Dodaj do ulubionych

co robicie ambitnego

IP: *.7bulls.com 11.12.03, 16:02
wlasnie sobie sluchalam pisenki kultu, tam jest taki text "i chcesz, wyzej,
wyzej, wyzej... masz wielkie ambicje"
zastanawiam sie co zrobiliscie takiego co uwazacie za ambitne? studia, praca,
kariera, zwiazki.. przeciez to jesta takie powszednie
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: co robicie ambitnego 11.12.03, 16:12
      punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. dla kogo powszednie dla tego
      powszednie.

      dla kogoś kto wychował sie w rodzinie gdzie dominowało wykształcenie np.
      zawodowe, skończenie studiów to jakies "wybicie się". córeczka profesora takim
      osiagnięciem się nie popisze, bo jej studia były pisane już w fazie
      embrionalnej.

      związki? dla kogoś kto dotad nie potrafił zaangażować się emocjonalnie, miał
      tendencje ucieczkowe, albo pchał sie w toksyczne związki, zbudowanie czegoś w
      miarę normalnego to wielkie osiągnięcie.

      ja od prawie piętnastu lat prowadzę dziennik - choć to może popdpada pod
      nerwice natręctw bardziej nie pod osiagnięcie ;) być może tylko to po mnie
      zostanie.

      PS: czy życie samo w sobie nie może być ambitne?
      • Gość: serene Re: co robicie ambitnego IP: *.7bulls.com 11.12.03, 16:17
        czyla fakt ze cos jest ambitne a cos nie zalezy tylko i wylacznie od
        subiektywnej oceny?
        dziennik? zazdroszcze ci - ja bym go pewnie prowadzila przez dwa dni
        • lilith76 Re: co robicie ambitnego 11.12.03, 16:26
          to jak najbardziej subiektywne.

          pisanie weszło mi w takim nawyk, że dni nie opisane mogą stać się białą plamą,
          jakbym nie żyła, nie oddychała. kto wie co robił 27-go kwietnia 1993 roku??? ja
          wiem... i strach wywołuje myśl, że za kilka lat mogę nie wiedzieć co się
          wydarzyło 11-go grudnia 2003. być może niedługo zamieszkam z ukochanym facetem
          i albo przestanę pisać albo przerzucę się na bloga internetowego. i wtedy
          skupię się na innej ulubionej czynności - pisaniu opowiadań.
          • Gość: serene Re: co robicie ambitnego IP: *.7bulls.com 11.12.03, 16:32
            to mam nadzieje ze jak juz zaczniesz pisac bloga to wrzucisz link na forum ;)
          • Gość: Lena Do lilith ... IP: 80.48.96.* 11.12.03, 19:54
            ... Czy nie jesteś naturą introwertyczną? Czy umiesz tak samo rozmawiać z
            ludżmi jak pisać ?
            Ja przez wiele lat pisałam pamiętniki i przestałam, gdy zauważyłam, że
            pamiętnik zastępuje mi rozmowy. Pisać musiałam, rozmawiać - niekoniecznie.
            Myślę, że cenzurowałam trochę swoje zachowanie, swoje życie, podporządkowywałam
            się wizerunkowi siebie idealnej, wymaganej przez samą siebie, stawiałam sobie
            wysokie wymagania. Nie wiem jak oceniłabym siebie po przeczytaniu moich
            pamiętników i już się nie dowiem bo spaliłam je bez przeczytania. Jakoś nie
            żałuję. Rozmawiać zaczęłam gdy przestałam pisać. Tęskniąc za pisaniem też
            określiłam to jako nerwicę natręctw.
            Pozdrawiam :))))))))
            • lilith76 Re: Do lilith ... 12.12.03, 10:43
              do czasu dojrzewania byłam chorobliwie introwertyczna, potem przesadziłam w
              drugą stronę. nadal bardziej lubię słuchać ludzi niż sama być aktywna. można
              opisać fajne ludzkie historie, które normalnie by się zapomniało (tak odkryłam,
              że jedna z moich koleżanek jest mitomanką, bo jej historie zgrzytały z tymy
              opowiedzianymi rok wcześniej).
              pamiętnik pomógł mi wyjsć z nieśmiałości, bo rozwiązał problem pustki w głowie
              i "zapominania języka w gębie", nauczył szybkiego ripostowania. można tam
              napisać rzeczy, których nikomu się nie powie bo głupio i wstyd.

              no i ja po prostu uwielbiam pisać!!!
    • bubster Re: co robicie ambitnego 11.12.03, 16:13
      ja piszę wiersze
      to raczej jest mało powszechne
      poza tym sobie czasem rysuję
    • Gość: kohol Re: co robicie ambitnego IP: *.crowley.pl 11.12.03, 16:22
      Myślę, że ambitnie - to porwać sie na coś, co przekracza nasz poznane
      możliwości. Nie-ambitnie poszłam do najlepszego liceum w moim mieście, bo
      wiedziałam, że sie tam dostanę. Ambitnie za to poszłam na studia - czyli były
      osoby i pewne dość wysokie prawdopodobieństwo, że się na nie nie dostanę. Nie
      wiedziałam, jak sobie poradzę. A jednak. Potem... Ambitnie biorę na siebie
      trudne zadania - takie, których się boję, chociaż dla kogoś mogą być łatwizną.
      Ambitnie ostatnio wyrzucałam pewne rzeczy z rejestru, chociaż się na tym nic z
      nic nie znam :)
    • Gość: chris Re: co robicie ambitnego IP: *.icpnet.pl 11.12.03, 20:10
      ambicja pozwala mi sie nie poddac, nie zalamywac sie gdy cos nie wychodzi.
      Czasami narzekam, czasami placze, a czasami klne, ale ciagle probuje.
    • Gość: chris Re: co robicie ambitnego IP: *.icpnet.pl 11.12.03, 20:10
      a ktora to piosenka Kultu, bo nie moge sobie przypomniec?
    • Gość: Triss Merigold Re: co robicie ambitnego IP: *.acn.waw.pl 11.12.03, 20:13
      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Liceum, studia nie były ambitne bo
      oczywiste było, że skończę ogólniak i będę mieć wyższe wykształcenie. Moją
      ambicją było nauczenie się jazdy konnej już jako dorosła mimo początkowych
      niepowodzeń. Ambicja to coś co zmusza do wysiłku.
      • Gość: renata Re: co robicie ambitnego IP: *.ath.spark.net.gr 13.12.03, 19:16
        jaka dziedzine studiowalas/wykladasz?
    • lola211 Re: co robicie ambitnego 11.12.03, 20:51
      Ambicja kierowała mna gdy usiadłam za kólkiem, pare lat po lezeniu "prawka" w
      szufladzie.Nie mogłam przebolec, ze mam takie zahamowania przed samodzielna
      jazda.Udało sie, obyło sie bez ofiar.Jestem z siebie dumna.
      A całkiem niedawno postanowiłam ambitnie wydziergac(!) swój pierwszy sweter
      mając niewielkie o tym pojecie.Ale jako ze zdolna jestem, i tu mój debiut był
      udany:).To takie małe ambicje, a cieszy.
      • losiu4 witaj Lolu 11.12.03, 21:01
        lola211 napisała:

        > A całkiem niedawno postanowiłam ambitnie wydziergac(!) swój pierwszy sweter
        > mając niewielkie o tym pojecie.Ale jako ze zdolna jestem, i tu mój debiut
        był
        > udany:).To takie małe ambicje, a cieszy.

        a nie pomyliłaś przypadkiem rękawa z otworem na szyję? ;)))

        Pozdrawiam

        Losiu

        PS. jakby co, służę spadkowymi drutami i kłębkiem wełny koloru
        nieokreślonego :))
        • lola211 Re: witaj Lolu 11.12.03, 23:40
          > a nie pomyliłaś przypadkiem rękawa z otworem na szyję? ;)))

          Mało brakowało,a tym własnie by sie skonczyło:).
          Pozdrówka
          • losiu4 Re: witaj Lolu 12.12.03, 09:49
            lola211 napisała:

            > > a nie pomyliłaś przypadkiem rękawa z otworem na szyję? ;)))
            >
            > Mało brakowało,a tym własnie by sie skonczyło:).
            > Pozdrówka

            jeśliś tylko srednice ustandaryzowala do tych najwiekszych potrzebnych i w miarę symetrycznie rzez wykonałas w najgorszym przyp[adku wyjdzie
            golf wyjdzie golf ;)))

            Pozdrawiam

            Losiu
    • losiu4 Re: co robicie ambitnego... 11.12.03, 20:58
      ...w tej chwili? właśnie podziwiamy się za samozaparcie konsumując wyjatkowo
      niedobre piwo marki zagranicznej. Sami się sobie dziwimy, że stać nas na takie
      poświęcenie ;)))

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: MTyson kolekcjonuje ludzkie uszy.. IP: *.dialsprint.net 11.12.03, 23:27
      hihihih
      • triss_merigold6 Re: kolekcjonuje ludzkie uszy.. 11.12.03, 23:36
        I tak dobrze, że nie przepisy na wątróbkę czy nereczki w szarym sosie made by
        dr Lecter...:)
        • lola211 Re: kolekcjonuje ludzkie uszy.. 11.12.03, 23:46
          Czytam własnie o potworze z Milwaukee, przy którym Lecter to niewinne dziecie,
          ten to miał wyobraźnie!Zaszlachtowal, pocwiartował, skonsumowal conieco z
          kilkunastu ofiar, a głowy trzymał w zamrazarce.
          • triss_merigold6 Re: kolekcjonuje ludzkie uszy.. 11.12.03, 23:52
            Idi Amin dyktator z Ugandy też był niezły...
          • losiu4 Re: kolekcjonuje ludzkie uszy.. 12.12.03, 09:46
            lola211 napisała:

            > Czytam własnie o potworze z Milwaukee, przy którym Lecter to niewinne dziecie,
            > ten to miał wyobraźnie!Zaszlachtowal, pocwiartował, skonsumowal conieco z
            > kilkunastu ofiar, a głowy trzymał w zamrazarce.

            Detektywa czytujemy?

            Pozdrawiam

            Losiu
            • lola211 Re: kolekcjonuje ludzkie uszy.. 12.12.03, 10:06
              > Detektywa czytujemy?

              Co miesiac koniecznie.Czy ta moja skłonnosc nie wymaga aby wizyty u
              psychologa? Poniewaz jeszcze 997 i kryminały pozostaja w kregu moich
              zainteresowan.Tak sie zastanawiam...
              • losiu4 Re: kolekcjonuje ludzkie uszy.. 13.12.03, 19:01
                lola211 napisała:

                > > Detektywa czytujemy?

                > Co miesiac koniecznie.Czy ta moja skłonnosc nie wymaga aby wizyty u
                > psychologa? Poniewaz jeszcze 997 i kryminały pozostaja w kregu moich
                > zainteresowan.Tak sie zastanawiam...

                nie wiem czy wymaga. Jesli tak, może być że spotkamy się w poczekalni :)) Bądź
                w takim przypadku gotowa na traumę spotkania z Łosiem :)) tyle że moje stadium
                jest łagodniejsze, bo nie oglądam 997, a kryminały juz mi się nieco przejadły
                (prócz tzw. klasyki)

                Pozdrawiam

                Losiu
    • genital_grinder [...] 11.12.03, 23:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka