowiem, w związku z tym w ciągu
ostatniego roku byłam 5 razy u tego samego ginekologa. Wydalam sporo pieniędzy
ale niestety przez jego niefrasobliwosc, głupotę czy moze niekompetencję bylo
coraz gorzej. Lekarz nie zlecil mi prostych badan, które jak teraz się
dowiedzialam inni lekarze uwazają za podstawową rzecz. Nigdy wczesniej nie
mialam problemow ze zdrowiem i nie znam się w ogole na leczeniu. Po jego
ostatniej cudownej kuracji jest jeszcze gorzej i nie mam juz ochoty isc do
tego lekarza bo calkowicie stracilam zaufanie. Jednak wkurza mnie mysl, ze on
bedzie przekonany ze jego leczenie przynioslo efekty i dlatego juz nie
przyszlam na kontrolę. Czy warto isc do niego,pewnie placic za wizytę i
powiedziec co o tym myslę i zapytac dlaczego nie zrobil podstawowych badan?
Czy dac sobie spokoj i się nie denerwowac bo to i tak nic nie da?
Obserwuj wątek
    • w_miare_normalna Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 12:49
      dlatego nie chodze prywatnie do lekarza.
      moje zdanie jest takie,że lekarz dobrze wiedział jak cię wyleczyć,ale
      robi to pewnie wolniej co by cię jeszcze trochę naciągnąć na troszkę
      sianka.
      ja bym olała
    • panirogalik Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 12:50
      zadzwoń do niego i mu o tym powiedz. Uważam ze lekarz powinien to wiedzieć i
      skoro robi błędy to niech się przynajmniej na nich uczy. W internecie są też
      miejsca gdzie z imienia, nazwiska i miejscowości wpisuje się opinię o lekarzach,
      myślę ze powinnaś tam dodać swoją.
      • nat.a.lia Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 12:56
        Hmmm...nie pomyslalam, że robi to dla pieniędzy, ale kto wie?
        Najgorsze, ze zawsze bardzo go lubilam, mialam zaufanie, bylam pewna, ze wlasnie
        przejmuje się moim zdrowiem, lekarz z powolania blablabla. I jak moj narzeczony
        mowil, że ten lekarz i jego metody sa bardzo dziwne to ja się jeszcze klocilam.
        Ostatnio kupowalam lekarstwa w aptece i farmaceuta powiedzial, ze 'to jakas
        konska dawka no ale lekarz chyba wie co robi'...
        Moze telefon to dobry pomysl rzeczywiscie. Tylko boję się, że nie bede na tyle
        asertywna i silna zeby z nim przez telefon rozmawiac.
        • nat.a.lia Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 12:56
          Aha, to ja pisalam tylko zapomnialam sie wylogowac.
        • panirogalik Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 13:01
          to napisz maila do niego albo chociaż do przychodni ze wskazaniem by go
          przekierowali
    • uasiczka Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 12:58
      idź koniecznie ale nie na wizytę tylko po historie choroby - może ci
      się przydać jeśli będziesz kontynuować leczenie gdzie indziej. on ci
      nie może odmówić wydania dokumentacji. może nie dać oryginału ale
      musi dać kopię potwierdzoną.
      • buglady Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 13:00
        No tak, tylko ze tam jest recepcja i najpierw trzeba zaplacic za wizyte. A
        historie choroby to pewnie by mi wydala recepcjonistka.
        • uasiczka Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 13:06
          to jej powiedz, że chcesz historię bo jesteś bardzo niezadowolona z
          tego lekarza i zamierzasz kontynuować leczenie gdzie indziej.
          a z nim nie musisz rozmawiać
          to jest jego przychodnia, czy on tam pracuje? jak pracuje to mozesz
          skargę wysłać
          • buglady Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 13:17
            Tak, to jest taka mala, prywatna przychodnia.
            • buglady Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 13:36
              Aha, i on tam tylko pracuje. Ale jest uwazany za bardzo sympatycznego lekarza a
              pani z recepcji to prawie się modli na jego widok. Zresztą z tego co zauwazylam
              to przychodzą tam przewaznie bardzo mlode dziewczyny, pewnie po tabletki w
              większosci. Ja tez poki nie mialam problemow bylam bardzo zadowolona ale dopiero
              teraz jak cos jest nie tak to widze, co to za lekarz...Ale maila na pewno
              napisze do przychodni z prosbą zeby go przeslali.
    • mathias_sammer Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 13:10
      zmien lekarza i nie zapominaj sie przelogowywac:)
      m.s.
    • grassant Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 13:23
      lekarz nie jest zainteresowany szybkim wyleczeniem pacjenta. :))
      • buglady Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 13:25
        Tylko dlaczego ma takie wspaniale opinie? PRacuje tez w szpitalu i dziewczyny,
        które leczy w szpitalu tez są bardzo zadowolone z niego...
      • mathias_sammer Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 13:27
        o to to! "pacjencie lecz sie sam".
        m.s.
    • stinefraexeter Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 13:54
      Wiesz, nie powinnaś robić już z siebie takiej kompletnej ciapy.

      Ludzie ci dobrze poradzili, byś poprosiła o historię choroby, a dla ciebie
      problemem nie do przejścia jest pani z recepcji.

      • buglady Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 13:57
        ??? Ale jakim problemem jest dla mnie pani z recepcji? Chodzilo mi o to, że
        pewnie moja skarga niewiele da. Co nie znaczy, ze jej nie napiszę.
    • nsc23 Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 14:37
      Napisz o nim tutaj:
      www.dobrylekarz.info/
    • kadfael Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 16:15
      A jestes pewna niekompetencji lekarza? Może masz jakąs wyjątkowo
      oporna na leczenie chorobę? Lekarz przecież cudotwórca nie jest a
      przeciez piszesz, że do tj pory bylas z niego zadowolona.
      W każdym razie-może zanim podejmiesz jakies kroki w stosunku do tego
      lekarza idź sie skonsultowac do innego.
      I zdrowia życzę!
    • brzydula_betty a ja miałam tak: 27.04.09, 17:58
      Zawsze chodziłam do prywatnego ginekologa i było ok. Ostatnio z oszczędności
      poszłam dwa razy do polecanej pani doktor na NFZ. Pierwsza wizyta trwała ok 6
      minut(już z badaniem) i była tego dnia chyba jedną z dłuższych wizyt tego dnia u
      pani dr. Na konkretny problem z którym po to tam przyszłam już nie starczyło
      czasu, bo "to na drugiej wizycie" Poszłam więc za dwa tygodnie na drugą.
      Poprosiłam o obejrzenie łagodnej zmiany w piersi(która jest nie dośc że
      wyczuwalna, to jeszcze widoczna!) na co pani dr orzekła "że ona tu nic nie
      widzi"!!!! podczas gdy ze 2 lata temu inna pani dr nazwała to łagodnym
      włókniakiem tamta nic nie zauważyła. Totalna ignorancja. Moje wizyty u
      prywatnych ginekologów wyglądały mniej więcej tak: wywiad, badanie, badanie
      piersi(z inicjatywy lekarza), omówienie problemu ew gdy trzeba było wypisanie
      recept na tabletki. A nie płaciłam za to jakiejś bajońskiej sumy typu 150 zł. Z
      taką ignorancją lekarza się nie spotkałam do tej pory. Oczywiście więcej tam nie
      pójdę. Ciekawe czy w prywatnym gabinecie też ma taką taktykę na pacjentki bo
      inaczej tego się nazwać nie da.
    • jane-bond007 Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 18:11
      skoro nie chcesz za bardzo do niego isc to chociaz opisz to na forum
      odnosnie lekarzy z Twojej miejscowosci, moze ktos sie zastanowi
      zanim do niego pojdzie i moze ten lekarz tez sie zastanowi zanim
      poda lek bez badan
      • buglady Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 19:14
        Nie jestem lekarzem więc takiej 100 procentowej pewnosci nie mam. Zaczęło się u
        mnie od jakiejs infekcji i ze 3 razy lekarz dawal mi zestawy antybiotyków 'o
        szerokim spektrum dzialania'. Czyli jakby na wszystko, bo a nuz się trafi,ze
        pomoze. Tymczasem teraz czytam, ze wystarczy zrobic posiew, zeby wiedziec co
        jest przyczyną infekcji. To tylko jeden z przykladow.
        • buglady Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 19:16
          Aha, bylam zadowolona dopoki nie mialam problemów i np. chcialam recepte na
          pigulki. Zawsze bylo milo,lekarz pogadal, pozartowal, nie spieszyl się. Chociaz
          muszę przyznac, że nigdy się nie spieszyl i wizyty to tak z pol godziny trwają.
    • mareczekk77 Re: beznadziejny lekarz 27.04.09, 23:27
      Powinnaś to gdzieś zgłosić na pewno, sam pamiętam jak idąc w desperacji z powodu
      silnych bóli brzucha do lekarza, Pana Dr Sikorskiego z Czerniakowskiej,
      potraktował mnie jak psa, byłagresywny, złośliwy, nie dał dojść do zdania w gdy
      pytałem o co chodzi, czemu jest taki złośliwy wobec mnie to zagroził że wyrzuci
      mnie za drzwi. Gdyby nie to że szedłem tam szczęśliwy że pogadam z gościem co
      mnie rozumie, poradzi, wysłucha jak inny wspaniały gastrolog (nie pamiętam
      nazwiska, starszy Pan, nie pomógł bo na ibs nie ma ratunku ale wysłuchał,
      pocieszył, wspaniały człowiek) i to że zetknięcie moich oczekiwań z
      rzeczywistością mnie tak zaskoczyło, to bym naprawdę mu coś chyba zrobił. I
      dzięki Bogu że nic nie zrobiłem tej małpie. Ale artykuł o nim napisałem, i
      postaram się jeszcze żeby było o człowieku głośno, nie daj Bóg jakby zamiast
      mnie przyszła załamana dziewczyna na krawędzi samobójstwa (norma przy tej
      chorobie) takich agresywnych ludzi po prostu trzeba eliminować z tego zawodu, bo
      się nie nadają do niego.
    • kora3 widzę, ze poszłas po rozum do głowy 28.04.09, 06:40
      Buglady :) mam nadzieję, ze ze zdrowiem juz lepiej - lekarzem sie
      nie przejmuj, a i on sie nie przejałby twoja interwencją. tak juz z
      nimi jest, ze sie mylą i czasem traktuja pacjenta jak królika
      doswidzcalnego, choc sa to specjalisci z dobra opinią.
      Lecz sie u innego a do tego po prostu przestań chodzić
    • zloty.strzal Re: beznadziejny lekarz 28.04.09, 07:20
      www.znanylekarz.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka