19.05.09, 15:01
Witam,
dostalam propozycję pracy (w szkole językowej). Niestety martwi mnie umowa -
nie mogę jej zerwać (jest na 10 miesięcy), nie mam żadnego okresu
wypowiedzenia i kara umowna wynosi 10 tys. zł za zerwanie.
Trochę się boję czegos takiego podpisac...Ale moze to normalne dzis w umowach
i niepotrzebnie się matwię?
Obserwuj wątek
    • uprowadzona_agata Re: umowa 19.05.09, 15:06
      W sumie to ja się im nie dziwię. Dla szkół językowych to chyba
      problem, gdy nagle w połowie roku szkolnego odchodzi nauczyciel. Też
      bym stosowała tego typu zabezpieczenia.
      • chatone Re: umowa 19.05.09, 15:07
        No tak, ja tez to rozumiem. Ale z drugiej strony jak nie bedzie mi sie tam
        dobrze pracowalo to nie mam mozliwosci odwrotu...
        • jj1978 Re: umowa 19.05.09, 17:49
          ale jesli oni zerwa umowe to kara umowna ich tez dotyczy wiec raz kozie smierc:)
          • chatone Re: umowa 19.05.09, 17:52
            Niestety nie- oni mogą ze mną zerwac umowę z trybie natychmiastowym :D. I to bez
            kary:D.
            • uleczka_k Re: umowa 19.05.09, 18:21
              No to taka umowa jest niesymetryczna, czyli w razie sporów masz prawo po swojej
              stronie. Tylko, czy za takie pieniądze jakie oni Ci tam będą płacić to będzie
              warto w ogóle podnosić głowę?
              Ech, znam te szkoły językowe jak zły szeląg, niestety
    • anaisanais Re: umowa 19.05.09, 15:07
      nie wiem jakie sa normy ale mi sie wydaje ze umowa musi zawierac
      jakies mozliwosci wycofania sie z niej. Kara 10tys to jakas kpina?

      w maistach np. we wroclawiu jest rzecznik praw czy cos takiego mozna
      zaniesc umowe i sie skonsultowac
      • chatone Re: umowa 19.05.09, 15:11
        Wydaje mi się, ze akurat to mozliwe. To umowa o dzielo,na okreslony czas i po
        prostu nie mozna odstąpic od wykonania dziela...
        • rraaddeekk Re: umowa 19.05.09, 15:39
          Skoro to umowa o dzieło, to faktycznie masz się wywiązać z "dzieła"
          i tyle.
          Dziełem jest jakiś okres nauki.
          Uwaga: Jesli umowa nie stanowi inaczej kasę wypłaca się po
          zakończeniu dzieła.
          Przypilnuj zapisu dotyczącego wynagrodznie np. płatne w miesiącznych
          ratach.
          Bez tego zapisu możesz dostać kasę dopiero po zakończeniu dzieła,
          czyli po 10 miesiącach pracy.
          Kara jest umowna, a w związku z tym negocjowalna.
          Możesz nie zgodzić się na taki zapis dotyczący kary i tyle.
          Najwyżej jeśli nie wykonasz dzieła, to zgodnie z umową nie
          dostaniesz kasy za dzieło (za całe dzieło, czyli będziesz musiała
          zwrócić już otrzymane raty wynagrodzenia).

          Masz furtkę:
          Dzieła nie musisz wykonywac osobiście (tak jak to jest w przypadku
          umowy o pracę).
          Mozesz wysłać w zastępstwie kogoś o podobnych kwalifikacjach.
        • yoko0202 pic na wodę 19.05.09, 15:40
          i fotomontaż, taka to jest umowa właśnie i taki przyszły
          zleceniodawca, zastanowiłabym się na Twoim miejscu

          jeżeli masz uczyć, to nie ma opcji, żeby podpisać umowę o dzieło -
          ewentualnie umowę zlecenie, ale nie dzieło!
          dzieło to jest coś co ma mieć rzeczywisty wyraz i dać wyraźne
          rezultaty - dziełem jest pomalowanie ściany (bo widzisz efekt) czy
          przetłumaczenie konkretnego dokumentu, ale nie nauczanie różnych
          ludzi przez 10 miesięcy...


          niepoważny pracodawca, nie mający pojęcia o prawie

          kara 10 tys. pln to kpina
          • aiczka Re: pic na wodę 19.05.09, 15:51
            Obawiam się, że taka forma umowy jest dość powszechna. "Dzieło" definiujesz w
            niej jako "przygotowanie zajęć", "przygotowanie materiałów dydaktycznych",
            "przeprowadzenie szkolenia" itp.
            • yoko0202 Re: pic na wodę 19.05.09, 16:00
              no i to niestety jest nieprawidłowe
              zgodnie z prawem, dziełem będzie np. namalowanie jednego konkretnego
              obrazu, a nie malowanie jakichś tam obrazów przez parę miesięcy

              dziełem będzie przygotowanie materiałów dydaktycznych, owszem, ale
              dotyczy to konkretnych namacalnych materiałów, a nie prowadzenie na
              podstawie takich materiałów 10 albo 28 lekcji.

              nauczanie, prowadzenie zajęć nie jest dziełem, bo nie ma widocznego
              rezultatu.

              poza wszystkim, nie ma obowiązku podpisywania umowy w takiej formie,
              w jakiej przedstawi ją ten pożal się boże pracodawca - umowy są po
              to, żeby je egzekwować.

    • dzikoozka Re: umowa 19.05.09, 15:55
      z tego co wiem, kodeks cywilny przewiduje cos takiego jak równowaga
      interesów obu stron
      ale też coś takiego jak swobodę umów
      Jeśli to podpiszesz - dobrowolnie wpakujesz się w kłopot.
      Ja bym tego nie podpisała w takiej formie.
      Skoro jest kara umowna dla ciebie - dlaczego nie ma kary dla
      zleceniodawcy? Dlaczego nie ma równego okresu wypowiedzenia?
      Interesy jednej strony sa m.z. istotnie naruszone.
    • twojabogini Naruszenie praw pracownika 19.05.09, 15:56
      Z propozycją pracy mamy doczynienia wtedy, gdy ktoś deklaruje, że
      zamierza ciebie zatrudnić - na warunkach określonych w kodeksie
      pracy.
      Obchodzenie przepisów prawa pracy jest niedozwolone. Podpisałabym
      taka umowę, rozpoczęła pracę, a potem - w razie problemów - zgłosiła
      sprawę do inspekcji pracy o stwierdzenie istnienia stosunku pracy.

      Umowa jaka ci zaproponowano nie jest w porządku.
      • chatone Re: Naruszenie praw pracownika 19.05.09, 16:42
        Wiecie, chyba jednak nie podpisze tej umowy. Rozmawialam z dyrekorem szkoly o
        tej karze, i upiera się, że musi byc kara bo to zabezpieczenie dla szkoly, ze
        szkola nie moze sobie pozwolic na rotacje lektorów itd. I ze moze ewentualnie
        nieco zmniejszyc tę karę.
        A dla mnie to nie rozwiązuje problemu bo po prostu chcę miec np. miesięczny
        okres wypowiedzenia i tyle.
        A szarpac się pozniej, dociekac swoich praw itd.? Nie mam na to siły i chyba
        szkoda nerwów.
      • rraaddeekk Re: Naruszenie praw pracownika 19.05.09, 16:44
        Częsty podpisuję umowy o dzieło ze szkoleniowcami.
        Dziełem jest przygotowanie materiałów szkoleniowych dla mojej
        firmy ;-)
        Sami o to proszą, bo wtedy mają znacznie wyższe koszty uzyskania.

        Lektorka zyskuje na umowie o dzieło, bo więcej dostaje "na rękę"
        przy takim samej kwocie brutto umowy np. zlecenia lub o pracę.
        • six_a Re: Naruszenie praw pracownika 19.05.09, 19:52
          kasę to może i zyskuje, ale składek na ubezpieczenie przez 10 miesięcy mieć nie
          będzie.
          • aelithe Re: Naruszenie praw pracownika 20.05.09, 22:04
            skąd u ciebie taki rozsądek
    • uleczka_k Re: umowa 19.05.09, 17:34
      Cię robią w dziewczyno, w balona. Zapewne oni mają prawa, a Ty masz obowiązki
      według tej umowy. Od umowy możesz odstąpić i każda umowa powinna sposób
      odstąpienia od niej. A jeśli nie reguluje, to stosują się ogólne przepisy
      odpowiedniego kodeksu.
      Obstawiam, że to Callan chce Cię tak uszczęśliwić?
    • mujer_bonita Czy to jest umowa o dzieło? 19.05.09, 18:43
      W polskim prawie jest tak, że nie ważne jak nazwiesz umowę tylko co ona zawiera. Jeżeli 'umowa o dzieło' nie spełnia warunków tej umowy to nią nie jest.

      Nauczanie nie może być przedmiotem umowy o dzieło ponieważ jako takiego dzieła nie ma (nie ma rezultatu). Nauczanie jest działaniem i podlega przepisom o umowę zlecenia (staranne działanie).

      pl.wikipedia.org/wiki/Umowa_o_dzie%C5%82o
      • rraaddeekk Re: Czy to jest umowa o dzieło? 19.05.09, 18:48
        Wpisujesz w umowę "przygotowanie materiałów szkoleniowych" i
        wszystko OK.
        • mujer_bonita Re: Czy to jest umowa o dzieło? 19.05.09, 19:19
          rraaddeekk napisał:
          > Wpisujesz w umowę "przygotowanie materiałów szkoleniowych" i
          > wszystko OK.

          Oddajesz gotowe materiały szkoleniowe po 1 miesiącu i spadasz :)
    • agpagp Re: umowa 19.05.09, 19:41
      No i pamiętaj ze przy umowie o dzieło nie masz ZUSu ani ubezpieczenia zdrowotnego.
    • nianiani Re: umowa 19.05.09, 19:50
      nie jest to umowa o dzieło, a umowa zlecenia(właściwie o wykonanie
      określonych usług. Zapis o tym, że nie możesz jej wypowiedzieć jest
      po prostu nieważny, bo nie można z góry zrzec się prawa odstąpienia
      od umowy. Zapis o karze umownej jest oczywiście wiążący i musisz
      zadbać o to aby był dwustronnie obowiązujący. Tak jak już ktoś
      napisał jest to umowa regulowana przez Kodeks Cywilny, a nie Kodeks
      Pracy, więc nie masz praktycznie żadnych roszczeń pracowniczych.
      Radziłabym przenegocjować ją, szczególnie to o karze umownej.
    • artystka123 Re: umowa 19.05.09, 20:47
      Na chłopski rozum zdecydowanie odradzam. Ciężko przewidzieć jak będzie wyglądało
      Twoje życie za prawie rok. Odpukać (!) - nieszczęścia chodzą po ludziach, ciężko
      przewidzieć chorobę, życiowe problemy, które mogą być dla Ciebie istotną
      przeszkodą w wykonywaniu pracy, a pracodawca tego nie uwzględni. Poza tym w
      pracy też mogą wystąpić nieprzewidziane sytuacje - mobbing, konieczność
      współpracy z kimś, kto bardzo źle się traktuje etc.
      Kara 10 000 jest w stanie zrujnować przeciętnego człowieka. Masz zamiar pracować
      jako nauczyciel, więc domyślam się, że nie jesteś krezusem - lepiej nie
      ryzykować, bo można naprawdę się wkopać w kłopoty.
    • amira43 Re: umowa 20.05.09, 22:34
      kazda umowa o prace,ma okres wypowiedzenia...chyba ze,jest to
      kontrakt,zawierajacy pewne klauzule, na ktore sie godzisz.
      kara umowna w tym przypadku,nie ma podstawy prawnej(kodeks pracy),ryzyko jest
      obustronne.
      • rraaddeekk Re: umowa 20.05.09, 23:08
        Kodeks Pracy ma zastosowanie w przypadku umowy o pracę.

        Umowa o dzieło "podpada" pod KC.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka