amira43
01.05.09, 02:20
własciwie,to nie wiem, o co chodzi?:-D
babskie spotkanie,w jednej z dyskotek...samotni faceci,samotne
dziewczyny,jakis kosmiczny "melanz".
wychodzac,normalnie wygladajacy facet składa mi propozycje,dosc intratna
finansowo...odmawiam i zostaje obrazona,dosc wulgarnym epitetem!!
czyzby,tego typu miejsca,były "targiem",płatnych panienek...czy z tymi
facetami ,cos jest nie tak?