Dodaj do ulubionych

Marzenia...

25.06.09, 14:17
Marzenia te małe i te duże, te łatwe do spełnienia i te przy
którzych trzeba się wysilić.
Gonicie za nimi?
Ile jesteście w stanie poświęcić aby spełnić swoje/wasze marzenia?
A może należycie do tej grupy ludzi szczęsliwych, którzy każde
marzenie sie spełnia?
Obserwuj wątek
    • w_miare_normalna Re: Marzenia... 25.06.09, 14:19
      Ja mam dla wielu ludzi błache marzenie,ale dla mnie na dzień
      dzisiejszy jest ono nie do spełnienia.
      Marze o wyjeździe do Egiptu choćby na 7 dni.
      Jedno marzenie spełniłam-mam samochód taki o jakim marzyłam.
      Nie należę do osób,które za wszelką cenę gonią za marzeniami,a raczej
      do ich spełnienia.Jak będą finanse to marzenie się spełni,ale nie za
      wszelką cenę,na razie pozostaje mi marzyć :))
    • 0riana Re: Marzenia... 25.06.09, 14:24
      Sczerze mowiac, to ja troche boje sie marzyc. Choc zabobonna nie jestem to mam
      wrazenie ze wszystko o czym marzylam (przez co rozumiem wizualizowanie sobie
      pzred oczyma wyobrazni) nie spelnialo sie. Wiec tego tak doslownie nie robie.
      Ale oczywiscie marza mi sie przerozne podroze, powrot do Polski, dom z ogrodem,
      ucieczka z uczelni jak najdalej od moich promotorow (to z tych bardziej
      dlugofalowych ale realnych)
      Marzy mi sie tez to, zeby ludzie byli bardziej ludzcy, ot tak w codziennych
      sytuacjach (chociaz o czym wtedy pisalibysmy na forum :-D) - to oczywiscie mniej
      realne.
      Marzy mi sie to, zeby dostac w koncu stypednium (gospodarowanie kasa ktora
      dostaje sie co 3 miesiace wymaga wielkich zdolnosci menadzerskich i w tej chwili
      jestem na debecie :-D) - to jak najbardziej realne i powinno sie ziscic do konca
      czerwca :-)
      • martola80 Re: Marzenia... 25.06.09, 14:33
        Ja nie gonię za marzeniami. Raz za wszelką cenę jedno zrealizowałam i dostałam
        po tyłku na całe życie. Marzenia dodają mi skrzydeł i podpowiadają w którą
        stronę iść przy podejmowaniu decyzji, ale trzeba tez umieć docenić co się ma.
        Teraz bardziej dostosowuję marzenia sytuacji niż sytuację do marzeń.
        • pikapikaczu Re: Marzenia... 25.06.09, 14:43
          moje marzenia jak na razie spełniają się ale pewnie dlatego że są takie
          zwyczajne, ludzkie (no jest jedno marzenie... ale ono ma słabe szanse na
          spełnienie <chociaż kto wie, kto wie..>, czyli spotkać prawdziwego rycerz Jedi)i
          dlatego że dopiero zaczynam je realizować. Czyli ostatnio wyprowadzka od
          teściowej. Marzyłam że będzie to najpóźniej 1 czerwca i proszę .. udało się :)
          Wiem że czeka mnie dużo porażek ale widocznie nie wszystkie marzenia muszą się
          spełnić, b o czym byśmy wted marzyli..


          Fajny wątek :D
          • kobieta1985 Re: Marzenia... 25.06.09, 14:50
            mi się spełniło tylko jedno marzenie, urodziłam dziecko, zdrowe i w dodatku dziewczynkę, a ogólnie nie idzie mi w życiu, wiem że powinnam dziękować że mam gdzie mieszkać, na kasie nie śpię, ale mam od pierwszego do pierwszego, nikt w mojej rodzinie nie jest ciężko chory i tyle. w sumie to nie jestem zbyt szczęśliwa w małżeństwie, mieszkam w śród ludzi za którymi nie przepadam i którzy nie przepadają za mną, nie jestem ładna, nie mam pracy, cóż pocieszam sie tym że moja córeczka jest prześliczna i zrobię wszystko aby ona miała to czego ja nie mam.
            • pikapikaczu Re: Marzenia... 25.06.09, 15:00
              jeśli 1985 to rok urodzenia, to jesteś jeszcze młoda głowa do góry będziesz
              szczęśliwa, nie tak ciągle <bo wtedy szczęście nie miałoby sensu) ale tak na
              chwilkę codziennie :D
              • 0riana Re: Marzenia... 25.06.09, 15:07
                pikapikaczu napisała:

                > jeśli 1985 to rok urodzenia, to jesteś jeszcze młoda głowa do góry będziesz
                > szczęśliwa, nie tak ciągle <bo wtedy szczęście nie miałoby sensu) ale tak n
                > a
                > chwilkę codziennie :D

                To tak troche a propos:
                micah.wrzuta.pl/audio/0Pq6X0H1Rs0/robert_kasprzycki_-_mam_wszystko_jestem_niczym
    • grudniowa.ja Re: Marzenia... 25.06.09, 15:13
      "Miliony marzą o nieśmiertelności, równocześnie nie wiedząc, co ze sobą zrobić w
      deszczowe niedzielne popołudnie."
      — Susan Ert

      Żeby wynaleziono skuteczny lek na raka pod każdą nawet najbardziej złośliwą
      postacią. Może kiedyś komuś się uda :)

      • just-for-fun Re: Marzenia... 25.06.09, 15:15
        Rewelacyjne zdanie!
    • skarpetka_szara Re: Marzenia... 25.06.09, 15:49
      a ja marze o wygraniu w lotto! :) Czasami jak mi zle, to wyobrazam
      sobie ze wygrywam duzo, duzo kasy, i wypinam sie na prace i robie
      sobie kilku-letnia wycieczke po calym swiecie. Dodam ze nie gram w
      lotto - kupuje tylko pod impulsem jakies dwa razy do roku. Ale
      pomarzyc mozna.

      A takim bardziej realnym marzeniem dla mnie jest pojechac do
      Islandii na przynajmniej 2 tygodnie. Z tego co widze nie bedzie to
      napewno mozliwe do 2011 roku. a potem zobaczymy. :(
    • marylin.monroe77 Re: Marzenia... 25.06.09, 20:00
      Mam marzenia i niektóre się spelnily, a nad resztą pracuję. Czasem
      nie jest łatwo, ale nigdy nie rezygnuję i jestem w stanie wiele
      poświęcić nawet wtedy, gdy wiele mnie to kosztuje. Po prostu nie
      byłabym w stanie żyć - gdybym zrezygnowała z walki o marzenia.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Marzenia... 25.06.09, 21:33
      Wierze, ze wiele zalezy od nas samych, wiec marzenia sie moga zisicic. Ale nie
      mam marzen w dziedzinie zdobycia jakis dobr materialnych, Wiadomo, chcialabym
      zyc przyzwoicie i pracowac mniej, zeby miec czas na czytanie ksiazek, wiecej
      rozmow z przyjaicolmi, sport, spacery, konferencje, filmy i koncerty.
      Marze tez czasem o roznych facetach i mam mmarzenia erotyczne;)
      generalnie staram sie zrealizwoac, jak najwiecej sie da, ale samymi marzeniami
      tez sie ciesze;)
    • vandikia Re: Marzenia... 25.06.09, 21:35
      kiedyś dla marzeń poświęciłabym wszystko

      ale wiecej łez wylano nad spełnionymi podobno niż nad
      niespełnionymi ;)
    • jane-bond007 Re: Marzenia... 25.06.09, 21:37
      czasami o czyms marze zwykle przed snem, widze to i sie ciesze
      zasypiajac a potem okazuje sie ze to do mnie przychodzi :)

      wazne zeby nie robic nic na sile
      • just-for-fun Re: Marzenia... 26.06.09, 10:04
        Nic na sile? Tak uważasz? Przecież wtedy część marzeń nie zostanie
        spełniona, bo nie będziemy starali sie ich spełnić.
        • martola80 Re: Marzenia... 26.06.09, 10:38
          tak, bardzo pięknie to jane ujęła.
        • grudniowa.ja Re: Marzenia... 26.06.09, 11:14
          nic na siłę... czyli nie po trupach do celu.
          ja też tak uważam.
          spełnienia marzeń kobitki! :)
        • jane-bond007 Re: Marzenia... 27.06.09, 12:03
          just-for-fun napisała:

          > Nic na sile? Tak uważasz? Przecież wtedy część marzeń nie zostanie
          > spełniona, bo nie będziemy starali sie ich spełnić.

          tez mi marzenie i szczescie jesli do jego spelnienia musze
          kombinowac, rezygnowac z czegos i w sumie wybierac lepsze zlo

          jesli czegos nie mam a chce to czekam az to przyjdzie np. nie staje
          na glowie zeby poleciec na Hawaje (hehe) w tym roku, nie bede brac
          kredytu, prosic o urlop w pracy itd bo za duzo klopotu niz kozysci,
          marzenie mam wiec i polece w przyszlym roku lub w przszlych latach,
          los tak mi sie ulozy ze bedzie mi latwiej, teraz nie czas na to
      • twojabogini Re: Marzenia... 26.06.09, 11:42
        jane-bond007 napisała:

        > czasami o czyms marze zwykle przed snem, widze to i sie ciesze
        > zasypiajac a potem okazuje sie ze to do mnie przychodzi :)
        >
        > wazne zeby nie robic nic na sile

        Działa u ciebie tak ze wszystkimi marzeniami? Bo u mnie z takimi
        drobniejszymi rzeczami najczęściej. Na spełnienie większych marzeń
        jednak muszę troszkę się postarać...Z drugiej strony to te małe jak
        się ziszczą sprawiają mi najwięcej radości...
        • jane-bond007 Re: Marzenia... 27.06.09, 11:57
          nie ze wszystkimi ale wydaje mi sie ze dzieki temu latwiej mi
          przychodzi spelnienie tych wiekszych ;) moze chodzi o to ze sie
          nastawiam pozytywnie i jezeli toche musze szczesciu dopomoc ;) to
          nie jest to juz jakims wysilkiem i poswieceniem
    • alba27 Re: Marzenia... 26.06.09, 11:36
      Ja wierzę w spełnienie marzeń... te takie z głębi serca zawsze się
      spełniają....ale najpierw trzeba wierzyć. ja wierzę a potem zdarza
      mi się płakać ze szczęścia, że wszystko ułożyło się po mojej myśli,
      mimo przeszkod, które pierwotnie wydawały się nie do pokonania...
      Wiara czyni cuda!
    • twojabogini Re: Marzenia... 26.06.09, 11:39
      Świetny temat :) Lubię marzyć i mam duzo marzeń. Dużo malutkich,
      trochę średnich i parę gigantycznych.

      Moje drobne marzenia często spełniają się same, bez mojego wysiłku...
      Bywa to zabawne. Jako dwunastolatka lubiłam słuchać "Nothing else
      matters" Metalliki. Wyobrażałam sobie, że jestem na koncercie, grają
      ten kawałek, podchodzi do mnie nieznajomy, koniecznie przystojny i
      długowłosy chłopak i zaczyna bez słowa ze mną tańczyć, tuli mnie
      tuli, na koniec piosenki całuje długo i romantycznie i potem bez
      słowa odchodzimy każde w swoją stronę.
      Z czasem o tym zupełnie zapomniałam. Aż po wielu latach znalazłam
      się w Chorzowie na koncercie (w sumie jako hm.. w miarę dojrzała
      kobieta, matka, w jako tako stabilnym związku). Zaczęli grać ten
      kawałek, podszedł do mnie chłpopiec-mężczyna - tak tak - długie
      blond włosy, chłopięca uroda. Coś mi błysnęło w pamięci...Pod koniec
      boskiego tańca przytulańca przestraszyłam się, że zacznie potem ze
      mną rozmawiać i będę się musiała tłumaczyć. Ale zachował się jak
      należy - pocałunek, koniec piosenki i rozeszliśmy się każde w swoją
      stronę.
      Gdyby to wszystko przytrafiło mi się jako nastolatce byłabym
      oszalała ze szczęścia. A tak...troszkę się uśmiałam, troszkę
      poczułam się znów nastolatką...ale swój urok to miało :)

      "Jeśli bogowie chcą nas zniszczyć, spełniają nasze marzenia."
      • just-for-fun Re: Marzenia... 26.06.09, 11:45
        Fajna przygoda:).
    • just-for-fun Re: Marzenia... 26.06.09, 11:47
      A marzenia z dzieciństwa - "chce zostać piosenkarką", "chcę być
      lekarzem" - te również Wam się spełniły?

      Moje niestety nie, ale to dobrze, bo chciałam być kierowcą
      śmieciarki, hehe/
      • twojabogini Re: Marzenia... 26.06.09, 13:17
        just-for-fun napisała:

        > A marzenia z dzieciństwa - "chce zostać piosenkarką", "chcę być
        > lekarzem" - te również Wam się spełniły?
        >
        > Moje niestety nie, ale to dobrze, bo chciałam być kierowcą
        > śmieciarki, hehe/

        A ja jak miałam trzy lata to panią na poczcie (fajnie stukały
        pieczątkami) a potem to kurtyzaną, bo mi sie kojarzyło słowo z
        bardzo elegancką, piekną i poważaną kobietą... ;)

        No i się częściowo spełniło ;) jestem piękna, poważana i (bywa)
        elegancka ;)) Dobrze, że w tej lepszej części się spełniło,
        zanudziałabym się na poczcie, a na kurtyzanę za pyskata jestem :)
    • mayenna Re: Marzenia... 27.06.09, 12:08
      Jestem na takim etapie, że muszę znależć inne marzenia niż te
      dotychczasowe.
      Mam jedno, niespełnione i chyba juz tak zostanie - chciałabym
      pojechać do Paryża z kimś kto go doskonale zna.
      Jak to napisałam, to przyszło mi do głowy, że wystarczyło by kupić
      wycieczkę z renomowanym przewodnikiem, ale to nie o to chodzi:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka