Dodaj do ulubionych

Dziwne typy

08.05.09, 13:30
W związku z moją sytacją pomyślałam o wątku-dziwne typy. Z jakimi
miałyście doczynienia i co Waszym zdaniem było dziwnego w tych
facetach/relacjach???

Ja przerabiam teraz egzemplarz, który wydzwaniał do mnie przez 2,5
m-ca pomimo mojej przeprowadzki o 600 km od niego. Potem mieliśmy
spotkać się w górach, ale nie spotkaliśmy, bo wg mnie średnio mu
zależało, będąc w górach liczyłam na jego inicjatywę bo w końcu to
ja pokonałam drogę 600 km będąc 30 km od niego,przypomniał sobie o
mnie w dniu mojego wyjazdu, a ja uniosłam się honorem na
te "ochłapy" w postaci szybkiej kawy i nie odbierałam jego połączeń.
Cisza trwała miesiąc i wczoraj do mnie zadzwonił...pod pretekstem
imienin (których nie miałam) i rozmowa trwała 2h.
Twierdził,że:
- powaliłam go wtedy smsem(napisałam,że czuję że mu nie zależy na
spotkaniu więc i mnie już też nie),
- liczył na mój odzew a że go nie było-zadzwonił w dniu wyjazdu a ja
go olałam,
-wiele razy po zaprzepaszczonej sznasie na spotkanie pisał smsa ale
nie wysłał bo bał się,że go zleję itd.
-wiele razy o mnie myślał w górach etc.
Teraz zaproponował wspólny wypad w góry, ale najbliższy możliwy
termin dla nas to za miesiąc.

Ja kolejny raz nie chce rozczarować się człowiekiem i zupełnie nie
wiem, czy z powrotem dać wciągnąc się w jego codzienne telefony ( a
to zbliża ludzi, potrafiliśmy gadac po 1-2 h dziennie) czy też
jednak zażegnać faceta?

Najważniejsze pytanie-jak rozpoznać faceta który tylko gada i
czaruje od takiego, któremu naprawdę zależy na tej znajomości?
(wczoraj mi powiedział,że traktuje mnie w kategoriach kobiety a nie
dobrej kumpeli na wypad w góry).

Do wczoraj miałam go za "telefonistę bez jaj" ale jednak reaktywacja
kontaktu przez niego zrobiła na mnie wrażenie.
Obserwuj wątek
    • obrotowy rzeczywiscie dziwne :) 08.05.09, 13:36
      mruff napisała:

      czy też jednak zażegnać faceta?

      - to on taki niebezpieczny, ze jak niebezpieczenstwo
      powinno sie go zażegnać ?
      • mruff Re: rzeczywiscie dziwne :) 08.05.09, 14:24
        obrotowy napisał:

        > - to on taki niebezpieczny, ze jak niebezpieczenstwo
        > powinno sie go zażegnać ?

        Nie chcę kolejny raz przeżywać drugiego rozczarowania tą samą osobą.
        Wtedy zapewniał mnie,że spotkamy się, szanse na spotkanie wynosiły
        99,9% a jednak 0,1% wzięło górę.
    • niebieski_lisek Re: Dziwne typy 08.05.09, 13:42
      Straszny dziwak, olał cię, raz zadzwonił po bardzo długim okresie milczenia, a
      ty niemalże pakujesz się i jedziesz do niego. Może dla odmiany niech on
      przyjedzie do ciebie? Ja bym go skreśliła po tamtej akcji.
    • anaisanais Re: Dziwne typy 08.05.09, 13:52
      wydaje sie byc typem problemowym - kcialby ale nie, boi sie, nie
      wiedzial, bla bla
      nie dla mnie typ, bo ciezko okreslic o co biega
      a jak sprawdzic czy mu zalezy a nie gada? ze robi co mowi np.
    • delegatka Re: Dziwne typy 08.05.09, 15:16
      Wg mnie dziwny typ to taki (bez wzgledu na plec) ktory nie potrafi normalnie
      zakomunikowac checi spotkania, tylko bawi sie w smsowe gierki lub 'honorowe'
      obrazanie sie. Bo to on powinien zadzwonic, bo ja dzwonilam tydzien temu, bo nie
      wypada, itp. Jednym slowem oboje jestescie po jednych pieniadzach, jak na moje oko.
    • erillzw Re: Dziwne typy 08.05.09, 15:53
      przez ponad dwa lata mialam do czyneinia z typem, ktory zarzucal mi
      swoje bledy.
      W sensie, ze jak on mial z czyms problem to czepial sie mnie i
      wynajdowal jakies luki w moim zachowaniu.
      Fochowal sie gorzej niz baba, potrafil wychodzic w polowie mojego
      zdania rzucajac, ze on nie bedzie tak rozmawial...
      Albo.. te akcje to hit, potrafil w mily wieczor, gdzie lezelismy na
      lozku, ja z kompem, on tez zaczac po mnie jechac ot tak.. Po
      wszystkim, po moim zachowaniu, brakach, wadach, rzeczach, ktore niby
      mialam zrobic.. po czym szedl zapalic, wracal i chcial sie przytulac
      i znow byl mily...

      tak., zdecydowanie uwazam, ze byl dziwny i p*** w glowe.
    • averne Re: Dziwne typy 08.05.09, 15:57
      Czytałem Twojego poprzedniego posta - chyba zaraz po powrocie. Konkluzja jest
      jedna - całkowicie zerwać kontakt. Facet się Tobą bawi, robi w jajo, wystawia...
      Prawdziwemu facetowi zależałoby na spotkaniu. Poszukaj sobie takiego, który
      będzie blisko Ciebie, na każde zawołanie. A o tamtym zapomnij.
      • mruff Re: Dziwne typy 08.05.09, 19:13
        averne napisał:


        > Poszukaj sobie takiego, który
        > będzie blisko Ciebie, na każde zawołanie. A o tamtym zapomnij.


        Żeby to było takie proste :(

        najgorsze w tym wszystkim jest to, że mam ŚWIADOMOŚĆ że gdyby mu
        zależało to i helikopterem by wtedy przyleciał. I to nie pozwala mi
        podejść entuzjastycznie do reaktywacji znajomości.
        • mijo81 Re: Dziwne typy 08.05.09, 19:47
          Widocznie kręci cię tylko to że on ma napady reaktywacji znajomości
          • haalszka Re: Dziwne typy 08.05.09, 20:17
            ja tez na twoim miejscu bym uciekala.... ktos kiedys powiedzial ze jak facetowi
            zalezy to pcha sie oknem jak ma drzwi zamkniete....

            nie wiem na ile masz sil, ale chyba bedziesz ich potrzebowala duzo w relacjach z
            tym panem i do tego jeszcze pomysl o niepewnosci dnia codziennego...

            ja mialam do czynienia z takim typem, ktory miewal dni milczenia.. to byla kara
            dla mnie. Potrafil przez pare dni mieszkajac u mnie nie odyzwac sie..
            wytrzymalam dlugo bo rok z tym czlowiekiem, moze jestesm zbyt impulsywna i nie
            potrafilam zniesc takich cichych dni.
            Druga jego "przypadloscia" bylo wyjscie w srodku nocy bez zadnych tlumaczen...
            poprostu znikal i juz.
            Straszny czlowiek jako partner jako kumpel super...
    • cytrynka_ltd Re: Dziwne typy 08.05.09, 20:23
      ale, masz dylemat;)
      wyślij mu jakiegoś ognistego smsa to zaraz stawi się u ciebie:))
      ale, on jest jakiś niekumaty, albo dziecinny-niedojrzały. można mieć dwa w
      jednym i spotkać się w górach.
      nie zawracałabym sobie nim głowy.
      • averne Re: Dziwne typy 09.05.09, 09:47
        A poza tym, po co ma za nim jeździć w góry? Może woli wodę? ;-) Jak dla mnie
        manipulant i nic więcej. Może w dodatku żonaty? Erotoman gawędziarz.
        • mruff Re: Dziwne typy 09.05.09, 20:38
          averne napisał:

          > Może w dodatku żonaty? Erotoman gawędziarz.

          Żonaty nie jest, to odpada. Natomiast erotoman gawędziarz-bardzo
          prawdopodobne. A ja bardzo lubię góry i będę w nie jeździła mimo,że
          do morza mam blisko 10x bliżej :)
    • amira43 Re: Dziwne typy 09.05.09, 20:51
      mruff,lato w gorach ,bedzie wesoło,ustalicie priorytety,przygotujecie plan
      spotkan na najblizszy rok;-DD
      nie demonizuj,moze on jest niesmiały,łatwiej rozmawiac telefonicznie,niz odwazyc
      sie byc obok:-)
      po takim niusie,jaki mu wysłałas,na Jego miejscu,tez bym sie zastanawiała?
      to ze nie jest dyspozycyjny,moze wynikac z charakteru Jego pracy,daj sie
      skusic,poza kolejna wycieczka w gory,nie masz nic do stracenia:-))
      • mruff Re: Dziwne typy 09.05.09, 22:55
        amira43 napisała:

        > nie demonizuj,moze on jest niesmiały,łatwiej rozmawiac
        telefonicznie,niz odwazyc sie byc obok:-)

        Liczę na to,że ma jaja, bo seksu mi się chce z nim :-)

        > skusic,poza kolejna wycieczka w gory,nie masz nic do stracenia:-))

        Poza złudzeniami :)
        Fragment górskiej piosenki
        "Bo jedyne co w życiu mam to złudzenia,że mogę mieć własne
        pragnienia" :)
    • mruff Re: finał 16.05.09, 22:26
      Mieliśmy umówić się na wypad w góry.
      Nie chciał zrezygnować z danego pasma górskiego, dla mnie za
      dalekiego geograficznie. Zaproponowałam mu,że w to pasmo skoczymy
      tydzień później jak już będę na urlopie, a póki co (tzn. za m-ąc)
      skoczmy o połowę bliżej-ja mam 400km, on jakieś 300.
      Nie psaowało mu.
      Zaproponowałam inny termin-też mu nie pasowało.
      Wobec tego zapytałam jakie ma oczekiwania względem naszej znajomości?
      odpowiedział"żebyśmy min. 1 raz w roku pojechali razem w góry"

      ja: "to po co tyle tak częstych telefonów?"
      on:"do podtrzymania kontaktu jak nie widzimy się"
      ja:"ty chcesz znajomości opartej w 99% na telefonie, a 1% na
      spotkaniach a ja wręcz odwrotnie więc nie widzę wspólnej płaszczyzny
      dla tej znajomości"
      on:"ach...mogłem wtedy nie dzwonić" (wtedy-tzn. gdy zreaktywował
      znajomość)

      Kurffa chyba się wykończę przy takich gościach.
      PS.Że też on musiał tak mi wpaść w oko i że też tak zbliżyły nas te
      rozmowy :( Męczę się, zwłaszcza tego wieczoru-on jest teraz w górach
      z moimi znajomymi :( 650km ode mnie :((((
      • jane-bond007 Re: finał 16.05.09, 22:31
        ale sie nakrecilas na kolesia ktoremu tak naprawde na Tobie srednio
        zalezy ;) nie ma tam innego w okolicy? bedzie Ci lzej :P
      • drie Re: finał 16.05.09, 23:36
        Dziwny mocno. Tyle wiszenia na tel dla jednego spotkania na rok.
        Cos nie tak.

        Do tego niezbyt mily komentarz konczacy rozmowe: "moglem nie dzwonic".
        Nic, tylko dzentelmen pelna geba nie potrafiacy isc na kompromisy.

        Lepiej teraz niz pozniej. Chociaz moglas wczesniej ;)
      • cmentarna.polka Re: finał 17.05.09, 15:54
        Mruff droga, szkoda zdrowia Twojego.
        Nie wiem właściwie, o co mu chodzi, i Ty też nie wiesz, bo skąd.
        Dziwak. Nie traktuj go zbyt serio
        • mruff Re: finał 17.05.09, 16:17
          Żeby było śmiesznie zadzwonił do mnie wypity, w nocy, z gór(jak to w
          górach-ognisko, piwko itp) i stwierdził,że "TĘSKNOTA go ogarnęła to
          dzwoni..."
          Ja pierniczę,co za gość.Wrócił do tematu spotkania ale jak zwykle
          nic nie ustaliliśmy :(

          Myślałam,że już nie będzie dzwonił :(
          • cmentarna.polka Re: finał 17.05.09, 16:32
            Widzisz, Mruffko.
            Wygląda na to, że gość nie kłamał i rzeczywiście potrzebuje laski na wypad w
            góry raz do roku. Reszta mu wisi. W związku z tym, będzie podtrzymywać Twoje
            zainteresowanie, żeby zawsze mieć "jakiś" wariant w sprawie wyprawy. jeżeli
            potrzebujesz takiej najomości (typu: nic poważnego, ale warto mieć kumpla, z
            którym się wyskoczy na szlak z namiotem), to nie wizę przeszkód. Ale Ty
            napisałaś, że oczekujesz innej relacji...
            Choć uwielbiam góry, to chybabym się nie zdecydowała na takie poświęcenie dla
            jednego wyjazdu do roku...
          • heureuse-beauty Re: finał 23.06.09, 18:03
            Heh, po piwku go "wzięło", widać był sam, w sensie bez dziewczyny.
      • heureuse-beauty Re: finał 23.06.09, 18:00
        Facet traktuje Cię jak "koło ratunkowie", żeby nie napisał
        dosadniej ;/ Ja bym go sobie odpuściła, chociaż - jak czytam - nie
        jest to takie łatwe dla Ciebie.
    • cala_w_kwiatkach Re: Dziwne typy 17.05.09, 01:59
      ja przerabiam teraz, jak to ujelas - egzemplarz- z ktorym odnowilam
      znajomosc po roku niespotykania sie i chcialabym aby nasze relacje
      weszły na inny tor niz dotychczas;)

      ...ale cos mi nie wychodzi, bo przez ostatni rok chyba juz wyrobil
      sobie opinie na moj temat i uwaza, ze nadal nie szukam niczego
      powaznego (bo tak bylo, ale juz nie jest:/) i w ogole ze bawie sie
      facetami (bo tak było, ale juz nie jest:/) i probuje wyprowadzic go
      z bledu, ale sie mijamy ciagle - jak on chcial to ja nie chcialam,
      jak ja teraz szukam z nim kontaktu to on wydaje sie byc niedostepny

      i w dodatku ma syf w aucie;)
      • angie3101 Re: Dziwne typy 17.05.09, 10:27
        Widzę, że sytuacja wyjaśniła się już, ale i tak napiszę posta:P ku przestrodze,
        bo sama oczywiście przerabiałam podobne klimaty ;) Tak więc sprawa w sumie jest
        prosta-faceta, któremu na Tobie zależy zawsze poznaje się po czynach a nie po
        słowach :) Tyle. Wasza ostatnia rozmowa telefoniczna to tego najlepszy przykład,
        teraz możesz się cieszyć, że już wiesz co z niego za typ ;) Szkoda czasu na
        takiego gościa...Pozdrawiam :)
        • mruff Re: c.d. 22.06.09, 17:48
          Próbuję o nim zapomnieć. Nawet czasami udaje się.
          Jest tylko 1 problem-on pisze do mnie smsy.Nie żeby codziennie.
          Powiedziałam mu,że skoro nie zobaczymy się jednak w górach to już
          nie chcę telefonów.Tak więc wykorzystuje teraz smsy.
          Pisze "tylko" ze zdobytych szczytów-zagranicznych wojaży. Dzieli się
          ze mną pięknem gór. Przyznam,że to utrudnia mi wrzucenie jego osoby
          w zakamarki niepamięci.
          Kiedyś wydawałoby mi się,że z takich miejsc nie pisze się smsów do
          zwykłych koleżanek.
          I gdyby moja koleżanka miała taki przypadek jakieś pół roku temu,
          powiedziałabym jej "zależy mu na tobie, podobasz mu się, jesteś mu
          bliska". A dziś powiem tyle"człowiek głupim rodzi się i głupim
          umiera"
    • paco_lopez Re: Dziwne typy 23.06.09, 10:12
      a co ci narządy wewnetrzne mówią ? cała jesteś w pretensjach.
      powiedz mu, ze ma przedstawic zdolnosc kredytową i przestać sie
      oglądac za innymi no i zrobic ci dziecko. i wtedy bedziesz kontenta.
      • mruff Re: Dziwne typy 23.06.09, 16:57
        paco_lopez napisał:

        > powiedz mu, ze ma przedstawic zdolnosc kredytową i przestać sie
        > oglądac za innymi no i zrobic ci dziecko. i wtedy bedziesz
        kontenta.


        Paco, współczuję takich doświadczeń :)
        Zdolność kredytowa wskazana, dziecko nie :)
    • twojabogini seksualne pogotowie 23.06.09, 14:00
      mruff napisała:


      > przypomniał sobie o mnie w dniu mojego wyjazdu,

      Moze jego ówczesna panna wtedy wyjechała, albo z jakąś nie
      wypaliło...

      > a ja uniosłam się honorem na te "ochłapy" w postaci szybkiej kawy
      i nie odbierałam jego połączeń

      Brawo :)

      > Twierdził,że:
      > - powaliłam go wtedy smsem(napisałam,że czuję że mu nie zależy na
      > spotkaniu więc i mnie już też nie),

      No i co w tym złego? Wykazał się brakiem kultury i szacunku, to ma
      co zasłużył.

      > - liczył na mój odzew a że go nie było-zadzwonił w dniu wyjazdu a
      ja go olałam,

      Biedactwo, może za bardzo przyzwyczail się do panienek na każde
      skinienie?

      > -wiele razy po zaprzepaszczonej sznasie na spotkanie pisał smsa
      ale nie wysłał bo bał się,że go zleję itd.

      Jakby chciał, to by wyslał...

      > -wiele razy o mnie myślał w górach etc.

      To o niczym nie swiadczy...

      > Najważniejsze pytanie-jak rozpoznać faceta który tylko gada i
      > czaruje od takiego, któremu naprawdę zależy na tej znajomości?

      Jeśli mężczyźnie na tobie zależy, to się dla ciebie stara, jest
      gotowy do poświęceń. Jeśli zalezy mu na seksie z tobą to się dla
      ciebie stara, jest gotowy do poświęceń. Ciężka sprawa.

      > (wczoraj mi powiedział,że traktuje mnie w kategoriach kobiety a
      nie dobrej kumpeli na wypad w góry).

      Co nie musi oznaczać emocjonalnego podejścia, tylko erotyczne...

      > Do wczoraj miałam go za "telefonistę bez jaj" ale jednak
      reaktywacja kontaktu przez niego zrobiła na mnie wrażenie.

      Z przykroscia muszę cię poinformować, że część mężczyzn ma takie
      awaryjne telefony - "pogotowie seksualne". Jak im nic nie wypala, to
      dzownią, wciskaja parę kitów jak to im zalezy. Nie wiem, czy tak
      jest w tym przypadku - za mało danych... Daj mu dyskretnie znać,
      żeby nie liczył na żaden seks w trakcie wyjazdu i zobacz czy się
      wycofa...
      Chyba, ze nie masz nic przeciwko zabawie bez zobowiązań, wtedy miłej
      zabawy :)
      • szatan.serduszko Re: seksualne pogotowie 23.06.09, 22:48
        > Z przykroscia muszę cię poinformować, że część mężczyzn ma takie
        > awaryjne telefony - "pogotowie seksualne". Jak im nic nie wypala, to
        > dzownią, wciskaja parę kitów jak to im zalezy.

        No pięknie ku..., pięknie.
    • mruff Re: Dziwne typy 23.06.09, 22:31
      właśnie przed chwilą dostałam od niego smsa. Śpi w namiocie na 2500m
      n.p.m. i jest burza.
      Powiedzcie mi, czy faceci z nudy piszą smsy zza granicy, z wyryp
      górskich z kumplami do zwykłych znajomych?
      Próbuję o nim zapomnieć dlatego nie odpiszę mu. Niemniej męczy mnie
      ta zakręcona sytuacja.
      • naparstnica_purpurowa Re: Dziwne typy 23.06.09, 22:42
        mruff napisała:

        > Próbuję o nim zapomnieć dlatego nie odpiszę mu. Niemniej męczy
        mnie
        > ta zakręcona sytuacja.

        Człowiek "z klasą" zawsze odpisuje na listy/sms etc.
        Napisz jutro rano neutralny sms z pozdrowieniami i życzeniami udanej
        górskiej wyprawy.
    • mruff Re: Dziwne typy 08.07.09, 23:31
      Wracam do wątku.
      Zupełnie przypadkowo mój kolega skojarzył, że
      jego siostra również ma telefonicznego adoratora
      w tym samym wieku...i okazało się,że ten dziwny
      typ wydzwaniał zarówno do mnie jak i do innej
      dziewczyny.
      Rozmawiałam z nią ( w miłej atmosferze) i
      ustaliłyśmy,że dostawałyśmy czasami te same smsy,
      do niej wydzwaniał tuż po telefonie do mnie...Ona
      również nalegała na spotkanie i nie udało sie
      choć ich telefoniczna znajomość trwała 8 m-cy :)
      Ona była gotowa nawet wsiąść i przyjechać do
      niego (dzieliło ich 100 km, mnie 6x więcej)ale on
      wciąż miał mnóstwo pracy.
      Więc posłałyśmy mu obie smsy z pozdrowieniami od
      nas nawzajem i spuściłyśmy gościa w kiblu.
      Kręcił,że obie jesteśmy dla niego ważne, że on
      wszystko nam wytłumaczy o swoim trudnym życiu.

      Aha, jej jakiś czas temu przyznał się, że mieszka
      z żoną z którą rzekomo nie żyje, tylko mieszka.

      Podsumowując-trafił się psychol, którego chyba
      podniecały rozmowy.
    • mallina Re: Dziwne typy 08.07.09, 23:45
      LOL ale to naprawde telefonista bez jaj -dobrze to ujelas.
      jeszcze nie przeczytalam dalszych Twoich wpisow o tej sytuacji, ale sadzac po
      tym pierwszym to facet przejawia malo inicjatywy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka