;-(

12.05.09, 18:30
Zawalilo mi sie wszystko, z dnia na dzien zostawil mnie moj
mezczyzna po 5 latach zwiazku, zerwal ze mna przez telefon,od trzech
tygodni sie nie odzywa teraz jako powod w rozmowach ze znajomym
podaje ze ten zwiazek nie ma sensu bo do niego dzwonilam i pytalam
sie co robi , stracilam prace, nie chce mi sie zyc, kolezanki juz
nie moga mnie sluchac bo mowia ze musze wziasc sie w garasc a ja nie
moge sie pozbierac;-(
    • laracroft82 Re: ;-( 12.05.09, 18:45
      nieudacznica1 napisała:

      > Zawalilo mi sie wszystko, z dnia na dzien zostawil mnie moj
      > mezczyzna po 5 latach zwiazku, zerwal ze mna przez telefon


      ciesz sie dziewczyno, niezły palant z niego
    • sibeliuss Re: ;-( 12.05.09, 18:47
      Nie możesz czy nie chcesz się pozbierać?
      Co Ci da, że ktoś będzie Cię głaskał po główce i potakiwał, że taka
      jesteś biedniutka - tego oczekujesz?
    • vandikia Re: ;-( 12.05.09, 18:55
      nieudacznica1 napisała:

      > ze musze wziasc sie w garasc

      wziąć a nie wziąść


      no musisz musisz, po co przyjmujesz nick nieudacznica? lubisz tę
      rolę? lubisz cierpieć? lubisz być popychadłem, pechowcem itd? lubisz
      słyszeć słowa współczucia i głaski? syndrom ofiary?

      a kopnij się zama w 4 litery, umyj głowę, zrób maseczkę na twarz i
      inhalacje, wyjdź na długi spacer, uśmiechnij się na siłę do siebie w
      lustrze i pomyśl co byś mogła ciekawego zrobić, na co wcześniej nie
      miałąś czasu, bo jak nie chłopak, to przyjaciółki, praca itd..

      odpocznij, potem się ogarnij, poczytaj w sieci jak przygotować
      perfekcyjne cv i zacznij wysyłać, przygotowuj się do rozmów
      kwalifikacyjnych, chodź na spotkania, idź sama na kawę do miasta i
      poobserwuj sobie ludzi i ciesz sie, że jesteś wolna i Ci mogą
      wszyscy skoczyć.
      Znajdziesz nową pracę szybciej niż myślisz, wejdziesz w nowe
      środowisko, poznasz nowych ludzi, którzy będą Cię chcieli słuchać,
      może poznasz fajnego faceta. Więcej wiary w siebie, szkoda życia na
      użalanie się.
    • happy_time Re: ;-( 12.05.09, 19:18
      Facet Ci przysługę wyświadczył, a Ty sie dołujesz. Po co Ci związek
      z kimś takim? Nie mów, że tego nie widzisz. Straciłaś prace? Zdarza
      się. Po prostu szukaj nowej, lepszej, ciekawszej, lepiej płatnej.
      Nie tyle weź się w garść co zacznij normalnie żyć, a zeby żyć musisz
      pracować i spotykać się z ludźmi. Najgorsze co możesz zrobić to
      użalać się nad sobą bo zostawił Cię beznadziejny facet.
      • jane-bond007 Re: ;-( 12.05.09, 19:28
        <Najgorsze co możesz zrobić to
        > użalać się nad sobą bo zostawił Cię beznadziejny facet.>

        do autorki: wklej to sobie w sygnaturke ;]

        i nie lam sie bo swiat Ci sie nie zawalil, to ze nagle i ostro Ci
        sie pozmienialo nie znaczy ze masz siasc w kacie i tylko ryczec,
        zastanow sie po co to sie stalo? no po co?
        • brzydula_betty What Goes Around Comes Around... 12.05.09, 19:40
          Dziewczyny dobrze Ci radzą. Ostatnimi czasy mój mały światek tez się zawalił i
          do dziś się pozbierać nie mogę ale pomyśl ile wyniesiesz z takich doświadczeń,
          wyjdziesz z tego mądrzejsza i na pewno spotka Cie coś lepszego. Facet zapewne
          był zbyt słaby żeby powiedzieć prosto w oczy więc wybrał telefon. Teraz wydaje
          mu się, ze nie byłaś warta żeby Ci powiedzieć tego osobiście ale spokojnie,
          podejrzewam, ze jak w tytule, wszystko do niego wróci i może będzie mu dane
          doświadczyć porzucenia przez telefon. A Ty kochana się nie dołuj, wiadomo będzie
          ciężko jak diabli ale gdy już się podniesiesz to będzie 3 razy silniejsza
      • tygrysio_misio Re: ;-( 12.05.09, 19:33
        facet ktory zostawia kobiete jest beznadziejny... niebeznadziejny facet to taki,
        ktory zostaje w zwiazku pomimo tego, ze jest mu zle... swietne rozumowanie ;]
        • bugmenot2008_2 Re: ;-( 12.05.09, 19:47
          oj niedobrze niedobrze tajgris, coraz czesciej sie z toba zgadzam :)
        • happy_time Re: ;-( 12.05.09, 19:55
          tygrysio_misio napisała:

          > facet ktory zostawia kobiete jest beznadziejny... niebeznadziejny
          facet to taki
          > ,
          > ktory zostaje w zwiazku pomimo tego, ze jest mu zle... swietne
          rozumowanie ;]
          >

          Przecież to nie chodzi o to, ze ją zostawił tylko o to jak to
          zrobił. Normalni ludzie nie rozstają się przez telefon.
          • grassant Re: ;-( 12.05.09, 20:00
            happy_time napisała:

            Normalni ludzie nie rozstają się przez telefon.
            >
            dlaczego nie?
          • tygrysio_misio Re: ;-( 12.05.09, 20:06
            prawda jest tez to,ze z normalnymi ludzmi nie rozstaje sie przez telefon.. ale z
            niektorymi nie da sie inaczej jak zaczac ignorowac

            taktak..istnieja typy tak nachalne, ze nic do nich nie dotrze poza naglym
            zerwaniem kontaktu

            ale przeciez Ty tego konkretnego faceta znasz najlepiej... i wiesz jaki jest ;]
            • tygrysio_misio Re: ;-( 12.05.09, 20:07
              no i umknelo mi najwazniejsze... czasem jest sie daleko na tyle,ze nie mozna
              przyjechac i calymi godzinami rozprawiac "dlaczego?"
        • jane-bond007 Re: ;-( 12.05.09, 19:59
          wlasnie Ty swietnie rozumujesz i nic nie upraszczasz :) nie pisalam
          tego wczesniej ale zgadzam sie z dziewczynami, facet ktory zostawia
          kobiete po 5 latach zwiazku i stac go jedynie na smieszny telefo z
          powiadomieniem o fakcie... jest beznadziejny
          • grassant Re: ;-( 12.05.09, 20:01
            jane-bond007 napisała:
            facet ktory zostawia
            > kobiete po 5 latach zwiazku i stac go jedynie na smieszny telefo z
            > powiadomieniem o fakcie... jest beznadziejny

            na co powinno go stać?
            • jane-bond007 Re: ;-( 12.05.09, 20:37
              uwazam ze powinno go byc stac na przeprowadzenie rozmowy w cztery
              oczy, spokojnej normalnej rozmowy, akurat dla mnie byloby b przykre
              takie zalatwienie sprawy, przykre ze wzgledu na to ze przez 5 lat
              bylismy dla siebie wazni i bylo cos pieknego miedzy nami

              taki telefon uznalabym za policzek
          • tygrysio_misio Re: ;-( 12.05.09, 20:03
            bo oczywiscie wszytskie kobiety da sie zostawic spotykajac z nimi i oswiadczajac
            osobiscie, ze to koniec... i oczywiscie wszystkie kobiety w takim przypadku
            przyjma to do wiadomosci i bedzoe OK

            oczywiscie tez wiesz czy w tym konkretnym przypadku wczesniej nie bylo rozmow o
            bezsensownosci dalszego bycia razem... czy ona nie dopytywala sie o to czy to
            koiec.. i w ogole najlepiej wiesz jak bylo, na tyle dobrze, ze potrafisz go ocenic

            a moze w tym przypadku tak jak w kazdym innym.. facet poprostu jest
            beznadziejny... bo zawsz jest (taki wniosek plynie z forum)... a na forum sa
            same lesbijki?? ;]
            • jane-bond007 Re: ;-( 12.05.09, 20:40
              ani ja go nie znam ani ty wiec te swoje gdybania nic tu nie
              pomoga... odpisujemy na fakty podane
              wiemy ze zostawil ja z dnia na dzien i wiemy ze po 5 latach, wiemy
              ze przez telefon - oglolnie wypada to kiepsko, dla faceta, coz
              przykro mi
        • mruff Re: ;-( 12.05.09, 20:08
          Te wypowiedzi "weź się w garść" są mało empatyczne. Żeby to takie
          proste było to prozac nie przynosiłby kokosów.
          Myślę,że potrzebne Ci olbrzymie wsparcie w tym dużym dołku.
          Bo utrata pracy i faceta po 5 latach nie usunięcie gruntu spod nóg.
          Wg mnie powinnaś pójść po prochy do psychiatry, one pomogą Ci w
          nastroju a potem bierz się za szukanie pracy.
          Na razie spróbuj odpocząć od tego bagna.
          • brzydula_betty Re: ;-( 12.05.09, 21:09
            mruff napisała:

            > Te wypowiedzi "weź się w garść" są mało empatyczne. Żeby to takie
            > proste było to prozac nie przynosiłby kokosów.

            Prozac działa? skuteczny jest? poważanie pytam. chyba się przejdę po receptę
            • jj1978 Re: ;-( 13.05.09, 09:29
              nie wiem czy dziala ale ma powazny skutek uboczny. kolezanka
              spotykala sie z facetem na prozacu i seksu z tego nie bylo,
              niestety.
        • kora3 Oj Tygrysio 30.05.09, 18:58
          chyba nie o to chodzi, ze beznadziejny, bo zostawił zamiast tkwic,
          tylko beznadziejny, ze zerwał rzez telefon i wszystkim, ochoczo
          opowiada jaka to z niej była zołza. To jest objaw beznadziei
    • cytrynka_ltd Re: ;-( 12.05.09, 19:43
      dupek. po 5 latach zerwał, bo interesowałaś się nim?:)))kiedy straciłaś tę pracę
      i co działo się zanim odsunął się od ciebie?
      a, może ma inną? a, oczywiście zwala na ciebie winę, aby siebie wybielić?
      teraz zrób się na bóstwo i idź z koleżankami na imprezę, gdzie on bywa.
      niech zobaczy, jak super bawisz się, jaka jesteś piekna i szczęśliwa. poderwij
      jeszcze jakiegoś faceta.
      twojemu byłemu glud skoczy, ale jak odezwie się do ciebie, to powiedz mu, że
      kończyłaś już z nim.
      w życiu nic nie jest bez sensu. widocznie już wcześniej ani on, ani ta praca nie
      służyła ci.
      zobaczysz, że teraz będzie ci o niebo lepiej. pracę znajdziesz 100razy lepszą i
      mężczyznę, na którym będziesz mogła polegać i który nie będzie oszukiwał ciebie.
      czasami jak ktoś nie chce czegoś zobaczyć i zmienić na lepsze, to życie samo
      robi to za niego.
      • bugmenot2008_2 Re: ;-( 12.05.09, 20:00
        o dzizas, ale beznadziejnie gadasz, nie znajac powodow rozstania wysnulas juz
        cala teorie i zanalizowalas nikczemna jak zwykle osobowosc faceta, wybacz ale
        rzygac sie chce

        dlaczego tak duzo kobiet pocieszajac inna kobiete rowna z blotem jej exa? czy
        inaczej sie nie da? dlaczego pozniej wypisujecie smetne kawalki ze "uwazacie jak
        partner wypowiada sie o swoich bylych" - jak rozumiem was to nie dotyczy i
        mozecie bluzgac ile wlezie bo to przeciez lotr i lajdak byl

        a do drogiej autorki, nie lam sie, zrywanie przez telefon nie bylo eleganckie
        ale coz... stalo sie i niekoniecznie sie odstanie, mimo zalu i tesknoty mozesz
        juz nie miec na to ochoty, to jest cos na co nie masz wplywu bo nie przywiazesz
        go do siebie. a jak juz troche okrzepniesz to potraktuj ten czas jako czas na
        zabawe, odnowienie kontaktow towarzyskich i inwestowanie w siebie aby podniesc
        swa "wartosc rynkowa" ;) spotkasz nastepnego moze nawet fajniejszego faceta,
        glowa do gory, moze ci sie wydawac ze to czcze gadanie ale... sam kilka miesiecy
        temu zakonczylem 5 letni zwiazek
        • brzydula_betty Re: ;-( 12.05.09, 20:05
          bugmenot2008_2 napisał:


          > glowa do gory, moze ci sie wydawac ze to czcze gadanie ale... sam kilka miesiec
          > y
          > temu zakonczylem 5 letni zwiazek

          hehe ja też! :)
        • jj1978 Re: ;-( 13.05.09, 09:35
          obrzucanie blotem exa troche pomaga, glownie samej zainteresowanej.
          nie jest to zachowanie godne pochwaly ani nasladowania ale autorce
          moze troche pomoc, a exa bezposrednio nie dotyczy tak na prawde wiec
          krzywda sie mu nie dzieje:) niech pierwszy rzuci kamieniem ten co
          nigdy tego nie robil/la, bo przyznaje to glownie domena kobiet:)


    • i.see.you.baby Re: ;-( 12.05.09, 21:45
      współczuję...
      po stracie musi nastapić tzw okres żałoby, kiedy złość, ból i żal stopniowo się
      ulatniają. innej drogi tak naprawdę nie ma. szukanie na forach pocieszenia jak i
      bycie głaskanym po główce jest częścia tego procesu, masz do tego pełne prawo.
      tak więc głaszczę po główce i wysyłam wiązki dobrej energii:))) powodzenia w
      wychodzeniu z dołka, jestem pewna że Ci się uda:)
    • hermina25 Re: ;-( 12.05.09, 23:38
      Mahdeva czy Mahadeva nr 2 :> ;)
    • just-for-fun Re: ;-( 13.05.09, 08:29
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=94810528&a=94813583
    • nieudacznica1 Re: ;-( 30.05.09, 15:58
      Dziekuje wszystkim za cieple slowa, niestety pomimo tego iz ciagle
      probuje stanac na nogi jakos nie bardzo mi sie to udaje, nie moge
      spac, a jak juz zasne to sni mi sie on, nie wiem czy kiedykolwiek
      uda mi sie o nim zapomniec.dodam tez ze po nim to calkowicie
      splynelo, chodzi na imprezy , bawi sie , podrywa dziewczyny.. to
      chyba boli najbardziej...
      • kontome Re: ;-( 30.05.09, 16:40
        nieudacznica1 napisała:

        > Dziekuje wszystkim za cieple slowa, niestety pomimo tego iz ciagle
        > probuje stanac na nogi jakos nie bardzo mi sie to udaje, nie moge
        > spac, a jak juz zasne to sni mi sie on, nie wiem czy kiedykolwiek
        > uda mi sie o nim zapomniec.dodam tez ze po nim to calkowicie
        > splynelo, chodzi na imprezy , bawi sie , podrywa dziewczyny.. to
        > chyba boli najbardziej...




        kazda z Pan na tym forum potwierdzi(!) ze do tego zeby stanac na nogi
        potrzebujesz czasu, w takich sytuacjach najgorsze jest to czekanie, wtedy czas
        dluzy sie niemilosiernie, potzrebujesz czegos czym zapelnisz ten czas, a jak juz
        sie uda, zobaczysz, ze rzeczywiscie czas leczy rany
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ;-( 30.05.09, 16:03
      Zastanawiam się co gorsze - rozstać się z fajnym facetem i mieć do niego żal,
      czy też rozstać się z facetem beznadzienym i mieć świadomość że z tym
      BEZNADZIEJNYM spędziło się 5 lat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja