Dodaj do ulubionych

Tym razem ja o facecie

05.06.09, 17:41
Wyjechał do rodziny. Wraca jutro. Rozmawiamy sobie na gg i on daje do
zrozumienia, że się stęsknił cieleśnie. Na nieszczęście jutro nie będziemy się
mogli sobą od razu nacieszyć, bo od razu po jego przyjeździe musimy udać się
na jakąś godzinkę lub półtorej do jego siostry (nie ważne, o co chodzi,
zobowiązaliśmy się juz wcześniej że wpadniemy i jej pomożemy).
Facet wciąż powtarza o tęsknocie i pół żartem sugeruje, jak mam się ubrać na
jego powitanie. Ja przypominam, że czasu będzie tak na minutkę, a on mnie na
to uspokaja:
"Nie martw się, to nie potrwa długo".

...
No i jak tu nie uznać, że faceci to jednak jakaś nieudana gałąź ewolucji?
:p
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 17:50
      No i??
      • stinefraexeter Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 18:03
        No wiesz, ty tak na poważnie??
        ;)
    • ultraviolet6 Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 17:52
      Ale nie rozumiem....nie masz tego ubrania czy martwisz się, że on za
      szybko skończy ? ;>
    • kalam07 Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 17:54
      chyba fanie że ma na ciebie chcice
    • shimamoto_san Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 18:01
      Ja przypominam, że czasu będzie tak na minutkę, a on mnie na
      > to uspokaja:
      > "Nie martw się, to nie potrwa długo".

      :D
      bardzo ladnie Cie pocieszyl :))
      • stinefraexeter Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 18:05
        Otóż to, od razu się uspokoiłam, że mi nie będzie za długo głowy zawracał... ;)

        • madai Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 18:21
          ja luie takie szybkie numerki przed wyjsciem :) tylko sie cieszyc !
          • stinefraexeter Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 18:23
            A ja nie i on dobrze o tym wie.
            Jedna minutka to dla mnie raczej coś frustrującego niż przyjemnego.
            • jane-bond007 Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 18:27
              skoro tak to na powitanie naloz kozuch i relaxy
              • stinefraexeter Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 18:47
                No nie wiem, bo potem będę musiała i tak się przebrać do wyjścia ;)

                Chyba zostanę przy spodniach ;)
                • jane-bond007 Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 19:09
                  no nie mow ze on Ci napisal abys byla w spodniach :P
                  • stinefraexeter Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 19:26
                    Nie, spodni sobie nie życzył rzecz jasna ;)
    • potworski Kapitalna historia 05.06.09, 18:25
      ...w iście Hitchcockowskim stylu. Budujesz napięcie faktem, że mąż jedzie do
      rodziny. Widz myśli - dlaczego pojechał? Dokąd? Do Rawy Mazowieckiej czy do
      Radomia? Wątek siostry wprowadza element tajemniczości tym bardziej, że nie
      wspominasz po co jedziecie. Powstają kolejne pytania w głowie widza - kim jest
      siotra? czy to siostra zakonna? Czy ma na imię Beata? Czy lubi eskalopki
      drobiowe i czy to ona zabiła Kennedy'ego?
      Potem apogeum - wątek melodramatyczny o tęsknocie - widzowie wyciągają
      chusteczki do nosa i wyją jak bobry, ale na koniec happy end w stylu
      bollywoodzkim - czyli "to nie potrwa długo" - to zdanie zamyka zgrabną całość i
      wprowadza nas w nastrój zadumy i wesołej refleksji.
      PS. Każdy widz przed seansem powinien zostać wyposażony w obowiązkowy kubeł do
      rzygania.
      • ultraviolet6 Re: Kapitalna historia 05.06.09, 18:28
        eeeeee zepsułeś tym kubłem do rzygania :D
        • jane-bond007 Re: Kapitalna historia 05.06.09, 18:30
          ja tam kubel dla siebie chetnie wezme, akurat sie przyda
      • stinefraexeter Re: Kapitalna historia 05.06.09, 18:45
        Takie to widać moje życie, tylko u postronnych wymioty wywołuje.. :/

        Co wy tak złośliwie? Historia była żartobliwa i do dramatu jej daleko..;)
        • cytrynka_ltd Re: Kapitalna historia 05.06.09, 18:48
          jak chcesz rozmawiać z poważnymi i dorosłymi ludźmi, to nie tutaj na forum.
          tutaj są głównie frustraci, którzy mają do zabawy tylko swoją grabę.
          • stinefraexeter Re: Kapitalna historia 05.06.09, 18:53
            Moja historia miała być żartobliwa, a nie na poważnie, może tego do końca nie
            uwypukliłam.
            Jak mi wyjechał z tym "nie martw się", to się tylko zaśmiałam. Żadnych dramatów
            nie było ;)
            Ale szybkiego numerka nie będzie, co to to nie. ;) ;)
            • jane-bond007 Re: Kapitalna historia 05.06.09, 19:06
              Stine popusc wodze wyobrazni :P nastaw sie pozytywnie a jeszcze nam
              opiszesz numerek w przepokoju ;)

              • stinefraexeter Re: Kapitalna historia 05.06.09, 19:28
                jane-bond007 napisała:

                > Stine popusc wodze wyobrazni :P nastaw sie pozytywnie a jeszcze nam
                > opiszesz numerek w przepokoju ;)
                >

                Z wyobraźnią to u mnie w porządku, tylko żal mi się napalać na jedną mizerną
                minutkę ;)

                • jane-bond007 Re: Kapitalna historia 05.06.09, 19:40
                  no ale wiesz ze po powrocie od brat./kol. moze byc ich jeszcze np
                  29 :)
                  w sumie wychodzi fajnie :D
                • grassant Re: Kapitalna historia 05.06.09, 19:41
                  stinefraexeter napisała:

                  > Z wyobraźnią to u mnie w porządku, tylko żal mi się napalać na
                  jedną mizerną minutkę ;)
                  >
                  na pociąg spieszycie się? wyjdź mu naprzeciw.
                  • stinefraexeter Re: Kapitalna historia 05.06.09, 19:50
                    Nie na pociąg, lecz do jego siostry. Organizuje pewną imprezę i obiecaliśmy, że
                    jej pomożemy przed rozpoczęciem oraz zostaniemy na sam początek, by jej dodać
                    otuchy. Od dawna rzecz planowana, itp.

                    Ja chętnie wyjdę naprzeciw, tylko wolałabym po tej godzince z siostrą i wtedy
                    dłużej, i na bardziej spokojnie :)

                    A najbardziej rozwalające było to, że on mi sam z siebie obiecał, że będzie
                    krótko. To było tak na uspokojenie, żebym nie musiała się za długo z nim męczyć.
                    Taki troskliwy ;)
                    Czy nikt nie widzi dowcipu?
                    • ultraviolet6 Re: Kapitalna historia 05.06.09, 19:51
                      Tak....widzimy dowcip... <ziew>
            • mayenna Re: Kapitalna historia 06.06.09, 07:42
              Ale szybkiego numerka nie będzie, co to to nie. ;) ;)

              Dlaczego? Nie można mu zrobić przyjemności? Po powrocie będziecie
              mieli czas więc ja bym się wtedy przypomniała...
              Wydaje mi się, że chłop też człowiek i czasem fajnie zrobić mu
              przyjemność....
    • bugmenot2008_2 Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 18:40
      standard, babie nie dogodzisz, a ty jestes egoistka i szukasz dziury w calym
      • cytrynka_ltd Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 18:46
        a, ty nie jesteś egoistą?
        gdyby szanował jej uczucia, to postarałby się i wybrałby lepszy czas.
        ale, tak to jest z małolatem, który ma przedwczesny wytrysk.
      • stinefraexeter Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 18:50
        bugmenot2008_2 napisał:

        > standard, babie nie dogodzisz, a ty jestes egoistka i szukasz dziury w calym

        Masz rację. Dam mu sie spuścić z krzyża, a potem dokończę za niego palcami w
        samochodzie :P

        A w ogóle wątek był o czymś innym:
        o tym, że okazało się, że wg mojego faceta seks dla mnie to zawracanie głowy. A
        że jest troskliwy, to obiecał, że uwinie się raz dwa ;)
        • adaria38 Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 18:58
          żeby nie cierpieć, a mieć też przyjemnośc z tej "minuty" , to się nakręć
          emocjonalnie już wczesniej żeby być gotową - i sprawa zalatwiona :)

          i nie wulgaryzujcie tak życia rzyganiem i spuszczaniem, bo po co?
          • stinefraexeter Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 19:03
            Emocjonalnie będę nakręcona, z tym akurat problemu nie będzie.
            Tylko co to jest marna minutka? ;)

            A mój facet, jak widać, uznał, że się ucieszę i będę miała zwierzaka i jego
            wstrętną chuć z głowy przez resztę wieczoru ;)
            • adaria38 Re: Tym razem ja o facecie 05.06.09, 19:05
              No wiesz. W końcu kobietą jesteś, Twoja obowiązkowa norma to migrena w takich
              przypadkach ;)
            • bugmenot2008_2 Re: Tym razem ja o facecie 08.06.09, 12:02
              no wlasnie, najwyrazniej nie zrozumialas za pierwszym razem: wyolbrzymiasz i
              szukasz dziury w calym ale tak to juz z wami jest wiec nie mozna sie za kazdym
              razem przejmowac waszym stekaniem :P
              • minotaur79 Re: Tym razem ja o facecie 08.06.09, 14:25
                bugmenot2008_2 napisał:

                > no wlasnie, najwyrazniej nie zrozumialas za pierwszym razem: wyolbrzymiasz i
                > szukasz dziury w calym ale tak to juz z wami jest wiec nie mozna sie za kazdym
                > razem przejmowac waszym stekaniem :P

                Przeczytałem całą historię i kompletnie nie rozumiem, o co ci chodzi.
                Wyszła z tego śmieszna historia, mam nadzieję, że jej facet załapał co palnął.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka