Dodaj do ulubionych

Bogaty kuzyn

01.06.09, 12:09
Wczoraj u znajomych jeden kolega zaczął opowiadać o swojej nowej
pracy (asystent fotografa wnętrz) i o jakiejś willi, w której robili
zdjęcia dzień wcześniej. Kolega w wielkich emocjach zaczął opowiadać
czego to nie ma w tej willi, a na to drugi kolega mu odpowiedział,
że przecież w tej części miasta to zupełnie normalne, a właściwie to
nawet dośc biednie wyposażona ta willa jak na tą okolicę, bo jego
brat też tam ma dom. I tu wywiązała się dyskusja. Otóż pierwszy
kolega stwierdził, że niezła świnia z tego brata, skoro sam ma willę
i spory majątek, a jego brat musi harować za kilkaset euro
miesięcznie i jeszcze płacić 300 euro za wynajmowanie jakiejś klitki
na mieście. Drugi kolega zaczął się bronić, że wiele osób w rodzinie
żeruje na tym bogatym bracie, ale on nie potrafi i wystarczy mu, że
brat mu powierzył prowadzenie jednej ze swoich firm i sam mu
zaproponował kiedyś zniżkę przy zakupie nowego samochodu na raty,
ale on tak nie potrafi wyciągać rąk po nie swoje. Na co pierwszy
kolega: jak to nie swoje, jak to jest twój brat?!

Przyznam, że mi ręce opadły jak tak słuchałam ich przepychanki. Ok,
to inny kraj, nie mieszkamy w Polsce, tutaj jednak ludzie sa
bardziej zżyci ze swoimi rodzinami i automatycznie jakby oczekują
większej pomocy ze strony najbliższych, ale nawet jak na tutejsze
standardy, powiedzenie, że "jest twoje, bo brat jest twój" jest
przegięciem. A jak wy sądzicie? I jak to jest w Polsce? Znacie w
ogóle takie przypadki gdzie rodzina wyciąga ręce po pieniądze
kuzyna, któremu się udało i oczekuje, że będzie finansował
wszystkich wokoło? Ja nie, ale zastanowiło mnie to, bo tutaj w sumie
dużo ludzi to robi i nie widzą w tym nic złego.
Obserwuj wątek
    • mareczekk77 Re: Bogaty kuzyn 01.06.09, 12:25
      Znam wiele przypadków kiedy ktoś komu się udało, jest bezwzględnie eksploatowany
      finansowo przez rodzinę, a gdy ma dość i kończy rozdawać pieniądze i "przysługi"
      wtedy staje się obiektem nienawiści i zostaje często wykluczony z rodziny. Gdy
      się nagle ma duże pieniądze i rodzina o tym wie, nie można dać nawet grosza,
      jeśli się da to koniec.

      Ale załatwić pracę czy coś co nie kosztuje, można, mi tak pomagano właśnie.
    • marylin.monroe77 Re: Bogaty kuzyn 10.06.09, 19:59
      Jak się ma dobrą wolę - można pomóc komuś z rodziny, komu akurat się
      nie wiedzie - czemu nie? Z drugiej strony - każdy jednak odpowiada
      za siebie na dłuższą metę.
    • kam-ka bogaty brat nie pomaga, bo ... nie istnieje 11.06.09, 00:18
      Cos mi sie zdaje, ze kolega wcale moze nie miec bogatego brata. Moze zna domy z
      tej dzielni, bo w jednym z nich kiedys pracowal. Albo ma tam daleka rodzine czy
      dalekich znajomych. A nie rodzonego brata...

      Bogaty brat mu nie pomaga, bo ... nie istnieje.
    • vandikia Re: Bogaty kuzyn 11.06.09, 00:48
      ta ja znam
      rodzenstwo.. brat bogaty, ale bez brawury
      siostra sredniozamozna
      najmlodsza siostra dosc biedna - brak wyksztalcenia, pracy etc

      brat zafundowal najmlodszej siostrze mieszkanie, pomaga jak moze,
      ale tej ciągle mało... sprowadzila do mieszkania porozmnażane dzieci
      i najśmieszniejsze jest to, ze dumą i chwalą jest, ze te dzieci się
      rozmnażają.. ale ze wykarmic je bedzie ktos musial i ubrac to
      mniejszy problem..
      nie rozumiem ludzi żerujących na innych, może nie ta kultura ale
      moim zdaniem kazdy pracuje na wlasny rachunek i zyje na poziomie na
      jaki sam zapracowal

      ja swojemy rodzenstwu daję kasę i jak będę kiedys mega bogata (haha)
      a oni mniej, to tez bede dawala, ale to jest mój idywiduany tok
      myslenia i wcale nie uwazam, ze jedyny sluszny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka