alanis11
24.05.09, 15:11
Jestem obiektywnie ładną osobą, 170 cm wzrostu, 50 kg wagi , proporcjonalna
sylwetka , ładne rysy twarzy, często słysze komplementy dot fizycznosci.Natura
dała mi urode mozna powiedziec ale rowniez złe geny odpowiedzialne za jakosc
skory , włosów , gigant cienie pod oczami -co przeciez jest bardzo wazne i
wpływa na dobry wygląd niesamowicie. I tak cokolwiek nie zrobie dla siebie
kosmetycznie efekt jest zaden, ile nie wydam na profesjonalne maski ,szampony
moje liche i cienkie z natury włosy i tak nie wygladaja dobrze, chocbym pol
wypłaty zostawila w Sephorze i kupiła niewiadomo jakie specyfiki z wyzszej
połki skora i tak bedzie sie zanieczyszczac, wydzielac sebum w nadmiarze,
bedzie szara , grudkowo zaskornikowa, swieza na chwile itd
Jestem ładna i wiele osob mi to mowi ale czesciej słysze ze wygladam na
zmeczona ( choc zmeczona nie jestem )własnie przez ta marna jakosc włosow
skory. Ciezko mi uzyskac efekt eleganckiego wygladu jest to niemal niemozliwe.
Czy ktoras z Was ma podobny problem ? Widze w okol wiele przecietnych
dziewczyn z gestymi włosami gładka cerą i na prawde im zazdroszcze , bo co mi
po urodze jak i tak wygladam marnie.