dylemat konczacego studia - nieudacznictow? ;-)

07.06.09, 20:42
hej,

wyprowadzic sie czy nie? ...zbliza sie magiczna data zostanie
nieudacznikiem
!

koncze studia, pracuje. Niedlugo skoncze 24 lata, mieszkam z
rodzicami pod miastem i dojezdzam codziennie do pracy, na uczelnie
(tam akurat rzadko) stojac w korkach. Mimo ze wiecej stoje w korkach
niz jade, to i tak na paliwo wydaje duzo mniej niz na wynajecie
kawalerki. Rodzicom sie nie dokladam, co zarobie to moje, wiec
korzystam z darmowego mieszkania i inntch bajerow, bo choc malo w
domu jej, to czasem z lodowki skorzystam.

Pytanie: skorzystac jeszcze troche z takich darmowych wygod i
odlozyc troche kasy, zeby potem moc kupic cos swojego

czy wyprowadzic sie, co skonczy sie tym, ze mimo relatywnie dobrych
zarobkow za wiele sie odlozyc nie da i perspektywa fajniejszego
samochodu/mieszkania itp sie oddali.

pokoju nie wynajme itd, nie nadaje sie na takie cos.

no ale nieudacznikiem zostac nie chce, wiec trzeba sie wyprowadzic.
dziekuje forum, bo dzieki Wam unikne tego losu!


    • sundry Re: dylemat konczacego studia - nieudacznictow? ; 07.06.09, 20:46
      Na twoim miejscu poradziłabym się rodziców,to też w końcu ich sprawa
      i są lepiej zorientowani od nas.
      • s3tonline Re: dylemat konczacego studia - nieudacznictow? ; 07.06.09, 20:55
        hehe, no u mnie to w domu jest jakos tak, ze od czasu jak mialem
        nascie lat to czesciej ja bylem zmuszany (nie doslownie, ale tak
        wychodzilo...) do radzenia niz mi radzono, rodzicom to rybka, nie
        wypedzaja mnie, problemow im specjalnych nie robie bo i tak rzadko
        kiedy w sumie jestem w domu. + ja mam inne poglady na zycie, im to
        sie by marzylo, zebym wreszcie znalazl sobie "porzadna dziewczyne",
        najlepiej ta, ktora mama ma na oku i takie tam :P
    • winomusujace Re: dylemat konczacego studia - nieudacznictow? ; 07.06.09, 21:34
      Ja bym się wyprowadziła, żeby zakosztować samodzielności przez duże
      S. Zobaczysz jak to jest mieszkać sam na sam, jak prowadzi się dom.
      Myślę że to fajne doświadczenie przed zamieszkaniem w przyszłości z
      jakąś kobietą i jest dużą szkołą odpowiedzialności. Pomimo że jak
      się już zarabia to się człowiekowi wydaje że jest dorosły i
      samodzielny, wd mnie ten moment następuje dopiero jak wyprowadzisz
      się z domu.

      pozdrawiam i powodzenia.
    • mahadeva Re: dylemat konczacego studia - nieudacznictow? ; 07.06.09, 23:56
      to zalezy od Ciebie czy chcesz sie usamodzielnic czy mieszkac z mama
      • s3tonline Re: dylemat konczacego studia - nieudacznictow? ; 08.06.09, 00:05
        mahadeva napisała:

        > to zalezy od Ciebie czy chcesz sie usamodzielnic czy mieszkac z
        mama

        pytanie o to, na jakim poziomie, jak sie pomecze jeszce troche to
        odloze kase i bede mogl wziasc mniejszy kredyt na lepszych warunkach
        i kupic cos swojego, licze ze ceny jeszcze troche znormalnieja itp.

        jak zaczne wynajmowac juz teraz to za wiele nie odloze, bo choc zle
        nie zarabiam to jednak kawalerka + utrzymanie + wszystkie inne
        koszty ktorych teraz nie mam...

        wiec sie usamodzielnie szybciej, ale na gorszym poziomie i skok na
        ten lepszy odlozy mi sie w czasie.

        za duzym materialista chyba jestem i za szybko chce miec za duzo. :P
Pełna wersja